jarek1125
13.03.10, 12:07
W tzw. kapitalistycznej gospodarce wolnorynkowej człowiek nie jest podmiotem, nie jest celem działań, tylko środkiem, narzędziem do wytwarzania zysku kosztem innych. Im tańsze narzędzie, tym dla właścicieli lepiej. Marksowski opis XIX-wiecznej rzeczywistości pasuje jak nigdy do rzeczywistości. Obozy pracy, nazywane strefami produkcyjnymi, łamiące prawa pracownicze i zwykłą przyzwoitość to codzienność. Wszyscy o nich wiedzą, ale nikt nie reaguje. Do czasu?