hecer
16.04.10, 20:16
W 2007 roku budżet został zrealizowany nadwyżką w wysokości 12 mln zł...
...ale w porównaniu z początkiem roku dług miasta wzrósł o 18 mln zł.
Ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć jak to się stało? W sprawozdaniu nie
znajduje się wytłumaczenie tego zjawiska.
Co ciekawe, w 2008 roku budżet zakończył się deficytem w wysokości 46 mln zł.
Ale zadłużenie wzrosło tylko o 32 mln zł.
Można by przyjąć, że nadwyżka z 2007 roku sfinansowała część deficytu w 2008
roku, czyli 46-12= 34 mln zł.
No ale to się nie zgadza, bo le w sprawozdaniu za 2008 rok mamy taką informację:
Zadłużenie miasta na koniec 2008r. wyniosło 340.380 tys.zł i było wyższe
od zadłużenia na koniec 2007r. o 31,9 mln zł.
W kwocie tej 20,1 mln zł to przyrost nowych zobowiązań kredytowych, a 11,8
mln. zł – ewidencyjny przyrost salda zadłużenia związany ze wzrostem kursów
walut i koniecznością wyceny na dzień 31.12.2008 r. kredytów zaciągniętych w
EUR i CCHF, wg średniego kursu NBP.
Tak więc przyrost zadłużenia wyniósł tylko 20 mln zł, reszta to zmiana
wynikająca z osłabienia złotego. Czyli deficyt w wysokości 46 mln zł został
sfinansowany nowym długiem o 20 mln zł - a jak sfinansowano kwotę 24 mln zł?
Nadwyżka w wysokości 12 mln zł pozwala wyjaśnić tylko połowę z tej kwoty.
Ja znajduje takie wytłumaczenie - dług liczy się w sposób kasowy, z chwilą gdy
przyrasta. A deficyt wg zasad rachunkowości, czyli w momencie gdy powstaje
zobowiązanie (nawet jeśli nie wypłaca się wtedy pieniędzy).
Dlatego pozwoliłem sobie liczyć zadłużenie miasta po prostu dodając do
istniejącego zadłużenia wysokość deficytu w danym roku. Dług faktycznie
przyrasta wolniej, bo kredyt na sfinansowanie deficytu w danym roku zaciągamy
w następnym.
Dziwna jest sytuacja taka jak w 2007 roku... ale i ona daje się wytłumaczyć w
ten sposób.
Faktycznie więc w kolejnych latach mamy stały, wysoki przyrost zadłużenia
wynikający z rosnącego deficytu budżetowego:
Deficyt lub nadwyżka (w nawiasach - % dochodów budżetowych).
2006: -45.293 (-7.8%)
2007: +12.197 (+1.7%)
2008: -46.583 (-6.4%)
2009: -67.301 (-9.1%)
Pamiętajmy, że ta nadwyżka w 2007 roku jest rachunkowa - w sprawozdaniu za
2007 rok mamy taką informację:
[i]Zadłużenie miasta wg stanu na dzień 31.12.2007 wyniosło 308.437 (wg
stanu na 31.12.2006 - 290.463)
Czyli zadłużenie wzrosło o 18 mln zł, choć była nadwyżka w wysokości 12 mln
zł. To zadłużenie rosło, bo w poprzednim roku (2006) był znaczny deficyt,
który został sfinansowany właśnie przyrostem długu w 2007 (o ile dobrze
kombinuję).
Faktycznie więc, zadłużenie Torunia na koniec 2009 roku wynosi:
Zadłużenie miasta wg stanu na dzień 31.12.2009r. wyniosło 396.939 tys.zł.
(na dzień 31.12.2008r - 340.380 tys.zł
Czyli w 2009 roku zadłużenie wzrosło o rekordowe 56 mln zł (7.3% dochodów w
2009roku). Deficyt wyniósł zaś rekordowe 67 mln zł, czyli aż 9.1%.
Stosunek długu do dochodów wynosi 53.9%
No ale tak jest w ujęciu kasowym. Jeśli dodamy do długu na koniec 2008 roku
cały deficyt 2009 roku uzyskamy zadłużenie na koniec roku 2009 na poziomie
407.681 tys zł, co stanowi 55.5% dochodów za 2009 rok. Bardzo blisko 60%.
Oczywiście przy założeniu, że dobrze kombinuję. Ale nie widzę innej
możliwości. Po prostu w sprawozdaniu podaje się deficyt w ujęciu rachunkowym a
zadłużenie w ujęciu kasowym, czyli wtedy gdy ono faktycznie przyrasta i
pojawiają się zobowiązania wobec kredytodawcy.
Z tych dwóch kwot (53.9% i 55.5%) ja bym wybrał więc zdecydowanie tę drugą.
Warto też zwrócić uwagę, że przez cały okres prezydentury Zaleskiego jedziemy
na dużym deficycie. Nigdy tak naprawdę nie było nadwyżki. Zobowiązania
przyrastają bardzo szybko - średni deficyt wynosi 7-8% dochodów miasta.
Jedynym wyjściem dla Zaleskiego jest zbudowanie piramidy... Tzn doliczy do
dochodów pieniądze unijne, które faktycznie wypłaci od razu wykonawcom dróg,
mostów, sal koncertowych imienia Lecha Kaczyńskiego i hal sportowych. To nie
są dochody własne samorządu, tylko jednorazowe ekstra subsydia zwiększające
wydatki! Ale nie zwiększają one w sposób trwały dochodów miasta.
---
NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)
Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."