jarek_milczarek
20.05.10, 09:09
"Szacujemy, że do naszych przedszkoli nie dostało się około 500
dzieci - mówi Kłobukowska.
- Gdyby urzędnicy przejrzeli podania i odrzucili te powtarzające
się, mieliby rzeczywistą liczbę - sugeruję.
- Byłaby to bardzo pracochłonna robota - uważa szefowa wydziału
edukacji."
500 podań to tak dużo? Jakiej to analizy one wymagają, że jest to
tak pracochłonne?! To nie chce się wam sprawdzić, dla ilu toruńskich
dzieciaków zabrakło miejscw podległych wam przedszkolach?! Od czego
do cholery jesteście?! Pracujecie dla tych właśnie dzieci; nie dla
siebie!
"Urzędnicy liczą również, że w przyszłym roku w Kaszczorku powstanie
prywatna placówka, która będzie mogła przyjąć 50 dzieci."
Powiedzcie to rodzicom głośno i wyraźnie - wydział edukacji urzędu
miasta liczy na placówki prywatne, drenujące kieszenie rodziców! No
dobre sobie:)
"W sumie w 2011 r. liczba miejsc w toruńskich przedszkolach ma
wzrosnąć o 450."
Kiełbasa wyborcza? Jakie będą realne potrzeby?!