alienisko
10.09.10, 11:04
"Jego prezes Wojciech Stępniewski niedawno w "Przeglądzie Sportowym" zaproponował inne rozwiązanie. - Najlepiej byłoby zredukować do minimum płacenie za podpis, a jak najwięcej dawać w postaci premii. Generalnie ograniczenia są potrzebne, ale według mnie o wszystkim powinien decydować nie przepis, a zdrowy rozsądek. Jeśli kogoś stać, żeby dać pięć milionów, to niech daje - powiedział."
Święte słowa. Nikt nikomu przepłacać nie kazał. Żaden przepis nie będzie lekarstwem na głupotę prezesów. W Toruniu jakoś nikomu nie strzeliło do głowy by bić się o Pedersena i Golloba i rujnować budżet, a co roku jakoś jeździmy w półfinałach ekstraligi. Rozsądny prezes zapłaci za wyniki, a nie podpis i ryczałty jakieś.