szlachcic
25.05.10, 13:42
Łazowy przeczytal w gazecie artykul jakiegos madrali ktory uzyl
zwrotu "kibice sukcesu" i powtarza nie rozumiejac co to znaczy i czy
tak faktycznie jest.
moim zdaniem nie ma czegos takiego jak kibice sukcesu. Problem jest
zlozony
Przyklad
pamietacie jak torunski hokej wszedl do ekstraklasy? ludzi
przychodzilo najwiecej jak byla nowosc w postaci pierwszej klasy
rozgrywkowej!!!!
kazdy mecz byl wazny i to tez mialo znaczenie.
W przypadku zuzla mecze do jednej bramki automatycznie pokazuja
znacznie mniejsza widownie i tak bylo we wszystkich sezonaCH NAWET Z
zdobyewaniem tytulow i medali
kibic idzie obejrzec dobre widowisko, musi miec jakis magnes
Musi miec wygode na stadionie ale i z parkowaniem auta.
Ktos powie ze parkingu w zeszlym ssezonie nie bylo - tak, ale byla
nowosc stadionu
do tego ceny biletow - za drogie
ot cala tajemnica