200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Torunia

12.03.10, 11:51
czy to nie jest prostsze?

warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6790297,Na_Bemowie_beda_zbierac_psie_kupy_odkurzaczami.html
    • jaziun Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 12:15
      Załóżmy, że pies wyprowadzany jest 3 razy dziennie. Mamy wynik: 45 tys. kup.
      Powiedzmy, że połowa mieszkańców kupy sprząta (co jest mało prawdopodobne).
      Czyli 22,5 tys - 33 mandaty = 22 467 winnych, nieukaranych. Panie Naczelniku
      Wydziału Organizacyjnego jest się czym chwalić. Zdaję sobie sprawę, że nie
      wszystkich możemy upilnować, ale czy wynik 384 interwencji w skali roku nie
      powinien być co najmniej 15 razy większy? Wstydziłbym się pochwalić takim
      rezultatem. Ale to nie pierwszy raz nie egzekwuje się przestrzegania prawa przez
      Waszą jednostkę. W tydzień wystawiłbym więcej mandatów niż Wy w rok. To samo z
      nieprawidłowym parkowaniem na starówce i k. WSB. Ale to ja jestem
      przewrażliwiony i za dużo wymagam. Chodnik służy jako "parkownik" i w dodatku
      jest za przeproszeniem cały obsrany - ale to przeze mnie, faceta który nie ma
      samochodu ani psa.
      • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 14.03.10, 19:56
        jaziun napisał:

        > Załóżmy, że pies wyprowadzany jest 3 razy dziennie. Mamy wynik: 45 tys. kup.
        > Powiedzmy, że połowa mieszkańców kupy sprząta (co jest mało prawdopodobne).
        > Czyli 22,5 tys - 33 mandaty = 22 467 winnych, nieukaranych. Panie Naczelniku
        > Wydziału Organizacyjnego jest się czym chwalić. Zdaję sobie sprawę, że nie
        > wszystkich możemy upilnować, ale czy wynik 384 interwencji w skali roku nie
        > powinien być co najmniej 15 razy większy? Wstydziłbym się pochwalić takim
        > rezultatem. Ale to nie pierwszy raz nie egzekwuje się przestrzegania prawa prze
        > z
        > Waszą jednostkę. W tydzień wystawiłbym więcej mandatów niż Wy w rok. To samo z
        > nieprawidłowym parkowaniem na starówce i k. WSB. Ale to ja jestem
        > przewrażliwiony i za dużo wymagam. Chodnik służy jako "parkownik" i w dodatku
        > jest za przeproszeniem cały obsrany - ale to przeze mnie, faceta który nie ma
        > samochodu ani psa.

        Tak ściśle mówiąc pies załatwia się raz dziennie rzadko dwa.
    • degren 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Torunia 12.03.10, 12:24
      To chyba jakaś bzdura, 200 ton kup miesięcznie w takim małym Toruniu? Ostatnio
      rozwiązywałem na gazecie.pl Kupoquiz i wyszło w nim, że warszawskie psy
      zostawiają dziennie 5,5 tony kup. Daje to miesięcznie 165 ton. Jak to możliwe,
      ze w Toruniu jest ich aż o 35 ton więcej niż w Warszawie. Czyżby nasze psy
      więcej srały?
      • hecer Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 14:54
        faktycznie, też rozwiązywałem ten quiz (i na to pytanie odpowiedziałem źle:)

        200 ton to przesada.

        W Warszawie 5.5 tony dziennie. U nas 200 ton miesięcznie, 6.5 tony dziennie.

        Proporcje liczby ludności Wawa-Tor to ok 1:10.

        Szmak oszalał?
      • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 14.03.10, 19:57
        degren napisał:

        > To chyba jakaś bzdura, 200 ton kup miesięcznie w takim małym Toruniu? Ostatnio
        > rozwiązywałem na gazecie.pl Kupoquiz i wyszło w nim, że warszawskie psy
        > zostawiają dziennie 5,5 tony kup. Daje to miesięcznie 165 ton. Jak to możliwe,
        > ze w Toruniu jest ich aż o 35 ton więcej niż w Warszawie. Czyżby nasze psy
        > więcej srały?


        Bo ten człowiek uważa że każde wyjście z psem to kupa. Nie umie liczyc.
    • nslaw Zaleski lubię was. 12.03.10, 12:24
      Billboardami i ulotkami magistrat chce walczyć z psimi kupami na chodnikach i
      trawnikach. Zapowiada też częstsze kontrole straży miejskiej miejsc, gdzie
      wyprowadzane są psy. Ale municypalni do wlepiania mandatów się nie kwapią
    • nika_j Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 13:01
      Może i prostsze, ale całkowicie zwalnia ludzi z obowiązku sprzątania po sobie (i
      swoim psie).
      • jakubovski Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 14:33
        kupa rules!

        amordercato.blox.pl/html
    • zawsze.torunczyk Kasa leży na ulicy- moje obliczenia 12.03.10, 13:32
      Drogi Komedancie Straży Miejskiej. Czcigodni władcy prastarego
      Torunia!!! Boski Prezydencie Zaleski.

      Kasa w Toruniu leży na ulicy pod postacią kup i to większa niż w
      przypadku nieprawidłowo zaparkowanych aut.

      Policzmy:

      Mandat za niesprzątanie po psie to 400zł a za złe parkowanie 100zł.
      Łatwo obliczyć że 1 pies = 4 auta i mniej roboty z blokadami!!!

      Niech co 10 Torunianin posiada psa- jesteśmy narodem psiarzy. Daje to
      liczbę 20500 psów w mieście. Zakładamy zgodnie z prawdą że NIKT nie
      sprząta po pieseczku. Ukarajmy mandatem 400zł zaledwie co drugiego
      właściciela:

      10250 X 400= 4100000 (słownie cztery miliony sto tysięcy) PLN

      Niech się grubo mylę i niech co 20 Toruniak posiada pieseczka. Nadal
      karajmy połowę posiadaczy.

      5125 X 400=2050000 (słownie dwa miliony pięćdziesiąt tysięcy PLN)
      CZYSTEGO ZYSKU W KASIE MIASTA!!!- Czy stać nas abyśmy zrezygnowali z
      tak astronomicznych kwot??

      Karać można codziennie nawet 3 razy- tyle średnio wyprowadza się psa.
      Kasę na nawet 10 mostów można uzbierać w moment- wystarczy tylko
      chcieć. Wystarczy kilka lat i mostów będziemy mieli jak nad Sekwaną.

      Coś dla sanepidu!!!

      Zakładając wariant drugi (co 20 toruniak posiada pieska) i
      uśredniając masę psiej kupy do 150 g czyli 0,15 kg (to i tak maleńka
      kupeczka) za jednym zamachem 1537,5 kg psich kup ląduje przy jednym
      spacerze. Razy 3 spacery = 4612,5 kg.

      Codziennie naulicach Torunia w pesymistycznym obliczeniowo
      wariancie ląduje cztery tony sześćset dwanaście i półkilograma psiego
      gnoju nie licząc tysięcy litrów moczu!!!

      Powinno się was podać do prokuratury za bezczynność i sprowadzanie
      powszechnego niebezpieczeństwa epidemiologicznego na 200000 tyś
      miasto w centrum Polski!!!
      • jerzy_gw Re: Kasa leży na ulicy- moje obliczenia 12.03.10, 17:06
        zawsze.torunczyk napisał:

        > Niech się grubo mylę i niech co 20 Toruniak posiada pieseczka. Nadal

        Zakładając, że każdy pies ma właściciela oraz że prawdą jest, że psów jest 15 tys., to 1 pies przypada na ok. 14 mieszkańców.

        >
        > 5125 X 400=2050000 (słownie dwa miliony pięćdziesiąt tysięcy PLN)
        > CZYSTEGO ZYSKU W KASIE MIASTA!!!- Czy stać nas abyśmy zrezygnowali z
        > tak astronomicznych kwot??
        >
        > Karać można codziennie nawet 3 razy- tyle średnio wyprowadza się psa.

        Jeśli kary byłyby faktycznie tak wysokie i nieuchronne, to niedługo uświadczylibyśmy linczowania psów. Wtedy wkroczą odp. towarzystwa by psów bronić.

        Nie zmienia to faktu, że coś trzeba zrobić - byłbym za realnym ściąganiem podatków za psa (jeśli są niskie to można je podnieść) i przeznaczaniem ich na "odkurzanie".
      • wykidajlo2 Re: Kasa leży na ulicy- moje obliczenia 12.03.10, 20:26
        No tak, po zlikwidowaniu psiego "problemu" okaże się, że odpadki mięsne, które
        idą teraz do psiej karmy, pójdą w kiełbasy, bo tak taniej (utylizacja 1kg
        odpadów kosztuje tyle, co 1kg podłej wędliny). Czy nie myślałeś kiedyś, czemu w
        tzw. cywilizowanych krajach, gdzie psów mało wszystkie wędliny smakują podobnie?
        Pomyśl a skojarzysz.
        • spolecznie_nieobojetny Re: Kasa leży na ulicy- moje obliczenia 14.03.10, 12:26
          Pomyślałem i wymyśliłem!!!
          Jeżeli dobrze rozumiem "likwidację psiego problemu" to chodzi tu o likwidację
          zanieczyszczeń a nie psów :) Tak więc psy będą jadły tyle samo co wcześniej...
          Co do "linczu psów" - jeżeli "miłośnik zwierząt" z obawy przed sprzątnięciem po
          swoim pupilku będzie wolał go zliczować, to lepiej żeby taki człowiek nie miał
          nic wspólnego ze zwierzętami...
      • karola-pl Re: Kasa leży na ulicy- moje obliczenia 14.03.10, 20:02
        A policz człowieku ile twojego gnoju leci do rur i trafia do oczyszczalni a
        utrzymanie oczyszczalni kosztuje!
    • hecer Odkupienie! Czarne złoto. Kasa leży na ulicy! 12.03.10, 14:06

      Mój pomysł jest prosty - instalacja biogazowa!

      200 ton psich kup to wspaniałe paliwo - metan, główny składnik biogazu.

      Instalacje biogazowe powstają przy dużych fermach świń, krów, drobiu.

      Jedyny problem jaki mamy, to rozproszenie kup na dużym obszarze.

      Ale te kupy to żyła złota!
      • hecer Obliczenia 12.03.10, 14:32


        200 ton psich kup miesięcznie.

        Przyjmijmy 5 ton kup dziennie.


        www.biogaz.com.pl/index.php/kalkulator-biogazowy
        wybieramy "obornik bydlęcy" jako najbardziej zbliżony do kupy.

        Dodajemy do tego 3 tony wody (z którą nasze wodociągi nie mają co robić i
        dlatego ciągle podnoszą jednostkową cenę wody)

        Otrzymujemy 160 MWh energii elektrycznej i 240MWh energii cieplnej.


        To są oczywiście takie bardzo szacunkowe dane - faktycznie można uzyskać więcej
        energii, bo tu są dość ostrożne założenia chyba.

        Do mieszanki można oczywiście dorzucić odpady organiczne z kuchni, z żółtych worków.

        A także liście z parków.

        Kiszonkę kukurydzy.

        Odpady poubojowe z toruńskich i podtoruńskich rzeźni (w Lubiczu)

        Odchody kurze, kupy krowie, gnojownicę świńską i bydlęcą.

        W Różankowie jest duża ferma, zakłady mięsne.



        --------------------

        W Toruniu jest instalacja do spalania gazu śmieciowego - Biogaz Inwestor
        (którego stworzenie zawdzięczamy min. prezydentowi Wieczorkowi)

        Wystarczą tylko silosy - instalacja do "fermentacji" biogazu.

        Dzięki temu z kup otrzymujemy biogaz, który zawiera do 80% metanu, czyli gazu
        ziemnego (90% to metan).

        Gaz może służyć do spalania w kogeneracji - dzięki czemu uzyskujemy ciepło i
        energię elektryczną.

        Gaz może też służyć do napędzania autobusów na CNG.

        Mamy w Toruniu stację CNG, przy MZK.
      • nslaw Re: Odkupienie! Czarne złoto. Kasa leży na ulicy! 12.03.10, 14:58
        Tylko trzeba właścicieli psów zmusić do wyprowadzania psów na kompostownik.
        Wtedy kiedy srają gdzie popadnie , koszty wywozu przekroczą zysk ze spalania.
        Jestem za drakońskimi karami dla właścicieli srających "pupili".
        • hecer Re: Odkupienie! Czarne złoto. Kasa leży na ulicy! 12.03.10, 16:05
          ale ulice i tak musisz sprzątać.

          Wystarczy że MPO czy wydział zieleni, które mają czyścić ulice i parki zostały
          wyposażone w odkurzacze na kupy.

          I tak ulice starówki są brudne - nowy bruk a już jest brudny, nieumyty. To
          trzeba szorować.

          Na starych zdjęciach z Torunia widać ludzi z miotłami. Jak byłem mały to
          jeździły takie fajne szorowarki, które zamiatały ulice.
        • karola-pl Re: Odkupienie! Czarne złoto. Kasa leży na ulicy! 14.03.10, 20:05
          Tylko w całym Toruniu ustawic śmietniki do odpadów a nie tylko w nieznanych mi
          miejscach. Porażka
      • karola-pl Re: Odkupienie! Czarne złoto. Kasa leży na ulicy! 14.03.10, 20:02
        Popieram!!!!
    • hecer W kupie silni! 12.03.10, 14:55


      nie da się ukryć, w kupie jesteśmy najsilniejsi.

      200 ton miesięcznie w Toruniu (6.5 tony dziennie).

      W dziesięciokrotnie większej Warszawie 5.5 tony dziennie.

      Coś tu brzydko pachnie.
    • sselrats Sa przepisy i kary przeciwko zlodziejstwu, 12.03.10, 15:45
      nawet wiezienie - a zlodziejstwo sie szerzy.

      Przepisami i karami psich kup sie nie zwalczy. Na to trzeba innej
      kultury - czyli sprawa beznadziejna.
    • caragena 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach miasta 12.03.10, 16:05
      I tak,kawałek po kawałku, w imię szczytnych lub estetycznych celów, z
      uśmiechem na ustach i przy ogólnym przyklasku oddajemy władzom swoją wolność.

      Nie trzeba do tego rewolucji, milicji i czystek. Oddamy ją sami, z radością i
      bez sprzeciwu.

      Do zobaczenia w lepszym, czyściejszym, jedynym prawomyślnym świecie za 20 - 50
      lat.

      Bawcie się dobrze!
      • sselrats Swietne spostrzezenie 12.03.10, 17:27
        Ludzie sami az sie prosza, zeby ich kontrolowac. Dajcie nam
        przepisy, dajcie nam kary. Nikt nie mowi: od dzisiaj bede zbiereac
        kupy po moim psie - nawet jak nikt nie da mi torebek (mam swoje)ani
        jak nie ma kosza po drodze (wyrzuce w domu). Mentalnosc
        panszczyzniano-feudalna.
      • dom321 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 12.03.10, 17:59
        WTF? Karanie za obsrywanie trawników nazywasz zamachem na wolność!?
        • sselrats Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 12.03.10, 19:09
          Karanie nie jest zamachem na wolnosc. Ale proszenie innych zeby nas
          ukarali jest oddawaniem wolnosci.
          • zweglony_pazur bzdura nad bzdury 12.03.10, 19:47
            sselrats napisał:

            > Karanie nie jest zamachem na wolnosc. Ale proszenie innych zeby nas
            > ukarali jest oddawaniem wolnosci.

            nawet w tzw. "społeczeństwie kontraktowym" bazującym na ideach leseferyzmu, czy jak kto woli libertarianizmu, anarchokapitalizmu itd. są ustalone ściśle określone warunki funkcjonowania danej grupy. społeczność taka wynajmuje prywatną policję, a ta egzekwuje ustalone reperkusje. wszystko jest ustalane pomiędzy stronami za zgodą stron umówy. różnica między takim modelem a modelem gdzie służba jest tzw. "państwowa" jest taka, że w wypadku braku wykonywania obowiązków, do których zobowiązała się strona biorąc za to kasę (taka straż miejska) druga strona może sobie zmienić wykonawcę takiej usługi na lepszego.
            leseferyzm jest jak najbardziej wolnościowy.
            jeśli nie odpowiadają ci warunki określone przez grupę (na danym terenie), możesz sobue wybrać do zamieszkania społeczność uwielbiającą taplać się w gównie.
            • sselrats Re: bzdura nad bzdury 12.03.10, 20:11
              Przepisy i kary niewiele dadza. W Polsce zlodziejstwo jest karalne a
              kwitnie az tylko - za cichym poparciem czesci spoleczenstwa.
              forum.gazeta.pl/forum/w,902,108566433,108570705,Re_Uwaga_na_pr
              omocje_paliwa_Kosztuje_2_5_zl_al.html
              Bedziemy mieli i kary i podatki i kupy jak teraz.
          • dom321 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 12.03.10, 19:50
            Proszę innych, żeby karali obsrywających trawniki. Tak samo jak proszę, żeby
            karali np. kieszonkowców albo gwałcicieli. Po co to bredzenie o wolności??
      • annika.h wolność to brodzenie w odchodach? 12.03.10, 19:52
        prośby ani groźby na Polaków nie działają, więc może kary finansowe odniosą skutek.
    • seiendes Skatologiczna alternatywa 12.03.10, 16:10
      Przydałby się przepis pozwalający osobie przyłapanej na omawianym wykroczeniu
      na wybór: mandat za 500 zł albo świadczenie w postaci nieodpłatnego sprzątania
      psich kup z określonego odcinka chodnika/trawnika. Recydywistów rzucałoby się
      na trudniejsze/dłuższe odcinki. W ciągu paru miesięcy moglibyśmy jeść z chodnika.

      Ech, marzenie ściętej głowy. ZUSi inne organy dzielnie stawiłyby opór takiemu
      kryptoniewolnictwu. Zapach psiej kupy to przecież boska woń obywatelskich praw
      i wolności!
    • altocellist trzymanie psa w mieście to patologia 12.03.10, 16:26
      Potrzebę posiadania psa w mieście ma albo ktoś o wieśniaczej albo o
      pseudo-wielkopańskiej naturze. Po co taki kondel? Ani na polowanie, ani do
      pilnowania domu. Tylko śmierdzi, śmieci, żre i wali kupy w przestrzeni
      publicznej. Nauczcie psy walić kakę do kuwety, jak to robią szanujące siebie i
      innych koty.
      • wykidajlo2 Re: trzymanie psa w mieście to patologia 12.03.10, 20:27
        Zrozumiesz, gdy Twoje chowane w sterylnych warunkach dzieci dostaną alergii a
        następnie astmy.
        • swinton Zycze ci by Twoje dzieci bawily sie tymi kupami. 13.03.10, 09:10
          I bierz przyklad z gwiazd ktore uzywaja Botoxu.
          Moze te kupy beda dobre na cere i zmarszczki.
          • wykidajlo2 Re: Zycze ci by Twoje dzieci bawily sie tymi kupa 13.03.10, 14:46
            Moje dzieci wychowały się z psami. Mają odpowiednio 36 i 32 lata i są zdrowsze
            od rówieśników wychowanych w sterylnych warunkach.
            • karola-pl Re: Zycze ci by Twoje dzieci bawily sie tymi kupa 14.03.10, 20:26
              Ma Pani racje wszyscy czepiają się psów ale nie popatrzą na swoje dzieci które
              ciągle im chorują nie przez psie kupy tylko konserwanty w jedzeniu i
              zanieczyszczone środowisko. Ale cóż zrobili nagonkę a głupcy wierzą.
        • karola-pl Re: trzymanie psa w mieście to patologia 14.03.10, 20:22
          Alergii nie nabywa się od tak sobie, nie zarażamy się nią jak katarem.Alergi możemy nabyc dzięki naszemu"czystemu środowisku"(zanieczyszczone powietrze, konserwanty w pożywieniu, pestycydy itp. lub możemy dziedziczyc. Według najnowszych badań dziecko chowane ze zwierzętami posiada mniejsze ryzyko dostania alergii niż te które ze zwierzętami nie miało nic wspólnego. Jeżeli dziecko nie jest alergikiem jest minimalne prawdopodobieństwo, że nabędzie astmy oskrzelowj.
      • karola-pl Re: trzymanie psa w mieście to patologia 14.03.10, 20:15
        A srające koty w piaskownicach i roznoszące toxoplazmoze to co ? wielką kuwetkę
        piaskownicę sobie znalazły. Lepiej nie porównujmy inteligencji kota do psa. Kot
        też źre, alergizuje na maxa, sra w piaskownicach no chyba, że go zamkniesz i
        nigdy nie wypuszczasz to rzeczywiście załatwia się w kuwecie. Biedny kot całe
        życie w zamknięciu pozbawiony świeżego powietrza, czy to jest w naturze kota?
        Hmm odpowiedzmy sobie na to pytanko?
    • saetia Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 16:55
      Nie, nie jest, bo na zakup odkurzaczy idą pieniądze podatników. Skora nie mam
      psa, to może służby sprzątające miasto przyjdą posprzątać mi mieszkanie?
      • hecer Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 16:57
        jak ktoś nie ma samochodu, to płaci na ulice.

        Jak nie ma dzieci, to płaci podatki na szkoły publiczne.

        Można podnieść podatek od psa.
        • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 20:09
          No a podatek 22% VAT od karmy dla psów, w skali roku to w Polsce około miliarda
          złotych. Co się z nim dzieje?
          • zweglony_pazur Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 23:02
            wykidajlo2 napisał:

            > No a podatek 22% VAT od karmy dla psów, w skali roku to w Polsce około miliarda
            > złotych. Co się z nim dzieje?

            jest wydawany na takie rzeczy jak na przykład kampania "pokochaj psią kupę" w Toruniu za 150 tys. i miliony innych genialnych pomysłów dookoła nas.
            pieniądze lekką ręką rozsypywane przez urzędniczą łapę. można przepier..... bo "państwowe", czyli niczyje.
      • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 20:06
        Roczne wyżywienie psa to co najmniej 1000zł, podatek VAT płacony przy zakupie
        karmy w takim wypadku to 220zł. Tak więc nawet nie płacąc podatku od psa płaci
        się dość dużo od jego karmienia. W skali kraju jest tego podatku około miliarda
        zł rocznie. To na każde duże miasto wypada ok. 10 milionów, można za to
        spokojnie kupić owe odkurzacze i opłacić obsługę. No ale każda władza woli
        pieniądze przeżreć, tak jak w przypadku podatku od pojazdów, który po włączeniu
        do ceny paliwa miał służyć naprawie i budowie dróg. Koń jaki jest każdy widzi...
        • hecer Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 17:06
          > Roczne wyżywienie psa to co najmniej 1000zł, podatek VAT płacony
          > przy zakupie
          > karmy w takim wypadku to 220zł.

          na niektóre produkty VAT jest obniżony i wynosi 3% lub 7%. W tym roku ma jednak
          dojść do ujednolicenia stawek - do 7% lub 22%.

          Obniżona stawka dotyczy w tej chwili niektórych surowców nieprzetworzonych.

          VAT nie dochodem samorządów tylko budżetu państwa. Samorządy partycypują tylko w
          CIT i PIT, ale nie w akcyzie czy VAT. Choć z punktu widzenia podatnika jest to
          bez znaczenia.
      • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 14.03.10, 20:27
        Na oczyszczalnie ścieków też idą podatki!
    • darwena Oczywiście jest pewna metoda 12.03.10, 17:11
      Zabrońmy posiadania psów w miastach- są szkodnikami, które tylko i
      wyłącznie srają.. nie bójmy się - wygońmy gołębie (przecież srają na
      parapetach), koty, bo srają gdzie popadnie. Wylejmy wszędzie beton,
      wynajmijmy zamiatarki, które będą jeździć na okrągło i go czyścić-
      będzie pięknie- ani jednego pyłka, ani jednego brudku.
      • karola-pl Re: Oczywiście jest pewna metoda 14.03.10, 20:30
        Tak a może pozabijajmy wszystko co wydala? Co niektórym by odpowiadało!
    • conadeser 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach miasta 12.03.10, 17:38
      Co z nimi zrobic?
      Przeczytalem niedawno analize skutecznosci dostarczania pomocy
      zywnosciowej dla biednych krajow afrykanskich, z ktorej jasno
      wynikalo ze z kazdej tony jedzenia wyslanego do Afryki tylko 50 kg
      dociera do tych potrzebujacych. Reszta zostaje rozkradziona przez
      mafie po drodze. 950 kg ! znika.
      Wiec wysylajmy psie gowno. 200 ton miesiecznie!
      Po jakims czasie efekt bedzie znakomity, mafie zniecheca sie do
      kradziezy, a my zaoszczedzone na sanitarnym przetwarzaniu
      pieniadze bedziemy mogli uzyc na naszych biednych w Polsce.
      Nie na jedzenie, na uswiadamianie!
      Mowie o biednych intelektualistach, ktorzy nie moga zrozumiec, ze
      podstawowym obowiazkiem nawet najbardziej prymitywnego
      spoleczenstwa jest sanitarne deponowanie odchodow swoich i odchodow
      towarzyszacych im zwierzat.
    • conadeser Ten plakat? 12.03.10, 17:46
      czy nie za wczesnie na rozlepianie plakatow wyborczych?
    • isabelle30 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach miasta 12.03.10, 18:03
      Mieszkam w Warszawie, i mam psa. Sprzatam po nim zawsze - oprocz
      kupy pozostawionej w gestych krzakach o ktorej najczesciej nie wiem.
      Wiele innych znajomych psiarzy takze sprzata. Sprzatamy choc czesto
      do najblizszego kosza trzeba pojsc daleko - fajnie sie tak spaceruje
      ze smierdzacym workiem w reku wsrod ludzi, ale trudno.
      Z tych co nie sprzataja rzucaja sie w oczy - wlasciciele malych
      pieskow - bo ich piesek robi mala kupke, wiec to nie przeszkadza - a
      jaka to dla mnie roznica czy wdepne w duze czy male gowno? Najgorsi
      sa emeryci - pani, mnie tak trudni sie schylic - ale biec do
      autobusu i rozpychac sie lokciami maja sile! Matki malych dzieci -
      srajacych gdzie popadnie nawet na placu zabaw, sikanie wokol
      piaskownicy jest nagminne (sama mam male dziecko, ktore nigdy nie
      zrobilo kupy poza sedesem czy nocnikiem). No i oczywiscie tak zawne
      swiete krowy "patrole konne" - kilka razy dziennie sie pojawi taki
      patrol w naszym parku i jaki efekt? tony gowna na alejkach i
      trawnikach i to nie psiego....bynajmniej.
      Za kupe po spie mandat w wysokosci do 500zl - nigdy nie widzialam
      zeby komus zostal wlepiony, ile w takim razie powinno sie zaplacic
      za ludzkie gowno?
      Teraz fakt - wlasciciele psow dbajacy o swoich pupili odrobaczaja
      swoje psy 2 razy do roku -ich gowno jest "czyste"
      Matki malych dzieci nie odrobaczaja swoich dzieci nigdy - istna
      wylegarnia .....
      Juz nie wspomne o srajacych po krzakach wlasnie emerytach i
      pijakach. Ciekawe dlaczego to tym nikt nie mowi?
      • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 14.03.10, 20:32
        Popieram i pozdrawiam inteligentnego rozmówcę.
    • maciundo Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 19:17
      Wszystko racja tylko że w laskach w Toruniu nie ma koszy na śmieci. Wiec menele
      nie mają gdzie pustych flaszek wywalać a właściciele psów psich kup. Wiec apel -
      niech miasto przy wejściach do lasów postawi DUŻE kosze na śmieci np. 120 v 240
      na kułkach które były by opróżniane tak samo czesto jak kosze mieszkańców na
      danej dzielnicy czyli min 1x tydzień. Takie kosze można by pomalować w liście i
      napisać że na śmieci z lasku. np. taki kosz by mógł stać przy wejściu do lasku:
      Słowackiego/Konopnicka skrzyżowanie, koło wejścia i stacji Lukoil (róg
      Słowackiego i Lindego).
    • ja.ja222 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach miasta 12.03.10, 20:05
      Psie kupy to problem wszystkich miejscowosci. Kwestia kultury,
      wychowania właścicieli psów, którzy chyba takie łajno po sobie
      zostawiają w swoich mieszkaniach kub stając sie z wsiokow
      mieszczichami zapomnieli o kulturze. Bardzo mi się podoba, jak w
      miejscach wyprowadzania psów i zrobienia z tych miejsc latryny psiej
      bawią się dzieci właścicieli tych psów...i tak powinno być, odchody
      do odchodów.
      • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 12.03.10, 20:18
        Jeśli dziecko nawet zeżre psią kupę (byle pies był odrobaczony) to nic mu się
        nie stanie. Jeśli natomiast będzie w dłuższym czasie wdychać nieco bardziej
        stężone spaliny z samochodów, najpewniej zachoruje i umrze na raka. Jeśli w
        Toruniu jest 20000 samochodów i każdy spala miesięcznie 30 litrów, to powstaje
        przy tym ponad 1000 ton spalin. Tyle że ludek zaślepiony techniką żadnego
        zagrożenia w tym nie widzi.
        • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 14.03.10, 20:34
          Cenna uwaga
    • magdalian 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach miasta 12.03.10, 20:33
      Kampania kosztuje 150 tys. zł.I pieniądze te zostaną wydane na bilbordy i
      ulotki, które tak jak psie kupy będą walały się po chodnikach i trawnikach. A
      nie lepiej byłoby wydać tą całkiem sporą kwotę na zakup specjalnych pojemników
      na psie kupy? Mieszkam w Toruniu od urodzenia i jeszcze nigdy żadnego nie
      widziałam (nawet na Starym Mieście żadnego nie ma). Uważam, że jeżeli prawo ma
      być egzekwowane, to powinnyśmy mieć środki by go przestrzegać. Niech te 150
      tys. zł lepiej nasze władze przeznaczą na zakup w/w sprzętu i ustawią na
      każdym osiedlu w miejscach zwyczajowych spacerów. I wtedy dopiero karać za nie
      sprzątanie po pupilu.
      • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 14.03.10, 20:36
        Oczywiście ma Pani rację widzi się tylko złych psiarzy którzy nie chcą sprzątac
        po pieskach ale nie widzą tego że nie ma gdzie i w co sprzątac tych odchodów.
        Nagonka na maxa.
      • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 14.03.10, 20:39
        Mieszkam w bloku sama posiadam 2 psy z chęcią sprzątałabym po nich, ale
        problemem tu nie jest niechęc do sprzątnięcia po swoim psie, ale to że nasze
        służby nie potrafią stworzyc odpowiednich ku temu warunków tj. montaż
        odpowiednich śmietników niekoniecznie z woreczkami i rękawicami ale
        śmietników, które są do tej kupy przystosowane. Powiedzmy że mój pies załatwi
        się obok placu zabaw a jedyny śmietnik jest właśnie tam to czy te odchody mam
        wyrzucic pod nos dzieciom lub ich rodzicom? Niepotrzebna jest tu nagonka na
        psiarzy, tylko stworzenie nam warunków do dbania o naszą przyrodę i o nas
        samych. Co nam przyjdzie po bilbordach, ulotkach czy mandatach. Stworzy się
        tym samym nienawiśc do człowieka, jeden na drugiego będzie donosił.
        Szczególnie popiszą się osoby które nie lubią zwierząt. Taki człowiek nie
        podejdzie do nas i nie zapyta grzecznie czy mógłby prosic o sprzątnięcie kupy
        tylko zaraz zaczną się wrzaski różne niemiłe epitety i może inne odruchy
        ludzkiej nienawiści. Czy kara rozwiąze ten problem? Czy nadgorliwi sąsiedzi
        nie będą nadużywac swojej nienawiści do drugiego człowieka i szukac zemsty?
        Proszę odpowiedziec sobie na to pytanie. NA OSIEDLACH NIE MA
        ŚMIETNIKÓW!!!!!CHCĘ SPRZĄTAC PO SWOIM PSIE ALE STWÓRZCIE MI DO TEGO
        WARUNKI!!!!!!!!!!!!!!!!
        Musimy, również wziąc pod uwagę to, że my też wydalamy z siebie coś takiego co
        nazywa się kupą i do nie dawna nikomu to nie przeszkadzało, że sramy prosto do
        rury i zanieczyszczamy wodę od niedawna zaczęły pojawiac się oczyszczalnie
        ścieków. Mimo to człowiek sra pod krzakiem również a moje psy to gówno zjadają a
        potem mają biegunkę i muszę je leczyc. Kto pokryje koszty leczenia mojego psa?
        Teoretycznie powinien to zrobic ten co ją tam zostawił, ale tak nie jest. Może
        zacznijmy karac osoby załatwiające swoje potrzeby w krzakach, narkomanów, matki
        , które wyrzucają brudne pampersy gdzie popadnie. Ogólnie zastanówmy się nad
        całością problemu. Nie tylko psy, ale również ludzie, koty, kaczki, gołębie,
        szczury na osiedlach wydalają.
        • mokos99 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 18.03.10, 23:38
          DODAJMY DO TEGO ZE NIE WSZYSTKIE ŚCIEKI KTÓRE WPADAJĄ DO OCZYSZCZALNI SĄ
          OCZYSZCZANE!
    • rts44 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach miasta 12.03.10, 20:44
      skoro mieszkancy Torunia to w wiekszosci naplywowi mieszkancy
      okolicznych wsi,na ktorych trzyma sie psy i po nich nikt nie musi
      sprzatac to i teraz panisko czy paniusia mieszkajaca w Toruniu nie
      bedzie sie trudzic i sprzatac.powinien byc podatek od kazdego psa
      wynoszacy tyle ile potrzeba zaplacic firmom sprzatajacym psie kupy
      bo apele nie przyniosa skutku.ESK 2016 dla Torunia? gdyby zalezalo
      od naszych psow i od tego co po sobie zostawiaja to mamy jak w
      banku.na starowce otwarto szalet dla psow i po roku nikt juz o tym
      nie pamieta.a tyle bylo szumu.
      • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 12.03.10, 20:57
        No dobrze, tylko co dzieje się z podatkiem VAT płaconym przy zakupie psiego
        pożywienia? W skali kraju to jeden miliard zł rocznie, na Toruń przypadłoby
        jakieś 10 milionów. Za taką kasę mógłbym zorganizować 30 osobową firmę, która
        wypucowałaby Toruń z psich a przy okazji i ludzkich g...n.
        • buckshot Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 12.03.10, 21:16
          wykidajlo2 napisał:

          > No dobrze, tylko co dzieje się z podatkiem VAT płaconym przy
          zakupie psiego pożywienia? W skali kraju to jeden miliard zł
          rocznie, na Toruń przypadłobyjakieś 10 milionów. Za taką kasę
          mógłbym zorganizować 30 osobową firmę, którawypucowałaby Toruń z
          psich a przy okazji i ludzkich g...n.

          Ludzie tez powinni zalatwiać sie gdzie bądz? Też płaca podatek
          zawarty w cenie jedzenia. Starczy w Toruniu spokojnie na conajmniej
          1000 osób sprzątajacych ludzkie odchody.
          Masz psa sprzątaj a jak nie to płać spory mandat. Tylko w ten sposób
          można zahamowac ten proceder i poprzez kary wychować w wielu
          wypadkach niekulturalne, prymitywne jednostki majace gdzies
          obowiązek sprzatania po sobie (śmiecenie) i swoich pupilkach (psie
          kupy)..
          • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 12.03.10, 21:47
            W porządku, tylko wtedy karmę dla psów obłożyć 0%VAT. A poza tym ze sprawy
            trzeciorzędnej robicie problem; poproście właścicieli samochodów, by
            kancerogenne spaliny też sprzątali. One o wiele bardziej szkodzą. I jeszcze
            jedno - mnie póki co problem nie dotyczy - już dawno wyprowadziłem się z
            blokowiska, gdzie oszalałemu z nienawiści motłochowi wszystko przeszkadza, gdy
            zlikwidują psy, zabiorą się za dzieci (cudze) lub cyklistów.
    • maciundo Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 12.03.10, 22:50
      Do anty psiarzy w miastach. Zapominacie że dzięki nim jest większe
      bezpieczeństwo. Ludzie z rana, w południe i ciemnym wieczorem wychodzą z psami i
      można rzec że są jak patrol, który widzi, obserwuje i odstrasza. Jak byłem
      dzieciak i mnie napadli koło 22 to moja komórka i portfel uratowały się dzięki
      Pani co szła z pieskiem i która to przestraszyła gnoi którzy byli łasi na moje
      rzeczy. Co nie zmienia faktu ze problem jest! Tylko jak mówiłem brakuje koszy! I
      miasto zamiast dotowac MPO zapomocą zleceń na wywóź śniegu w czasie odwilży
      niech dotuje zlecając odkurzanie miasta oraz wywóz tych koszy min 1x na tydzień!
      • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 05:30
        Miasta i państwo nakładają na obywateli całą masę bezsensownych przepisów.
        Przykładowo, w okresie zimowym powinienem odśnieżyć całą swoją posesję. Ma ona
        2000 m2 powierzchni, z czego zimą wykorzystywane jest może 100. Gdybym chciał
        respektować to głupie zarządzenie, musiałbym zebrać i wywieźć około 700m3
        śniegu, który nikomu nie przeszkadza. Byłoby to ok. 150 ciężarówek, każdy kurs
        jakieś 100 zł, co daje 15000zł. Kosztów samego odśnieżania nie liczę.
        Oczywiście, nikt tego bzdurnego przepisu nie egzekwuje ale w razie czego można
        znaleźć wielu winnych do ukarania.
      • zawsze.torunczyk Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 11:10
        maciundo napisał:

        > Do anty psiarzy w miastach. Zapominacie że dzięki nim jest większe
        > bezpieczeństwo. Ludzie z rana, w południe i ciemnym wieczorem
        wychodzą z psami
        > i
        > można rzec że są jak patrol, który widzi, obserwuje i odstrasza.

        Głupszego argumentu zeby niesprzątać po psie nie słyszałem. No
        głupsze było tylko 0% VAT za psie żarcie :)))

        Sprzątać nieroby! Sprzątać i już!!!
        • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 14:55
          Dyskusja z idiotami skłania do używania idiotycznych argumentów. W sumie to nie
          powinienem się wypowiadać - kilkanaście lat temu wyprowadziłem się z blokowiska
          (z powodu psa właśnie), mam swój duży dom, posesję 2000m2 i mogę z dystansu
          słuchać i czytać wypowiedzi oszalałego z nienawiści blokerskiego motłochu. A
          teraz spokojniej - obierz w dowolnym punkcie miasta kwadrat 10x10 i zrób tam
          inwentaryzację odpadów. Później policz, jaki % stanowi tam psie łajno. I żeby
          Cię ucieszyć - ja na swojej posesji zbieram raz w tygodniu, wychodzi za każdym
          razem jakieś 10kg (dwa psy po 60 kg). Całkiem nieźle rosną na tym słoneczniki
          (dla ptaków, które blokerski motłoch najchętniej by wytruł).
          • zawsze.torunczyk Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 15:06
            wykidajlo2 napisał:

            > Dyskusja z idiotami skłania do używania idiotycznych argumentów. W
            sumie to nie
            > powinienem się wypowiadać - kilkanaście lat temu wyprowadziłem się
            z blokowiska
            > (z powodu psa właśnie), mam swój duży dom, posesję 2000m2 i mogę z
            dystansu
            > słuchać i czytać wypowiedzi oszalałego z nienawiści blokerskiego
            motłochu. A
            > teraz spokojniej - obierz w dowolnym punkcie miasta kwadrat 10x10 i
            zrób tam
            > inwentaryzację odpadów. Później policz, jaki % stanowi tam psie
            łajno. I żeby
            > Cię ucieszyć - ja na swojej posesji zbieram raz w tygodniu,
            wychodzi za każdym
            > razem jakieś 10kg (dwa psy po 60 kg). Całkiem nieźle rosną na tym
            słoneczniki
            > (dla ptaków, które blokerski motłoch najchętniej by wytruł).

            Taka fraszka mi się przypomniała. (Blokerski motłoch czasem czytuje
            książki) ;)

            Próżnoś repliki się spodziewał
            Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
            Nie powiem nawet pies cię jebał,
            bo to mezalians byłby dla psa.

            :)
            • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 16:29
              Przeleciałem wzrokiem 30 Twoich postów. Jesteś monotematyczny. Radzę udać się do
              lekarza pierwszego kontaktu a on już dalej pokieruje.
              • zawsze.torunczyk Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 16:45
                wykidajlo2 napisał:

                > Przeleciałem wzrokiem 30 Twoich postów. Jesteś monotematyczny.
                Radzę udać się d
                > o
                > lekarza pierwszego kontaktu a on już dalej pokieruje.

                Przelecieć to możesz żonę sąsiada. Walka z gnojem to moja osobista
                krucjata. Natomiast nie wiem dlaczego zaplułeś się w nerwach
                nazywając ludzi mieszkających w blokach "blokerskim motłochem".
                Wyzywa Cię ktoś? Nie? To zachowaj resztki kultury i nie wyzywaj
                innych.
                • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 18:22
                  "Przelecieć" bardziej kojarzyło mi się z lotem samolotem (odbyłem takich ponad
                  20), w potocznym języku raczej mało kogo razi "przelecieć wzrokiem np artykuł",
                  co do żony sąsiada nie wypowiem się, unikam knajackiego słownictwa. Co do
                  blokerskiego motłochu - mieszkałem w bloku w dorosłym życiu 26 lat i przez 25
                  miałem święty spokój i nie miałem z tym do czynienia, do czasu, gdy do mojej
                  klatki sprowadziła się pani z synem pijakonarkomanem i niezaradnym mężem.
                  Przeszkadzało tej pani wszystko a na pierwszy ogień poszedłem ja (bo mieszkałem
                  naprzeciw). powodem stał się mój pies, przez sam fakt, że był (cały czas ktoś
                  się nim zajmował i nawet nie szczekał). Zaczęła się awanturować, pisać na mnie
                  oderwane od życia donosy, m.in. doniosła, że nie płacę za psa podatku (co było
                  nieprawdą). Z drugiej strony podczas jej nieobecności synuś pijakonarkoman
                  urządzał dzikie harce, no ale tu akurat nikt się nie skarżył, każdy współczuł.
                  Mogłem tę babę zniszczyć finansowo - pomawianie kogoś o niepłacenie podatku to
                  podważanie czyjejś pozycji zawodowej i społecznej. Mogłem wynająć mecenasa i
                  puścić babę w skarpetkach, ale u licha jestem człowiekiem ugodowym, wolałem się
                  wyprowadzić. Stać mnie było na to - w ciągu miesiąca zarabiałem więcej niż ta
                  baba wraz z mężem w ciągu roku. Żebyś zobaczył zawód w jej oczach, gdy zobaczyła
                  moje spakowane i wywożone graty... Jej problem z moim psem się skończył, na moje
                  miejsce sprowadzili się inni, bez psa, bez dzieci, wytrzymali trzy lata.
                  Aktualnie prowadzi ta pani wojny ze wszystkimi, no ale ich nie stać na to, by
                  się wynieść. Może ktoś się kiedyś zdenerwuje i obróci tej pani głowę o 180
                  stopni, czego zresztą jej ani sąsiadom nie życzę. I to jest właśnie przykład
                  wymienionego przeze mnie blokerskiego motłochu. Inny przykład miałem okazję
                  poznać naocznie - jakiś czas temu byłem radnym, gdy pewna pani radna złożyła
                  wniosek, by wytruć w mieście ptaki, bo jej przeszkadzają. Wniosek póki co
                  niewykonalny, bo niezgodny z prawem, ale za parę lat wszystko możliwe, wszak
                  bieda powoduje, że społeczność schodzi na psy. A co do Twojej krucjaty - czy
                  masz pewność, że jeśli nawet wszystkie psy z Torunia znikną, to nie przyjdzie Ci
                  do głowy wojować z czymkolwiek innym, dla samego wojowania?
                  • zawsze.torunczyk Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 18:54
                    Czyli miałeś do czynienia z wredną sąsiadką a ta mogła sie przydażyć
                    wszędzie... widzisz miałem kiedyś ostre spięcie z kierowcą daewoo
                    tico ale niezwykłem nazywać kierowców Tico "motłochem z Tico".

                    Ptaków niestety ubywa w mieście co obserwuję od kilku lat z
                    nieskrywanym smutkiem. Coraz rzadziej słychać śpiew ptaków o
                    wschodzie słońca latem...

                    "A co do Twojej krucjaty - czy
                    > masz pewność, że jeśli nawet wszystkie psy z Torunia znikną, to nie
                    przyjdzie C
                    > i
                    > do głowy wojować z czymkolwiek innym, dla samego wojowania?"

                    Nie postuluje usunięcia psów z miasta- postuluje sprzątanie po nich i
                    trzymanie ich na smyczy. Mam rocznego syna i wyjście z nim na spacer
                    to ciągłe odganianie od dziecka puszczonych wolno pieseczków (dla
                    porównania średni pies dla rocznego dziecka jest jak dla Ciebie koń
                    rasy Shire) lub odganianie dziecka od walającego się wszędzie gnoju.
                    To nie jest tak że mi "przyszło do głowy" wojowanie. To poprostu jest
                    ochydne pod każdym względem i aż dziw bierze że trzeba to Tobie
                    tłumaczyć.

                    Na 2 miejscu są samochody zaparkowane w miejscach niedozwolonych w
                    sposób uniemożliwiający przejście z wózkiem (tu nie myslę tylko o
                    sobie ale także o niepełnosprwnych). Ale ten problem rozwiązuje 1
                    telefon do SM.

                    Jestem zdziwiony i zasmucony że inżynier, doktor, człowiek już
                    niemłody, oblatany w 20 podróżach statkiem powietrznym były radny
                    wylewa z siebie tyle żółci pod kierunkiem osób mieszkających w
                    gorsych warunkach od niego. Ale cieszę się jednocześnie że nasza
                    dyskusja nie uległa dalszej pauperyzacji. Pozdrawiam w imieniu
                    "motłochu z bloków"
                    • wykidajlo2 Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 20:18
                      Blokowy (blokerski) motłoch, nawet nieliczny potrafi być dla spokojnych i
                      wrażliwych ludzi równie dokuczliwy jak dla Ciebie wataha psów załatwiająca się w
                      pobliżu Twego mieszkania. Mnie ta wredna baba (daj jej Panie Boże sto lat życia)
                      doprowadziła do stanu przedzawałowego, co skutkowało koniecznością wyniesienia
                      się z bloku czym prędzej i gdziekolwiek. Chyba zdajesz sobie sprawę, jakim
                      wstrząsem jest dla Bogu ducha winnego człowieka konieczność podjęcia takiej
                      decyzji. Cóż z tego, że mogłem ją zrujnować (co nie leży w mojej naturze), skoro
                      konieczność ciągania jej po sądach mogłaby mnie doprowadzić do przedwczesnego
                      końca. Nie dziw się więc, że dla mnie takie dwa odrażające typy, o których
                      wspomniałem (blokerki czy jakoś tam podobnie) pozostaną w pamięci do końca życia
                      a każde wspomnienie wywołuje odruchy wymiotne. Mówią, że każdy trzyma swojego
                      trupa w szafie... Co do stylu mojej pisaniny na forum - to nie jest jakaś
                      międzynarodowa konferencja wysokiej rangi i tak jak człowiek nie wytrzyma całego
                      dnia w garniturze i krawacie, tak w wolnym czasie musi trochę sobie ulżyć i
                      odreagować. Dwadzieścia lat temu wsiadałem w takiej sytuacji na rower i
                      męczyłem się do upadłego, teraz jestem na to za stary (moi synowie mają 36 i 32
                      lata a ja już mógłbym być emerytem). Doświadczenia w wychowaniu w/w dzieci mam
                      dość bogate, bardzo dużo się do tego przykładałem; gdyby nie te i inne
                      obciążenia natury rodzinnej, byłbym teraz u schyłku życia zawodowego profesorem,
                      cóż, nie jestem i nie będę. Ale mam drobną uwagę - może 30 lat temu wrażliwość
                      ludzka była inna, bo psy załatwiały się tak jak dziś a przynajmniej ja nie
                      zwracałem na to uwagi chociaż sądzę że byłem człowiekiem światłym a na dodatek
                      siostra i brat byli lekarzami. Może teraz akcenty inaczej rozłożone, ja
                      osobiście inaczej je rozkładam i w hierarchii zagrożeń psie łajno stawiam bardzo
                      daleko np za zanieczyszczeniami i ryzykiem stwarzanym przez samochody. Nie
                      zmienia to faktu, że sprzątam chociaż na własnej posesji nie muszę (żona każe to
                      i trzeba). Swoją drogą życzę Ci, abyś mógł gdy już miejskie życie Cię zmęczy
                      wyprowadzić się na wieś, to zupełnie inna jakość życia, tyle że kosztuje. I
                      pomyśleć, że 40-50 lat temu ucieczka ze wsi do blokowiska była w powszechnym
                      mniemaniu awansem społecznym, teraz co bogatsi uciekają w przeciwną stronę.
                      Pozostając przy Twojej konwencji przesyłam wieśniackie pozdrowienia.
              • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 14.03.10, 20:41
                Popieram!
        • maciundo Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 13.03.10, 15:51
          To była na riposta że psów w ogóle nie powinno być w miastach a nie żeby po nich
          nie sprzątać. Przy okazji jeszcze raz napiszę: proszę o więcej koszy. Najlepiej
          120litrowe na kółkach które można by regularnie opróżniać. Bo jeśli kosz ma stać
          miesiąc bez wywozu to równie dobrze go może nie być. Plus można je ładnie
          pomalować i napisać ze są na śmieci z lasku.
        • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach Toru 14.03.10, 20:38
          Może byś tak siebie poobrażał !
    • macgr 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach miasta 13.03.10, 06:58
      "Dla nas najważniejszy jest skutek - twierdzi Bartulewicz. - Zdecydowana
      większość upomnianych, posprzątała po swoich pupilach."

      Skoro dla municypialnych najważniejszy jest skutek, to proszę o takie same
      podejście do kierowców. Jeśli do źle zaparkowanego auta podejdzie strażnik i
      zwróci mi uwagę, przeparkuję - będzie skutek. Za foto z radaru, pouczenie; za
      picie alkoholu w miejscach publicznych - tak samo, pouczenie i panowie
      odstawią butelki.
      Dlaczego tylko w tej sprawie macie takie podejście ?!!!!
      Dlaczego zamiast egzekwować prawo - w tym przypadku pouczacie ?!
      Miasto wydaje na odkurzacze (jeśli dobrze pamiętam około 10 000 za szt). Teraz
      150 000 na akcję - a wystarczyłoby aby poszła fama, nasra pupilek; złapią i
      200pln murowane - czy to nie odniosłoby najlepszego skutku?
      Ja w każdym bądź razie od dzisiaj, w przypadku spotkania Straży Miejskiej
      oczekuję równego traktowania, tzn. hasło przewodnie: "NAJWAŻNIEJSZY JEST
      SKUTEK " !!!!
    • martagawryluk 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach miasta 13.03.10, 16:19
      Sprzątam po swoim psie ale i tak jak widzę straż miejską to czaję się jak
      czajnik dry.gif Za to ,że nie sprzątasz 500 zeta a ja sprzątam i wyrzucam do
      zwykłego kosza też 500 blink.gif Od widzimisię strażnika zależy ,czy wręczy mi
      mandat czy nie bo do zwykłego kosza wrzucać nie mogę. Koszy na kupy na moim
      osiedlu : 0 (słownie :ZERO)
      • zweglony_pazur "czajenie się jak czajnik" 13.03.10, 16:53
        martagawryluk napisała:

        > Sprzątam po swoim psie ale i tak jak widzę straż miejską to czaję się jak czajnik....

        posiadanie psa w mieście jest kompletną porażką. po co męczyć zwierzę i najwyraźniej siebie? lęki na widok SM bogą doprowadzić ciebie Marto to nerwicy ;)
        ja nie mam psa, a też mogę czaić się jak czajnik próbując np. znaleźć miejsce do zaparkowania tak, aby nie stanąć przez przypadek w niefortunnym miejscu = znaleźć później blokadę na kole.
        liczę się z konsekwencjami funkcjonowania w takiej a nie innej infrastrukturze (marnej). mogę być pewien że jak złamię zasady, to dostanę blokadę na koło i mandat.
        zachciało się psa żyjąc w mieście? trzeba liczyć się z konsekwencjami.
        • wykidajlo2 Re: "czajenie się jak czajnik" 13.03.10, 18:28
          Problem w tym, że samochód stanowi znacznie większe zagrożenie dla życia i
          zdrowia innych. Tyle że ci inni, nawet jeśli samochodu nie posiadają, są
          bardziej tolerancyjni i nie każą Ci zabierać rakotwórczych spalin i jeździć
          30km/h. A swoją drogą zapytaj psiarzy, czy ich dzieci cierpią na alergię lub co
          gorzej, astmę.
          • zweglony_pazur wyobraź sobie 13.03.10, 18:40
            ... jakie zagrożenie dla życia stanowi korzystanie z energii elektrycznej wytwarzanej w PL w elektrowniach węglowych. proponuję limit korzystania z energii elektrycznej... możemy odbijac piłeczkę w nieskończoność.
            konkluzja jest jedna: posiadanie psa wiąże się z odpowiedzialnością. dochodzą do tego elementarne zasady wychowania i kultury. po prostu sprzątam po sobie czyli po SWOIM psie.
          • karola-pl Re: "czajenie się jak czajnik" 14.03.10, 20:47
            Zdecydowanie nie cierpią a choruję sporadycznie!
        • karola-pl Re: "czajenie się jak czajnik" 14.03.10, 20:46
          Wiesz myślę że masz za małą wiedzę, żeby się wypowiadac na temat trzymania psów
          w domu. Poczytaj zasięgnij informacji a potem się wypowiadaj.
          • zweglony_pazur Re: "czajenie się jak czajnik" 14.03.10, 21:55
            w domu? w domu znam z autopsji - starych doświadczeń.
            w mieszkaniu w bloku w mieście - stwierdzam jednym słowem - POMYŁKA.
            ale jak ktoś lubi męczyć psa na 40 metrach kwadratowych z 2-3 innymi domownikami... no, chyba że to modny teraz york. rzeczywiście, ta imitacja psa nie jest większa od pary butów i wszędzie się zmieści.
      • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 14.03.10, 20:44
        Mieszkam na Chrobrego koszy nie ma!!!!!!!!!!!!!! I czego wymagacie?
    • karola-pl 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach miasta 14.03.10, 19:54
      Mieszkam w bloku sama posiadam 2 psy z chęcią sprzątałabym po nich, ale
      problemem tu nie jest niechęc do sprzątnięcia po swoim psie, ale to że nasze
      służby nie potrafią stworzyc odpowiednich ku temu warunków tj. montaż
      odpowiednich śmietników niekoniecznie z woreczkami i rękawicami ale
      śmietników, które są do tej kupy przystosowane. Powiedzmy że mój pies załatwi
      się obok placu zabaw a jedyny śmietnik jest właśnie tam to czy te odchody mam
      wyrzucic pod nos dzieciom lub ich rodzicom? Niepotrzebna jest tu nagonka na
      psiarzy, tylko stworzenie nam warunków do dbania o naszą przyrodę i o nas
      samych. Co nam przyjdzie po bilbordach, ulotkach czy mandatach. Stworzy się
      tym samym nienawiśc do człowieka, jeden na drugiego będzie donosił.
      Szczególnie popiszą się osoby które nie lubią zwierząt. Taki człowiek nie
      podejdzie do nas i nie zapyta grzecznie czy mógłby prosic o sprzątnięcie kupy
      tylko zaraz zaczną się wrzaski różne niemiłe epitety i może inne odruchy
      ludzkiej nienawiści. Czy kara rozwiąze ten problem? Czy nadgorliwi sąsiedzi
      nie będą nadużywac swojej nienawiści do drugiego człowieka i szukac zemsty?
      Proszę odpowiedziec sobie na to pytanie. NA OSIEDLACH NIE MA
      ŚMIETNIKÓW!!!!!CHCĘ SPRZĄTAC PO SWOIM PSIE ALE STWÓRZCIE MI DO TEGO
      WARUNKI!!!!!!!!!!!!!!!!
      Musimy, również wziąc pod uwagę to, że my też wydalamy z siebie coś takiego co
      nazywa się kupą i do nie dawna nikomu to nie przeszkadzało, że sramy prosto do
      rury i zanieczyszczamy wodę od niedawna zaczęły pojawiac się oczyszczalnie
      ścieków. Mimo to człowiek sra pod krzakiem również a moje psy to gówno zjadają a
      potem mają biegunkę i muszę je leczyc. Kto pokryje koszty leczenia mojego psa?
      Teoretycznie powinien to zrobic ten co ją tam zostawił, ale tak nie jest. Może
      zacznijmy karac osoby załatwiające swoje potrzeby w krzakach, narkomanów, matki
      , które wyrzucają brudne pampersy gdzie popadnie. Ogólnie zastanówmy się nad
      całością problemu. Nie tylko psy, ale również ludzie, koty, kaczki, gołębie,
      szczury na osiedlach wydalają.
      • zawsze.torunczyk Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 14.03.10, 20:29
        Przestań wklejac swój post wszędzie. Myślisz je jest taki trafny?
        Masz argumenty nie do zbicia? To poczytaj wątek w którym odpowiadam
        ci na ten post.
      • zweglony_pazur Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 14.03.10, 21:49
        nie rozumiesz kobieto, że tu chodzi o zwyczajne poczucie estetyki oraz kulturę i dobre wychowanie?
        mama z tatą nie nauczyli, że nie wypada zostawiać gówna na ulicy? że to świadczy o prostactwie?

        co do tych wspomnianych warunków: jak mam w ręku śmiecia (opakowanie, papier, butelka) i nie ma kosza w pobliżu, to nie wyrzucam go na bok, tylko niosę tak długo, aż jakiś śmietnik pojawi się w końcu.
        najlepsze jest to, że wielu psiarzy brzydzi się po prostu brać kupę pupilka do ręki (nawet wspierając się narzędziami). przecież to takie fuj...
        nie przeszkadza im to jednak później w domku dawać buzi swojemu pieskowi, który wcześniej oblizywał napotkane na spacerku pozostałości swoich czworonożnych krewnych.
        • zawsze.torunczyk Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 14.03.10, 22:12
          Ano widzisz. To jest pazurze właśnie zachowanie "zesram się a nie dam
          się". Wszyscy wiedzą że po psach należy sprzątać ale w końcu jest
          tyle przeszkód formalno-prawno-infrastrukturalnych że problem
          posprzątania psiej kupy urasta do rangi problemu zimnej fuzji i
          zamachu na wolność osobistą psów.

          Czekam aż zostanę nazwany hitlerowcem zgodnie z Prawem Godwina

          pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
        • karola-pl Re: 200 ton psich kup miesięcznie na ulicach mias 15.03.10, 11:43
          Bynajmniej ja nie czuje obrzydzenia do psiej kupy i w miarę możliwości po swoich psach sprzątam ale w naszym mieście nie ma gdzie wrzucać odchodów. Miasto jest wogóle nie przygotowane do tej akcji. A proszę mi powiedzieć w takim razie skąd butelki, niedoapłki, zużyte pampersy,zużyte strzykawki i igły po narkotykach i inne śmieci znajdują się na chodnikach w krzakach obok psich kup? Ktoś je tam musiał zostawić. A nasze służby porządkowe muszą to posprzątać, albo i nie. Oczywiście, że powinniśmy sprzątać po swoich pupilach ale niech zostaną nam zapewnione minimalne warunki do tego abyśmy mogli wokół siebie mieć czysto. Mam dzieci też denerwuje mnie fakt że wdepują w kupe na trawniku ale tej kupy nie ma gdzie wyrzucać. Najgorsze są te osoby które mówią, że ich pies jest mały i mało robi. Ale myslę, że od psiarzy zależy powodzenie tej akcji bo jeżeli uwagę zwróci psiarz psiarzowi zostanie to łagodniej odebrane i następnym razem ta starsza pani która wychodzi ze swoim małym pupilem 3 razy się zastanowi czy może tej kupy nie sprzątnąć. Ale również powinno się potrząsnąć miastem zorganizować akcje montażu śmietników na psie odchody, myślę ,że w końcu ludzie by się obudzili. Nie hałasem, nie plugawym słowem tylko mądrą, wyważoną akcją możemy odnieść sukces. Niestety po wpisach na forum widać mentalność i grubiaństwo niektórych ludzi więc lepiej nie mówmy o kulturze osobistej bo kultura słowa o nas również świadczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja