Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta

07.05.10, 10:32
Pierwszy!
    • empithree Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 10:34
      Zgadzam się z tymi postulatami. Głównie brakuje skrzyżowań dwupoziomowych i całościowego planu drogowego dla Torunia który zlikwidowałby wszystkie wąskie gardła. Co do mostu to mniej więcej 5 lat temu byłem zwolennikiem lokalizacji na Wschodniej bo liczyłem, że obiecanki p. Zaleskiego co do finansowania całej inwestycji z UE i że nigdy nie zgodzi się na to żeby nowy most był finansowany z budżetu naszego miasta się ziszczą. W takim wypadku byłem gotów zaakceptować wielką trasę przez środek miasta która pozostawia drogę krajową i ruch z nią związany na terenie Torunia. Niestety już wiemy że czeka nas kredyt (max 440 mln!) który będzie spłacany jakżeby inaczej z budżetu Torunia. Czyli podsumowując: mamy wielką ruchliwą trasę krajową w środku miasta (zamiast kilku mniejszych mostów miejskich podobnych do mostu Piłsudskiego) i jeszcze będziemy musieli do niej słono dopłacić co zablokuje możliwość finansowania trzeciego mostu który jest potrzebny już teraz. A pan Prezydent ma się bardzo dobrze - gratuluję umiejętności manipulacji. Żałuję, że dałem mu się nabrać i dwa razy na niego głosowałem... Dziesięć lat i dopiero czekamy na wykonawcę mostu.
    • o.rajmund Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 10:42
      redaktorze zapewne chciałbys znaleźć na jesieni jakieś ulotki wyborcze,
      ale muszę rozczarować ... nie znajdziesz żadnych ulotek.
      Ciekawe czy fachowcy z mzd i prezydent podejmą działania w tej sprawie.
      Fajny duet - mechanik i geograf.
    • alienisko Re: Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 11:32
      Dobrze, że znalazła się grupa zapaleńców, która inaczej niż MZD
      widzi problemy komunikacyjne naszego miasta, o których „Gazeta”
      niejednokrotnie już pisała.

      Wy, czy hecer?

      Mam jednak nadzieję, że jesienią nie znajdę nazwisk jej członków
      na listach wyborczych. Wtedy straciliby wiarygodność i pokazali, że
      dziś nie kierują się interesem miasta, tylko swoim, prywatnym.

      To straszne by było, gdyby w wyborach można wybrać jakieś rozsądne
      osoby.

      Jak zmienić lokalizację mostu, gdy wypłaciło się odszkodowania za
      przejęcie gruntów, ogłosiło przetarg na wykonawcę i czeka się na
      unijne dofinansowanie? Najwyższy czas skończyć dyskusję na temat
      położenia przeprawy i wreszcie zacząć ją budować.

      Bo Wy, dziennikarze, nie zrobiliście rabanu na całą Polskę. A
      podobno wiele razy o tym pisaliście. ;-)

      Z lenistwa mogliście chociaż hecera zacytować. Chociaż pewnie nie
      chciało Wam się tego czytać, tyle pisał. Przyznaję się, mi też sporo
      nie ;-) Ale to Wam płacą za "dziennikarstwo". O czwarta władzo ;P
    • nslaw Dlaczego nie mają startować w wyborach? 07.05.10, 12:25
      Chciałbym, żeby wystartowali w wyborach zwolennicy tej koncepcji układu komunikacyjnego miasta.
      Chcę by obiecali, że będą robili wszystko, by koncepcja weszła w życie.
      Chcę by w trakcie kadencji składali nam sprawozdania co w tej sprawie zrobili.
      Już nie chcę więcej bezwolnych radnych, którzy głosują pod dyktando Zaleskiego lub innego "włodarza".
      Dlaczego kandydowanie do rady w imię konkretnych celów ma dezawuować wartość kandydatów?
      Czy zawsze będziemy skazani na "dietetyków" i "delegatów"?
    • hammanx Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 13:21
      Szanowny Panie Redaktorze!

      Pytam, i pod tym pytaniem jestem gotów podpisać się imieniem i nazwiskiem: czy
      i ile pieniędzy za powyższy komentarz zostało przekazane p. Redaktorowi od
      ekipy 'zaleszczyków', trzymającej lub w znacznym stopniu kontrolującej w
      naszym mieście władzę nie tylko ustawodawczą i wykonawczą czy sądowniczą, ale
      też, jak widać, tzw. 'czwartą'? Sz. P. Redaktora znam nie od dziś, zawsze
      sprawiał wrażenie osoby obiektywnej, niepodatnej na wpływy - dlaczego to
      zmienia się akurat przed wyborami? Dlaczego, w imię jakich racji, wykorzystuje
      Pan swój autorytet i pozycję w próbie podkopania wiarygodności jedynej (póki
      co) poważnej niepolitycznej (tj. nieumocowanej w strukturach partii
      ogólnokrajowych) konkurencji dla obecnie rządzącej ekipy? Dlaczego uważa Pan,
      że ich ewentualny start w wyborach samorządowych przekreśli automatycznie ich
      wiarygodność, skoro to właśnie uczestnictwo, czynne uczestnictwo w strukturach
      władzy lokalnej będzie najlepszym sposobem na realizację postulatów owej
      koalicji? Mam wrażenie, że to próba wyeliminowania niewygodnej, niezależnej i
      - co najgorsze dla obecnej władzy - nieobliczalnej i nieprzewidywalnej
      konkurencji w wyborach...
      W głośniej ostatnio, także politycznie, piosence Kazika Staszewskiego, w
      której przywołuje się postać p. Derdziuka, padają również słowa 'można
      szkodzić z głupoty bądź ze złośliwości'. Mam nadzieję, że te motywacje są
      dalekie od tych, które przyświecały Panu przy pisaniu komentarza.

      Serdecznie pozdrawiam, życząc chłodniejszego nieco osądu przy pisaniu
      kolejnych komentarzy.
      • alquoz nie ufam naszym oficjelom 07.05.10, 13:58
        nie ufam Prezydentowi i jego beznadziejnej ekipie karierowiczów, jak pisałem na
        tym forum przy kilku okazjach.

        Chętnie zagłosowałbym na ludzi spoza układów partyjnych, niechby tylko
        zdecydowali sie na udział w wyborach.

        Nie podoba mi się machnięcie ręką GW i jej redaktora na to, co sie dzieje z
        mostem....przeciwnie, to nawet żałosne, że gazeta, która powinna byc aktywna i
        szukać dziury w całym tu podwija ogon, uzasadniając to dziecinnie,.... no bo w
        koncu cos trzeba ruszyc...

        BO gucio prawda! nic nie trzeba "w końcu ruszyć" , wręcz nie powinno się w końcu
        ruszyć i gazeta powinna to nagłasniać, bo zbyt duzo podejrzanych spraw wiąże się
        z lokalizacją na Wschodniej by to tak odpuscić.
        Choćby po wstępnym wczytaniu sie w dokumenty i argumentacje Prezydenta dot trasy
        wschodniej, mostu i innych pomyslów widać amatorkę i bezsens tych zamierzeń (tu
        treba wspomniec HECERA, ktory dokladnie to opisuje).Nie wspominając o skutkach
        finansowych dla mista, w razie podjecia tych zadań w takowym kształcie.


        Szacun dla HECERA za jego starania i dla tych, którzy zgłaszją potrzebę dyskusji
        nt. projektów drogowych i mostowych miasta.

        Propponuje nowe przysłowie: "Przez ulice do (wykopania) prezydenta"

        Oby to się ziściło.





    • nslaw Panie Behrendt 07.05.10, 13:37
      Napisał pan:
      "Mam jednak nadzieję, że jesienią nie znajdę nazwisk jej członków na listach
      wyborczych. Wtedy straciliby wiarygodność i pokazali, że dziś nie kierują się
      interesem miasta, tylko swoim, prywatnym."
      Ja napiszę tak:
      Mam jednak nadzieję, że jesienią nie znajdę nazwisk członków obecnej rady
      miasta na listach wyborczych. Wtedy straciliby wiarygodność i pokazali, że
      dziś nie kierują się interesem miasta, tylko swoim, prywatnym.
      Brzmi podobnie.
      Prawda?
      • o.rajmund Re: Panie Behrendt 07.05.10, 13:51
        Pan Behrendt jak zawsze jest "obiektywny". Na włodarzy miasta złego słowa
        nie napisze. Boi się, czy ma układy?!
        Przecież bezradni radni kierują się tylko i wyłącznie prywatą, a nie
        interesem miasta. Ja mam też nadzieję, że żadnego z tych 25 nazwisk nie
        zobaczę na żadnej z list wyborczych. Apel do radnych nie kandydujcie.
        Radny Rasielewski tymi słowami - Takie dyskusje powinny być 5 lat temu -
        mówi radny PiS Zbigniew Rasielewski. - Teraz szanse na porozumienie są
        niewielkie. Wątpię, że cokolwiek się w miejskich planach zmieni.
        sie
        zbłaźnił. Co pan robiłeś przez pięć lat?
    • artfor159 Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 13:48
      Ależ to pseudofachowcy, którzy znają się na wszystkim. Może tego typu decyzje
      najlepiej podejmować na wiecu? Jestem z Mokrego i uważam, że nowa średnicówka
      jest bardzo potrzebna, a mówienie o poszerzeniu Polnej i o podobnych pomysłach
      - to po prostu bełkot.
    • jarek_milczarek Nieważne ile zainwestowałeś, ważne ile jeszcze nie 07.05.10, 14:26
      stracisz!" Co najmniej raz to już pisałem na tym forum.
      Most tylko w Waryńskiego; w przyszłości to może i Wschodnia czy Ligi
      Polskiej oraz most zachodni.

      Zawsze jest czas na "radykalne" rozwiązania.

      Należy wręcz zapobiec takiemu zadłużeniu miasta!
    • mega_faflun Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 15:30
      To jednak sa w Toruniu ludzie , ktorzy potrafia rozsadnie myslec . Z tymi
      ulicami to jest rzeczywiscie problem , problem tras nie dokonczonych . Z ta
      glupawym umiejscowieniem mostu na wschodniej
    • hecer Prezentacja z konferencji "Paraliż drogowy" 07.05.10, 16:36


      Na stronach Stawów znajduje się ciekawa prezentacja, chyba z tej konferencji:


      prezi.com/ypeqkfba3hcv/prezentacja/

      Ja dodam od siebie tylko tyle, że następna kampania pana Michała Zaleskiego
      będzie miała miejsce w prokuraturze i to chyba szybciej niż na jesieni.

      Podobna przyszłość czeka także inne osoby które otarły się o "most na Wschodniej".

      Most na Wschodniej oznacza komunikacyjny paraliż miasta. Realizacja tej
      inwestycji zagraża BEZPIECZEŃSTWU (!) Torunian. Pan Zaleski wydał na ten most
      wiele milionów (tak ok 100 mln zł już poszło). I na ten temat pogada sobie z
      prokuratorem.

      W prezentacji powyżej można znaleźć np taki ciekawy fragment - na wiadukcie
      Kościuszki jest tylko jeden pas do jazdy prosto.

      Zjeżdżając z wiaduktu w stronę Galerii Copernicus (w Żółkiewskiego) mamy jeden
      pas tylko do skrętu w lewo i tylko jeden prawy pas do jazdy prosto.

      To będziemy jeździć na suwak? Jak na starym moście?:)

      Z tego też pan Zaleski i pan Glonek będą musieli się wytłumaczyć. W prokuraturze.

      Samo kopanie tunelu na pl.Daszyńskiego naraża BEZPIECZEŃSTWO miasta,
      fundamenty gospodarki tego miasta. To oznacza że karetka może nie dojechać na
      czas, straż pożarna nie przejedzie do pożaru, itd.

      Nawet gdyby ten most powstał - gdyby jakimś cudem pan minister Grabarczyk
      zdecydował się nie wycofać swoich słów ("szybko organizujcie przetarg", "nie
      zostawimy samorządu w potrzebie") - to zaraz po tym jak ten most powstanie
      czeka nas paraliż komunikacyjny na wiadukcie Kościuszki.

      A wtedy UE upomni się o te 327 mln zł, powie że to była głupota - i miasto
      będzie musiało oddać te pieniądze.

      I dlatego pan Grabarczyk pewnie wycofa się z tego co mówił. On jest
      prawnikiem, on ma na głowie autostrady - a nie rozwiązania drogowe w
      powiatowym mieście. Dlatego sprawie nie poświęca uwagi.

      I pan Zaleski wtedy będzie musiał wytłumaczyć się z tych 100 mln zł które
      przez te 8 lat wydawał na różne makietki, projekty, pierwsze drugie i trzecie
      etapy, jakieś studia wykonalności niepotrzebne, odszkodowania za grunty itd.


      Na koniec uwaga do pana redaktora Behrendta - jestem przekonany że na
      konferencji uzyskał pan pełne informacje o grożącym miastu paraliżu drogowym
      wynikającym z podjęcia inwestycji na Wschodniej. Dlaczego więc pisze pan, "że
      trzeba szybko zacząć budowę mostu na Wschodniej"?? Chce pan szybko wybudować
      szubienicę by czym prędzej można było skręcić sobie na niej kark?

      Czy pan tam był na tej konferencji, czy nie?? Czy pan zadawał pytania na te
      drogowe tematy "o których od wielu lat gazeta pisze"?

      Z czymś się pan nie zgadza? Z jakimi argumentami? Czegoś pan nie rozumie?
      Pytał pan?

      Z tego co wiem, zapytał pan "o plamy oleju na wyremontowanych uliczkach
      Starówki" oraz "czy zamierzacie państwo startować w wyborach".

      Tylko tyle pan wyniósł z tego spotkania?

      W linku powyżej jest prezentacja.

      I każdy może sam przeczytać, co tam jest - czy jest tam to, o "o czym red.
      Behrendt z Gazety Wyborczej pisze od lat".




      NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

      Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
    • jaz0n Panie redaktorze 07.05.10, 16:37
      Brawo- oczywiście ze sama idea zeby do Rady Miasta kandydowali ludzie którzy
      na czyms się znaja jest tak obca że nalezy ja potepic na wejściu! Z cała
      pewnościa obecny jej skład który nie potrafi wysunąc żadnej porównywalnie
      rozsadnej koncepcji jest juz w tej chwili idealny:) Na pewno nie potrzeba w
      niej żadnej świezej krwi- w końcu radny ma głosowac a nie być aktywny.
      Czy zastanowił sie Pan jakie pierdoły pisze? Nie dość ze jako podobno powazna
      gazeta nabieracie wody w usta za kazdym razem kiedy obecna ekipe należałoby
      skrytykowac, to jeszcze krytykujecie ludzi którzy próbuja działac społecznie.
      Czy chęc kandydowania do RM dyskwalifikowałaby ich według Pana? Czekam az w
      podobny sposób skwituje Pan dowolna propozycję któregos z obecnych radnych
      podczas kampanii wyborczej.

      Ciekaw jestem zreszta gdzie faktycznie 'gazeta pisała' o problemach
      komunikacyjnych, bo ja pamietam głownie przemilczenia oraz próby
      skompromitowania stowarzyszenia 'Ratujmy Stawy' przy okazji konsultacji nt.
      średnicówki. Zakładacie widocznie ze nikt was nie czyta (jesteście na dobrej
      drodze nawiasem mowiac) i mozna ludziom wszystko wcisnąc. Tak jak to zostało
      wczesniej napisane, jedyny wasz związek z ta tematyka to posty hecera na tym
      forum.
      Żenada...
    • antygospodarz Żółta kartka dla Redaktora! 07.05.10, 19:10
      No rzeczywiście prędzej bym się spodziewał takich sformułowań po Redaktorze
      Nienartowiczu, o którym mówi się, że jest drugim rzecznikiem Zaleskiego.
      Niestety tylko u nas utożsamia się bycie Radnym z partyjniactwem, kłamstwem i
      nieczystymi zagraniami. Redaktor Behrendt trochę przeszarżował - myślę jednak,
      że powinniśmy dać mu jeszcze jedną szansę:)
    • babo-sza Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 20:03
      Nareszcie pojawiła się grupa ludzi, która w niczym nie przypomina
      dworu Jaśnie Nam Panującego. Nie przytakują głowami popierając każdą
      bezsensowną decyzję. Szukają rozwiązań alternatywnych, aby miasto
      odniosło jak najwięcej korzyści z inwestycji, których bez dwóch zdań
      potrzebuje. Szkoda, że podstawą wywodów Redaktora jest tylko
      teoretyczny "skok na władzę". Jakoś nie mogę sobie wyobrazić
      sytuacji, że społecznicy, którzy od paru lat zabiegają o sensowne
      rozwiązania kierowali by się zasadą "Teraz K... My". To chyba nie
      jest Samoobrona z hasłem "Oni już się narządzili". Odnoszę wrażenie,
      że to grupa ludzi głęboko zainteresowanych dobrem miasta. Oczywiście
      także swoim prywatnym dobrem, bo przecież jeśli Miastu będzie
      lepiej, to i nam wszystkim będzie lepiej. Wliczając w to Pana
      Redaktora.
      Chyba rok temu gruchnęła medialan wieść, jakoby znany toruński
      optometrysta zamierzał kandydować na urząd prezydenta. Jak się
      wydaje to była, za przeproszeniem, kaczka dziennikarska. A szkoda!
      Przydałby się człowiek z własnym zdaniem. Tak odmiennym od
      lansowanego przez ostatnie 10 lat "Jedynie Słusznego".
    • o.rajmund Panie Behrendt 07.05.10, 22:03
      Panie Behrendt może czas zakończyć pisanie i zwinąć klocki, bo
      nastęnym razem pan wdepnie w g..no nie daleko przedszkola - jak
      pisał pan w felietonie na śmierdzący temat. Albo pisz pan tylko o
      kupach psich, bo na inne tematy to jest za krótki.
      Uważam, że pan nie zasługuje na drugą szansę, nie pisze obiektywnie,
      tylko pisze na zawołanie władzy! Gdzie rzetelność dziennikarska? Pod
      warunkiem,że jest pan dziennikarzem?
      A towarzyszem zaleskim i jego kliką - jak pisze hecer - zajmie się
      niebawem prokurator. Powinni ze sobą zabrać dużą ilość pasty do
      zębów i szczoteczkę.
      • lala_lacrimosa Mam już dość bredni 07.05.10, 22:35
        Założyłem sobie specjalnie konto na gazecie, bo już mam dość tych
        bredni, jakie czytam na tym forum. Nie widzę ani grama dobrej woli
        ze strony porozumienia infrastruktura toruń.

        Ta grupa jak na razie sieje tylko ferment. Ma konkretne rozwiązania,
        ale nie rozmawia o nich z tym, z kim trzeba. Jeśli chciałby coś
        zmienić nie szłaby z pomysłami do dziennikarzy, ale najpierw do
        rządzących. Dziennikarze to ostatnia deska ratunku, gdy władze mają
        już nas totalnie gdzień, gdy słyszymy, że nic nie da się zrobić, gdy
        całujemy klamkę w gabinetach. A tu jak słyszę nie było jeszcze
        żadnej konfrontacji, nie było rozmów bądź próby rozmów. Tu jest
        wielki krzyk, lament.

        A teraz na tym forum opluwa się też dziennikarzy. Że Nienartowicz to
        drugi rzecznik prezydenta, a Behrendt w obliczu wyborów przechodzi
        na czarną stronę mocy. Panowie, opanujcie się. Chyba za mało
        czytacie tekstów tych panów i komentarzy. Kiedy tylko mogą, są nad
        wyraz złośliwi i zgryźliwi. Wykorzystują każde najmniejsze
        potknięcie prezydenta, aby w niego uderzyć i nie przebierają w
        słowach. Wasza pamięć niestety jest krótka, a kiedy ktoś pisze coś
        nie po waszej myśli, to jest wielki lament.

        I jakimś dziwnym trafem, raptem na forum pojawiło się kilka nowych
        nicków, które piszą wszystko pod dykatndo porozumienia i pokazują,
        że jest nas więcej, że nie jesteśmy samotni. Porozumienie pokazuje,
        co można zmienić, ale nie wykonuje następnego kroku - nie pokazuje,
        jak to zmienić, jak do tego dojść. Liczy na to, że miasto podchwyci
        te hasła i samo na kolanach przyjdzie prosić o to, żeby porozumienie
        podzieliło się swoją tajemną wiedzą.

        Nie wierzę też w to, że osoby z porozumienia nie mają amibicji
        politycznych i nie mają żadnych związków z polityką. I śmiałem się
        tak bardzo, że prawie pod stół spadłem, czytając jeden z ostatnich
        postów hecera, który jeszcze ma czelność udawać, że nie ma nic
        wspólnego z porozumieniem. A właśnie hecer jest na zdjęciu
        załączonym do tekstu. To jeden z zygnatariuszy porozumienia - coś w
        nazwie z BiT City. Pan Bartosz boi się jednak przyznać, kim jest.
        Ciekawie uwikłany jest też Maciej Cichowicz. Który działa niemal pod
        dyktando swojego teścia Zdzisława Boćka i jest wielkim piewcą tego,
        co się działo w latach przed Zaleskim. To, czego władze Torunia,
        dotknęły się przed 2002 r., stawało się złotem. Dlaczego o tym się
        nie pisze na tym forum? Po prostu zaczynają dochodzić do głosy mary
        przeszłości.

        Porozumienie znalazło sobie też doskonały czas na dyskusję. MZD już
        wysłało zaproszenia do wykonawców. Na most wydaliśmy kilkadziesiąt
        milionów złotych - tego już nie da się odzyskać i żaden prezydent
        nie wycofa się z tak wielu zainwestowanych funduszy, bo skończy po
        prostu w więzieniu. Za pół roku kończy się kadencja samorządu. Więc
        to porozumienie raczej z tej okazji zaczyna krzyczeć. Bo czasu było
        wiele. Przecież wiele miesięcy ciągnęła się sprawa decyzji
        lokalizacyjnej, później środowiskowej i pozwolenia na budowę. Był
        czas na blokowanie, dyskusje, okrzyki, że Zaleski sparaliżuje
        miasto. Teraz jest już po ptokach. Już jest za późno. Już machina
        się rozpędziła i nikt jej nie zatrzyma - nawet zarzuty
        prokuratorskie. A lokalizację mostu wybrał nie tylko sam prezydent,
        ale opowiedzieli się za nim radni. Zdecydowana większość i to radni
        z poprzedniej kadencji. Więc do Rasielewskiego nie ma co mieć
        pretensji. Obecna rada przyszła wtedy, gdy już miasto zaczęło
        wydawać pieniądze na most.

        Coś mi się zdaje, że porozumienie boi się rozmowy z Zaleskim. Woli
        bić w niego, wytaczać działa, ale nic nie mówi o konfrontacji.
    • discotekdiscotek Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 22:32
      Serce roście jak społecznie ludziska się organizują. I jeżeli ktoś z
      nich będzie startował w tych czy tamtych wyborach to nie jest to dla
      nie problem. Powodzenia, walczcie z głupotą, urzędniczą ignorancją, z
      inwestycjami typu ' w tym roku zrobimy kilometr tu i dwa tam. a w
      przyszłym dwa tu i jeden tam' !!!!!!!! Dla mnie skandalem jest
      rozgrzebywanie kilku dróg wylotowych na raz i robienie ich w tempie
      1km, góra 2 km rocznie. A tempo prac i prowadzenia tych inwestycji???
      Nie wiem za co miasto płaci? Na pewno nie za tempo pracy. To co
      obserwuję codziennie na Wrzosach (Szosa Chełmińska na odcinku Polna -
      Zbożowa w tym momencie to Drogowe Alternatywy 4 !!!! Czas zacząć o
      tym konsekwentnie mówić i pokazać nieudolność Zaleskiego! Na
      Gospodarza Czas !!!!
      • lala_lacrimosa Re: Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 22:39
        Założyłem sobie specjalnie konto na gazecie, bo już mam dość tych
        bredni, jakie czytam na tym forum. Nie widzę ani grama dobrej woli
        ze strony porozumienia infrastruktura toruń.

        Ta grupa jak na razie sieje tylko ferment. Ma konkretne rozwiązania,
        ale nie rozmawia o nich z tym, z kim trzeba. Jeśli chciałby coś
        zmienić nie szłaby z pomysłami do dziennikarzy, ale najpierw do
        rządzących. Dziennikarze to ostatnia deska ratunku, gdy władze mają
        już nas totalnie gdzień, gdy słyszymy, że nic nie da się zrobić, gdy
        całujemy klamkę w gabinetach. A tu jak słyszę nie było jeszcze
        żadnej konfrontacji, nie było rozmów bądź próby rozmów. Tu jest
        wielki krzyk, lament.

        A teraz na tym forum opluwa się też dziennikarzy. Że Nienartowicz to
        drugi rzecznik prezydenta, a Behrendt w obliczu wyborów przechodzi
        na czarną stronę mocy. Panowie, opanujcie się. Chyba za mało
        czytacie tekstów tych panów i komentarzy. Kiedy tylko mogą, są nad
        wyraz złośliwi i zgryźliwi. Wykorzystują każde najmniejsze
        potknięcie prezydenta, aby w niego uderzyć i nie przebierają w
        słowach. Wasza pamięć niestety jest krótka, a kiedy ktoś pisze coś
        nie po waszej myśli, to jest wielki lament.

        I jakimś dziwnym trafem, raptem na forum pojawiło się kilka nowych
        nicków, które piszą wszystko pod dykatndo porozumienia i pokazują,
        że jest nas więcej, że nie jesteśmy samotni. Porozumienie pokazuje,
        co można zmienić, ale nie wykonuje następnego kroku - nie pokazuje,
        jak to zmienić, jak do tego dojść. Liczy na to, że miasto podchwyci
        te hasła i samo na kolanach przyjdzie prosić o to, żeby porozumienie
        podzieliło się swoją tajemną wiedzą.

        Nie wierzę też w to, że osoby z porozumienia nie mają amibicji
        politycznych i nie mają żadnych związków z polityką. I śmiałem się
        tak bardzo, że prawie pod stół spadłem, czytając jeden z ostatnich
        postów hecera, który jeszcze ma czelność udawać, że nie ma nic
        wspólnego z porozumieniem. A właśnie hecer jest na zdjęciu
        załączonym do tekstu. To jeden z zygnatariuszy porozumienia - coś w
        nazwie z BiT City. Pan Bartosz boi się jednak przyznać, kim jest.
        Ciekawie uwikłany jest też Maciej Cichowicz. Który działa niemal pod
        dyktando swojego teścia Zdzisława Boćka i jest wielkim piewcą tego,
        co się działo w latach przed Zaleskim. To, czego władze Torunia,
        dotknęły się przed 2002 r., stawało się złotem. Dlaczego o tym się
        nie pisze na tym forum? Po prostu zaczynają dochodzić do głosy mary
        przeszłości.

        Porozumienie znalazło sobie też doskonały czas na dyskusję. MZD już
        wysłało zaproszenia do wykonawców. Na most wydaliśmy kilkadziesiąt
        milionów złotych - tego już nie da się odzyskać i żaden prezydent
        nie wycofa się z tak wielu zainwestowanych funduszy, bo skończy po
        prostu w więzieniu. Za pół roku kończy się kadencja samorządu. Więc
        to porozumienie raczej z tej okazji zaczyna krzyczeć. Bo czasu było
        wiele. Przecież wiele miesięcy ciągnęła się sprawa decyzji
        lokalizacyjnej, później środowiskowej i pozwolenia na budowę. Był
        czas na blokowanie, dyskusje, okrzyki, że Zaleski sparaliżuje
        miasto. Teraz jest już po ptokach. Już jest za późno. Już machina
        się rozpędziła i nikt jej nie zatrzyma - nawet zarzuty
        prokuratorskie. A lokalizację mostu wybrał nie tylko sam prezydent,
        ale opowiedzieli się za nim radni. Zdecydowana większość i to radni
        z poprzedniej kadencji. Więc do Rasielewskiego nie ma co mieć
        pretensji. Obecna rada przyszła wtedy, gdy już miasto zaczęło
        wydawać pieniądze na most.

        Coś mi się zdaje, że porozumienie boi się rozmowy z Zaleskim. Woli
        bić w niego, wytaczać działa, ale nic nie mówi o konfrontacji.
        • jaz0n Praca w UM po godzinach? 07.05.10, 23:06
          'Jakos dziwnym trafem pojawiło sie na forum kilka nowych nicków'- buhahaha-
          jeden na pewno:) Obys dostał premie od Pana Prezydenta za prace w weekend, w
          innym wypadku jest to naruszenie kodeksu pracy:D A zamieszczanie dwa razy tego
          samego postu to trollowanie tak na marginesie.

          Ale nastepnym razem próbowałbym jednak odpuścic sobie melodramaty i spróbowac
          dyskutowac z ludzmi którzy próbuja wystapic przeciwko 'jedynej i słusznej
          koncepcji', którą wymysli Pan Prezydent, radni przyklepią a dziennikarze
          przyklasną (a potem bedą udawac że od poczatku o tym pisali). Nawiasem mowiąc
          skoro dziennikarze na których sie powołujesz maja takie ostre pióra i tak męcza
          biednego Pana Prezydenta to poprosze o jakies przykłady- powinno byc to łatwe,
          wiec zapraszam. Skoro tak łatwo obnażyć kłamstwa tych którzy 'sieja ferment' to
          zrób to zamiast bezczelnie udawać ze jestes tu przypadkiem.
          • lala_lacrimosa Re: Praca w UM po godzinach? 07.05.10, 23:23
            Jeśli ktoś ma inne zdanie - nie popieram Zaleskiego - to od razu
            musi być urzędnikiem. Z taką argumentację to na Białorusi coś
            zdziałasz. To chwyt poniżej pasa. Na forum nie jestem przypadkiem.
            Czytam je regularnie, nie mam nicka i się nie wypowiadam. Wkurzyłem
            się i napisałem. Przepraszam za trollowanie, ale po prostu nie znam
            się na działania tego forum. Nie będę dyskutować o propozycjach
            porozumienia, bo o nie zwykłem zaprzątać sobie głowy
            fantasmagoriami. Porozumienie nie ma realnego wpływu na to, co się
            dzieje w mieście, nawet nie próbuje go mieć, więc nie widzę
            jakichkolwiek szans na wprowadzenie w życie tych propozycji. Jeśli
            staną się one realne, to chętnie podyskutuję. Na razie mamy taki
            układ jaki sobie wymarzył Zaleski i dobrze wiemy, że nie da się już
            go zmienić. Jeśli ktoś w to wierzy, to chyba dobrze nie zna
            prezydenta i łudzi się, że nie wygra on trzeciej kadencji. Czy ma
            konkurentów? Zejdźcie na ziemię panowie. A dziennikarzy bronię, bo
            chcielibyście, aby to były jeszcze większe hieny. Oni nie mają
            takiego wpływu na miasto jak sobie wyobrażacie. Nie podnoszą rąk na
            głosowaniach. Ale trafnie komentują i przywołują do porządku władze.
            A przykładów jest wiele: serie ataków na prezydenta przy okazji
            podniesienia pieniędzy na Motoarenę, każde niewielkie opóźnienie w
            budowie mostu jest piętnowane, opóźnienia w projektach unijnych,
            wszystkie głupie decyzje mzk, mzd i innych m..., każda najmniejsza
            pierdoła na drodze nowo wyremontowanej, zobaczcie jak mocno dostaje
            mzk i mzd, ja wiem, że glonek, zawalowie, szmak i reszta jest nadal
            na stołkach, ale media nie zwalniają ludzi, zatrudnia i zwalnia
            prezydent. No i czepiają się już najgłupszych pierdół: kilkaset
            złotych na autokary dla o. Rydzyka, wszystkie zawirowania wokół ESK.
            Wymieniać mógłbym długo. Poczytajcie uważnie. Bo to nie wy
            odkryliście, jaki jest Zaleski. Rozumiem, że chcecie zawłaszczyć to
            wszystko dla siebie. Ale krytycy Zaleskiego byli, są i będą. To, że
            wielu z nich ma kiepską siłę przebicia to inna sprawa. JAZONIE - to
            teraz dla ciebie zadanie. Przytocz mi artykuły chwalące Zaleskiego.
            Przynajmniej pięć. Otwarcie chwalących jego rządy. Laurek.
            • hecer Re: Praca w UM po godzinach? 08.05.10, 01:18
              nie rozumiem czemu osoby aktywnie zaangażowane w życie swojego samorządu muszą
              tłumaczyć się ze swoich związków z polityką, a czynni politycy nie.

              Czemu "apolityczny" jest prezydent Zaleski? Bo nie należy do partii?

              Każdy ma jakieś ciotki, kuzynów, przyjaciół. Maciej będzie się wytykać że się
              ożenił. To że mieszka przy węźle Kluczyki. A sam fakt, że główne połączenie
              Torunia na południe budowane jest w osi starego mostu nie ma znaczenia?

              Załóżmy, że Maciek mieszka przy węźle Stawki, w osi trasy mostu na Waryńskiego.
              Na tyle na ile znam Maćka mogę powiedzieć, że on by zrozumiał interes miasta. I
              zaczął myśleć o przeprowadzce, by nie mieszkać przy ruchliwej trasie, by jego
              dzieci czuły się bezpiecznie.


            • jaz0n Znowu zestaw ogólników 08.05.10, 10:30
              Co do rzekomego krytykowania Zaleskiego przez dzienikarzy to jak widze nic nie
              wymieniłes praktycznie- nawet jezeli którys dziennikarz wypluje wode z ust to o
              samym Zaleskim w ogole nie wspomni. Sposób prezentacji przypomina cara w Rosji-
              on jest dobry, tylko urzednicy pod nim źli, i jak dobry pan w końcu dowiaduje
              się o problemie to przychodzi i naprawia (vide. np sprawa NRD). Ciekawe ze np o
              aferze wokół Kabo gazeta praktycznie nie pisała, a juz na pewno dogłębnie sprawy
              nie zbadała, zeby nie miec kłopotów. I to pierwszy powazny problem- w
              cywilizowanych krajach prezydent czy inna osoba na stanowisku jest
              odpowiedzialna za swoje kadry- w koncu sama je dobiera. Natomiast w przypadku
              Zaleskiego tak nie jest. Przyklady krytykowania (jak najbardziej słusznego)
              przez dziennikarzy jego świty (czyli wszelkich Glonków Szmaków itp) sa bardzo
              starannie oddzielone od prezydenta- przypadek? Nie sądzę. Dwóch kolegów Pana
              Prezydenta od Kabo pewnie dostanie wyroki, ale on sam oczywiście nie ponosi
              nawet moralnej odpowiedzialnosci za zatrudnianie u siebie przestepców.
              A co do laurek- nie chodzi o nie, tylko o grzech zaniechania. Wielu ludzi w
              mieście w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego co się dzieje i dlatego Zaleski
              wygra kolejna kadencje, co dla Torunia bedzie na pewno złą opcją.
              Piszesz ze stowarzyszenie nie ma żadnego realnego wpływu na zycie miasta- to
              prawda. Dzieje sie tak dlatego ze tacy ludzie są dla miasta niewygodni. Jak ich
              inicjatywy są traktowane pokazały konsultacje w sprawie średnicówki, które
              nawiasem mowiąc przez gazeta opisywane były jak spotkanie zgrai pieniaczy z
              kompetentnymi urzędnikami świetnego prezydenta. A ze ci urzędnicy przyszli
              nieprzygotowani do dyskusji, forma tych tzw. 'konsultacji' łamała przepisy oraz
              była zrobiona ewidentnie 'na odwal' nikt sie nie zajaknał. Natomiast twoje słowa
              ze stowarzyszenie 'nie próbuje mieć wpływu' na zycie miasta to chyba efekt
              piatkowej imprezy- przecież własnie próbują, mimo ze miasto ich olewa a
              dziennikarze zaraz na wejsciu próbuja zdyskredytować. Przypieprzasz się do
              hecera który podobno jest takim własnie siejącym ferment wichrzycielem (nawiasem
              mowiac o sianiu fermentu to tez zwykle na Białorusi sie pisze;) z ambicjami
              politycznymi- miałbym głęboka nadzieje na więcej takich ludzi którzy mieliby
              ambicje aby próbowac zmienić panujący w polityce Torunia marazm i układ sił w
              którym tak naprawde rada miasta słuzy tylko do przyklepywania pomysłow
              'gospodarza'.
              Ale brawo- na pewno twoją waleczna postawą zasłuzysz na premię uznaniową. A
              dlaczego tak sądze? Bo skoro takie rzeczy jak:
              "serie ataków na prezydenta przy okazji
              podniesienia pieniędzy na Motoarenę, każde niewielkie opóźnienie w
              budowie mostu jest piętnowane, opóźnienia w projektach unijnych,
              wszystkie głupie decyzje mzk, mzd... kilkaset
              złotych na autokary dla o. Rydzyka, wszystkie zawirowania wokół ESK" uważasz za
              pasmo sukcesów które jest niesłusznie krytykowane to albo jestes głupi albo
              płaca ci za bycie takim. Wybieram mozliwośc bardziej pozytywna dla ciebie.
        • lala_lacrimosa Re: Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 07.05.10, 23:07
          Mam jeszcze kilka przemyśleń. Bądźmy realistami. Wcześniej czy
          później porozumienie złoży swoje porpozycje do Urzędu Miasta.
          Wcześniej czy później prezydent się z nimi zapozna i coś odpowie.
          Odpowiedź może być jedna: Nie zmienię lokalizacji most i nie porzucę
          budowy średnicówki, bo to szansa dla Torunia i takie tam. Nie wiem,
          czego spodziewa się porozumienie, ale ich prpozycje to bajdurzenie,
          opowiadanie bajek, science fiction. Panowie zejdźcie na ziemię.
          Fajnie, że macie propozycje. Dobrze, że próbujecie. Ale nic nie
          wskóracie. Tu cel jest jeden - nie zmiana układu komunikacyjnego, a
          obalenie w najbliższych wyborach prezydenta. Powrót do tej "idylli"
          jaką mieliśmy przed 2002 r., kiedy samorząd był
          niezwykle "przejrzysty" i "nie miał" żadnych wad. Dlaczego więc
          mieszkańcy odsunęli tamtych włodarzy od koryta? U społeczników lubię
          chęć działania, przekonanie, że się uda, ale też stąpanie po ziemi i
          planowanie wszystkiego w drobnych szczegółach. A tu nie ma realnej
          wizji tylko krytyka i to spóźniona o kilka dobrych lat.
          • mawel Re: Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 08.05.10, 12:51
            Realistyczne podejście czytaj: nie ruszać status quo. Nie ruszajmy, nie próbujmy
            zmieniać niczego bo i tak się nie uda...z takim nastawieniem to lepiej wyjechać
            póki można. Ja jednak wierzę że da się obecnych radnych i prezydenta odspawać od
            stołków, i że wbrew temu co próbuje się wcisnąć mieszkańcom jest jakaś
            alternatywa. Choćby ze strony opisywanego stowarzyszenia, bo jeszcze im się
            chce, w przeciwieństwie do radnych żyjących z kadencji na kadencję we własnym
            kosmosie.
            "Tu cel jest jeden - nie zmiana układu komunikacyjnego, a
            > obalenie w najbliższych wyborach prezydenta. Powrót do tej "idylli"
            > jaką mieliśmy przed 2002 r., kiedy samorząd był
            > niezwykle "przejrzysty" i "nie miał" żadnych wad."
            Przypominam że mamy 2010 :P
    • gumka7 Już najwyższy czas aby najwyższy zaczął 07.05.10, 23:30
      uprawiać Gladiole 'en.wikipedia.org/wiki/Gladiolus: za własne pieniądze.
    • hecer film na konsultacjach ws średnicówki 08.05.10, 01:48


      A pamiętacie jak ludzie ze Świętopełka zrobili film i chcieli go wyświetlić
      podczas konsultacji ws. średnicowej???

      Nie wyświetlono go! Na trzech spotkaniach im tego odmówiono!


      Nam proponuje się spotkanie 18 maja i rozmowę. Przyjdziemy z prezentacją i co
      będzie? Nie możemy jej puścić. Możemy tylko usłyszeć odpowiedź na pismo
      napisane miesiąc temu - czyli mętną wypowiedź pana Kalinowskiego, którego
      zawsze wysyła się wtedy, gdy nie ma sensownej odpowiedzi. On tak zamota, że
      nic nie powie.


      A potem red. Behrendt napisze: "prezydent rozbroił średnicowy granat".


      Pliz, to już było.

      Moim zdaniem konferencja wypadła super. Mieliśmy dobre propozycje, ładnie
      zaprezentowane, mówiliśmy o ważnych rzeczach.

      My tu mamy po swojej stronie specjalistów od inżynierii drogowej. A MZD ich
      nie ma. To też pokazujemy w naszej prezentacji - pakiet inwestycji za miliard
      złotych (!) przygotowują ciency specjaliści.

      Tu nie ma zmiłuj - są środki unijne na lata 2007-13. Mamy 4-5 lat na
      zakończenie inwestycji z tych środków. Kolejne inwestycje zakończone będą za
      10 lat od dziś... To wtedy ja już będę stary, to jest 1/3 mojego życia.


      A ci ludzie, którzy te inwestycje przygotowują w Toruniu nie są fachowcami. To
      zresztą widać - w ciągu 10 lat ani jednej inwestycji w szkieletowy układ
      drogowy na śródmieściu, która poprawiłaby płynność ruchu... Jakaś droga na
      Podgórzu (Andersa) nie wiadomo po co, równolegle do ekspresówki (to jest już
      debilizm po prostu). Rzut węzła dwupoziomowego na płaszczyznę - czyli
      skrzyżowanie przy PKS, Dąbrowskiego z Odrodzenia.... Wąskie gardło na
      skrzyżowaniu Reja/Bydgoskiej (jeden pas ruchu na którym stają PKS-y... bez
      zatoczki!!!).

      To przecież jest obciach!

      Drugi obciach to brak węzłów dwupoziomowych w wojewódzkim mieście... No sorry,
      jedziesz taką Wisłostradą do Warszawy i się relaksujesz. Chyba nawet tempometr
      można włączyć. A w Toruniu to od skrzyżownia do skrzyżowania, od swiateł do
      swiateł. I co wymyśla pan Glonek? Więcej świateł - rondo na Grudziadzkiej,
      skrzyżowanie na Chełmińskiej... Ani jednego węzła dwupoziomowego - od razu 3
      poziomowy na pl.Daszyńskiego, który tak naprawdę ma główne kierunki w 1
      poziomie! I pogarsza a nie poprawia płynność ruchu. No i wiadukt średnicowej
      nad Curie Skłodowskiej - tylko dlatego że są tory.

      Plizz, o czym tu rozmawiać??? To są specjaliści? To proszę zajrzeć do innych
      curriculum.
      • hecer Re: film na konsultacjach ws średnicówki 08.05.10, 02:19
        pomysł tych specjalistów z MZD na inwestycje w mieście jest taki:

        - rozwiązujemy korki na moście budując drugi
        - ale cały ruch z mostu wpuszczamy na pl.Daszyńskiego i wiadukt Kościuszki
        - no to budujemy średnicową by odciążyć Lubicką - by skierować te auta z
        Grębocina, z Olsztynskiej i Curie Skłodowskiej na średnicówkę do Grudziądzkiej i
        Chełmińskiej
        - ale wtedy korkuje się Grudziądzka a zwłaszcza Chełmińska...


        Oni doszli do tego punktu i stwierdzili - "no ale kilometrowo to natrzaskamy
        tyle co nikt".

        I za chwilę mielibyśmy artykuł red. Behrendta o tym, że Toruń wybuduje 83,5km
        nowych dróg, w tym ponad 13,879132891km dróg głównych i zbiorczych... "i
        szoferzy będą zadowoleni, a wykonawcy zainkasują miliony".

        Sorry, ale to nie jest rozwiązywanie problemów układu drogowego.

        Za 1 miliard złotych robi się grę o zerowej sumie. Coś na moście poprawiamy, coś
        na pl.Daszyńskiego psujemy, to trzeba poprawić by zepsuć na Chełmińskiej.... Tak
        to robi mały kazio zadanie z matematyki na maturze.

        My proponujemy weryfikację tych inwestycji prezydenta. Bo to już zaszło za
        daleko. Był już stadion za 100 mln zł ("jedyny taki obiekt na świecie" - jakoś
        bogatsi od nas nie wpadli na podobny pomysł, nawet w Emiratach Arabskich). Teraz
        jest most za miliard. Co będzie dalej??? W tym tempie spółdzielca puści z
        torbami całą Unię Europejską. Właśnie daliśmy mu PIN do swojej karty kredytowej
        - na 400 mln zł!

        No ludzie, dokąd do zmierza? To rośnie wykładniczo. Kiepski budynek CSW (bardzo
        drogi i duży), prawie spieprzona sala na Jordankach, stadion, dach nad
        stadionem, most...


        Kurcze, jak widzę jak budują ten hotelik koło PKSu to mnie szlag trafia. Gdzie
        jest szacunek dla Starówki???? To już nie jest kurnik gdzieś na obrzeżach, za
        Wodnikiem....to jest na głównej ulicy miasta.

    • hecer Most Północny już budują od roku! 08.05.10, 02:57


      dlaczego tak ślamazarnie pan Glonek przygotowuje tę mostową inwestycję?


      To jest most północy w Warszawie:

      mostpolnocny.warszawa.pl/
      Też dofinansowanie z PO IiŚ.

      Przetarg już dawno rozstrzygnięty, umowa z wykonawcą podpisana w kwietniu 2009
      roku.

      Toruń na listę PO IiŚ trafił w grudniu 2008. No dobra, ale chyba trafiając na
      listę od razu być gotowym do uruchomienia przetargu!

      To czy ktoś z was wierzy, że Zaleskiemu zależy na tym by most szybko powstał w
      Toruniu????

      Grabarczyk powiedział: "no czemu zwlekacie z przetargiem"?

      Pogonił go, a i tak idzie jak po gruzie.

      To są specjaliści? Im zależy na moście??

      Prawie miesiąc zajęło MZD napisanie ogłoszenia o zamówieniu publicznym na
      Opracowanie koncepcji techniczno - ekonomicznej budowy tymczasowego mostu!!!

      A przypomnę, że koncepcja miała być gotowa na koniec czerwca! Termin składania
      ofert to 12.05 czyli daje się potencjalnym oferentom aż miesiąc na składanie
      ofert... to ustawowy termin? Wątpię.

      Poza tym nie trzeba robić na to przetargów czy ofert, po prostu można to
      opracować samemu (jak ja, na forum bit city) albo zamówić z wolnej ręki itd.

      To są celowe działania, albo zwykła nieudolność.
    • yild Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 08.05.10, 07:16
      same ochy i achy... a ja się pytam ile będą kosztować ewentualne odszkodowania
      za budynki które trzeba by wyburzyć by wybudować dwupoziomowe skrzyżowanie np
      na rogu podmórna/kościuszki/grudziądzka, to samo co bema/chełmińska/podmurna -
      nie licząc całego ciągu wzdłóż podmórnej... etc.


      btw już zaczynają kopać pod "nowym centrum" Torunia na chełmińskiej ale jakoś
      nie widać by ruszyło się cokolwiek w kwestii przedłużenia jp2 w kierunku
      bema... to mieli finansować sami inwestorzy...
      • hecer Re: Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 08.05.10, 13:17
        jest w prezentacji - 3 mln zł.
    • gilbert.grape Był Jan Chrzciciel - jest i Mesjasz 08.05.10, 08:57
      Doczekałem się.

      Przez ponad rok hecer prawie jak Jan Chrzciciel przygotowywał drogę na przyjście Pana, który właśnie się objawił pod postacią społeczników.

      Czekam teraz na objawienie się pozostałych osób "boskich" (nie musi skończyć się na trzech).

      Mój typ: Bociek na prezydenta lub też wielka koalicja: społecznicy + jakaś partia.
      • gilbert.grape Re: Był Jan Chrzciciel - jest i Mesjasz 08.05.10, 08:59
        Prawdopodobne jest również sejmiko-zstąpienie Całbeckiego, bo poparcie dla Boćka może być jednak zbyt małe :)
        • hecer Re: Był Jan Chrzciciel - jest i Mesjasz 08.05.10, 10:09
          a to ciekawa teoria.

          Bo ja nie słałem tych zaproszeń na konferencję, to robił ktoś inny. Ale chciałem
          mieć pewność że zaproszenie dotrze przynajmniej do jednej partii - PiS. I
          wysłałem mail do posła Girzyńskiego oraz zostawiłem na gg informacje dla Jacka
          Kowalskiego, sekretarza PiS (on nie zostawił swojego maila na stronie).

          Ja właściwie poprę każdego kandydata na prezydenta który powie "buduję most na
          Waryńskiego". Nawet pana Zaleskiego bym chyba poparł. Ważniejsze od rozliczeń
          jest bowiem sięgnięcie po dotację unijną. Bo most to my możemy sobie zrobić,
          korki zlikwidować - budując składaka. Ale musimy mieć też jeszcze piękny,
          nowoczesny, czteropasmowy most z możliwością puszczenia tramwaju. I on musi być
          piękny bo ma być przeprawą centralną.
          • gilbert.grape Re: Był Jan Chrzciciel - jest i Mesjasz 08.05.10, 10:41
            > a to ciekawa teoria.

            Do jesieni okaże się, czy tylko teoria.

            W sprawie zaproszeń, do PiS-u - kompletnie nie wiem o co chodzi. Jam jest bezpartyjny.

            > Ja właściwie poprę każdego kandydata na prezydenta który powie "buduję most na
            > Waryńskiego".

            O tym właśnie piszę. Taki kandydat się jeszcze nie objawił, ale jestem pewien, że to nastąpi. Nie neguję mostu na Waryńskiego, wręcz przeciwnie.
            Próbuję natomiast ułożyć całość swoje obserwacje.


            Do chwili obecnej nie pojawił się żaden kandydat, który mógłby zagrozić Zaleskiemu. Ba, nawet jak się pojawi, to z przykrością stwierdzam, że szanse ma mierne, chyba że...

            ...pojawi się nam w odpowiednim czasie jakiś lokalny Miodowicz i jego Jarucka.


            BTW, coś tam ostatnio pisałeś o urzędniczych majątkach i prokuratorach :)
            • hecer Re: Był Jan Chrzciciel - jest i Mesjasz 08.05.10, 10:57
              ale to Zaleski wybrał sobie termin budowy mostu na jesienne wybory.

              Tu chodzi o powstrzymanie projektu który zagraża bezpieczeństwu miasta. A nie o
              wywalenie Zaleskiego.

              Tylko że chyba przez te 8 lat Zaleski pokazał że w sprawie mostu nie zmieni zdania.

              Czemu on ten przetarg tak przesuwał? Najpierw szukał inżyniera projektu - ale
              dopiero parę miesięcy po uzyskaniu pozwolenia na budowę. Potem przetarg -
              najpierw tydzień do przodu, potem miesiąc do tytułu. To jest opóźnianie tej
              inwestycji.


              Mi się wydaje, że chodzi o to by nie kopać na pl.Daszyńskiego. Nie wiem zresztą
              o co tu chodzi.


              Ale ten most już dawno byłby budowany! W Warszawie od razu zaczęli.



              NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

              Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
              • gilbert.grape Re: Był Jan Chrzciciel - jest i Mesjasz 08.05.10, 15:52
                Hecer, jako inteligentny facet zręcznie omijasz to o czym napisałem. Ja nie podejmuję się tutaj merytorycznej oceny rządów Zaleskiego. Ty już ją w doskonały sposób zrobiłeś i ja się z nią w większości zgadzam.

                Pozwoliłem sobie tylko na uwagę dotyczącą sposobu zdobywania poparcia dla pewnej idei, którego jednym z elementów było moim zdaniem to właśnie forum.

                Organizacje społeczne, aby móc zrealizować swoje niewątpliwie szczytne cele będą musiały spróbować sięgnąć po władzę. Nie siądą przecież z Zaleskim do okrągłego stołu przy którym ustalą: nasz most (na Waryńskiego), wasz dach nad motoareną.

                Ja jestem jak najbardziej za tym, aby ci społecznicy wystartowali w wyborach do rady i prezydenckich. Nie widzę w tym nic złego. To jest właśnie samorządność.

                Mam jednak pewne obawy, czy ten ruch społeczny nie jest obarczony grzechem pierworodnym "Czasu na gospodarza", czyli tym, że jego idea powstała w partyjnym gabinecie, dla zdobycia większości.

                Skąd moje obawy? Otóż stąd, że żadna z partii politycznych nie jest w stanie oprzeć kampanii wyborczej na krytyce rządów Zaleskiego, bo wszystkie w mniejszym lub większym zakresie mu sprzyjały przez ostatnie osiem lat. Wszelka krytyka była celowo lub nie, bardzo nieśmiała i nieudolna.
                Stąd bardzo blisko do wykreowania pomysłu ruchu społecznego, z którym przed lub po wyborach partia-córka się zwiąże. Zdobędzie głosy i rozmyje swoją odpowiedzialność.

                Jeśli jednak tak nie było, to istnieje jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Partie spróbują zaanektować społeczników, a społecznicy wstąpić do partii. I wróci nam stare, tylko z nowymi nazwiskami.

                Jeśli będę przekonany, że organizacje społeczne powstały rzeczywiście oddolnie i chcą się trzymać na dystans od ekip, które są odpowiedzialne za ostatnie dwie kadencje, czyli od wszystkich - to społecznicy mają mój głos.
                Wierzę, że byłby to głos dla dobra Torunia.
                • hecer "jak bardzo chcesz kandydować" - red. Behrendt 08.05.10, 22:44


                  ale czemu rozmawiamy o tym, "jak bardzo ja chcę kandydować". To stawia mnie na z
                  góry przegranej pozycji.

                  Nawet hasło "powróćmy do mostu na Waryńskiego" znalazło się w cieniu po tym, co
                  napisał pan M.Behrendt w gazecie wyborczej w komentarzu. W jego komentarzu cały
                  sens tej konferencji to: "mam nadzieję, że nie znajdę ich nazwisk na listach
                  wyborczych, bo na konferencji uzyskałem zapewnienie że nie będą kandydować".


                  To jest strasznie nie-fair bo spotkaliśmy się z redaktorem po tym jak
                  przekazaliśmy nasz apel do torunian. Rozmawialiśmy o wielu inwestycjach
                  drogowych. Napisały o tym wszystkie gazety, on nie napisał. Zgadzał się z tym co
                  mówimy i mówił, że Zaleski zrobi i tak to, co chce zrobić. O moście też przecież
                  rozmawialiśmy.

                  Teraz była konferencja i tuż po jej zakończeniu, pierwsze pytanie z sali, gdy
                  Maciek ledwie skończył "proszę o zadawanie pytań" Marcin Behrnedt wypalił do
                  nas: "czy chcecie startować w wyborach".

                  Po tym wszystkim, co o o drogach zaprezentowaliśmy, po tym jak wydawał się
                  zgadzać z tymi koncepcjami we wcześniejszych rozmowach zadaje nam takie pytanie,
                  które nas dyskredytuje. Ja bym się spodziewał że zada je Mariusz Orłowski
                  siedzący w ostatnim rzędzie. To było jego pytanie.

                  W komentarzu zaś napisał coś co mnie jeszcze bardziej wkurzyło. Uzyskał od nas
                  jakąś deklarację - ale jeszcze musiał zacząć komentarz podważający sens naszego
                  działania, ustawiając je w optyce wyborczej.

                  Znów bardziej rzetelny był Mariusz Orłowski z Tv Toruń. Bo on przynajmniej
                  poskładał z tego co mu powiedzieliśmy do kamery soczyste kawałki o wyburzeniach,
                  "3-letniej zwłoce w budowie mostu" itd.

                  • gilbert.grape Re: "jak bardzo chcesz kandydować" - red. Behrend 09.05.10, 09:53
                    > ale czemu rozmawiamy o tym, "jak bardzo ja chcę kandydować". To stawia mnie na
                    > z
                    > góry przegranej pozycji.

                    Ależ nie. Pewnie nie pamiętasz, ale kiedyś na forum pytałem cię czy istnieją w Toruniu "siły" mogące się przeciwstawić polityce Zaleskiego. Nie odpowiedziałeś wtedy.
                    Pytałem dlatego, że ja chętnie bym takich ludzi i ich wizję poparł.

                    W tym kontekście komentarz Behrendta nie ma dla mnie znaczenia.

                    Dla mnie ma znaczenie, czy nie jesteście tworem partyjnym (i nie chodzi mi o fakt posiadania przez liderów legitymacji partyjnej) oraz czy nie będziecie listkiem figowym dla wstydliwej działalności przez ostanie lata jakiegoś ugrupowania politycznego.
                    Tak by się stało, gdybyście ze swoją ideą stworzyli wspólny komitet wyborczy z jakąś partią lub gdy któraś z partii za waszą zgodą "kupi" wasze idee - i powie: my to zrobimy. Ukrywając tym samym swoje wyczyny z ostatnich lat.

                    Biorąc pod uwagę fakt, że wasza wizja komunikacyjna Torunia jest w skrajnej opozycji do wizji Zaleskiego, trudno więc oczekiwać, że będziecie mieli jakiś wpływ na poczynania magistratu.

                    W takiej sytuacji deklaracja z waszej strony o starcie w wyborach byłaby dla mnie nawet bardziej przekonująca.
                    • hecer Re: "jak bardzo chcesz kandydować" - red. Behrend 09.05.10, 10:47
                      nie, no to jest znów rozmowa o polityce.

                      Ja sobie spokojnie pisałem w internecie o moście i czekałem aż "ktoś wreszcie tę
                      sprawę uporządkuje". Liczyłem że to się rozbije w CUPT. Potem liczyłem że
                      Mężydło sobie przypomni. Potem miałem nadzieję, że ktoś z tym jednak wyskoczy na
                      ostatnią chwilę - może jakiś radny? I powie - kierowany sumieniem - "panowie, co
                      my robimy?!".

                      Bo to jest tak, że każdy czeka aż ktoś za niego tę sprawę ruszy. A nikt nie ruszył.

                      A jeśli chodzi o radnych to ja wierzę że hipoteza H0: "na 25 radnych jest jeden,
                      który rozumie jak straszna dla miasta inwestycja za chwilę zostanie rozpoczęta i
                      kierowany sumieniem wstanie i zabierze głos, choćby to miało być jego harakiri"
                      - że ta hipoteza przechodzi testy na 95% poziomie ufności.

                      No okazuje się że nie ma nikogo. A może ktoś jest, tylko czeka na mieszkańców?
                      No bo hipoteza że wśród 200 tys mieszkańców jest ktoś kto rozumie i nie boi się
                      powiedzieć jest prawdziwa. Znalazły się takie osoby.

                      My się spotkaliśmy wszyscy w czasie konsultacji o średnicowej. Wtedy się
                      poznaliśmy. Wtedy ja pierwszy raz się z kimś spotkałem.

                      Mówiłem, że jeśli nikt tego mostu nie tknie, to ja się przywiążę na pl.Daszyńskiego.

                      Tak w ogóle to o moście miało nie być na tej konferencji. Miało być krótko
                      tylko. No ale jak się tego dotknie to zostaje już tylko most. No ale mówiąc o
                      paraliżu drogowym w mieście nie można mostu przemilczeć.


                      Teraz wszyscy sobie w swoich główkach kalkulują co to jest za polityka. Kurcze,
                      a można by tak 25% tego wysiłku jaki poświęcany jest spekulacjom politycznym
                      włożyć w zastanowienie się nad konsekwencjami mostu na Wschodniej.

                      Proszę pojeździć sobie palcem po pl.Daszyńskiego, zobaczyć jak się będzie
                      jechało na most, jak z mostu, kto stoi na czerwonym. Gdzie stoi sygnalizacja
                      świetlna (na wszystkich zebrach).

                      Potem dojechać paluchem do wiaduktu na Kościuszki. I przypomnieć sobie jaki tam
                      stoi sznur samochodu. I pomyśleć sobie, co będzie jak na pl.Daszyńskiego wjedzie
                      kolejne 30 tys aut.


                      Tylko odrobinę wysiłku włożyć w zbadanie mostu - a potem wrócić do tej polityki.
                    • olibats Re: "jak bardzo chcesz kandydować" - red. Behrend 09.05.10, 21:27
                      Panowie i Panie kandydujcie,

                      nie przejmujcie się tymi co mówią inaczej, tylko udział w radzie miasta
                      gwarantuje że wasze pomysły mogą być poddane dyskusji,

                      Toruń zasługuje aby w radzie miasta byli ludzi którzy wiedzą o czym
                      mówią
                • hecer "jak bardzo chcesz kandydować" - red. Behrendt 08.05.10, 22:50
                  no i jeszcze jedno powiem:

                  To nie my umieściliśmy most w kalendarzu wyborczym tylko prezydent Zaleski.

                  W Warszawie most Północny, dofinansowany też z PO IiŚ, budują już od roku. W
                  Toruniu celowo to się robi powoli by trafić w wybory, albo przed wyborami nie
                  zamykać pl.Daszyńskiego. No ale ewidentnie ten proces się potwornie ślimaczy.

                  Więc ja sobie doskonale zdaje sprawę, że każdy obserwator, czytelnik prasy, zada
                  sobie to pytanie: "czy idą po moście do władzy?"

                  Red.Behrendt chce się chyba upewnić, że to najważniejsze pytanie i że zada je
                  sobie każdy, nawet najbardziej nierozgarnięty czytelnik.
                  • gilbert.grape Re: "jak bardzo chcesz kandydować" - red. Behrend 09.05.10, 10:03
                    > To nie my umieściliśmy most w kalendarzu wyborczym tylko prezydent Zaleski.

                    Ale na co to ma być argument? Socjotechnice Zaleskiego przeciwstawiamy naszą socjotechnikę?

                    > Więc ja sobie doskonale zdaje sprawę, że każdy obserwator, czytelnik prasy, zad
                    > a
                    > sobie to pytanie: "czy idą po moście do władzy?"


                    Niech idą. Mi to nie przeszkadza.

                    Ja chcę tylko mieć przekonanie, co do "czystości" genezy, bo jak to śpiewa jakaś kapela:

                    "Żyjemy w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch..."
                    • hecer Re: "jak bardzo chcesz kandydować" - red. Behrend 09.05.10, 11:19
                      odpowiedziałem ci już powyżej.

                      > Ale na co to ma być argument? Socjotechnice Zaleskiego
                      > przeciwstawiamy naszą socjotechnikę?

                      Tak to wygląda z perspektywy osoby która siedzi sobie przed monitorem i wcina
                      paluszki. No dla ciebie to wszystko wokół jest jakąś socjotechniką. Jak się
                      ruszysz z tego miejsca, staniesz się elementem tej socjotechniki.

                      Zresztą ja tego słowa jak widać nie rozumiem. Socjotechnicznym zabiegiem na
                      pewno nie są akapity skierowane do redaktora Behrendta, który na pewno więcej
                      się ze mną nie będzie chciał spotkać.

                      Taki jest mniej więcej mój stosunek do socjotechniki.

                      A jeśli chodzi ci o "czystość intencji" to przecież ja tu cały czas piszę o
                      moście od roku. A że nikt nic nie robi, to co? Znamy się w naszej grupie
                      Infrastruktura Toruń może od dwóch miesięcy. Od konsultacji ws. średnicowej, od
                      czasu filmu jaki osoby ze Stawów zrobiły na te konsultacje (północna obwodnica).
                      Wtedy poznałem resztę, Macieja od węzła Kluczyki itd.

                      Nikt nic nie robi, to my robimy. Może jest to już ostatni akord ale ja bym nie
                      chciał skończyć tylko na wpisach w necie. Jeśli ten most na Wschodniej
                      powstanie, chcę sobie powiedzieć: "zrobiłem co mogłem by nie powstał". To jest
                      też może jakiś hołd złożony inżynierowi, który miał odwagę - jako jedyny w tym
                      mieście - powiedzieć, że wschodnia to głupia lokalizacja. Wszyscy to wiedzą -
                      łącznie z Zaleskim. Wszyscy wiedzą że to głupie. Ale nikt tego nie powie. On
                      jeden - samotnie - odważył się.

                      "jeśli wszystko co po nas zostanie, to ten protest" :) to niech i tak będzie,
                      ale przynajmniej sobie będziemy mogli powiedzieć, że próbowaliśmy.




                      NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

                      Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
                      • hecer dziękujemy i zapraszamy 09.05.10, 11:24
                        zresztą, zapraszamy do nas. Miałeś dobry pomysł pamiętam z "mostem Makowskiego".

                        wszystkich sensownych ludzi zapraszamy i dziękujemy za te sensowne komentarze na
                        tym forum. To bardzo miłe co napisaliście dla nas wszystkich. Dla ludzi ze
                        średnicowej - że rozumiecie jak ich skonsultowano, dla osób piszących o moście,
                        że doceniacie argumenty.

                        pozdr
            • hecer Re: Był Jan Chrzciciel - jest i Mesjasz 08.05.10, 11:09
              ja zgłupiałem po tym, jak tu przyjechał Grabarczyk i powiedział że "nie zostawi
              samorządu w potrzebie", że "projekt jest dobrze przygotowany" i "dlaczego nie
              ogłaszacie przetargu".

              Tylko że Grabarczyk nie patrzy na lokalizację mostu - on patrzy na to, czy
              środki unijne są wydawane zgodnie z planem czy nie. No i patrzy na duże
              projekty: autostrady, lotniska, teraz ma na glowie kolej.

              Mnie przeraziło że ten korupcyjny projekt przeszedł w Warszawie.

              A przecież pisałem maila do CUPT ws. tego mostu. Domagałem się od nich
              ujawnienia studium wykonalności, podstawy do odmowy jego ujawnienia,
              informowałem o tym, że ten projekt jest idiotyczny itd. Nie dostałem odpowiedzi.

              No więc kto w Warszawie ten projekt puścił?

              Dlatego zacząłem sobie myśleć, że może PiS tym się zajmie. Niech ktokolwiek się
              tym zajmie. Dlatego ta konferencja była ważna, dlatego mówiliśmy że chcemy
              weryfikacji tych projektów inwestycyjnych przez ekspertów spoza Torunia. Ja bym
              chciał by urząd marszałkowski spojrzał na te drogowe inwestycje w Toruniu
              inaczej - bo finansuje średnicową.

              To nie jest Chełmża, tu nie można jeździć ze skrzyżowaniami. No kurde, jak na
              tej Grudziądzkiej może być co 100 metrów skrzyżowanie!

              Jedziesz wuzetką do ronda pl.Pokoju i dalej co 100 metrów skrzyżowanie: rondo z
              Piastowską, skrzyżowanie przy Grunwaldzie, Bulwar... No kurde, same światła,
              wszędzie. Tak ma wyglądać infrasteruktura drogowa przez najbliższe 10 lat??? Bo
              tak będzie, jak nie zaczniemy dziś budować tego co trzeba.
      • jarek_milczarek Re: Był Jan Chrzciciel - jest i Mesjasz 08.05.10, 14:04
        Jest więcej osób, które myślą co najmniej podobnie, jak najaktywniejsi tu forumowicze. Możliwość angażowania się w konkretne działania zależy niestety również od możliwości pogodzenia ich przede wszystkim z pracą zawodową.

        Nasza prasa lokalna bez skrupułów pomija zdecydowaną większość niewygodnych dla władz miasta wypowiedzi, padających w trakcie przeróżnych spotkań tematycznych.

        Oglądając zdjęcia ze wspomnianych prezentacji, to my - dzisiejsi 25-35-latkowie musimy budować przyszłość swojego miasta. Nie 58- czy 65-latkowie. Oni mają nam służyć radą - dobra radą!, ale nie podejmować takich decyzji za nas. A obecne towarzystwo chce nam spieprzyć Toruń, że ho ho!

        Udupią nas z kredytem, a pan Zaleski umyje za parę lat rączki, bo go ZUS zaprosi na spotkanie. Akurat wtedy, kiedy runie idea przedłużenia mostu na Wschodniej (to już w wariancie najbardziej pesymistycznym), kiedy budowana wg obecnych planów średnicówka nie udrożni miasta, idea ESK 2016 jednak przewróci się o kolejne miejskie cud-pomysły, pan Karkosik znudzi się żużlem, a autobus "18" będzie kursował do Radia Maryja co 2 minuty.

        Kandydat na wybory? Pojawi się ktoś nowy:)

        Dzięki za życzenia urodzinowe;)

    • mawel Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 08.05.10, 12:41
      Pan redaktor mocno pojechał po bandzie, rozumiem że GW lubi pod artykułem
      zamieścić jakiś morał, ale tym razem puenta słabiutka, oj słabiutka...Co to za
      XIX wieczna wizja społecznictwa, w której obywatel może sobie zakładać
      stowarzyszenia, tylko Boże broń niech po władzę nie sięga? Z radością powitam
      jakieś nowe twarze na listach wyborczych, bo to co obecnie mamy w radzie
      miejskiej to dno kompletne. Dlaczego kandydowanie miałoby tych ludzi
      zdezawuować? Może pan redaktor wyjaśni, bo ciemny lud nie rozumie:D
      • hecer czy samorząd to polityka? 08.05.10, 13:02
        przecież to nie jest polityka; to jest samorząd.

        Pana Zaleskiego, Jasińskiego, Frąckiewicza nikt nie pyta czy będą startować czy
        nie. To oczywiste.

        A ludzi którzy interesują się sprawami swoich osiedli, swojego otoczenia od razu
        indaguje się czy chcą dalej działać tylko i wyłącznie poprzez swoich
        reprezentantów z czasu gospodarzy, PO i PiS czy chcą działać sami!

        A jest takich ludzi wielu. Przecież działa w Toruniu wiele stowarzyszeń.
        Starówka, Bydgoskie - ci ludzie od długiego czasu działają na rzecz swojej
        lokalnej społeczności, osiedla, domu, ulicy, itd.

        Oni nie mogą powiedzieć, że chcieliby swoje pomysły omawiać na radzie miasta z
        kolegami radnymi, ponosić taką samą odpowiedzialność za działanie samorządu na
        ich podwórku czy ulicy jak pan radny Jasiński. Oni muszą od razu deklarować że
        jeśli walczą o zamontowanie progu, to nigdy ale to nigdy nie przyjdzie im do
        głowy by polemizować o tym progu na sesji rady miasta jako członek tego gremium.
        Dla nich zostawia się tylko szufladkę "działalność społeczna" - czyli krzykacze,
        blokersi, ludzie o politycznych ambicjach którzy chcą się wybić eksploatując
        jakiś temat.

        To nic, że facet mieszka na Podgórzu i chce żeby mieszkańcu Podgórza nie mieli
        pod oknami drogi GP bez przejść dla pieszych i tranzytu za oknem. Jeśli taki
        facet chce dobra miasta to musi przyjąć rolę "awanturnika, pieniacza" - jeśli
        powie, że chce gdzieś kandydować to automatycznie odbiera się mu rację,
        przypomina mu się etykietkę. "To ten gość, który znalazł sobie temat po to, aby
        się wybić i wejść w politykę".

        Sorry, ale samorząd to nie jest polityka. To nie jest aborcja, lustracja,
        teczki. To jest kwestia tego, czy w dzielnicy będzie żłobek czy będzie dach nad
        stadionem żużlowym. I tu nie ma znaczenia czy ktoś jest w PO, PiS czy w Czasie
        Gospodarzy. Liczy się to, czy będzie żłobek czy dach. I to jest dyskusja na
        argumenty a nie na barwy polityczne.

        Akurat ci ludzie ze Stawów mają politykę głęboko w nosie. Oni mają swoją pracę,
        rodziny, nie mają parcia na szkło. Maciek z Podgórza ma firmę, rodzinę, robi
        duży kontrakt w tej chwili. On sobie poradzi bez mandatu radnego. No dobra,
        tylko jeśli część Podgórza w ogóle nie jest skanalizowana, nie ma tam kiosków,
        sklepów a jest droga GP bez zjazdów do posesji i przejść dla pieszych to wcale
        mu się nie dziwię, że krytycznie patrzy na to, co wyprawiają radni tej
        dzielnicy! On widzi problemy tej części Torunia inaczej niż radni z tego okręgu,
        chciałby coś zmienić na lepsze. Jeśli musi przy tym złożyć deklarację że nie
        chce być w polityce, to ją złoży i będzie dalej działał społecznie bo
        przynajmniej będzie miał poczucie bycia skutecznym organizując konferencję
        prasową - zamiast być skutecznym radnym. Odbiera mu się prawo do pracy dla
        dzielnicy w radzie miasta, gdzie mógłby rzeczowo dyskutować. Więc będzie robił
        konferencje.

        Jeśli radni mówią o zadaszeniu stadionu to nie jest polityka? A jak ktoś spoza
        rady miasta mówi o przedszkolach, to od razu musi paść pytanie - czy będzie
        pan/pani kandydować?


        NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

        Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
    • birkut44 Społecznicy do MZD: Nie korkujcie nam miasta 08.05.10, 13:13
      Doktór Rydzyk ma doskonałe rozwiązanie, ale z dotacji UE.
    • hecer ryzyko naszych działań 08.05.10, 13:52


      Jaki mamy wybór?

      Jesteśmy na liście PO IiŚ. Nie mamy podpisanej umowy o dofinansowanie (bo nie
      znane są koszty budowy).

      Jeśli teraz ta koncepcja na Wschodniej runie, to minister przy najbliższej
      weryfikacji listy PO IiŚ może wykreślić Toruń. I odebrać te 327 mln zł.

      Albo może sprawdzić, co to za eksperci w CUPT (wybierani w specjalnym
      konkursie) oceniali studium wykonalności mostu na Wschodniej i rekomendowali
      ten projekt do realizacji.

      Naszym zdaniem ten projekt właśnie w tym momencie powinien był upaść. A nie
      upadł. I tu jest bardzo gruba sprawa.

      MZD zawiozło te 14 skoroszytów naszego wniosku o dofinansowanie mostu na
      Wschodniej na wiosnę 2009 roku. Tak mniej więcej rok temu.

      Wniosek ten powinien był zostać oceniony w 3 miesiące i powinna była być
      podpisana umowa. Ale nie została podpisana, bo kosztorys jest na 920 mln zł a
      na liście PO IiŚ jesteśmy z projektem za 620 mln zł i dofinansowaniem 327 mln
      zł. No to jest pytanie - czy Toruń stać na ten projekt? Jak można podpisać
      umowę z partnerem który nawet po dofinansowaniu w wysokości 327 mln zł nie ma
      środków na realizację projektu?

      Dlatego umowy nie podpisano. Rekomendowano podpisanie ale z zastrzeżeniem że
      umowa będzie podpisana po przetargu - bo spodziewano się że kwota w przetargu
      będzie niższa o kilkaset mln złotych co daje szanse, że inwestor (miasto
      Toruń) jest w stanie projekt zrealizować.

      My twierdzimy, że ta rekomendacja była niesłuszna. W studium jest porównanie
      mostów - i wybrano most gorszy, który daje mniej korzyści (mniejsze natężenie
      ruchu) a zarazem droższy tak o połowę.

      No ale tego studium (we wniosku o podpisanie umowy) nie oceniał minister. Nie
      oceniali urzędnicy w CUPT. To oceniała "komisja ekspertów", czyli specjalna
      komisja do której CUPT wybrał w drodze konkursu specjalistów. Nie znam ich
      nazwisk. Chyba nikt nie zna.

      Cała tajność studium i w ogóle całego wniosku o podpisanie umowy na
      dofinansowanie wynika z... "wytycznych ministra do programu operacyjnego
      infrastruktura i środowisko" w których jest jeden punkt mówiący, że "te
      informacje nie są objęte ustawą o dostępie do informacji publicznej".

      Moim zdaniem to jest niekonstytucyjne, to jest sprzeczne z polityką UE. Jeśli
      Komisja Europejska NAKAZUJE by każdy projekt dofinansowany ze środków unijnych
      był reklamowany to czemu nikt nie może się dowiedzieć jakie są korzyści z tych
      projektów? W studium wykonalności znajduje się bowiem tzw. "analiza kosztów i
      korzyści", zgodna z niebieską księgą inicjatywy Jaspers dla projektów
      drogowych. I tej analizy nie można przeczytać? To jest tylko dla "ekspertów"
      których nazwiska są utajnione?

      No dobra, ja liczyłem na to, że ten projekt eksperci odeślą do kosza. Bo jest
      to paraliż drogowy Torunia. Ale oni go rekomendowali chyba - no bo inaczej
      minister nie mówiłby żeby szybko robić przetarg.

      No to co będzie teraz? Minister ma wywalić nas z listy PO IiŚ? Czy ma nam dać
      czas na zrobienie Waryńskiego?

      Może nam dać czas, bo to jest "tylko 327 mln zł".

      Oczywiście równie dobrze minister może dać kasę na projekt na Wschodniej.
      Zaleski wybuduje ten most. Dojdzie do drogowego paraliżu. A ja sobie będę słał
      pisma do Komisji Europejskiej w sprawie zmarnowanych pieniędzy. No jeśli nie
      mamy racji, to zostaniemy z mostem na Wschodniej na zawsze... z mostem na
      Rudak. A jeśli mamy rację - jeśli mają rację specjaliści którzy od lat mówią
      to, co myśmy powtórzyli na konferencji - to Komisja powie, że to były
      zmarnowane pieniądze i trzeba je oddać. I nawet karę zapłacić.

      Dlatego my mówimy - nie budować na Wschodniej. Bo raz, że będzie trzeba kasę
      oddawać. Dwa, że zmarnujemy jeszcze więcej pieniędzy niż dotąd na to
      zmarnowaliśmy. Trzy, że doprowadzimy tym mostem do zatkania pl.Daszyńskiego i
      wiaduktu na Kościuszki. I cztery, że na pl.Rapackiego będzie tyle samo aut co
      dziś - a nawet więcej - bo będą szybciej jeździć. I dalej będzie tam ogromny
      ruch tuż przy starówce.

      Budujemy składaka bo już się nie daje jeździć przez most. Za rok będzie
      jeszcze gorzej bo aut przybywa.

      Ja minister zabierze kasę, to budujemy Waryńskiego za własne pieniądze. To
      jest ok 350-400 mln zł w wersji basic. A nawet można zaprojektować most 4
      pasmowy i zrobić tak jak w Czerniewicach - tylko dwa pasy na razie. I wyjdzie
      tak ze 150-200 mln zł. Mamy linię kredytową w EBI więc damy radę.

      Gradacja najbardziej negatywnych scenariuszy jest taka:

      1. Powstaje most na Wschodniej, musimy oddać kasę - 327 mln zł. Mamy paraliż
      drogowy na pl.Daszyńskiego i Kościuszki

      2. Powstaje most na Wschodniej, nie musimy oddawać kasy. Mamy paraliż drogowy

      3. Nie powstaje most Wschodni, tracimy 327 mln zł. Budujemy składaka i
      inwestujemy w Waryńskiego własną kasę

      4. Nie powstaje most Wschodni, dostajemy drugą szansę i deadline'a na
      przygotowanie mostu na Waryńskiego. Robimy tę inwestycję w pełnym zakresie,
      budujemy jak najpiękniejszy most most centralny.

      • uszaty25 Re: ryzyko naszych działań 08.05.10, 18:41
        Najpierw trzeba sie pozbyc obecnego prezydenta i przykladnie puscic
        go w skarpetkach za to co zrobil naszemu miastu. W koncu nie moze
        byc tak ze byle geograf decyduje gdzie ma byc most, jednoczesnie
        skazujac 1/3 mieszkancow na notoryczne korki.
        Mam wrazenie ze zyjemy w sowieckim kolchozie gdzie wszystko jest
        naj, a zadzi nami typ pokroju Lukaszenki.
    • hecer Prezentacje z konferencji 09.05.10, 15:52


      Oto trzy prezentacje które były na konferencji:

      1. Paraliż drogowy:
      prezi.com/ypeqkfba3hcv/

      2. Węzeł Kluczyki i ul.Andersa
      prezi.com/9rknouu2exdv/

      3. Starówka
      prezi.com/43iu7aoohbf8/

      Jest jeszcze czwarta prezentacja o trasie średnicowej, która pewnie trafi na
      portal: stawy.net


Pełna wersja