szlachcic
21.02.02, 07:47
Moim zdaniem tak. 40 milionowy naród w żadnej dziedzinie życia i w sporcie
także nie odnosi większych sukcesów. Więc pierwszy zawodnik z ścisłego topu
został "rozszarpany" przez opinię publiczną i reklamodawców. Powie ktoś, że
jest Korzeniowski, tak ale nie jest to dyscyplina którą świetnie się ogląda.
Więc uważam, że Małyszomania jest wynikiem zakompleksienia Polaków i tęsknoty
do wielkich czynów, których w Polsce brakuje. Niestety