realista333
03.04.10, 15:29
Ciekaw jestem, jaka będzie kolejną światła i postępowa akcja organizatorów
tych dwóch.
Pierwsza była cokolwiek niesmaczna - ale szczerzę wątpię, czy właściciele
czworonogów załatwiających się zazwyczaj na środku uczęszczanego chodnika
cokolwiek sobie z niej robili. Zwykłym ludziom za to robiło się niedobrze na
widok ogromnych rozmiarów ilustracji na billbordach. O to, co sobie pomyśleli
ewentualni przyjezdni nawet nie pytam.
Teraz gołębi szkodzą nam odzwierzęcymi chorobami i odchodami niszczącymi
zabytki. Mam pytanie do autorów akcji - ilu toruńczyków zapadło przez
dokarmianie owych gołębi na jedną z wymienionych chorób? Czyżbyśmy jedli
gołębie odchody albo hodowali owoce w środku miasta i jedli je bez mycia?
Kolejne pytanie: jakie zabytkowe budynki niszczą gołębie odchody na
Rubinkowie czy Bydgoskim Przedmieściu? Jak to jest, ze dla Torunia gołębie są
problemem, podczas gdy jakoś nie słychać o przepędzaniu gołębi z centrów miast
na Zachodzie?
Nie dajmy się zwariować!