W V LO uczniowie wywiesili transparent o ZOMO

25.03.10, 12:46
Co ta gówniarzeria sobie myśli, historii im się zachciało? Esbeków szukać,
pisać o esbekach? Przecież to wiadomo, że esbecy tak samo mocno walczyli o
wolną Polskę jak i ci co drukowali bibułę, uciekali esbekom i nosili
nielegalne transparenty. Jeszcze może w V LO popierają odebranie esbekom im
emerytur?

Przecież może dojść do wojny domowej, należałoby w imię wolności słowa zakazać
publikacji tej książki. Wszak na pewno narusza ona czyjeś dobre imię. I w
dodatku przemowa prof. Polaka, który jest zwolennikiem IPN-u?

Gdybym nie był anty_gw1, tylko pro_gw1 to tak bym właśnie pomyślał i napisał.
Oj, redaktorzy z Królowej Jadwigi chyba niezbyt dokładnie czytają swoją własną
gazetę.

No ale tak na poważnie, to brawo.
    • anka-torunianka W V LO uczniowie wywiesili transparent o ZOMO 26.03.10, 22:48
      Panie Redaktorze, od kilku lat nie ma w Toruniu Książnicy Miejskiej. Przy ul. Słowackiego mieści się Książnica Kopernikańska. Jako człowiek kulturalny lub tylko z zawodowego obowiązku powinien Pan o tym wiedzieć. Nie korzysta Pan z zasobów Książnicy?
    • zawsze.torunczyk To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 08:41

      Kiedyś w szkołach organizowano inscenizacje scenek rewolucyjnych, recytowano
      wiersze Broniewskiego, chodzono na pochody 1 Majowe.

      Dziś organizuje się inscenizacje drukowania bibuły, strajków, recytuje poezje
      Kaczmarskiego, chadza na parady Szumana.

      Różne ideologie ale cel ten sam. Każdy reżim pod przykrywką wolności i
      kłamstw o wolnej i demokratycznej ojczyźnie (Tak tak PRL też była krajem
      "wolnym i demokratycznym") tresuje młodzież by była wiernopoddańczą tłuszczą
      bezwzględnie podporządkowaną aktualnej ideologii.


      To co zorganizowało V LO to typowe szkolenie polityczno- wychowawcze,
      indoktrynacja godna mistrzów politructwa pod sztandarem wolnej Polski.


      Dyrektor V L.O powinna zostać odwołana przez kuratorium. Ale nie zostanie. W
      końcu jest wierna obecnej władzy. A to że metody jak za komuny??? Co z tego?
      • jaz0n Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 09:50
        Dyrektor V LO jest mężczyzną.


        A ty bredzisz jak potłuczony...
        • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 10:25
          az0n napisał:

          > Dyrektor V LO jest mężczyzną.

          Umknęło Ci najważniejsze.

          > A ty bredzisz jak potłuczony...

          Boisz się utraty poczucia politycznego bezpieczeństwa które sobie aplikujesz
          oglądając TV. Mało jest ludzi niezależni myślących... dziś się to nazywa bredzić
          i być potłuczonym- odstawać od oficjalnej linii partii. Tak samo jak ideowość do
          oszołomstwo a miłość do ojczyzny to faszyzm i bycie narodowcem. To sukcesy
          antypolskiej propagandy- nachalne typizowanie postaw społecznych.
          • kid_cassidy Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 10:38
            czyzbyś był jakimś zgorzknaiały ubolem, dla którego nie ma pracy w
            agencji ochrony załozonej przez młodszego kolege ubeka, albo drugą
            skrajnością (np tą od splutej- inicjatywy ileśtam)?
            dlaczego tak bardzo boli cie przypomnienienie tego co trwało latami-
            bardzo opozycujnego fermentu (uczniów i nauczycieli), który miał
            miejsce w V. i był rzeczą powszechnie znana.
            To dla wyznawanego tam sposobu myslenia uczniowie podejmowali tam
            naukę, a nauczyciele pracę.
            Zawsze była to szkoła "pod prąd", nioepokorna, idąca własna ściezka
            w której mogło wydarzeyć się coś, w innym LO nie do pomyslenia.
            Dyr. Wierniewski nie ma już dziś tak elektryzujacej politycznej
            sytuacji w swojej placówce, ale nawal, mimo braku tych politycznych
            obciązeń szkoła wyróznia się ponad pozostała licealna papkę.

            Czy niezależnym myśleniem tłumaczysz swoje mentalne szambo?
            Jesteś z tych wybranców, którzy znaja PRAWDĘ? swoistym mesjaszem
            życia i polityki, który nie poddaje sie systemowi widzianemu w tv?
            • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 13:08
              kid_cassidy napisał:

              > czyzbyś był jakimś zgorzknaiały ubolem, dla którego nie ma pracy w
              > agencji ochrony załozonej przez młodszego kolege ubeka, albo drugą
              > skrajnością (np tą od splutej- inicjatywy ileśtam)?
              > dlaczego tak bardzo boli cie przypomnienienie tego co trwało latami-
              > bardzo opozycujnego fermentu (uczniów i nauczycieli), który miał
              > miejsce w V. i był rzeczą powszechnie znana.

              No i widzisz. Twoja umysłowa indolencja kid_cassidy polega na tym że
              koniecznie chcesz mnie przypisać do jakiejś konkretnej grupy zasrańców
              .
              Ograniczenie umysłowe nie pozwala Ci zrozumieć że ja nie muszę być ani czarny,
              ani biały, ani czerwony ani zielony ani niebieski. Mogę za to być całkowicie
              niezależny. Ty ulegasz propagandzie (dziś to się nazywa PR) a ja nie. Ot i
              wszystko. (wyjaśnienie dlaczego ty ulegasz a ja nie znajduje się poniżej)

              Natomiast nie jest to przypominanie opozycyjnego fermentu. To działania typowo
              polityczno-wychowawcze. Jeżeli tak nie jest powiedz mi proszę dlaczego tego
              nie można nazwać szkoleniem politycznym?


              > Zawsze była to szkoła "pod prąd", nioepokorna, idąca własna ściezka

              Jak ładnie napisałeś "była". Dziś skrupulatnie realizuje program szkolenia
              politycznego aktualnej ideologii.

              Nie mów o mentalnym szambie, oplutą z nienawiści gębę wytrzyj rękawem i podejmij
              rzeczową dyskusję. Nie widzę powodu byś mnie obrażał w tak nikczemny sposób.
              Zawszę proszę adwersarzy o KONKRETY i jedyne co otrzymuje to wyzywanie od
              komunistów- co mnie niezwykle śmieszy.


              Jest coś takiego jak Prawo Godwina.

              pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
              Sprawdza się doskonale z drobną modyfikacją. Na naszym gruncie nie porównuje się
              do hitleryzmu tylko komunizmu.

              > Jesteś z tych wybranców, którzy znaja PRAWDĘ? swoistym mesjaszem
              > życia i polityki, który nie poddaje sie systemowi widzianemu w tv?

              Nie znam prawdy. Za to wiem jak wygląda syf i odnajduje elementy wspólne syfu
              dla teoretycznie przeciwstawnych systemów politycznych. Poprostu sprawniej niż
              Ty filtruje informacje.
              • kid_cassidy Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 13:44
                >>> koniecznie chcesz mnie przypisać do jakiejś konkretnej grupy
                zasrańców[/b].

                niekoniecznie, ale jesli dajesz do tego powody, poprzez treść swoich
                postów, to nie miej zalu, ze tak cie widzę ja i inni, jak sadzę.

                <>>Ty ulegasz propagandzie (dziś to się nazywa PR

                rozmumiem, ty możesz być niezalezny, ale ja to juz na bank jestem
                pod jakims wpływem.
                Wiec i ty automatycznie kwalifikujesz mnie do jakiejś konkretnej
                (chwilę wczesniej protestujac na takie praktyki)grupy:) więc to
                swoista hipokryzja.

                >> Mogę za to być całkowicie niezależny

                a może to propaganda tzw niezależnych, po której wydaje ci się, że
                jesteś niezalezny? Wolny umysł niezalezności zakodowanej?

                > Natomiast nie jest to przypominanie opozycyjnego fermentu. To
                działania typowo polityczno-wychowawcze. Jeżeli tak nie jest
                powiedz mi proszę dlaczego tego nie można nazwać szkoleniem
                politycznym?


                faktycznie ciężkie farmazony pieprzesz i chyba nie odróznasz nakazów
                od chęci. Nikt nikogo nie zmuszał do powstania tej publikacji.
                Daj jakokolwiek dowód, że był to nakaz i dowodzacy twojej teori, ze
                to szkolenie polityczne.
                Jeśli nie, to dopuszczasz się zwykłego popluwania na młodych ludzi,
                którzy mieli ambicje napisać o czyms dla nich waznym.

                >> Jak ładnie napisałeś "była". Dziś skrupulatnie realizuje program
                szkolenia politycznego aktualnej ideologii

                była i warto o tym napisac, bo niewiele szkół miało taki charakter.
                A gdybyś miał bieżące pojecie o VLO to daleki byłbyś od pieprzenia o
                nauczaniu wg aktualnej ideologi.
                W zasadzie kompromitujesz się pisaniem o czymś, o czym nie masz
                pojecia, co skutecznie udowadniasz.
                Posługujesz sie takimi samymi stereotypami, na jakie spluwasz się
                zarzucajac je swojemu otoczeniu. Typowy osioł.

                >>Za to wiem jak wygląda syf i odnajduje elementy wspólne syfu
                > dla teoretycznie przeciwstawnych systemów politycznych. Poprostu
                sprawniej niż Ty filtruje informacje.

                wiec jestes jednak wybrancem:) w swiecie zmanipulowanych i
                ogłupionych wybitna jednostka filtrujaca sprawniej niz inni
                informacje.
                A do jakiegoś kosciółka, sektki, patryjki, stowarzyszenia należysz?
                Bo patrząc na zajadłość, to coraz mniej w ten wolny umysł wierzę.

                Znam taki typ schorowanych łbow, którzy zyja w wyimaginowanym
                świecie, który widza inaczej niz inni, ale to oni maja racje, a całą
                reszta sie myli. Wiecznie widza spiski, pułapki, układy,
                zorganizowane machinacje rzadów i systemów.
                Nieszczesliwi straszliwie i jeszcze swoim nieszczęście zarazajacy
                innych.
                • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 15:54
                  kid_cassidy napisał:

                  > >>> koniecznie chcesz mnie przypisać do jakiejś konkretnej grupy
                  > zasrańców[/b].
                  >
                  > niekoniecznie, ale jesli dajesz do tego powody, poprzez treść
                  swoich
                  > postów, to nie miej zalu, ze tak cie widzę ja i inni, jak sadzę.

                  Odwracasz kota ogonem kolego. Jedyny powód siedzi w Twojej głowie a
                  nie w moich postach.

                  > rozmumiem, ty możesz być niezalezny, ale ja to juz na bank jestem
                  > pod jakims wpływem.
                  > Wiec i ty automatycznie kwalifikujesz mnie do jakiejś konkretnej
                  > (chwilę wczesniej protestujac na takie praktyki)grupy:) więc to
                  > swoista hipokryzja.

                  Mógłbym Ci odpisać takim samym bełkotem "dajesz do tego powody,
                  poprzez treść swoich postów, to nie miej zalu, ze tak cie widzę ja i
                  inni, jak sadzę". Jest inaczej. W żadnym miejscu nie przypisałem Cię
                  do konkretnej grupy- jest to Twoja nadinterpretacja. Natomiast to, że
                  jesteś odpowiednio zindoktrynowany pokazałeś wściekle atakując mnie
                  po mojej krytyce obecnej poprawności politycznej jaką reprezentują
                  jasełka odprawione w V L.O

                  > a może to propaganda tzw niezależnych, po której wydaje ci się, że
                  > jesteś niezalezny? Wolny umysł niezalezności zakodowanej?

                  Wszystko jest względne. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Z
                  tego punktu widzenia masz rację. Tak może być. Niezależność w pewnym
                  momencie może stać się zależnością. Staram się trzymać trzeźwy osąd
                  sprawy.

                  > faktycznie ciężkie farmazony pieprzesz i chyba nie odróznasz
                  nakazów
                  > od chęci. Nikt nikogo nie zmuszał do powstania tej publikacji.

                  Ty chyba do szkoły nie chodziłeś. Oczywiście że nikt nikogo nie
                  zmuszał. Wszyscy obowiązkowo chcieli.

                  > > Natomiast nie jest to przypominanie opozycyjnego fermentu. To
                  > działania typowo polityczno-wychowawcze. Jeżeli tak nie jest
                  > powiedz mi proszę dlaczego tego nie można nazwać szkoleniem
                  > politycznym?


                  Dlaczego jest to tożsame ze szkoleniem politycznym za komuny
                  udowodniłem Ci analogiami obydwu sytuacji.To ciebie prosiłem abyś się
                  ustosunkował. Jeśli chcesz mogę jeszcze raz przekopiować- proszę
                  bardzo. Jedziemy.

                  "Kiedyś w szkołach organizowano inscenizacje scenek rewolucyjnych,
                  recytowano wiersze Broniewskiego, chodzono na pochody 1 Majowe"-
                  obydwoje nie mamy wątpliwości że są to przejawy szkolenia polityczno-
                  wychowawczego młodych ludzi w okresie PRL. Istnieje czerwona prawda a
                  młodzi ludzie spontanicznie biorą udział w tym całym syfie.
                  Oczywiście nikt nie był zmuszany. Wszyscy obowiązkowo chcieli.

                  "Dziś organizuje się inscenizacje drukowania bibuły, strajków,
                  recytuje poezje Kaczmarskiego, chadza na parady Szumana". Jest to
                  takie samoszkolenie polityczne. Służy jedynie innym kłamstwom,
                  ideologiom, innej władzy. Innej prawdzie relatywnej- tym razem
                  powiedzmy czarnej. Metody są DOKŁADNIE te same (polityczno-
                  wychowawcze)- masówki, teatrzyki, zebrania, pochody. Inna jest tylko
                  prawda danych czasów. Oczywiście nikt nie jest zmuszany, młodzi
                  ludzie spontanicznie bla bla bla bla...

                  Dlatego jest to szkolenie polityczne- a jak Ty to nazwiesz?

                  > faktycznie ciężkie farmazony pieprzesz i chyba nie odróznasz
                  nakazów
                  > od chęci. Nikt nikogo nie zmuszał do powstania tej publikacji.
                  > Daj jakokolwiek dowód, że był to nakaz i dowodzacy twojej teori, ze
                  > to szkolenie polityczne.

                  Wiesz doskonale że jest to nie do udowodnienia. Natomiast nie musi
                  być to przymusowe aby wyczerpywac znamiona indoktrynacji politycznej
                  i szkolenia politycznego. Przeciwnie- najskuteczniejsza indoktrynacja
                  jest dyskretna.

                  > Jeśli nie, to dopuszczasz się zwykłego popluwania na młodych ludzi,
                  > którzy mieli ambicje napisać o czyms dla nich waznym.

                  A to już Twoja nadinterpretacja. Młodzi ludzie są młodzi i zależni od
                  szkoły. Nic do nich nie mam. Szkoła wpadła na pomysł a oni to
                  zrealizowali. Normalne. Jak w wojsku.


                  > >> Jak ładnie napisałeś "była". Dziś skrupulatnie realizuje program
                  > szkolenia politycznego aktualnej ideologii
                  >
                  > była i warto o tym napisac, bo niewiele szkół miało taki charakter.
                  > A gdybyś miał bieżące pojecie o VLO to daleki byłbyś od pieprzenia
                  o
                  > nauczaniu wg aktualnej ideologi.
                  > W zasadzie kompromitujesz się pisaniem o czymś, o czym nie masz
                  > pojecia, co skutecznie udowadniasz.

                  Doprawdy? Co skutecznie udowadniam? Jak? Że co? Do tej pory mówiłeś
                  do rzeczy. Zaczyna się wkradać bełkot...

                  > Posługujesz sie takimi samymi stereotypami, na jakie spluwasz się
                  > zarzucajac je swojemu otoczeniu. Typowy osioł.

                  Nadinterpretacji ciąg dalszy + niepotrzebne emocje.

                  > wiec jestes jednak wybrancem:) w swiecie zmanipulowanych i
                  > ogłupionych wybitna jednostka filtrujaca sprawniej niz inni
                  > informacje.

                  Jeśli tak to nazywasz to niech Ci będzie że jestem wybrańcem.

                  > A do jakiegoś kosciółka, sektki, patryjki, stowarzyszenia należysz?
                  > Bo patrząc na zajadłość, to coraz mniej w ten wolny umysł wierzę.

                  Nie nie należę. A musze należeć?? Polecasz coś ciekawego?

                  > Znam taki typ schorowanych łbow, którzy zyja w wyimaginowanym
                  > świecie, który widza inaczej niz inni, ale to oni maja racje, a
                  całą
                  > reszta sie myli. Wiecznie widza spiski, pułapki, układy,
                  > zorganizowane machinacje rzadów i systemów.
                  > Nieszczesliwi straszliwie i jeszcze swoim nieszczęście zarazajacy
                  > innych.

                  Znowu się kolego zapluwasz, wyzywasz i tupiesz nóżkami. W imię czego?
                  (tu sam sobie odpowiedz). Nie wiem skąd wniosek że jestem
                  nieszczęśliwy. Przeciwnie. Mieć poza sobą cały bagaż politycznego
                  syfu do wielkie szczęście.

                  Szkoła powinna być wolna od polityki a pełna historii. Niestety oba
                  pojęcia nad Wisłą się mocno mieszają. W V L.O pomieszały się
                  wyjątkowo mocno.
                  • alquoz osmieszasz sie publicznie panie zawszetorunczyk 27.03.10, 20:02
                    jedyne co moge powiedziec. jakbys zawszetorunczyku zechcial najpierw popytac kto
                    to napisal, w jakich okolicznosciach i wlasnie DLACZEGO(jak min. wspomina
                    ponizej mateusz walczak) tobys nie pisal steku tych bzdur.

                    nie wiesz nic o autorach i uczestnikach projektu oraz o ich motywach wiec siedz
                    cicho i sie nie osmieszaj

                  • ramboost Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 21:30
                    > Nie mów o mentalnym szambie, oplutą z nienawiści gębę wytrzyj rękawem i >
                    podejmij rzeczową dyskusję. Nie widzę powodu byś mnie obrażał w tak
                    > nikczemny sposób.
                    > Zawszę proszę adwersarzy o KONKRETY i jedyne co otrzymuje to wyzywanie > od
                    komunistów- co mnie niezwykle śmieszy.

                    Wiesz co, to klasyczny, forumowy troll, taki z najgorszych, więc na rzeczową
                    debatę to raczej bym nie liczył.
                    Zobaczysz, zaraz rzuci kolejną wiąchę, chyba, że mamusia mu wyłączyła już komputer.
                    • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 28.03.10, 12:49
                      Właśnie czekam aż się odszczeka.
                      • kid_cassidy Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 29.03.10, 10:30
                        właśnie dlatego, że tak czekasz, nie dam ci okazji do pouprawiania
                        twojej czysto politycznej, niby niezaleznej, agitacji.

                        >>>Szkoła powinna być wolna od polityki a pełna historii. Niestety
                        oba
                        pojęcia nad Wisłą się mocno mieszają. W V L.O pomieszały się
                        wyjątkowo mocno.

                        pamiętaj, ze każda historia to wynik ówczesnej polityki. To ona
                        kierowała przebieg zdarzen, które dzis znasz, jako histroie. Nie da
                        sie tego oddzielić.
                        A sztuka jest mówienie o histori obiektywnie, nawet jeśli polityka
                        związana z ta historia nie budzi uznania.
                        W przypadku publikacji uczniów VLo tak własnie jest.
                        • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 29.03.10, 13:43
                          Cieszę się że przestałeś szczekać i zacząłeś gadać do rzeczy. Taki plus
                          wychowawczy na moje konto.
      • mateusz_walczak Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 16:02
        W związku z tym, iż pojawiło się na fo. Udział w nim był całkowicie dobrowolny,
        poświęcaliśmy nań czas po lekcjach. Ani nasz nauczyciel, ani tym bardziej
        dyrektor nie narzucał nam schematu działania, nie układał pytań, nie
        indoktrynował. Czy nasi rówieśnicy nie mogą w ramach podobnych projektów
        rozmawiać np. z kombatantami działającymi w Armii Krajowej, bo w czasach
        stalinowskich nazywani byli "Zaplutym karłem reakcji"? Wszak szanowanie i
        słuchanie ich teraz to też uleganie "obecnie panującej ideologii". Nie
        sprowadzajmy wszystkiego do absurdu.
        Po drugie - musi Pan mieć bardzo złe zdanie o naszej inteligencji i instynkcie
        samozachowawczym skoro używa stwierdzenia, iż "jesteśmy wiernopoddańczą tłuszczą
        podporządkowaną obecnej ideologii". No cóż, jeżeli rozmowy z osobami
        działającymi w tamtych czasach w różny sposób i z różną częstotliwością nazywa
        szerzeniem ideologii to bardzo Panu współczuję. W takim wypadku należałoby
        zakazać przeprowadzania i publikowania jakichkolwiek wywiadów (od "Polityki",
        przez "Nasz Dziennik", po miesięcznik "Mój Pies"), bo a nuż, ktoś ujawni swoje
        poglądy na jakikolwiek temat.
        Po trzecie - gdyby Pan przeczytał nasze wywiady to by się Pan dowiedział, że
        nasze rozmowy nie dotyczyły warstwy politycznej, ale też ludzkiej - tego co
        pchało tych młodych ludzi do działalności opozycyjnej (i nie zawsze był to
        wyłącznie radykalny antykomunizm), jak wyglądała sytuacja jednej z bohaterek,
        która w momencie internowania musiała zostawić swojego małego synka samego w domu.
        Po czwarte - nikt z naszych bohaterów nie prowadzi obecnie działalności
        politycznej, nasze rozmowy są wolne od wywodów nt. obecnej polityki.

        Z poważaniem
        Przedstawiciele wiernopoddańczej tłuszczy podporządkowanej demokratycznego reżimowi.
        • mateusz_walczak Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 27.03.10, 16:06
          Przepraszam, wycięło kawałek, górnej części postu. Miało być:

          W związku z tym, iż pojawiło się na forum, czuję się w obowiązku odpowiedzieć
          na przedstawione zarzuty. Po pierwsze - Nikt nie zmuszał nas do udziału w
          projekcie. Udział w nim był całkowicie dobrowolny,
          poświęcaliśmy nań czas po lekcjach. Ani nasz nauczyciel, ani tym bardziej
          dyrektor nie narzucał nam schematu działania, nie układał pytań, nie
          indoktrynował. Czy nasi rówieśnicy nie mogą w ramach podobnych projektów
          rozmawiać np. z kombatantami działającymi w Armii Krajowej, bo w czasach
          stalinowskich nazywani byli "Zaplutym karłem reakcji"? Wszak szanowanie i
          słuchanie ich teraz to też uleganie "obecnie panującej ideologii". Nie
          sprowadzajmy wszystkiego do absurdu.
          Po drugie - musi Pan mieć bardzo złe zdanie o naszej inteligencji i instynkcie
          samozachowawczym skoro używa stwierdzenia, iż "jesteśmy wiernopoddańczą tłuszczą
          podporządkowaną obecnej ideologii". No cóż, jeżeli rozmowy z osobami
          działającymi w tamtych czasach w różny sposób i z różną częstotliwością nazywa
          szerzeniem ideologii to bardzo Panu współczuję. W takim wypadku należałoby
          > zakazać przeprowadzania i publikowania jakichkolwiek wywiadów (od "Polityki",
          > przez "Nasz Dziennik", po miesięcznik "Mój Pies"), bo a nuż, ktoś ujawni swoje
          > poglądy na jakikolwiek temat.
          > Po trzecie - gdyby Pan przeczytał nasze wywiady to by się Pan dowiedział, że
          > nasze rozmowy nie dotyczyły warstwy politycznej, ale też ludzkiej - tego co
          > pchało tych młodych ludzi do działalności opozycyjnej (i nie zawsze był to
          > wyłącznie radykalny antykomunizm), jak wyglądała sytuacja jednej z bohaterek,
          > która w momencie internowania musiała zostawić swojego małego synka samego w domu.
          > Po czwarte - nikt z naszych bohaterów nie prowadzi obecnie działalności
          politycznej, nasze rozmowy są wolne od wywodów nt. obecnej polityki.
          Z poważaniem
          Przedstawiciele wiernopoddańczej tłuszczy podporządkowanej demokratycznego reżimowi.
          • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 28.03.10, 13:27
            Panie Mateuszu!

            Publikację niewątpliwie przeczytam gdyż uważam że warto. Pozwoli mi
            to na wyrobienie sobie zdania na temat merytorycznej zawartości
            publikacji której nie deprecjonuje w żaden sposób. Nie ukrywam swojej
            niechęci do tej inicjatywy jednak proszę zwrócić uwagę że w swojej
            krytyce odniosłem się do innych wydarzeń z życia polskich szkół które
            jako żywo przypominają działania polityczno wychowawcze lat PRL.
            Niezwykle dobrym przykładem jast porównanie parad Schumana do
            pochodów 1 majowych. Cały czas podkreślam podobieństwo metod a w
            zasadzie ich identyczność.

            Natomiast aby Państwa publikacja była prawdziwie bezstrona i była
            publikacją "środka" (a taka powinna być jeżeli jest firmowana
            publiczną placówką oświatową) należałoby ją uzupełnić o wywiady i
            racje drugiej strony. Ludzi wiernych konstytucji PRL, wiernych
            przysiędze legalnej służby porządkowej zwalczającej przestępczość,
            funkcjonariuszom Milicji i oddziałów ZOMO- ówczesnej prewencji.

            Pana przykład z bohaterami Armii Krajowej jest nietrafiony. To już
            jest niewątpliwie element nie współczesniej i żywej polityki lecz
            historii ("osądzony przez historię"). Natomiast i taka publikacja
            powinna zawierać rację służb i ludzi zwalczających podziemie.

            Jeżeli jesteście wychowankami szkoły o takich wielkich tradycjach
            bycia "pod prąd" spodziewałbym się transparentu na szkole "Sobiesiak
            do gazu, skorumpowany rząd do dymisji" ale żeby bawić się w taką
            politykę trzeba mieć niestety wielkie jaja.

            Pisze Pan: "No cóż, jeżeli rozmowy z osobami działającymi w
            tamtych czasach w różny sposób i z różną częstotliwością nazywa
            szerzeniem ideologii to bardzo Panu współczuję"
            chciałbym
            wiedzieć dlaczego zasługuje na wpółczucie i czym że to jest jak nie
            uprawianiem właśnie okrelonej, tym razem antykomunistycznej
            ideologii.

            Co do publikowania wywiadów. Problem w tym że "Polityka", "Nasz
            Dziennik" czy "Mój Pies" to redakcje prasowe w pełni uprawnione do
            uprawiania okreslonej ideologii, natomiast państwowa instytucja
            oświatowa nie ma prawa jej uprawiać. To że Pan tego nie rozumie to
            mnie nie dziwi, jest Pan młodym licealistą, natomiast władze szkoły
            powinny sobie z tego zdawać sprawę.

            Możecie sobie nie zdawać sprawy jako młodzi ludzie urodzeni w 92 r.
            skutecznie wychowani w propagandzie obecnych czasów że ocena tamtych
            wydarzeń nie jest w społeczeństwie jednoznaczna i że nie można
            dzielić ludzi na dobrą opozycję i złych Ubeków. Możecie nie wiedzieć
            że takim transparentem obrażacie dziesiątki tysięcy funkcjonariuszy
            Milicji i Policji (to ta sama służba ze zmienioną w 1991r. nazwą-
            milicji nie rozwiązano- zmieniono tylko jej nazwę!!!).Obrażacie nie
            mając do tego powodu- poza powodem ideologicznym. Wy możecie tego
            niewiedzieć. Szkoła jest od tego by was Tego nauczyć a nie uprawiać
            określoną opcję. Ja nie bronie ani tamtych służb ani ich racji. Każdą
            opcję polityczną uważam za ścierwo- żeby było jasne.

            Takie akcje organizujcie. Macie oczywiste prawo do własnych poglądów,
            jednak róbcie to po szkole- szkoła powinna być od tego wolna. O to
            między innymi walczyli wasi rozmówcy.

            P.S
            Panie Mateuszu. Miejmy nadzieję że Pani Rybicka doceni Pana obronę
            tej szkolnej farsy na forum. Powodzenia na Maturze!
            • mateusz_walczak Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 28.03.10, 17:20
              Bardzo cieszymy się, iż Pan zainteresował się przeczytaniem naszej publikacji.
              Serdecznie zapraszamy do naszej szkoły, jesteśmy otwarci na dyskusje z Panem w
              mniej publicznym miejscu niż forum dyskusyjne.
              Co do transparentu - był happeningiem, który nawiązywał do jednego z wywiadów,
              którego bohater był autorem tego napisu. Sam napis nie zawiera inwektyw
              skierowanych w stronę ZOMO.
              Chcieliśmy poznać racje drugiej strony, jednakże trafiliśmy na ścianę. Osoby
              zaangażowane w działalność prosystemową nie chciały rozmawiać nt. tamtej
              historii, mimo iż w naszych zamiarach taka rozmowa nie miała być sądem nad nimi.
              Może to Pana zdziwić, ale wiemy, iż Milicja została bezpośrednia przekształcona
              w Policję. Proszę zauważyć, iż transparent odnosi się tylko do jednej z
              jednostek ówczesnej Milicji. Akurat ta jednostka zapisała się źle w świadomości
              nie tylko opozycjonistów, ale i wielu przypadkowych torunian (np. wydarzenia z 1
              i 3 maja 1982).

              > Jeżeli jesteście wychowankami szkoły o takich wielkich tradycjach
              > bycia "pod prąd" spodziewałbym się transparentu na szkole "Sobiesiak
              > do gazu, skorumpowany rząd do dymisji" ale żeby bawić się w taką
              > politykę trzeba mieć niestety wielkie jaja.

              Problem w tym, że teraz, aby iść "pod prąd" danej opcji można po prostu wziąć
              udział w wyborach i wyrzucić za burtę danych polityków. Polacy przed laty nie
              mieli takiej możliwości. Mogli manifestować swój sprzeciw wobec władzy tylko w
              taki sposób, jak nasi bohaterowie.

              Tym tematem nie zajmujemy się od ubiegłego tygodnia, ale od roku 2007, mamy za
              sobą naprawdę sporo czasu spędzonego nad wertowaniem informacji o latach 80. w
              Toruniu. Projekt jest ogólnopolski i nie jesteśmy jedyną szkoła uprawiającą tą
              "farsę".

              Uważam, że jeśli, my młodzi nie zainteresujemy się historią najnowszą nie
              będziemy w stanie realnie oceniać obecnej polityki. Należy patrzeć w przyszłość,
              ale dopóki główny zasób kadrowy największych partii stanowią 50-, 60-latkowie
              musimy patrzeć na nich nie tylko poprzez pryzmat głoszonych i zmienianych co
              kampanię haseł, ale też przez to jak wyglądał ich stosunek do poprzedniego systemu.

              > Pisze Pan: "No cóż, jeżeli rozmowy z osobami działającymi w
              > tamtych czasach w różny sposób i z różną częstotliwością nazywa
              > szerzeniem ideologii to bardzo Panu współczuję"
              chciałbym
              > wiedzieć dlaczego zasługuje na wpółczucie i czym że to jest jak nie
              > uprawianiem właśnie okrelonej, tym razem antykomunistycznej
              > ideologii.
              Nasz zbiór rozmów jest przede wszystkim sposobem na dotarcie do mniej znanych
              bohaterów tamtych czasów. Racje członków WRON i innych przedstawicieli tamtej
              władzy znamy doskonale. Myślę, że poznanie sylwetek mniej znanych twarzy
              opozycji rzuca nowe światło na tamte czasy. Na tym polegała idea naszego projektu.

              Dziękujemy za życzenia udanej matury i zapraszamy do szkoły.
              Pozdrawiam, Mateusz Walczak.

              PS Czy gdybyśmy przeprowadzili wywiady tylko z ówczesnymi prominentnymi
              działaczami partyjnymi, byłby Pan równie oburzony?

              PS 2 Bronię przede wszystkim dobrego wizerunku naszego projektu, gdyż przez te
              trzy lata naszym celem było dotarcie do wspomnień nieznanych bohaterów, a nie
              działalność na rzecz jakiejkolwiek partii.
              • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 28.03.10, 18:21
                Proszę się nie dziwić że natrafiliście na ścianę z drugiej strony.
                Stopień zaszczucia tych ludzi przez obezny reżim jest tak wielki, że
                nie chce im się wierzyć w jakąkolwiek szczerość i zdrowe podejście do
                ich pracy w tatych latach. Niemniej jednak życzę wytrwałości. Może
                kolejne roczniki licelistów z nimi porozmawiają szczerze i bez
                uprzedzeń?

                Pisze Pan "problem w tym, że teraz, aby iść "pod prąd" danej opcji
                można po prostu wziąć udział w wyborach i wyrzucić za burtę danych
                polityków. "
                - taki stan rzeczy byłby idealny. Niestety jest to o
                wiele trudniejsze niż Panu- jeszcze w młodych latach wydaje.

                Proszę pamiętac o tym że Policja również "pierze" nie gorzej od
                Milicji a nawet zabija niewinnych obywateli (np. maskara studentów w
                Łodzi na Juwenalniach w 2004r. czy morderstwo dokonane na
                przypadkowym chłopaku w Poznaniu w tym samym roku.)

                To że projekt jest ogólnopolski jest tym bardziej hańbiące dla
                systemu oświaty. Jeszcze raz pragnę zwrócić Pana uwage na to że ten
                projekt wpisuje się jedynie w część większego zjawiska jakim jest
                szkolenie polityczne młodzieży na co pierwotnie chciałem
                zwrócić uwagę.

                W odpowiedzi na Pana pytanie. Moje oburzenie wywoła każde nachalne
                propagowanie określonej opcji politycznej w szkole. Niezależnie od
                koloru.

                Natomiast gdybyście przeprowadzili wywiady tylko z prominentnymi
                działaczami byłoby to pójście pod prąd wbrew obecnemu systemowi
                szkolenia politycznego lecz musielibyście konsekwentnie używać słów
                "władza ludowa" i "solidaruch" tak jak "komuna" i "opozycjonisci"
                czyli tak samo nieobiektywnych jak w artykule. Byłoby to o wiele
                ciekawsze i trudniejsze przedsięwzięcie. Niemniej jednak tak samo
                niepotrzebne w szkole i oburzające.

                P.S Myślę że dyskusja tutaj na forum internetowym nie jest niczym
                wstydliwym.
                • jaz0n Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 28.03.10, 19:29
                  Naprawde miales chyba w rodzinie ubeka albo zomowca skoro w ich kontekście
                  uzywasz słowa 'zaszczucie'. Natomiast to co napisałes o 'masakrze studentow w
                  Łodzi na Juwenaliach 2004'... no nie wiadomo czy smiać sie czy plakac. Jeden z
                  (dwojga) zastrzelonych 'studentow' byl kibolem Widzewa, który przyszedł tam
                  dymic z innymi bandytami- no faktycznie, drugi plan Tienanmen. Zastrzelony
                  zostal przez pomyłke, a nie w wyniku rozkazu z góry- jezeli nie jestes w stanie
                  pojąc różnicy to w zasadzie szkoda czasu na dyskusje z toba. Ale oczywiście to
                  pewnie kłamliwe media napisały i ty jeden wiesz lepiej.
                  Pozdrowienia dla uczniów V LO- fajnie że sa tam jeszcze uczniowie ktorym chce
                  się cos robić.
                  • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 28.03.10, 22:40
                    Jaz0n tłumaczenie Tobie niektórych zawiłości byłoby bezcelowe i
                    męczące. Pozwól przyjacielu,że spuszczę zasłonę milczenia nad Twym
                    postem.
                    • kid_cassidy Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 29.03.10, 10:25
                      masz wyjatkowa umiejetnośc mówienia o zawiłościach w sposób
                      maksymalnie zawiły, wiec moze stąd bierze się fakt tak głebokiego
                      niezrozumienia twojego przekazu i dorabianie ci otoczki.

                      Tu faktyznie trzeba zamilczec, chyba, że chcesz udowadniać, że
                      wjazd gruby kiboli po meczu z Górnikiem na juwenalia, szukanie
                      pretesktu do rozróby i rozkrecenie jej, interwencja policji
                      strzelajacej gumowymi i wydanie przez amunicyjnego na komendzie
                      jednemu policjantowi ostrej amunicji, której niestety uzył, jest
                      gigantyczna manipulacja a policja jechała, by zabic.

                      Zwykle typy pokroju Zybertowicza, MAcierewiocza (czytajac ciebie mam
                      wrażenie silnych koligacji wyznaniowych z tymi panami) i ich wiernej
                      słuzby nie znajdujac rozsadnych arguemntów wykładaja asy w postaci
                      spisków układu, głęboko zakonspirowanych akcji, czkawki po słuzbach
                      wojskowych na usługac władzy itp rewelacje.

                      Poszukaj filmików z tamtych zdarzen, relacji świadków, przesledz
                      dochodzenie i proces policjanta. Pozbądz się balastu i uprzedzen w
                      osadzie i przestan szkalowac licealistów, którym w przeciwienstwie
                      do ich zblazowanych rówieśników cokolwiek się chce zrobc.
                      • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 29.03.10, 13:40
                        Znalazło się jednak kilka osób które mnie zrozumiało. Więc chyba nie
                        jest tak źle.

                        Nadal czekam kid aż odpowiesz na pytanie- Dlaczego nie można tego
                        nazwać po imieniu szkoleniem politycznym? O to się rozchodziło w
                        całej tej dyskusji.

                        P.S Zwróć uwagę, że inicjatywa nie jest oddolna jak napisał Mateusz.
                        Tylko jest to większy "projekt oświatowy".
                        • kid_cassidy Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 29.03.10, 14:59
                          >>Znalazło się jednak kilka osób które mnie zrozumiało. Więc chyba
                          nie jest tak źle.

                          Jesli kilka osób cie zadowala, to faktycznie nie jest źle.

                          >>>Zwróć uwagę, że inicjatywa nie jest oddolna jak napisał Mateusz
                          Matuesz:
                          >>Nikt nie zmuszał nas do udziału w projekcie. Udział w nim był
                          całkowicie dobrowolny.

                          >>Dlaczego nie można tego nazwać po imieniu szkoleniem politycznym?

                          bo szkolenia polityczne to było cos, czym raczono ciebie w
                          szkole, coś na co nie miałes alternatywy i cos co dotyczyło jedynego
                          poprawnego politycznego wyznania i cos co cie mocno najwidoczniej
                          zorało mentalnie.
                          Nazwałes to odgórnym projektem oświatowym, ale to projekt w ramach
                          którego nikt nie ustala ci scenariusza, tezy, dowodów i wniosków.
                          Twoja inwencja w którym kierunku pójdziesz.
                          Równie dobrze mogli przecież skupic się jednostronnie tylko na
                          relacjach i wrażeniach osób związanych z aparatem władzy.
                          Czy tez wówczas miałbyś zarzuty, ze ktos ich politycznie nasterował?

                          W zasadzie odnosze wrażenie, że furczysz tylko dlatego, że popełnili
                          wg ciebie błąd w sztuce, nie ukazujac tematu widzianego z drugiej
                          strony. Ale to nie forma, która nakazuje 2 punkty widzenia.
                          Nie musieli. To własny wybór.

                          wspominasz o katechetce hehe Rybickiej, wiec coś tam w temacie
                          reality VLO jestes. Nie wiem, czy bedzie zadowolona z obrony
                          stanowiska licealisty, bo sama polityka, bez silnych nacieków
                          religijnych to nie do konca jej obszar.

                          Szkolenie polityczne to nieadekwatna, przejaskrawiona i wypaczająca
                          nazwa. Jesli je w tym widzisz, to wspomnij trywiał, że widzenie
                          zalezy od siedzenia. Z twojego stołka widzisz, ja z mojego nie.
                          • mateusz.nalesnik Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 29.03.10, 19:48
                            Mówi Pan (zawsze.torunczyk), że inicjatywa nie była oddolna. Po czym
                            Pan to wnosi? Faktem jest, że inspiracją dla moich kolegów i
                            koleżanek (nie będę ukrywał, że mam przyjemność chodzić z nimi do
                            jednej klasy) był konkurs "Opowiem Ci o wolnej Polsce". Tylko że
                            Mateusz Walczak i reszta brali w nim udział 2 lata temu... Nie
                            zastanawia Pana, po co dalej zajmowali się tym tematem, skoro
                            konkurs już był, nagrody zostały rozdane, a przed nimi coraz więcej
                            wyzwań (chociażby i matura)? Podpowiem: nie dlatego, że zmuszał ich
                            do tego dyrektor czy nauczyciel historii.

                            Może Pan mnie oskarżyć o subiektywność - skoro znam autorów książki
                            osobiśćie. Ale chciałbym Pana prosić o przedstawienie się - sądzę,
                            że nie wstydzi się Pan swoich poglądów, a raczej w przeciągu 5 minut
                            od zamieszczenia danych personalnych nie zjawi się w Pana domu
                            policja z tomfami czy bronią palną. To już nawet nie odwaga, ale
                            raczej dojrzałość (o której my, osiemnastolatkowie, przecież nie
                            wiemy aż tak dużo). Poza tym, fajnie jest po prostu wiedzieć, z kim
                            się rozmawia. Fajnie - i uczciwie.

                            Nie da się ukryć, że jest (był Pan) związany ze środowiskiem szkoły
                            (to znaczy VLO). Ale skąd tyle goryczy? Musiał Pan naprawdę poznać
                            szkołę od najgorszej strony. Ciekaw jestem, co tak Pana zabolało.

                            Oskarża Pan szkołę o szkolenie polityczne. O 1 opcję, 1 ideologię.
                            Ale jaką? PiS? PO? SLD? A może PSL? Albo, przepadłych w przepaści
                            historii, LPR lub Samoobrony? Tak właściwie to całe to "szkolenie
                            polityczne" jest lewicowe czy prawicowe, katolickie czy
                            ateistyczne...?

                            I właśnie TO jest piękne i o to walczyli rozmówcy moich kolegów i
                            koleżanek - pluralizm polityczny. Jest Pan prawicowcem? Proszę
                            bardzo! Wierzy Pan tylko w ideały lewicowe? Żaden problem! Jest pan
                            chrześcijaninem, a może muzułmaninem albo ateistą, jest Pan
                            heteroseksualny, a może jest Pan gejem czy transseksualistą?
                            Przecież naprawdę nikogo to nie obchodzi, nikt nie będzie robił Panu
                            problemu z tego faktu w III RP...

                            A jak było za PRLu? Tak, to pytanie retoryczne. I Pan wie, i ja
                            wiem - dlatego nie ma chyba sensu przytaczać przykładów.

                            Sukcesem tych, którzy walczyli z systemem PRL jest to, że może Pan
                            się tutaj wypowiadać, może Pan krytykować rządy III RP, może Pan
                            krytykować Unię Europejską. Miałby Pan odwagę postępować tak za
                            PRLu? Bo dzisiaj niewiele trzeba odwagi w tej materii - mamy prawo
                            mówić to, co myślimy i o to prawo walczyli ci, których Pan chyba nie
                            docenia.

                            I jeszcze jedno pytanie: naprawdę dziwi się Pan, że komunizm jest
                            tak bardzo przez Polaków znienawidzony? Daleki jestem od widzenia
                            rzeczywistośći (i historii) w kategoriach czarne-białe, zresztą jak
                            Mateusz Walczak. Ale wydaje mi się, że tak jak Niemcy rozliczyli się
                            z III Rzeszą, tak też my mamy prawo oceny, jeszcze przecież tak
                            świeżego, komunizmu. Jasne, relatywistycznie rzecz biorąc, w
                            Niemczech za Hitlera powstało chociażby wiele autostrad, państwo
                            zwiększyło swój potencjał... Ale czy to cokolwiek zmienia?

                            Liczę na dalszy rozwój dyskusji.

                            Mateusz Naleśnik



                            • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 29.03.10, 20:06
                              matuszu naleśniku! Nie dam się wciągnąć w dyskusję o PRL gdyż nie o
                              tym toczy się dyskusja. O tym że jest to większy projekt edukacyjny
                              powiedział Mateusz Walczak.

                              > A jak było za PRLu? Tak, to pytanie retoryczne. I Pan wie, i ja
                              > wiem - dlatego nie ma chyba sensu przytaczać przykładów.

                              No właśnie nie jest to pytanie retoryczne. W tym właśnie problem. Że
                              ja znam PRL bo w nim żyłem. Ty natomiast chłopcze znasz go z
                              propagandy która każe go widzieć bardzo jednoznacznie.

                              Dziękuje że opowiedział mi Pan o tamtych czasach i o dzisiejszych.
                              Otworzył mi Pan tym postem oczy na wiele spraw :)
                              • mateusz.nalesnik Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 29.03.10, 20:38
                                Nie odpowiedział Pan na właściwie żadne z moich pytań.

                                Żył Pan za PRLu, więc powinien Pan o nim wiedzieć dużo więcej ode
                                mnie czy od Mateusza Walczaka. Mówi Pan, że to nie pytanie
                                retoryczne. Więc odpowiem na nie sam: marzec 1968 (Żydzi), akcja
                                Hiacynt (geje). Może mam też powiedzieć coś o nietolerancji
                                katolików czy prawicowców? Przecież ta dyskusja powoli ociera się o
                                groteskę.

                                Ale właśnie to jest piękne, że możemy o tym dyskutować. Powinien Pan
                                to docenić. Może trochę pokory?

                                Mówi Pan, że nie da się wciągnąć w dyskusję o PRL. A o czym jest ta
                                książka jeśli nie o PRLu?

                                Liczę na to, że odpowie Pan na moje poprzednie pytania.

                                M.N.
                          • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 29.03.10, 19:56
                            kid_cassidy napisał:

                            > Jesli kilka osób cie zadowala, to faktycznie nie jest źle.

                            Kilka sie również nie zgadza. Niewiele tu osób. Śmieszny przytyk :)

                            > bo szkolenia polityczne to było cos, czym raczono ciebie
                            w
                            > szkole, coś na co nie miałes alternatywy i cos co dotyczyło
                            jedynego
                            > poprawnego politycznego wyznania i cos co cie mocno najwidoczniej
                            > zorało mentalnie.


                            Masz rację. Raczono mnie w szkole dlatego jestem niebywale na to
                            wyczulony. Widzę że raczą uczniów i dziś, zmieniono sztandary,
                            drzewce zostały te same. Myślisz że dziś jest alternatywa? Zatem mi
                            ją pokaż!
                            Że jest jakieś inne poprawne politycznie wyznanie niż
                            to które reprezentuje postkomunistyczna III RP? Że jest ono w
                            szkołach? Jeśli myślisz, że jest to przepraszam Cię bardzo ale jesteś
                            głupiec. Pokaż mi choć 1 (jeden) "projekt edukacyjny" polskiej szkoły
                            kontestujący obecną ideologię polityczną.

                            > Nazwałes to odgórnym projektem oświatowym, ale to projekt w
                            ramach
                            > którego nikt nie ustala ci scenariusza, tezy, dowodów i
                            wniosków.


                            Gwarantuje Ci, że podobne prace powstające za minionego słusznie
                            systemu również nie miały ustalonego scenariusza, tezy, dowodów i
                            wniosków. Jakoś jednak wiadomo było jakie będą. Tak samo jak wiadomo
                            jaka będzie ta praca. (Źli ubole, dobrzy, bohaterscy opozycjoniści
                            czyż nie?)


                            > Równie dobrze mogli przecież skupic się jednostronnie tylko na
                            > relacjach i wrażeniach osób związanych z aparatem władzy.
                            > Czy tez wówczas miałbyś zarzuty, ze ktos ich politycznie
                            nasterował?


                            Gdybyś uważnie czytał to co napisałem znalazłbyś odpowiedź na to
                            pytanie. Ale wspominałeś że piszę dość trudne teksty. Mogłeś nie
                            zrozumieć.

                            > W zasadzie odnosze wrażenie, że furczysz tylko dlatego, że
                            popełnili
                            > wg ciebie błąd w sztuce, nie ukazujac tematu widzianego z drugiej
                            > strony. Ale to nie forma, która nakazuje 2 punkty widzenia.
                            > Nie musieli. To własny wybór.


                            Musieli. Dopóki ich edukacja jest finansowana przez wszystkich
                            podatników dopóty nie mieli prawa wydać jednostronnej publikacji.
                            (Zaraz zaraz coś tam mędzono na forum że to zupełnie bezstronna
                            praca).


                            > wspominasz o katechetce hehe Rybickiej, wiec coś tam w temacie
                            > reality VLO jestes. Nie wiem, czy bedzie zadowolona z obrony
                            > stanowiska licealisty, bo sama polityka, bez silnych nacieków
                            > religijnych to nie do konca jej obszar.


                            Rybicka jest wychowawczynią Mateusza Walczaka tylko o to chodziło.

                            Słuchaj kid. Dyskusja z Tobą jest jałowa. Mam wrażenie że jestes albo
                            wyjątkowo młody, albo wyjątkowo głupi. Nie rozumiesz najbardziej
                            podstawowych podobieństw i zależności jakie są w społeczenstwie
                            dzisiejszych czasów. Nie odnosisz się do moich pytań. Szukasz zwady,
                            lejesz jad, jak ktoś napisał "szczekasz". Być może za następne
                            ileśtam lat będziesz postrzegany jako wredny aparatczyk niesłusznego
                            systemu. Tego w który tak bardzo wierzysz. Obyś ciekawych czasów
                            dożył...
      • gilbert.grape Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 28.03.10, 14:33
        Jest sporo racji w tym, co piszesz. Ukorzenianie pewnej poprawności wśród społeczeństwa ja widzę również w nachalnych (i chyba nawet obowiązkowych) informacjach, że np. jakaś inwestycja została sfinansowana ze środków UE.

        Ludzie zapamiętają z tego, że to unia dała, zapominając, że to de facto z ich podatków. A i być krytycznym przy tym nie wypada.

        Razi to jak kiedyś plakaty o przyjaźni wśród "demoludów" oraz partii i narodu.
        • zawsze.torunczyk Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 28.03.10, 15:19
          To kolejny jaskrawy przykład gilbercie. Przedstawianie UE jako
          dobrodziejki (cały czas prosze pamiętać o paradach Shumana!)
          zacofanej Polski. UE jako ostoja demokracji. Natomiast jak ta
          demokracja w wydaniu UE wygląda mogliśmy się przekonać gdy
          przeprowadzano "do skutku" referendum w Irlandii w sprawie Traktatu z
          Lizbony. Gdy w 2008 r. Irlandczycy odrzucili traktat, Unia po
          zmasowanej akcji propagandowej ("kampanii informacyjnej")
          przeprowadziła satysfakcjonujące dla niej referendum. Zapewne
          przeprowadziłaby ich 10 gdyby to było konieczne. Ale wtedy zabrakło
          transparetów na murach szacownego liceum i refleksji wewnątrz na
          temeta kształtu unijnej demokracji. Farsa zorganizowana w V L.O to
          nic innego jak wpisywanie się w bierzący prąd polityczny i
          ideologiczny. Etos chodzenia pod prąd V L.O jest nie do obronienia.
          • gilbert.grape Re: To się nazywa szkolenie polityczne. 28.03.10, 16:11
            A propos parady Schumana. Z ich strony:
            www.schuman.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=772&Itemid=125
            Paradę rozpoczyna oficjalne przywitanie przez organizatorów i gości uczestników zebranych na Placu Zamkowym. Paradę tworzą także grupy taneczne, orkiestry, cheerleaderki, szczudlarze, zespół bębniarzy, dzieci i młodzież z namalowanymi na twarzy flagami państw członkowskich, udekorowane lawety i pojazdy.
            Wybierając się na Paradę, warto zabrać ze sobą: dobry humor, transparenty z nazwami Waszych miejscowości, flagi Polski, regionu lub kraju, z którego pochodzicie, flagę Unii Europejskiej. Mile widziane są także stroje ludowe, regionalne, ciekawe przebrania, fryzury, a także kolekcjonerzy wszelkich zwariowanych talentów.


            Wypisz, wymaluj 1 maja :)
          • gilbert.grape i dla przeciwwagi... 28.03.10, 16:22
            ... trochę archiwalnych fotek dla młodzieży

            www.dziennik.pl/foto/article162863/Pierwszy_Maja_w_PRL.html?gallerySeq=1#top
            • lech.niedzielski Pawka Morozow wiecznie żywy ! 28.03.10, 18:34
              Tym razem w prawicowym wydaniu !
              • marcin.grzegorz Re: Pawka Morozow wiecznie żywy ! 29.03.10, 21:43
                Zawsze_Torunczyk,
                Glosy z drugiej strony? Naprawde nalezy dac glos takim ludziom? Oni mieli juz
                swoj glos w latach osiemdziesiatych. Mieli swoj glos bijac uczniow liceow na
                ulicach i w komisariatach, wywozac ich po nocach na smietniska pod Torun,
                strzelajac do nich na ulicach, zapalowujac na smierc 18-letniego Jacka
                Osmanskiego na ulicy Bema, zaszczuwajac prawdopodobnie na smierc Piotra
                Chrystyniaka, skazujac Janka Koza z Brodnicy na kilka lat wiezienia, rozbierajac
                do naga i ponizajac w czasie przesluchan, bijac glowami licealistow o sciany w
                czasie przesluchan, aresztujac rodzicow i zostawiajac nieletnie dzieci same w
                domach bez wiesci kiedy rodzice wroca, zatrzymujac ich tuz przed samymi
                maturami, przesluchujac i grozac "pojsciem w kamasze" jezeli nie wydadza swoich
                kolegow... SBecy i ZOMOwcy mieli juz swoje 5 minut... 5 minut, ktore niestety
                trwalo 45 lat i doprowadzilo do upodlenia calego narodu.
                • jaz0n Re: Pawka Morozow wiecznie żywy ! 29.03.10, 22:13
                  Pewnie tak samo jak mi odpowie ze to zbyt skomlikowane żeby tłumaczyc. A w ogóle
                  to ZOMO pałowało lekko.
                  Skąd taki sentyment do PRL u kogoś kto w nim żył?
                • zawsze.torunczyk Re: Pawka Morozow wiecznie żywy ! 30.03.10, 17:00
                  marcin.grzegorz napisał:

                  > Zawsze_Torunczyk,
                  > Glosy z drugiej strony? Naprawde nalezy dac glos takim ludziom? Oni
                  mieli juz
                  > swoj glos w latach osiemdziesiatych. Mieli swoj glos bijac uczniow
                  liceow na
                  > ulicach i w komisariatach, wywozac ich po nocach na smietniska pod
                  Torun,
                  > strzelajac do nich na ulicach, zapalowujac na smierc 18-letniego
                  Jacka
                  > Osmanskiego na ulicy Bema, zaszczuwajac prawdopodobnie na smierc
                  Piotra
                  > Chrystyniaka, skazujac Janka Koza z Brodnicy na kilka lat
                  wiezienia, rozbieraja
                  > c
                  > do naga i ponizajac w czasie przesluchan, bijac glowami licealistow
                  o sciany w
                  > czasie przesluchan, aresztujac rodzicow i zostawiajac nieletnie
                  dzieci same w
                  > domach bez wiesci kiedy rodzice wroca, zatrzymujac ich tuz przed
                  samymi
                  > maturami, przesluchujac i grozac "pojsciem w kamasze" jezeli nie
                  wydadza swoich
                  > kolegow... SBecy i ZOMOwcy mieli juz swoje 5 minut... 5 minut,
                  ktore niestety
                  > trwalo 45 lat i doprowadzilo do upodlenia calego narodu.

                  Ja nie dyskutuje z tym że to zbrodnicze metody. Uważam jednak że taka
                  publikacja nie powinna powstać w państwowej szkole a jak powastała to
                  powinna zawierać głos dwóch stron. Inaczej jest to nie nauka historii
                  a szkolenie polityczne rodem z tamtych czasów.

                  A naleśnik za słowa o pokorze powinieneś dostać w pysk. Pampersie
                  jeden.
                  • lech.niedzielski Re: Pawka Morozow wiecznie żywy ! 31.03.10, 08:06
                    Większość społeczeństwa, a zwłaszcza ci którzy żyli w PRLu, uważa,
                    że to był najlepszy okres w historii Polski.
                    Jak się patrzy na ten aktualny cyrk i syf to chyba mają sporo
                    racji ... .
                    PS
                    Czy ktoś powiedział już młodzieży, że większość kierownczych gremiów
                    podziemia w Polsce po 1944 to była ubecka agentura ... ?
                    Tak poczynając na sprawie "Bergu" a kończąc na Bolku ... .
                    • jaz0n Re: Pawka Morozow wiecznie żywy ! 31.03.10, 10:47
                      A w Klewkach wylądowali Talibowie...

                      Kolejny znający 'prawdę objawioną'...
                      • gilbert.grape Re: Pawka Morozow wiecznie żywy ! 31.03.10, 11:47
                        jaz0n napisał:

                        > A w Klewkach wylądowali Talibowie...

                        Z tego to akurat bym nie kpił. Lepper mówiąc o talibach w Klewkach zasygnalizował władzy, że wie coś o czym nikt nie powinien wiedzieć, czyli o lądowaniach samolotów CIA w Szymanach.

                        Trochę się z niego pośmiano, ale on swój cel osiągnął. Na jakiś czas odp..li się od niego, żeby nie zadawał kolejnych trudnych pytań z mównicy sejmowej.
                  • mateusz.nalesnik Re: Pawka Morozow wiecznie żywy ! 31.03.10, 11:03
                    > A naleśnik za słowa o pokorze powinieneś dostać w pysk. Pampersie
                    > jeden.

                    No faktycznie, musiał Pan żyć za PRLu - dać w pysk, bo się z nami
                    nie zgadza.
                    Ciekawe, gdzie Pan pracował?

                    A tak zupełnie serio - proszę Pana, nie odpowiedział Pan na właściwie
                    żadne z moich pytań, a teraz sprowadza Pan dyskusję do inwektyw -
                    dlatego uważam, przynajmniej z mojej strony, ją za zakończoną. Być może
                    przedwcześnie - zobaczymy.

                    Mówi Pan, że szkoła nie jest miejscem na wydawanie takiej książki. Po
                    pierwsze, moi koledzy mieliby problem z wydaniem swojego dzieła. Może
                    Axel Springer byłby zainteresowany, albo któryś z pozostąłych
                    potentatów? Ale, przede wszystkim, nie ma wg mnie żadnych powodów, dla
                    których książka nie powinna zostać wydana przez szkołę.

                    Pan chyba uważa, że ta książka powinna mieć w
                    podtytule "Indoktrynacja". Ale najlepsze jest to, że

                    Pan tej książki nie przeczytał.Co nie przeszkadza Panu w krytyce.

                    Dodam od siebie jeszcze, że wystarczy łyżka dziegciu by zepsuć beczkę
                    miodu. Problem jednakże w tym, że - wg mnie - PRL to beczka dziegciu...

                    Prosząc Pana o pokorę prosiłem tylko o odstawienie szabelki gdzieś na
                    ścianę. I ja, i, jak mi się wydaje, Mateusz Walczak, nie jesteśmy w
                    swojej ocenie zaślepieni subiektywizmem - może właśnie dlatego, że nie
                    żyliśmy w tamtych czasach i dlatego mamy do nich emocjonalny dystans?
                    Dlatego też staram się być w swoich opiniach dosyć ostrożny. Ale
                    jestem przekonany, że nie każdy milicjant to była bestia, że nie każdy,
                    kto należał do Partii, uważał, że marzec '68 i grudzień '70 to był
                    sukces systemu nad elementem aspołecznym, że nie każdy, kto budował
                    PRL, był antypatriotą. Bo jest wręcz odwrotnie - część z tych ludzi
                    chciała dobrze i starała się dobrze robić.

                    Wielu uwierzyło w komunizm i wielu się później za to wstydziło. Bo pod
                    pięknymi ideałami kryła się niekoniecznie piękna rzeczywistość. Nie
                    oszukujmy się, komunizm bez problemu uwiódł np. Szymborską. Tylko czy
                    uważa Pan, że dzisiaj już nie przyznaje się do tych ideałów, bo zmienił
                    się system? To byłaby dosyć okrutna ocena jej twórczości - od systemu,
                    do systemu, chwalmy rządzących?

                    Pojedyncze przypadki często budzą problemy w ocenie. Bo czy mamy prawo
                    wymagać od ludzi poświęcenia w imię idei? Narażania siebie i swojej
                    rodziny? Według mnie, zachowanie bohaterów książki nie było ich
                    obowiązkiem - i to właśnie czyni z nich bohaterów.

                    Ale, całościowo:
                    Dla mnie komunizm był systemem zbrodniczym. I to go bezwzględnie
                    skreśla.
                    • mateusz.nalesnik Re: Pawka Morozow wiecznie żywy ! 31.03.10, 11:15
                      Zapomniałem dodać:

                      "a jak powastała to
                      powinna zawierać głos dwóch stron"

                      Mateusz Walczak mówił już, że zwracali się do "drugiej strony", ale
                      spotkali się tylko z odmową, odrzuceniem. Mieli z tego powodu nie
                      umieścić tych rozmów, które udało im się przeprowadzić?

                      Absens carens.

                      Jak nie pojawi się Pan w sądzie na własnej rozprawie, to Pan traci.

                      (A ja, faktycznie, trochę za bardzo się rozpisałem jak na kogoś, kto
                      nie ma ochoty już dyskutować)
    • joanna.piat-nowicka W V LO uczniowie wywiesili transparent o ZOMO 31.03.10, 16:04
      Uważam, że podstawowym problemem "bólu" osób, które kruytykują
      książkę "Opowiem Ci o wolnej Posce" jest to, że temat dotyczy takich
      a nie innych spraw... Jest to temat bolesny i drażliwy dla wielu
      osób. Jednak ci młodzi ludzie podjęli się go wcale nie z
      pobudek "dokopania" komukolwiek. Wzięli udział w konkursie jak
      każdym innym, tyle, że akurat na taki temat. Z pracy zrodził się
      ciekawy materiał na książkę. Nie rozumiem tego zacietrzewienia,
      bowiem książka opisuje życie młodych ludzi w wieku jej autorów,
      którzy byli jakimiś naszymi lokalnymi bohaterami (a wcale nie o to
      im chodziło). Autorzy publikacji nie wymieniają nazwisk milicjantów,
      SB czy kogolkolwiek, kto nie chciał być ujawniony. Nazwiskami
      operuje prof. Polak w swym eseju, i myślę, że jako historyk ma do
      tego pełne prawo- publikacja jest poprzedzona badaniami. Nikt w tej
      publikacji nie wprowadza swojego zdania i nie forsuje opinii typu
      PRL był ble. Autorzy przedstawili relacje torunian z tamtych czasów,
      sami niebędąc zakażeni tamtym systemem. Uważam, ze jest godne
      pochwały takie zaangażowanie młodzieży, co jest takie rzadkie w
      dzisiejszych czasach. Postawa szkoły też nie jest naganna- raczej
      dobre jest to, że szkoła wspiera projekty swoich uczniów (co rzadko
      się zdarza w polskich szkołach, i w Toruniu...)
      Fajnie, że młodzież bierze udział w takich projektach, trafił się
      taki konkurs, to ich zainteresowało, trudno to krytykować nawet gdy
      dla niektórych jest to niewygodne. Wygodne byłoby gdyby pisali o
      starożytności albo o Mickiewicz, który był ksenofobem, no nie?

      Pozdrawiam

      P.S. Popieram Walczaczka ;-)
      • lech.niedzielski Za ileś tam lat młodzi będą uczyli się zbrodniach 31.03.10, 17:23
        CBA i tych pozostałych 9. supertajnych służb, które nas
        inwigilują ...
        • alquoz zawsze.torunczyk i Pan Lech 31.03.10, 18:12
          Podobnie jak niejaki zawsze.torunczyk, ma Pan problem z określeniem
          rzeczywistości...oboje Panowie używacie słów "zbrodnia", "pranie
          mózgu" (lub zamiennie szkolenie polityczne) itp - a ja się pytam czy
          Panowie wiecie co to jest zbrodnia i na czym polegało szkolenie
          polityczne?
          Macie pojęcia jakich zbrodni dokonano w czasach prawdziwych szkoleń
          politycznych i jak się żyło w czasach Pawki Morozowa?

          czy Pan Lech pamięta czego symbolem był Pawka Morozow dal
          komsomolców itp HJ-owców? jak można porównać dzisiejszą codzienność
          Polski z czasami Stalina/Hitlera?Bieruta czy Honeckera.


          Bzdety piszecie Panowie i tyle






          • zawsze.torunczyk Re: zawsze.torunczyk i Pan Lech 31.03.10, 20:32
            alquoz napisał:

            > Podobnie jak niejaki zawsze.torunczyk, ma Pan problem z określeniem
            > rzeczywistości...oboje Panowie używacie słów "zbrodnia", "pranie
            > mózgu" (lub zamiennie szkolenie polityczne) itp - a ja się pytam
            czy
            > Panowie wiecie co to jest zbrodnia i na czym polegało szkolenie
            > polityczne?

            Słowa zbrodnia użyłem dla określenia metod jakimi trzymano "za ryj"
            społeczeństwo w latach realnego socjalizmu. Czy wiem na czym
            polegało szkolenie polityczne? Oczywiście! Na tym samym na czym
            polega dzisiaj czyli na kształtowaniu ideowych postaw (grupy ludzi
            objętej szkoleniem) właściwych aktualnie panującej ideologii
            politycznej. Szkolenie przeprowadzanie jest różnymi metodami,
            technikami mając na celu wywołanie u grupy indoktrynowanej
            określonych z góry zdefiniowanych postaw i określonego zaangażowania
            dla określonej idei.
            Publikacje o roli proletariatu zastąpiono
            publikacjami o opozycjonistach. Nie wiem o co się oburzacie. Taka
            jest prawda. Wiem- bolesna. Niestety III RP przejęła wiele chorób
            PRL.

            Pan Kazimierz Staszewski zaśpiewał kiedyś bardzo mądre (wg. mnie)
            zdanie: "metody różnią dyktaturę od republiki". Tu metody są
            identyczne.

            > Macie pojęcia jakich zbrodni dokonano w czasach prawdziwych szkoleń
            > politycznych i jak się żyło w czasach Pawki Morozowa?


            Czy zatem to co jest w dziś to "nieprawdziwe szkolenie polityczne"?
            Czym się różni prawdziwe od nieprawdziwego? PRL robiła prawdziwe a
            III RP robi nieprawdziwe? Czy granicą utraty prawdziwości pojęcia
            jest rok 1989?

            Wiemy jak się żyło w czasach Pawki i jednoznacznie należy ten gnój
            potępić. Nikt tamtych czasów nie broni. Wskazuje jednak palcem na
            elementy wspólne.

            jak można porównać dzisiejszą codzienność
            > Polski z czasami Stalina/Hitlera?Bieruta czy Honeckera.

            Nie można, podobnie jak nie można porównać Hitlera do Honeckera i
            Honeckera do Merkel oraz nie można porównać Stalina do Bieruta i
            Bieruta do Kaczyńskiego.

            Po to jednak by zobaczyć jaką mamy osławioną wolność proponuje
            przeczytać artykuł:

            www.portalwiedzy.pan.pl/images/stories/pliki/publikacje/acad_w
            er_full/03_06/34-35_melezini.pdf

            W celu przeprowadzenia lekcji o wolności po roku 1989 proponuje
            uczniom V L.O wywiesić transparent powiedzmy z przytaczanym już
            hasłem "Sobiesiak do gazu skorumpowany rząd do dymisji". Albo 29
            kwietnia w 6 rocznice zabicia młodego Poznaniaka na ul.Bałtyckiej
            "Policja zabija" taki sam napis może zawisnąć w rocznicę masakry
            Łódzkich studentów na juwanaliach z roku 2004. Takich udanych akcji
            Policja ma zresztą więcej- wystarczy poszukać i wybrać sobie coś
            odpowiedniego. Zobaczymy jak długo napis powisi. No chyba że te
            ofiary ofiary są jakieś gorsze... że tych można było zabić bardziej
            niż tamtych... to już proszę samemu ocenić. Proszę też samemu ocenić
            dlaczego moża wywiesić transparet o Milicji a o Policji nie powisi
            nawet 10 min. Pomijając to że nie znajdzie się nikt z jajami kto go
            powiesi i dumnie zgłosi się po bdb. Gorących tematów młodzieży droga
            nie brakuje. Pytań o Polskę też. Chcecie walczyć- walczcie. Ale
            walczycie z pokonanym a to żadna sztuka. Pokażcie jaja tak jak
            pokazali je wasi podstarzali już nieco koledzy. Znajdzie się taki?
            Może Mateusz? Młodości ty nad poziomy wylatuj!
            • mateusz_walczak Re: zawsze.torunczyk i Pan Lech 31.03.10, 22:29
              Walczyć? Czy ktoś użył tutaj słowa "walka"? Opublikowanie książki o ludziach
              żyjących w takich, a nie realiach walką nie jest. My chcieliśmy po prostu
              pokazać sylwetki paru osób, które tak, a nie inaczej zapisały się w toruńskiej
              historii lat 80. Nikt tu nie chciał walczyć z elitą tamtego sytemu - w książce
              nie pojawiają się konkretne oskarżenia wobec konkretnych osób (zresztą nigdy
              sobie ni uzurpowalibyśmy takiego prawa). Gdyby Pan ją przeczytał to by o tym
              wiedział. Książka ta nie jest zbiorowym aktem oskarżenia, ani wobec PRL-u, ani
              konkretnych osób. Naszym jedynym celem było poznanie historii z nieco innej
              strony, nieobecnej zazwyczaj w podręcznikach.

              Nazwanie Naleśnika "pampersem" bardzo mnie rozbawiło. Akurat ten epitet pasuje
              tak do jego poglądów jak wół do karety. Nie każdy kto broni naszej pracy musi
              być radykalnym prawicowym odchyleńcem podpalającym plakaty Lenina, Bieruta i
              plującym każdorazowo na ekran gdy pojawi się w nim gen. Jaruzelski. Są po prostu
              osoby, które w przeciwieństwie do Pana opierają się nie tylko na niezrozumiale
              wielkim negatywnym ładunku emocjonalnym, ale były świadkami naszej żmudnej pracy.

              Jeżeli porównuje Pan jednostkowe, tragiczne błędy policji jak przypadek
              poznański (tak poza tym z tego, co pamiętam osoby znajdujące się w ostrzelanym
              samochodzie były pod wpływem środków odurzających) z odgórnie zaplanowaną i
              konsekwentnie przeprowadzoną przez lata walką władz PRL z jakąkolwiek opozycja
              to nie widzę płaszczyzny do dalszej dyskusji.

              • zawsze.torunczyk Re: zawsze.torunczyk i Pan Lech 31.03.10, 23:25
                Nie typizuje postaw ludzkich Mateuszu. Dziękuje za dyskusję. Nie
                uważam jednocześnie żeby zabicie niewinnego człowieka było
                usprawiedliwione tym że znajdował się pod wpływem środków
                odurzających. Jeszcze raz życzę powodzenia na maturze!
            • jaz0n Re: zawsze.torunczyk i Pan Lech 31.03.10, 22:36
              A ty znowu o 'maskarze studentów'... Człowieku czy ty w ogole czytałes cokolwiek
              na ten temat? Jeżeli w twoim mniemaniu sankcjonowane systemem przesladowanie,
              bicie i inne represje można porównac do ludzkiego zaniedbania w wyniku którego
              zginął dresiarz i studentka to albo jestes marnym prowokatorem albo jestes
              zwyczajnie głupi. Moze uznasz że kierowcy sa równiez zbrodniczym rezimem z
              którym nalezy walczyc skoro bardzo często niektórzy z nich po pijanemu zabijaja
              ludzi w wypadkach drogowych?
              Uczepiłes sie pojęcia szkolenia politycznego nie dostrzegając pewnej prostej
              kwestii- jezeli dany program oświatowy ma za zadanie przedstawic kulisy
              działania zbrodniczego systemu, w rezultacie prawdopodobnie budząc niechęc do
              niego to nie jest to indoktrynacja, tylko edukacja. Dlaczego nie powinno sie
              twoim zdaniem probowac zaszczepić przynajmniej niechęci do pewnych mechanizmów
              sprawowania władzy? Potrafisz wybronic PRL i przedstawic wszystkie argumenty
              które w tej dyskusji ci zaprezentowano w pozytywnym świetle? A moze potrafiliby
              to zrobic ci których według ciebie nie pytano o zdanie? Śmiało- jezeli taki z
              ciebie sofista to chetnie poczytam jakie były racje ZOMO. Gdybys potrafił to
              zrobic to pewnie bys to zrobił, zamiast zachowywac sie jakbyś wiedział wiecej od
              innych tylko zapomniał sie tą wiedza pochwalic.
              Ktoś kto podwaza autorytety mając większa od nich wiedzę zasługuje na szacunek.
              Ktoś kto podwaza je tylko po to żeby pokazac że potrafi oraz że 'nie idzie za
              stadem' zasługuje raczej na politowanie.

              • zawsze.torunczyk Re: zawsze.torunczyk i Pan Lech 31.03.10, 23:21
                jaz0n napisał:

                > A ty znowu o 'maskarze studentów'... Człowieku czy ty w ogole
                czytałes cokolwie
                > k
                > na ten temat? Jeżeli w twoim mniemaniu sankcjonowane systemem
                przesladowanie,
                > bicie i inne represje można porównac do ludzkiego zaniedbania w
                wyniku którego
                > zginął dresiarz i studentka to albo jestes marnym prowokatorem albo
                jestes
                > zwyczajnie głupi

                Jaz0n można porównać. W obu przypadkach ogień do ludzi otwiera
                legalna formacja policyjna. Funkcjonariusze państwowi z orzełkiem na
                czapce. Zaniedbanie to większy bezsens niż represje polityczne. Efekt
                to śmierć cywilów. Sytuacje są porównywalne. Dresiarz dla Ciebie
                pełni role huligana z zadym kopalnianych lat stanu wojennego dla
                praworządnego obywatela PRL.

                Moze uznasz że kierowcy sa równiez zbrodniczym rezimem z
                > którym nalezy walczyc skoro bardzo często niektórzy z nich po
                pijanemu zabijaja
                > ludzi w wypadkach drogowych?

                Radzę przeczytać definicję słowa reżim. Tak- z pijanymi za kierownicą
                należy walczy bezwzględnie. Dziwne że nie wydaje Tobie się to
                oczywiste.

                > Uczepiłes sie pojęcia szkolenia politycznego nie dostrzegając
                pewnej prostej
                > kwestii- jezeli dany program oświatowy ma za zadanie przedstawic
                kulisy
                > działania zbrodniczego systemu, w rezultacie prawdopodobnie budząc
                niechęc do
                > niego to nie jest to indoktrynacja, tylko edukacja.

                Za wikipedią: Istotną cechą indoktrynacji jest świadome pozbawianie
                wiedzy o kierunkach przeciwnych do promowanych. Tylko o to chodzi. O
                brak innego spojrzenia. Nawet za moich czasów ucząc o hitleryzmie
                uczono o przyczynach nazizmu w sposób obiektywny.

                Dlaczego nie powinno sie
                > twoim zdaniem probowac zaszczepić przynajmniej niechęci do pewnych
                mechanizmów
                > sprawowania władzy?

                Powinno. O tym że jest inaczej nigdzie nie napisałem- to Twoja
                nadinterpretacja.

                Potrafisz wybronic PRL i przedstawic wszystkie argumenty
                > które w tej dyskusji ci zaprezentowano w pozytywnym świetle? A moze
                potrafiliby
                > to zrobic ci których według ciebie nie pytano o zdanie? Śmiało-
                jezeli taki z
                > ciebie sofista to chetnie poczytam jakie były racje ZOMO. Gdybys
                potrafił to
                > zrobic to pewnie bys to zrobił, zamiast zachowywac sie jakbyś
                wiedział wiecej o
                > d
                > innych tylko zapomniał sie tą wiedza pochwalic.

                Kolejna nadinterpretacja to moja rzekoma obrona PRL. Kilkakrotnie
                podkreślałem, że metody walki PRL z opozycją uważam za zbrodnicze.
                Racje ZOMO to racje wynikające z jej policyjnej roli- obrona porządku
                prawnego panującego w Polsce Ludowej. A że się porządek prawny nie
                podobał to nie wina ZOMO. To nie jest wiedza tajemna. Wiem co
                powiesz- obrona porządku prawnego nie może wykraczać poza ramy prawa.
                To że wykraczała to cecha wspólna tamtego systemu i obecnego.
                Podobnie jak szkolenia polityczne. Czekam aż mi wytłumaczysz które są
                prawdziwe a które nie.

                > Ktoś kto podwaza autorytety mając większa od nich wiedzę zasługuje
                na szacunek.
                > Ktoś kto podwaza je tylko po to żeby pokazac że potrafi oraz że
                'nie idzie za
                > stadem' zasługuje raczej na politowanie.

                Pełna zgoda. Nie wiem tylko jakie autorytety podważam wg Ciebie. (i
                tu zapewne wejdziemy na pole dyskusji kto co powiedział i kto jest a
                kto nie jest autorytetem czyż nie?)
                • jaz0n Re: zawsze.torunczyk i Pan Lech 31.03.10, 23:34
                  Nie mamy pola do dyskusji- wydaje mi sie ze po prostu dobrze sie bawisz
                  czepiając sie detali i wyciagając błedne wnioski. Twoje porównanie interewencji
                  na łodzkich Juwenaliach do działan ZOMO to kompletna bzdura, i naprawde nie wiem
                  jak mógłbym wyłozyc ci to tak aby dotarło- myslę że albo faktycznie nie jestes w
                  stanie tego pojąc albo dobrze sie bawisz denerwując innych- moich nerwów na to
                  szkoda.
                  A propos spojrzenia 'z drugiej strony' to jak widzisz jej przedstawiciele nie
                  chcieli sie wypowiadac- wyglada na to ze nawet ci ktorych chcesz bronic mowiąc o
                  ich rzekomym 'zaszczuciu' nie mieli argumentów ktore ty udajesz ze posiadasz.
                  Metody ZOMO i UB to tak na marginesie troche więcej niz 'zapewnienie porzadku'-
                  dziwie sie ze nie widzisz róznicy. Choc moze widzisz tylko odwracasz od niej
                  uwage zeby przeciągac ta dyskusje. Nie ze mna w każdym razie, bo zaczynam po
                  prostu czuć obrzydzenie czytajac twoje wywody.
                  • mateusz.nalesnik Re: zawsze.torunczyk i Pan Lech 01.04.10, 10:17
                    "Moze uznasz że kierowcy sa równiez zbrodniczym rezimem z
                    > którym nalezy walczyc skoro bardzo często niektórzy z nich po
                    pijanemu zabijaja
                    > ludzi w wypadkach drogowych?

                    Radzę przeczytać definicję słowa reżim. Tak- z pijanymi za
                    kierownicą
                    należy walczy bezwzględnie. Dziwne że nie wydaje Tobie się to
                    oczywiste.
                    "

                    Jaz0n, pozwolę sobie za Ciebie odpowiedzieć...

                    To, co pozwalałem zacytować, chyba pokazuje profil całej dyskusji.

                    To był z Pana strony dosyć wredny atak na Jaz0na, który, jak pamięcią
                    sięgam, nigdy chyba nie mówił, że pijanych kierowców nie należy ścigać.
                    I jeszcze "dziwne że nie wydaje Tobie się to oczywiste". To nie jest
                    rzeczowy argument. Właściwie, to nie był w ogóle argument.

                    O ile z pijanymi kierowcami należy walczyć, o tyle z kierowcami nie
                    należy, a może i nawet nie można - tak samo jest z policją. Wszystkie
                    jej ekscesy są jak najbardziej naganne, ale - z drugiej strony - nie
                    kładą cienia na samej formacji, która jest bezwzględnie potrzebna.

                    Nie odkryję też wielkiej prawdy (a może?), jeśli powiem, że nie tylko w
                    Polsce zdarzają się policyjne ekscesy. Właśnie, ekscesy - bo te
                    działania to niechlubny wyjątek w regule, która jest fundamentem
                    istnienia policji.

                    To, że ciągle zdarzają się te przykre wydarzenia, jest tylko powodem,
                    by intensywnie doskonalić policję, a nie ją likwidować. Zresztą,
                    wyobraża sobie Pan życie bez policji? Bo ja nie.

                    W kwestii ZOMO trudno mówić o ekscesach.

                    A Pan wcześniej stwierdził, zawszetoruńczyku:
                    "to już proszę samemu ocenić. Proszę też samemu ocenić
                    dlaczego moża wywiesić transparet o Milicji a o Policji nie powisi
                    nawet 10 min. Pomijając to że nie znajdzie się nikt z jajami kto go
                    powiesi i dumnie zgłosi się po bdb"

                    E tam, po co transparenty...
                    Rówieśnicy Walczaka mają taką odwagą, są "z jajami"! Jak się spiją, a
                    policja przepędzi ich ze stadionu, bo pobili do nieprzytomności kibica
                    wrogiej drużyny, to krzyczą różne hasła o policji, a jak wypiją więcej,
                    to nawet na kontenerach malują czerwonym sprejem "HWDP".
                    Walczak zawsze zazdrościł im tej odwagi, tej Virtus, cnoty i męstwa,
                    która wyróżnia tylko najdzielniejszych spośród rycerzy. Medal dla nich!

                    Jeśli wejdziesz między wrony...
            • joanna.piat-nowicka Re: zawsze.torunczyk i Pan Lech 01.04.10, 20:35
              Pan Kazimierz Staszewski? To aż dziwne, że powołuje się pan na słowa kogoś, kto
              w innym utworze pt. "Polska" publikuje takie słowaKoncerty popołudniowe
              Pełne bezmózgów w służbie porządkowej
              Patrzą wokoło, bo swędzą ich ręce
              Kochają bić coraz więcej i więcej
              Młodzież słucha Kultu i będzie słuchać go
              dalej przez następne pokolenia. Czy to także należy ostro krytykować? A teledysk
              do 45/89 Pan kojarzy?
    • sugarless 30 lat za póżno , kiepski refleks 04.04.10, 23:10
      jw
      • alquoz za pozno - do kogo ta pretensja, sugarless? 05.04.10, 18:46
        tak się złożyło że książkę napisali 18-19 latkowie z własnej inicjatywy - więc
        jak może by o 30 lat za późno? po co piszesz o czymś o czym nie masz pojęcia?

        nawet jeśli piszą o czymś co miało miejsce 30 lat temu to co? to co??
        co za absurdalny zarzut.
        wiesz że pierwszą SUPER książkę o krucjatach w Palestynie napisali po II w
        śwatowej? Przekaż Runcimanowi ze walnął babola.


        • lech.niedzielski A o "Bolku" i "Ketmanie", bohaterskich przywódcach 05.04.10, 19:02
          "Solidarności" to ktoś im opowiedział przy ognisku ... ?
          • sugarless kogo to interesuje ? 05.04.10, 20:46
            a co teraz jest ,co drugi zmywa w knajpie, rozkład pastwowości,
            jakość zycia pikuje ....bieda , akcje humanitarne , zbieranie na
            zywność , leki ....ceny żywności jedne z najwyższych na świecie ,
            k...w nawet w Japonii godzilla taniej sie wyzywi ,,,a wy piercie o
            jakiś zomo ?ile jest samobóstw , zapytacie sie ...kosmos
            • zawsze.torunczyk Re: kogo to interesuje ? 06.04.10, 17:43
              sugarless napisał:

              > a co teraz jest ,co drugi zmywa w knajpie, rozkład pastwowości,
              > jakość zycia pikuje ....bieda , akcje humanitarne , zbieranie na
              > zywność , leki ....ceny żywności jedne z najwyższych na świecie ,
              > k...w nawet w Japonii godzilla taniej sie wyzywi ,,,a wy piercie o
              > jakiś zomo ?ile jest samobóstw , zapytacie sie ...kosmos

              Masz racje. Właśnie o to chodzi że poprzez podobne szkolenie
              polityczno-wychowawcze obecny reżim wmawia młodym ludziom że mają
              raj- na zasadzie kontrastu- skoro "komuna" była be to przeciwstawny
              system jest cacy a przynajmniej lepszy. A to o czym napisałeś nie
              obchodzi tych których powinno. Ważny jest IPN i prawybory w PO. Ważna
              jest córka Sobiesiaka i interesy Mira. A reszcie jak się nie podoba
              to na Kubę albo Białoruś- tak Ci odpowiedzą miłośnicy obecnego
              porządku. Przecież jesteś wolnym człowiekiem, masz szynkę w sklepach
              a policja głaszcze pałkami...
              • zawsze.torunczyk Szkolenia polityczne w krakowskim gimnazjum :) 23.04.10, 07:30
                Moi mili! Natrafiłem na pasjonujący przykład współczenego (moim
                zdaniem) odzwierciedlenia totalitaryzmu nowych czasów.

                krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,7804966,warta_pod_krzyzem__niech_dzieci_lepiej_sie_poucza.html

                Może nie jest to głupi pomysł i do akcji z transparentami o ZOMO
                wartoby wystawić taką wartę ku czci np. Staszka Pyjasa czy
                Popiełuszki. (Broń boże by uczcić rocznicę bitwy pod Studziankami).
                Dlaczgo toruńscy licealiści mieliby być gorsi od gimnazjalistów z
                Krakowa? Mój starszy brat miewał takie akcje w niedziele czynu
                partyjnego.
                • lech.niedzielski A jak z pieszczotami ich katechetów ? 23.04.10, 08:39
                  To byłaby lektura. Tylko dla dorosłych i żonatych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja