Nowy most za 32 miesiące: pierwsza łopata wbita

06.11.10, 01:36
Tez mi wieli sukces, hahahaha, po 8 latach. Ale za to jak trafione - dokładnie dosłownie na dni policzone to do wyborów. Oj toruński Gierku ty.
    • 1robert315 Na planie filmowym był SHREK !!! 06.11.10, 11:04
      No nasz jaśnie panujący od ośmiu lat towarzysz Michaś Michaiłowicz Zaleski chwyta się wszystkich sposobów, aby pozostać na dotychczas zajmowanym stołku ! Faktycznie robi to z taką samą "klasą" jak w największym okresie swojej kariery Edward Gierek ! Przejawia też taką samą "grację" jak towarzysz Kalisz z SLD oraz "elegancję" jak towarzysz Oleksy z tej samej partyi, który to chyba tylko jeszcze biskupem nie był. No ale nasz włodarz - "dobry" gospodarz nie potrafi nic innego robić, więc nadal kandyduje, aby Toruń dalej pogrążać w odmętach skrajnego katolicyzmu, ksenofobi, nepotyzmu, powoływania nowych spółek miejskich, wsadzania na stołki w tych spółkach swoich kumpli, nieudolnego rządzenia i zarządzania, wydawania (marnotrawienia) publicznych pieniędzy na nietrafione inwestycje miejskie, zaciągania kolejnych kredytów przez miasto i wiele, wiele innych. CIEKAWE Panie Zaleski kiedy wreszcie pie@%&$#ie budżet miasta ?
    • seiendes Nowy most za 32 miesiące: pierwsza łopata wbita 06.11.10, 13:02
      Ależ panie Michasiu, tać za miesiąc i tak ziemia na kamień zamarznie i psińco będzie, nie roboty budowlane! Zmrozi pani zima kiełbaskę wyborczą, a smrodek i tak się będzie unosił, oj tak. Wyborca g-nej roboty nie lubi.
    • jacek-jacenty Re: Nowy most za 32 miesiące: pierwsza łopata wbi 06.11.10, 13:34
      Tylko prezydenta miasta widzieliście przy wbijaniu „pierwszej łopaty”?
      Podpowiem, że był również marszałek województwa, radni, przedstawiciele firmy budującej nowy most w Toruniu, prezesi i dyrektorzy.

      Ładny będzie ten nasz długo oczekiwany most, taki toruński, no i nowoczesny, a nie jak kładka w projekcie ulicy Waryńskiego.
    • hecer Gdyby nie wrogowie... 06.11.10, 16:51
      www.torun.tv/portal.php?moves=true&pos=4250
      • 1robert315 Re: Gdyby nie wrogowie... 06.11.10, 18:52
        Michał Zaleski dożywotni (jak Aleksandr Łukaszenka) prezydent Torunia. Urodził się 14 lipca 1952 roku w Kamieniu koło Jabłonowa Pomorskiego. Więc o jakim my toruńczyku piszemy ? Zaleski to nie toruńczych, czy TORUŃ, to koniunkturalista !!! Dla tych co nie rozumieją, to taka chorągiewka, która zawsze obraca się z wiatrem, a nigdy pod wiatr.
        • romanbazylewicz Re: Gdyby nie wrogowie... 07.11.10, 22:20
          A widziałeś chorągiewki obracajace się pod wiatr?
    • jacek-jacenty Nowy most za 32 miesiące-a mógł być szybciej 06.11.10, 17:03
      Gdyby nie wrogowie hamulcowi i hecerujący, to może byśmy już mieli półmetek mostu!
    • hecer Będzie trzeci most!! 06.11.10, 19:29
      Nie, nie będzie trzeciego mostu.

      Będzie za to trzeci pas na starym moście.

      Jest to warunek niezbędny do tego, by stary most się nie korkował.

      Są to informacje przedstawione w CUPT przez MZD, wynik analizy opracowanej przez bydgoskie UTP (tzw. "Ocena funkcjonalna wybranych wariantów przebiegu Nowej Trasy Drogowej przez Wisłę w Toruniu").

      Bydgoszczanie się spisali świetnie - napisali dokładnie to, co chciał Zaleski. (W mojej ocenie to dowodzi, że Toruniowi w ogóle nie jest potrzebny drugi most).

      Tak wygląda natężenie ruchu na starym moście:

      img834.imageshack.us/img834/8485/sdr1.jpg

      Nie zmieniło się od 1999 roku! Wynosi w 2009 roku tyle samo, 39-40 tys aut na dobę.

      Jakie jest wytłumaczenie tego fenomenu? Są dwa:

      img221.imageshack.us/img221/4619/starymost.jpg

      Oba są prawidłowe. Na pewno bardzo duży wpływ miało otwarcie mostu w Czerniewicach. Ale tego mostu nie będziemy mieli już za 3 lata...

      Co wtedy stanie się na moście Piłsudskiego? Próbkę mieliśmy, gdy zamknięto odcinek obwodnicy w Łysomicach.

      Dobra, to zobaczmy co będzie, po otwarciu mostu na Wschodniej na starym moście.

      img214.imageshack.us/img214/7218/sdre.jpg

      po otwarciu Wschodniego, w 2014 roku, mamy natężenie ruchu na starym moście niespełna 36 tys aut... Już w 2018 roku, 4 lata po otwarciu Wschodniego, na starym moście mamy ponad 38 tys aut. W 2019 roku, 5 lat po otwarciu Wschodniego, mamy większy korek na moście Piłsudskiego niż dziś.

      Co wymyślili bydgoscy specjaliści, którzy opracowywali te prognozy ruchu?

      Wymyślili... trzeci pas na starym moście, czyli przebicie przez środek Podgórza trasy staromostowej, od węzła Kluczyki na S10, przez ul.Andersa, wzdłuż Pstrowskiego do starego mostu. Będzie to trasa 2x2.

      Na starym moście będzie trzeci pas, w kierunku "do centrum" (co jest oczywiste, dla każdego kto się interesuje trochę infrastrukturą drogową w tym mieście).

      No ba... wtedy rezultaty analizy kosztów korzyści są takie, jak jakie są.

      Główną arterią komunikacyjną Torunia w osi Pn-Pd jest przebudowana do 2x2 Trasa Staromostowa, a więc ulica Chełmińska, przedłużona za Uniwersamem do Jana Pawła II a za mostem do Andersa i węzła Kluczyki. To będzie główna trasa w Toruniu w osi Pn-Pd z największym natężeniem ruchu.

      Tak wymyślili bydgoscy specjaliści we współpracy z MZD w Toruniu.

      Nie wierzycie? To przeczytajcie:

      img339.imageshack.us/img339/6776/3pask.jpg

      • hecer Fachowcy 06.11.10, 23:05
        Jest taki dokument, który wywołuje we mnie mdłości, czyli analiza kosztów i korzyści (napisana zgodnie z niebieską księgą).

        W tym dokumencie trzeba uzasadnić wybór wariantu na Wschodniej. Zadanie karkołomne, prawda?

        Udało się to jednak zrobić. Jak? Ono tak, że przedstawiono zakres inwestycji drogowych jakie planowane są do realizacji w Toruniu do 2033 roku. Dobrano te inwestycje w taki sposób, aby trasa Wschodnia mogła dobrze wypaść.

        Budując most na Wschodniej wybieramy więc definitywnie inwestycje drogowe w Toruniu na najbliższe 20 lat, wybieramy koncepcję rozwoju przestrzennego miasta, determinujemy budżet inwestycji drogowych...

        To nie jest tak, że my dziś wybudujemy Wschodnią, a jutro wrócimy do Waryńskiego, czy że możemy sobie w przyszłości coś modyfikować. Nie, ślad Zaleskiego zostanie. Zaleski odciśnie swoje piętno na porządku urbanistycznym, na budżecie miasta na kolejne dekady, na komforcie życia ludzi w następnych pokoleniach...

        Co wymyśliło nasze MZD razem z bydgoskim UTP?

        Parafrazując, napisali tam tak:

        Planujemy rozpieprzyć pół Torunia i wydać morze kasy na dwie trasy: jedną niepotrzebną (Wschodnia) a drugą niesłychanie uciążliwą (Staromostowa).

        Chodzi oczywiście o 2x2 na Chełmińskiej, z przedłużeniem do Jana Pawła II za Uniwersamem, z przedłużeniem przez środek Podgórza (2x2) do Andersa i dalej do węzła Kluczyki na Staromostowej oraz 3 pasmowym mostem Piłsudskiego.

        Przez środek najstarszej części Torunia, między Starym Miastem a Bydgoskim Przedmieściem, z wyburzeniami wzdłuż Chełmińskiej i na Podgórzu, z 3 pasami na zabytkowym moście Piłsudskiego planujemy utworzyć główną trasę przelotową w mieście o największym natężeniu ruchu w osi Pn-Pd, pod oknami ludzi. Na Wschodniej również nie zamierzamy nikogo oszczędzić - ani firm, które tam są, ani ludzi, którzy wzdłuż trasy mieszkają, ani środowiska.

        To jest nasz plan, to jest to, co wnosimy do rozwoju Torunia. I zapewniamy, że jest to tak drogie, że już naprawdę nic droższego nie dało się wymyślić.

        I to musimy zrobić - wystarczy zacząć, wystarczy wbić tę łopatę. Kolejne 20 lat jest prostą konsekwencją faktu piątkowego wbicia łopaty przez Michała Zaleskiego, Bernarda Kwiatkowskiego, marszałka sejmu Jerzego Wenderlicha, marszałka sejmiku Piotra Całbeckiego, przewodniczącego Rady Miasta Torunia Waldemara Przybyszewskiego, redaktora naczelnego Nowości Marka Nienartowicza , redaktora Marcina Behendta z Gazety Wyborczej i wielu innych, w tym również kandydatów do Rady Miasta. Idźcie na wybory, kandydujcie, zmieniajcie miasto... Drogowego planu dla miasta już zmienić nie możecie.

        Jak to widzę, to się zastanawiam, co bym zrobił, gdybym miał wybór: iść do więzienia, czy wbić tę łopatę z wami...
        • hecer Re: Fachowcy 07.11.10, 01:28
          marszałek województwa powinno być.
      • hecer śmieszni ludzie (może mój najlepszy text na forum) 07.11.10, 00:42

        To jest naprawdę kabaret jakiś a nie drogownictwo.

        Jeden wymyśla "most wschodni". Potem musi rozwiązywać to, co spaskudził na pl.Daszyńskiego i buduje "trasę wschodnią", na Gdańsk. Ale że nadal nie rozwiązał podstawowego problemu jakim jest brak mostu w Toruniu (a nie gdzieś na zadupiu, na działkach ogrodniczych), to wokół starego mostu rozbudowuje cały układ drogowy, który i tak skazany jest na niewydolność, bo przeprawa ma dwa pasy, a ten trzeci to większa prowizorka niż most tymczasowy...

        Nie rozumiem jednego. Że jak jeden głupiec coś wymyślił, mając na uwadze swój mały gescheft, a drugi głupiec to kupił robiąc z tego swoją polityczną wizytówkę to, że za tymi dwoma pajacami poszło całe miasto: od urbanistów, przez inżynierów, drogowców, po różne zacne instytucje i polityków na gazetach kończąc. Wygląda to tak, jakby całe miasto, wszyscy mieszkańcy odurzyli się oparami tej rozdętej i durnej propagandy bijącej ze ściany każdego wysokiego budynku, z każdego miejsca gdzie da się zawiesić wyborczy baner.

        ...czego wy się spodziewacie? Że jutro będzie lepiej? Wczoraj zamykano ulice Starego Miasta, dziś zamykają ulice Bydgoskiego Przedmieścia likwidując kolejne miejsca pracy, jutro zamkną pół miasta budując do niczego nie potrzebny przez najbliższe 2 dekady tunel i całe miasto gospodarczo leży. A wykonawca przysyła do budżetu miasta faktury.

        Czego wy się spodziewacie stojąc z tymi łopatami? Aż tak was pogięło?
        • hecer Wschodnia bridge - traffic jams guaranteed 07.11.10, 02:17
          Wschodnia bridge - traffic jams guaranteed!

          Następnego dnia po otwarciu nowego mostu na Wschodniej macie gwarancję korków na starym moście. Po kilku latach stania w korkach z uwagi na zamknięcie pl.Daszyńskiego macie pewność, że większość z was nadal będzie jeździć starym mostem, w korkach.

          Pewnie wam bulwar zamkną, więc będzie jeszcze śmieszniej.

          Potem zamkną wam most Piłsudskiego, na ponad roczny remont - bo bardzo już tego potrzebuje. I będziecie jechać objazdem, przez Lipnowską (kto wie, gdzie jest ta ulica?) do pl.Daszyńskiego. Prosto w korki.

          Na tym to polega. Dobić biznes na Starówce nie budując parkingów podziemnych tylko zamykając uliczki, remontując je, potem wyłączać je z ruchu... Potem urządzić prawdziwą rozpierdziuchę na Bydgoskim, przez ponad 2 lata remontując kilkaset metrów ulicy (w tym czasie wybudowano w Polsce kilkadziesiąt km autostrad). Ale to nie wszystko - teraz trzeba na wielką skalę, z wielką pompą odciąć całą wschodnią część miasta na rok czy dwa, a potem testować cierpliwość mieszkańców Podgórza objazdem przez Lipnowską do pl.Daszyńskiego...

          Nikt tego nie wytrzyma. Miasto tego nie wytrzyma. Gospodarka tego nie udźwignie. Budżet pęknie.

          Ale ktoś się na tym na pewno wzbogaci... niech was o to głowa nie boli.

          Cieszę się bardzo, że nie macie własnych programów wyborczych, że nie umiecie porządnie sklecić jednego zdania na temat tego, co chcecie poprawić w mieście, że oblepiliście to miasto wszędzie swoimi podobiznami i głupimi hasłami. Gratuluję. Cóż, są ciekawsze zajęcia - można np. zrobić prezentację w prezi, w której znajdzie się jakaś treść. Ale po co? Was interesują tylko debaty podczas wyborów, z utęsknieniem czekam na tę w hotelu Bulwar w środę o gospodarce. Posłucham waszych pomysłów - dowiem się, po co nam tyle inkubatorów przedsiębiorczości w mieście, itd. No i jeszcze łopaty was interesują. W jakiej hurtowni się zaopatrywaliście? Dla każdego starczyło? Każdy się pokazał w kasku? Na pl.Daszyńskiego starczyło dla was miejsca? Trzeba było pojechać na Rudak, tam jest dużo więcej przestrzeni, hula wiatr, nie ma nic. Ale pewnie byście nie trafili tam, gdzie ten most ma wychodzić na lewym brzegu Wisły.

          Naprawdę, gratuluję wam.

          Ciekaw jestem czy radny Makowski był z łopatą. Nic by się nie stało, gdyby był; ale też fajnie by było, gdyby kogoś tam nie było.

          Jarka Milczarka chyba nie było? Fajnie.

          Na zakończenie mojej przygody (pewnie jeszcze potrwa w sądzie, ale to co innego), bo trochę teraz wymiękam widząc te wasze oczekiwania "że most będzie", podzielę się swoją refleksją:

          niektórzy mówią: "na prawo ode mnie jest tylko ściana"

          Inni podobnie mówią, mając ścianę po lewej stronie.

          Ja mogę powiedzieć tak: przede mną jest tylko ściana.

          Na razie muszę się łudzić, że jak docisnę gazu, to ją rozbiję.

          Ale czas również zacząć myśleć poważnie kiedy wcisnąć hamulec.

          pozdrawiam
          bd
    • przos Nic mnie już nie zdziwi. 06.11.10, 21:17
      Po suwaku mostowym i ostatnich "reorganizacjach" ruchu uważam, że rządzi nami stado bardzo łagodnie mówiąc ignorantów. Zdumiewa to, że w mieście uniwersyteckim nie odzywają się głosy protestu wobec tych imbecylizmów.
    • hecer Sen 07.11.10, 22:07
      Być może po prostu śnimy nasze życie, jak w ostatnim filmie Inception, czy wcześniejszym Matrixie. Nie ma to większego znaczenia, bo jest to jedyna rzeczywistości jaką znamy. Można być tylko w niej - poza nią, nie ma nic, o czym coraz silniej się w ostatnich dniach przekonuję. Poza tym snem, jak pisał Szekspir, snem idioty (bez urazy, proszę, to cytat), nie ma innego życia.

      W tym śnie są wszyscy: marszałek województwa Całbecki, wicemarszałek sejmu Wenderlich, przewodniczący Rady Miasta Przybyszewski, radni Platformy, radni Czasu Gospodarzy, były wojewoda toruński Bernard Kwiatkowski no i wreszcie prezydent Michał Zaleski a za nim rzesze anonimowych mieszkańców zwyczajnie cieszących się z rozpoczęcia inwestycji. Oni wszyscy, w południe, w środku dnia, na jawie a nie we śnie, wbijali łopatę pod budowę mostu na Wschodniej.

      Ja też w tym śnie chcę pozostać, poza nim nie ma nic. Dlatego podobnie jak większość torunian zostanę za dwa tygodnie w domu.

      Na koniec zostawiam dwa fajne fragmenty z Szekspira:

      Zgaśnij, wątłe światło!
      Życie jest tylko przechodnim półcieniem,
      Nędznym aktorem, który swoją rolę
      Przez parę godzin wygrawszy na scenie
      W nicość przepada - powieścią idioty,
      Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą.

      -------------------------------------------------------------

      HAMLET
      Być albo nie być, to wielkie pytanie.
      Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą
      Znosić pociski zawsitnego losu
      Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy,
      Przez opór wybrnąć z niego? - Umrzeć - zasnąć -
      I na tym koniec. - Gdybyśmy wiedzieli,
      Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze
      Boleści serca i owe tysiączne
      Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,
      Kres taki byłby celem na tej ziemi
      Najpożądańszym. Umrzeć - zasnąć. - Zasnąć!
      Może śnić? - w tym sęk cały, jakie bowiem
      W tym śnie śmiertelnym marzenia przyjść mogą,
      Kiedy zrzucimy z siebie więzy ciała,
      To zastanawia nas: i toć to czyni
      Tak długowieczną niedolę; bo któż by
      Scierpiał pogardę i zniewagi świata,
      Krzywdy ciemiężcy, obelgi dumnego,
      Lekceważonej miłości męczarnie,
      Odwłokę prawa, butę władz i owe
      Upokorzenia, które nieustannie
      Cichej zasługi stają się udziałem,
      Gdyby od tego kawałkiem żelaza
      Mógł się uwolnić? Któż by dźwigał ciężar
      Nudnego życia i pocił się pod nim,
      Gdyby obawa tego obcego nam kraju,
      Skąd nikt nie wraca, nie wątliła woli
      I nie kazała nam pędzić dni raczej
      W złem już wiadomym niż uchodząc przed nim
      Popadać w inne, którego nie znamy.
      Tak to rozwaga czyni nas tchórzami;
      Przedsiębiorczości hoża cera blednie
      Pod wpływem wahań i zamiary pełne
      Jędrności, zbite z wytkniętej kolei,
      Tracą nazwisko czynu. - Ha! co widzę?
      Piękna Ofelia! - Nimfo, w modłach swoich

      Pomnij o moich grzechach.
      • hecer Re: Sen 07.11.10, 22:09
        Zostanę w domu, nie będę głosował.

        Nie mam jak głosować po prostu.

        A zostanie w domu też jest poparciem - co prawda nogami, ale jest. Mniejsze zło po prostu.

        BTW: ta Ofelia nie pojawia się tam przypadkiem. Tak to już jest u Szekspira.
    • romanbazylewicz Nowy most za 32 miesiące: pierwsza łopata wbita 07.11.10, 22:27
      Ja wiem, że się Hecer wściekniesz, ale nie masz racji. Zakładki na moście są super! Udało się!Moim zdaniem przepustowość zwiększyła się o 30 procent!
    • aksum78 Hecer - pytanie 08.11.10, 18:32
      To znaczy ze wycofujesz swoje poparcie dla kandydata PO? Tak to mam rozumiec?
      • hecer odpowiadam 08.11.10, 21:54
        Po prostu jest mi przykro. Do wyborów jest jeszcze dużo czasu, sporo czasu na decyzję.

        Nie przewidziałem, że to wbijanie łopaty aż tak mną wstrząśnie.

        Chodzi mi o ten materiał:

        www.torun.tv/portal.php?moves=true&pos=4250

        Nawet biorąc poprawkę na telewizję trwam materiał ten jest naprawdę dołujący. Rozumiem, Całbecki i Przybyszewski chcą tego mostu jak najszybciej i ma to być Wschodni. Ale branie udziału w tej szopce, przystrajanie się w kaski, kabaretowe wbijanie łopaty w deszczu, w jakimś błocie, kompletnie bez sensu. A jednak nie robią tego dlatego, że to bez sensu - oni wierzą że to ma sens. Jaki? Ano taki, że można pokazać się z łopatą i w kasku w kampanii wyborczej. Ceną za to jest pojawienie się w towarzystwie Bernarda Kwiatkowskiego, dzięki któremu - moim zdaniem - ten most dopiero teraz jest budowany i to w złej lokalizacji. Ceną jest wysłuchanie tego, jak Wenderlich bezpodstawnie kpi z Mężydły, partyjnego kolegi pana Całbeckiego i Przybyszewskiego. Pokazanie się w towarzystwie, w którym panuje zbiorowe przekonanie o "prześladowaniu" przez Mężydłę, wspólne fetowanie z tymi ludźmi zakrapiane kpiną pod adresem Mężydły jest dla mnie naprawdę przykre. Oglądając ten materiał można odnieść wrażenie że Mężydło, poseł Platformy, prześladował, paraliżował, opóźniał i marszałek Całbecki, reprezentujący władze regionalne i Platformę Obywatelską oraz kandydat Przybyszewski milcząco to aprobują.

        Przypomnę tylko, że Mężydło protestował przeciw zmianie lokalizacji bo prowadziła do opóźnienia, utraty pieniędzy ze SPOT. Chodził, biegał maratony nawet, byśmy ten most mieli, znosił fałszywe plotki na swój temat, stracił w pewnej chwili część poparcia, jakie miał. Robił to sam, dla dobra publicznego, z ogromną odwagą i poświęceniem bronił prawdy nie bacząc na wybory, na kampanię.

        Więc trzeba było sobie oszczędzić tej szopki wyborczej po prostu, tego obciachu. Bo jak to inaczej nazwać?

        Dziś poprawiło mi humor to zdjęcie:

        nowosci.com.pl/fotoreportaz/img/187407/big/foto_0009.jpg

        naprawdę, różne głupoty można zrobić by wygrać wybory, ludzi za liście przebierać... ale to jest już szczytem obciachu. Czego to jest symbolem? Wyjść z łopatką w błoto i pogrzebać nią sobie trochę do kamer i fleszy.

        Przykre było zdjęcie dziennikarzy Nowości i Wyborczej ze szpadlami. To jest też symboliczne. I smutne. Tak nie wygląda demokracja. To ma być czwarta władza? Nie są to standardy białoruskie, ale na pewno nie są to standardy europejskie. Sorry panowie.

        Poczekam aż mi przejdzie. Pomagają takie zdjęcia:

        nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1564&NrSection=1&NrArticle=187407&IdTag=238

        Można się przy nich nieźle pośmiać i zrelaksować. Teraz posłucham debat prezydenckich, posłucham tego, co kandydaci mają do powiedzenia. Czarnym koniem tych wyborów jest Jarek Milczarek, liczę że zdobędzie dużo głosów. Ma jedną wielką zaletę - jest spoza tego świata, który jest mi tak nieznośny. Ja mam swoich kandydatów, osoby z PIT, z organizacji społecznych, ludzi spoza tej lokalnej polityki, startujący z list platformy jako niezależni kandydaci. Za to jestem PO wdzięczny, ale to nie oznacza że będę bezkrytyczny. Milczarek też jest z zewnątrz, tak jak moi kandydaci.

        Nie wiem, co zrobię. Chcę być przekonany i będę słuchał co kandydaci mają do powiedzenia, jak się prezentują. Odpychające są dla mnie takie imprezy w kaskach i z łopatami, to jest jak jakaś socrealistyczna składanka skierowana do otumanionych propagandą mas, a nie dla mnie. Ja chcę dokonywać świadomych wyborów i takie kretyńskie spektakle zniechęcają mnie do tego by omijać lokale wyborcze i pójść do innego lokalu w sobotę wieczór.

        Smutne, przykre, rozczarowujące jest to, że w tym obciachowym spektaklu rodem z peerelu wzięło udział tak dużo ludzi po których spodziewałem się dużo więcej, czy że łopaty wbijali dziennikarze. Toż Mariusz Orliński jakoś nie wbijał łopaty - a mógł się wkleić w kadr. Macie tego świadomość, jak z was zadrwiono?

        Poczekam na debaty, chciałbym odnieść wrażenie - wynieść przekonanie - że jestem traktowany poważnie jako mieszkaniec tego miasta.


        Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."

        www.czasnagospodarza.pl/
        • hecer jak u Barei 08.11.10, 22:51
          jeszcze tylko księdza jakiegoś brakowało na tych zdjęciach. To skandal, łopaty powinny być poświęcone przynajmniej przez biskupa.

          To jest po prostu tak śmieszne jak film Barei.

          A smutne jest w tym to, że to się dzieje naprawdę. Że tyle osób uważa ten cyrk za rzecz normalną. Ci ludzie na Barei będą się śmiali, płakali ze śmiechu. A potem odegrają dokładnie te same role przez kamerami i aparatami. Wszyscy - i politycy, i dziennikarze.

          Ci ludzie, mieszkańcy Torunia, którzy tam przyszli, na pewno nie pojawili się by oglądać jak politycy pchają się do łopaty przed kamerą.

          Chyba jednak krzywdzę trochę ten peerel. Znam go niemal tylko z filmów Barei właśnie, ale one były przejaskrawione.

          Piątkowe wydarzenie działo się jednak naprawdę. Tam naprawdę spychacz zgarnął trawnik a wszyscy wzięli za łopaty by to błocko przewrócić na drugą stronę. Przyszli, przekopali kawałek błota brodząc w deszczu i poszli zadowoleni, szczęśliwi.

          Wolę w tym czasie poczytać fajne opracowanie na temat mostów z instytutów badawczych, poczytać o historii budownictwa mostowego, przejrzeć jeszcze raz analizę kosztów korzyści. I tyle.
    • aksum78 Nowy most za 32 miesiące: pierwsza łopata wbita 09.11.10, 22:09
      Rozumiem Twoje rozgoryczenie, niestety. Pozdr
    • aksum78 NIK w samorzadach 12.11.10, 12:13
      Za tygodnikeim WPROST z 18 pazdziernika:
      Trzy czwarte samorzadow manipuluje pzy konkursach na stanowiska urzednicze, tak aby prace dostali "znajomi krolika"-wynika z najnowszego raportu NIK-u. Kontrolerzy NIK ujawnili ze do nieprawidlowosci doszlo, w 34 sposrod 45 skontrolowanych urzedow. Sposobow obchodzenia prwa bylo sporo: jeden z nich polegal na formulowaniu kryteriow konkursu, tak by pasowaly do doswiadczenia zawodwego konkretnego kandydata. Efekt? Do wydzialu wspolpracy z zagranica przyjmowano osobe, ktora nie znala zadnego jezyka obcego. Raport zwraca tez uwage na luke w prawie, ktora umozliwia awansowanie osob nie posiadajacych odpowiednich kwalifikacji. Chodzi o art. 12 ustawy o pracownikach samorzadowych, w ktorym zamiennie stosuje sie terminy"pracownik" i "urzednik". Ten zapis pozwala awansowac szeregowego pracownika na przyklad gonca lub asystenta, na stanowisko urzednika bez zadnych procedur konkursowych. NK apeluje doMSWiA o zlikwidowanie tej furtki.

      Mnie ta informacja powalila. A ja gupi i naiwny.

Pełna wersja