lookz
08.04.10, 13:42
"Czytamy w nim, że spisywanie cen i ich udostępnianie konkurentom może być
sprzeczne z ustawami o ochronie konkurencji i konsumentów oraz o zwalczaniu
nieuczciwej konkurencji."
Nie rozumiem, czy Pani z PR twierdzi, że Makro łamie te ustawy? Wszak na ich
stronie czytamy:
"Stale kontrolujemy cenę tych artykułów i reagujemy na jej zmianę na rynku.
[...] Nasze ceny porównujemy z innymi sieciami cash and carry oraz z
hurtowniami działającymi na lokalnym rynku, bez względu na ich wielkość."
Podwójna moralność?
"Markro nie musi przestrzegać reguł obowiązujących przy sprzedaży towarów
konsumentom, bo zaznacza, że w ich hurtowniach mogą kupować tylko osoby
prowadzące działalność gospodarczą. A zgodnie z literą prawa nie są one
konsumentami, tylko przedsiębiorcami."
Oczywiście w Makro mogę kupić coś na fakturę, jako przedsiębiorca. Mogę
natomiast kupić na paragon np. telewizor do domu czy marchewkę. Czy wtedy nie
jestem konsumentem?