Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania

25.05.10, 13:42
Łazowy przeczytal w gazecie artykul jakiegos madrali ktory uzyl
zwrotu "kibice sukcesu" i powtarza nie rozumiejac co to znaczy i czy
tak faktycznie jest.
moim zdaniem nie ma czegos takiego jak kibice sukcesu. Problem jest
zlozony
Przyklad
pamietacie jak torunski hokej wszedl do ekstraklasy? ludzi
przychodzilo najwiecej jak byla nowosc w postaci pierwszej klasy
rozgrywkowej!!!!
kazdy mecz byl wazny i to tez mialo znaczenie.
W przypadku zuzla mecze do jednej bramki automatycznie pokazuja
znacznie mniejsza widownie i tak bylo we wszystkich sezonaCH NAWET Z
zdobyewaniem tytulow i medali
kibic idzie obejrzec dobre widowisko, musi miec jakis magnes
Musi miec wygode na stadionie ale i z parkowaniem auta.
Ktos powie ze parkingu w zeszlym ssezonie nie bylo - tak, ale byla
nowosc stadionu
do tego ceny biletow - za drogie
ot cala tajemnica
    • Gość: Łukasz Jasiński Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania IP: *.torun.mm.pl 25.05.10, 16:12
      Porażka z drużyną Gorzowską na Motoarenie nie tylko odsłoniła wszystkie
      słabości drużyny Unibaxu ale pokazała tez beznadziejny zmysł taktyczny
      menagera zespołu rozdzielenie pary sulivan Miedziński moim zdaniem jest błedem
      wstawienie w 14 biegu Jagusia za miast Miedzińskiego kolejny błąd
      Postawa samych zawodników tez zostawia wiele do życzenia to juz nie są ci sami
      zawodnicy waleczni jeżdzący z zębem i za angarzowaniem jak chodz by w 2007 czy
      2008 roku cos w nich wygasło wydaje mi sie że brak im motywacji brak ducha
      walki sportowej złości
      Duży wpływ na to napewno ma atmosfera w drużynie moim zdanie ona jest zła
      widać to chodz by po wypowiedziach prezesa klubu z jednej z lokalnych gazet
      gdzie moim zdaniem wydaje się że chyba zaczyna mu ciążyć funkcja prezesury klubu
      kolejny mecz za tydzień rewanż w Gorzowie gdzie Torunianie bedą mogli
      zatrzeć kopromitujące wrażenie pozostawione po niedzielnym spotkaniu choć
      prawde mówiąc o wygraniu meczu na torze rywala przy tak słabej jeżdzie
      zawodników toruńskich braku motywacji ze strony działaczy niskich morali całej
      drużyny możemy my jako kibice torunscy zapomnieć
    • Gość: kibic Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 18:17
      brawo Panie redaktorze!
      po meczu w bydgoszczy andersen stwierdził, ze nic sie nie stalo a w
      druzynie panuje tim spirit, a dla mnie sa oni jedynie rozpasanymi
      gwiazdeczkami, kotre nie posiadaja żadnego autorytetu w postaci
      menagera czy prezesa. bo jak moze byc nim osoba, ktora razem
      zawodnikami w piatkowy wieczor bawi sie w nocnym klubie?! zeby była
      jasnosc nikt im nie broni sie odstresowac, ale sa pewne granice, Ci
      ludzie nie jezdza za czapke sliwek dla wlasnej przyjemnosci, kazdy z
      kibicow musi zaplacic ciezkie pieniadze, zeby obejrzec ich pseudo
      zaangazowanie. zawodnicy zagraniczni zarabiaja w Polsce, to niech
      rowniez odpowiednio waza swoje slowa, ja rozumiem, ze kazdy mam inny
      charakter, ale ich luzne podejscie jest brakiem szacunku, dla klubu
      i kibicow. osobna sprawa jest przygotowanie toru, co z tego, ze 3
      razy jest bity rekord toru, skoro potrafia jedynie wyprzedac na nim
      goscie, a młodziezowiec ktory wygra start i trzyma sie kraweznika
      nie ma problemu z dowiezieneim korzystniej pozycji, na poczatku
      ubiegłego roku mecze na motoarenie były pasjonujco i ogladało sie je
      z zapartym tchem...w tej chwili sa nudne. nikt tu nie mowi o
      preparowaniu toru, ale niech on wymaga jakis umiejetnosci i bedzie
      ulatwieniem dla gospodarzy a nie gosci. Unibax 2010 przypomina unie
      leszno z ubiegłego roku i oby tylko wynik nie byl ten sam....Mozna
      miec wyrownany zespoł, ale i tak wszystko zalezy od jagusia, jak
      wiechu nie wroci na poziom 12 oczek mozemy zapomniec o sukcesach,
      zaden inny zwodnik nie potrafi w decydujacym momencie pociagnac
      zespolu i wygrywac z liderami druzyny przeciwnej....
      • sdb Re: Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania 25.05.10, 18:55
        zwroccie koledzy uwage: nie ma juz Rickardssona ani Nielsena. Czas
        zawodnikow gwarantujacych 12 czy iles pktow w meczu sie skonczyl, po
        prostu takich nie ma. Nawet Gollob, Crump, Adams, Hancock i Pedersen
        potrafia skonczyc mecz z dorobkiem ponizej 10 pkt w 6 startach. W
        zwiazku z tym dla mnie gadanie o potrzebie lidera jest juz
        nieaktualne. Aktualne jest natomiast stwierdzenie ze nazwiska same
        nie jada. Tzn jada tak jak sie przygotowaly kondycyjnie i sprzetowo
        przed sezonem i kazde z nich ma prawo do wahania formy, do potrzeby
        silniejszej niz rok wczesniej motywacji. Inna sprawa to na ile
        zaufal takiemu nazwisku jego pracodawca i na jakie sie z nim umowil
        wynagrodzenie. I jakie sa oczekiwania kibicow. W tej dziedzinie nic
        nie jest constant. Sezon trwa i mnie nie przejmuja poki co
        dotychczasowe wyniki. Wszystko bedzie sie rozstrzygac we wrzesniu i
        pazdzierniku.
    • karolp13 Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania 25.05.10, 20:37
      Nie przekonuje mnie , że mecze rundy zasadniczej nie są ważne.
      Wyniki meczów wyraźnie wpływają na ilość kibiców na stadionie, a to
      przekłada się na wynik finasowy klubu. Jeżeli w budzecie zakładano
      średnią 11 tys. na mecz , a przychodzi połowa i na więcej po tych
      wynikach nie należy liczyć to kto dołoży resztę? Nie sądzę żeby
      właściciel klubu ciągle dokładał. Oby nie powtórzyła się sytuacja
      jaką zafundował Zielonej Górze pan Murawski.
    • stefandoopa Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania 25.05.10, 20:46
      to jest sport ale jak widac malo kto o tym wie..w sporcie nikt nie ma monopolu
      na zwyciestwa a najlepiej o tym swiadczy przyklad zeszlego sezonu kiedy to
      przegrano najwazniejszy mecz...druzyna "gwiazd" jak i kazda inna moze miec
      wzloty i upadki...spojrzcie na to ze strony Gorzowa..ich gwiazdorski duet
      "gwarantuje sukces" w wyscigu 15 jesli pojada na swoim poziomie w poprzednich
      wyscigach a jednak w Zielonej Gorze zawiedli i mecz przegrali...w Toruniu bylo
      odwrotnie, piorunujaca koncowka dala popalic i tyle...jesli juz sie przyczepic
      do czegos to do wypowiedzi, glupich tlumaczen i smiesznych zapewnien...ludzie
      jezdza nascie lat a co roku te same problemy: spasowanie, silniki, zebatki i
      wszystko inne jest winne tylko nie slabsza postawa...sprzet zawodzi tylko
      wtedy gdy jest defekt a kiedy sie dojezdza do mety to za to na ktorym miejscu
      sie dojezdza odpowiada zawodnik a nie sprzet! to jego wiedza i umiejetnosci
      gwarantowac powinny prawidlowe przygotowanie juz od pierwszego startu a nie
      rozkrecanie sie z biegu na bieg...startuje sie 4-5 razy i w takim przypadku
      nie ma czasu na eksperymenty...eksperymentowal podobno Nicki z motocyklami
      chcac wybrac odpowiedni przed GP ale to poniekad mozna wytlumaczyc tym ze oni
      nie przyjechali tu po zwyciestwo i mogli sobie na to pozwolic...druzyna ktora
      zaklada ze mecz wygrac musi eksperymentowac jednak nie moze...tak wiec w
      Gorzowie trzeba byc idealnie dopasowanym od pierwszego wyscigu...ale nie kazdy
      od swojego pierwszego wyscigu tylko cala druzyna od wyscgigu nr 1..jesli chce
      wygrac..a chce??? ;-)
    • Gość: Fred Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania IP: *.tvk.torun.pl 25.05.10, 21:14
      Jaguś się już powoli kończy, to nie Gollob, któremu jazda sprawia frajdę w
      wieku niemal 40 lat. Jaguś jeździł i jeździ wyłącznie dla kasy, nie dla
      kibiców, dlatego jeśli zacznie dokładać do interesu, po prostu zakończy jazdę.
      A do interesu zacznie dokładać jak jego średnia spadnie poniżej 5 punktów za
      mecz.Czas na nowego lidera bo ten nie ma w sobie genu przywódcy, potrafiącego
      mobilizować zespół, to indywidualista, mający w d. kibiców i kolegów z drużyny
      - liczy się tylko kasa, dlatego walczył z Miedziakiem dlatego walczył z
      Andersenem.
    • keppler2 Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania 25.05.10, 21:37
      A teraz wybudujmy jeszcze dach za 15 milionów, podgrzewany tor do
      jazdy w marcu i grand prix na kolejne 20 lat. Wszystko w pakiecie z
      logo - torun city of sport.
      Wdzięczność zawodników i ich mistrzowskie wyniki ( Bydgoszcz i w
      niedzielę) tłumaczą tę niewyobrażalną rozrzutność Zaleskiego.
      W końcu nie wydaje swoich tylko nasze pieniądze...
      A koszykówka, siatka, hokej, wiosła , szermierka i laskarze bez
      grosza , AWF-u i perspektyw na lepszą sytuację finansową... Czas na
      Gospodarza.... Prawdziwego
    • Gość: Mad Mad Pondo Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania IP: *.torun.mm.pl 25.05.10, 21:50
      Masz racje Keppler2.
    • Gość: Przemek Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania IP: *.hsd1.ga.comcast.net 26.05.10, 03:54
      Do Fred

      Ja mysle ze Jagus zrobil wiecej dla torunskiego zuzla niz wszyscy
      jego koledzy razem wzieci. Nie jeden mecz i zdaje sie zloty medal
      wygral w ostanim biegu - 2001. To w zasadzie pierwszy kiepski sezon
      Jagusia od wielu lat. Jagus starzeje sie jak my wszyscy i na pewno
      ma inne cele niz 15-20 lat temu.
      Paradoksalnie jednak nastepcy Jagusia nie widac. Biorac pod uwage,
      ze nie inwestujemy w mlodziez torunska, takiego lidera nie zobaczymy.
      Byli do wziecia Kolodziej i Pawlicki, ale po co oni w Unibaxie...
      Czy waszym zdaniem Holder albo Andersen maja aspiracje byc idolem
      torunskich kibicow tak jak Jagus przez wiele lat? Moze Zabik bylby
      nim gdyby nie zostal tak potraktowany przez pracodawce.
      Puste trybuny pokazuja, ze nie chcemy ogladac takiej druzyny. Czy
      nie lepiej byloby przegrac w niedziele ale jadac polskim skladem?
      • Gość: geo Re: Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 10:34
        z jednej strony masz dużo racji - to już nie są toruńskie anioły
        tylko zlepek kilku zawodników z różnych stron świata... z drugiej
        strony taki jest współczesny sport i tzeba się do tego jakoś
        przyzwyczaić... czasy kiedy w Torniu skład oparty był na
        wychowankach chyba już minęły (obym się mylił) i nie będzie już
        takich spotkań jak w latach 90-tych kiedy po jednej stronie stawali
        Kowalik, Krzyżaniak, Sawina, Kuczwalski czy młody Bajerski a po
        drugiej bracia Gollobowie plus "uwielbiany" Cieślewicz... takie
        mecze były czymś więcej niż kolejnym odjechaniem 15 biegów, tam czuć
        było niesamowite emocje, których teraz brakuje. Może paradokslanie
        winna leży też w stadionie. Może na małym, kameralnym obiekcie żużel
        smakował inaczej?
    • Gość: szczery Unibax: Koniec głaskania, czas egzekwowania IP: *.telia.com 26.05.10, 10:51
      nastemny redaktor sieroto ktory nie ma co pisacto co jet
      komptomitacja to jest to ze zatrudnia sie tackich pajacow w naszych
      gazetach i jeszcze daje im sie forse za bez nadziejni
      artykuly......idz madralo do klubu i dowiedz sie co dzieje sie za
      kulisami, zzrob wywiad z zawodnikami itd a nie glupoty piszesz by
      wypelnic miejsce w gazecie.....a tak najlepiej kup sobie paczka i
      nakarm swojom tlusta czesc ciala o ktorej tu nie napisze....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja