robert_wl
22.02.02, 11:00
Właśnie zakończył się proces w sprawie, którą pamięta chyba cały Toruń. Chodzi
o morderstwo w domu dziecka "Młody Las" jakiego dopuścił się jeden z
nastoletnich wychowanków na 6-letniej Darii, także wychowance "Młodego Lasu".
Zabił ją bo ta nakryła go, jak w toalecie "obracał" koleżankę. Sąd wymierzając
wyrok wziął pod uwagę okoliczności łagodzące: "To młody człowiek, działał pod
wpływem impulsu. Zbrodnia nie była zaplanowana i jest raczej skutkiem jego
niedojrzałości". Czy Waszym zdaniem wyrok 15 lat jest karą sprawiedliwą? Moim
zdaniem wyrok ten jest kolejną kompromitacją wymiaru sprawiedliwości, choć z
drugiej strony, pamiętając jak wolno wlókł się ten proces i jakie były kłopoty
z udowodnieniem winy, i te 15 lat można uznać za zukces. Jakie jest Wasze
zdanie?