Natalio Waloch ...gdzie jesteś ze swoimi sondażami

03.05.10, 20:43
……oj opuściła się nam Natasza….oj tak. Jakaś „dyscyplinizacja”
powinna się pojawić. Zbieranie PO d PiS’ów zakończone, a tu żadnych
działań ciemnogrodu , Natasza, nie wykryła….wstyd …

….. zbierania podpisów pod listami PiS, po kościołach – nie
wykryła ! …. Pospieszalskiego wynajmującego lokalnych aktorów do
judzenia na wizji – nie wykryła ! …no nic …całkiem

…Ale matury za pasem , można zrobić sondaż wśród maturzystów ,
którzy będą głosować 20 czerwca ….. wśród tych trzech co zawsze ……
potem da się tytuł : TORUŃSKA MŁODZIEŻ ZA KOMOROWSKIM …


Natasza !!! Co z Tobą !!! Napisz coś fajnego jak zawsze
…..czekam !!!

n.
    • anty_gw1 Pod kościołem wystaje ktoś inny 03.05.10, 20:55
      Pod kościołami to spec od Radia Maryja wystaje. Np. 10 kwietnia
      rozdawa (wciskał) po godzinie 19 swoją gazecinę ludziom wychodzącym
      z katedry św. Janów. Ciekawe czy przyszło mu do głowy, że wyglada
      tak samo żałośnie jak te wyśmiewane przez niego mohery, które to
      podobno takie obłudne są i pod kościołami agitację prowadzą?

      Owe mohery (notabene bardzo porządni i uczciwi ludzie) przynajmniej
      nie udają, że są kimś lepszym i mądrzejszym niż są w istocie. A ów
      żałośnik udaje...
    • nizinny Natalio Waloch ...popatrz jak to robią w Lublinie 04.05.10, 23:23

      Patrz i ucz się ........znajdź lokalną panią Irenkę ( ....może być
      nawet Irena Ochódzka .... )



      Skuteczne zbieranie podpisów pod drzwiami kościoła
      Karol Adamaszek2010-05-04, ostatnia aktualizacja 2010-05-04 20:59

      Pod parafią na Czechowie zbierano podpisy poparcia dla kandydatury
      Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta. Miejscowy proboszcz twierdzi,
      że to pomysł jednego z kół modlitewnych. PiS się odcina

      PSL, PiS, PO... Podpisy idą w dziesiątki tysięcy (03-05-10, 15:47)
      Podpisy i plucie pod nogi (28-04-10, 17:07) Lubelski PiS może być
      zadowolony z długiego weekendu. Od czwartku 29 kwietnia do wczoraj
      udało się zebrać 38 tysięcy podpisów poparcia za kandydaturą
      Jarosława Kaczyńskiego na prezydenta RP. Lubelski okręg partii ma
      ich w sumie grubo ponad 50 tysięcy.

      Podpisy to kwestia nie tylko dopełnienia formalności potrzebnych do
      zarejestrowania kandydata na urząd głowy państwa, ale i prestiżu.
      Partie, gromadząc podpisy, przypominają się wyborcom i pokazują, że
      potrafią prężnie działać.


      We wtorek do redakcji zadzwoniła pani Irena*, mieszkanka Czechowa. -
      Przez ostatnie trzy dni byłam świadkiem bezczelnej agitacji, do
      której doszło na placu przed parafią pod wezwaniem Dobrego Pasterza
      przy ul. Radzyńskiej - zaalarmowała. Parafia znajduje się w centrum
      gęsto zabudowanego blokowiska, niedaleko al. Kompozytorów Polskich.

      Według relacji naszej czytelniczki przez pierwsze trzy dni maja
      stoisko na parafialnym parkingu, obok wejścia do świątyni, zajmowali
      entuzjaści Prawa i Sprawiedliwości - dwie starsze kobiety i
      mężczyzna.

      - Nie mieli żadnych identyfikatorów ani tablic, ale przywoływali
      ludzi mówiąc, że u nich można poprzeć Jarosława Kaczyńskiego -
      relacjonuje pani Irena. - Jeśli teren parafii ma być miejscem akcji
      poparcia dla polityków, to należałoby pozwolić działać wszystkim, a
      nie tylko zwolennikom jednego kandydata - przekonuje.

      Według mieszkańców o propisowskiej inicjatywie z pewnością nie
      wiedział proboszcz - ksiądz Florian Gruca. W czasie majowego
      weekendu był poza Lublinem. - Przecież gdyby coś wiedział,
      zabroniłby. Pamiętam jak wolontariusze Wielkiej Orkiestry
      Świątecznej Pomocy mówili, że nie wolno im zbierać pieniędzy pod
      kościołem. Ksiądz proboszcz jest w tej kwestii zasadniczy -
      przypomina sobie jedna z parafianek.

      W poniedziałek po południu ksiądz Gruca nie wrócił jeszcze na
      plebanię. W rozmowie telefonicznej przyznał jednak, że przed
      wyjazdem skontaktowały się z nimi panie należącego do jednego z kół
      modlitewnych informując o swoich planach. Ksiądz Gruca zapewnia
      jednak, że nie interesował się szczegółami tego, co się ma dziać
      przed świątynią. No i nie wiedział nawet, że chodzi o poparcie
      akurat dla lidera PiS.

      - Czy pan będzie pisał o tym artykuł? - spytał poirytowany.

      - Taki mam zamiar - odpowiedziałem.

      - W takim razie dziękuję za rozmowę. Nie mam już nic do powiedzenia -
      ksiądz Gruca rozłączył się.

      Andrzej Pruszkowski, były prezydent Lublina i
      koordynator "podpisowej" akcji PiS w okręgu lubelskim wyjaśnia, że
      partii pomagają setki wolontariuszy. - Nie dawaliśmy żadnych
      dyspozycji, aby zbierać podpisy pod kościołami - odcina się.

      O komentarz do tej sytuacji poprosiliśmy ks. Mieczysława Puzewicza,
      rzecznika lubelskiej kurii. - Nie potrafię sprawdzić, co konkretnie
      działo się przy parafii pod wezwaniem Dobrego Pasterza, ale
      prowadzenie agitacji czy też zbieranie podpisów przed kościołami w
      naszej archidiecezji jest niedopuszczalne - podkreśla ksiądz
      Puzewicz.

      *Nazwisko do wiadomości redakcji


      Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
Pełna wersja