pini67 27.01.11, 07:20 Pan redaktor poszedł do darmowej przychodni i się dziwi. Pewnie się w tym "Naszym Lekarzu" już bardzo go się boja i wszystko zmieniają. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rts44 Rzekanowski : Szczepiłem dziecko w dziupli 27.01.11, 07:49 troche lepiej w niepublicznych przychodniach bylo ale im wiecej pacjentow tym gorsza obsluga.to lekarzom nie zalezy na pacjencie tylko na jego kasie.jeszcze troche i nie bedzie zadnej roznicy czy to prywatny czy panstwowy.najwiekszymi przeciwnikami reformy sluzby zdrowia sa sami lekarze! Odpowiedz Link Zgłoś
szmycia1 Re: Rzekanowski : Szczepiłem dziecko w dziupli 27.01.11, 09:38 Doskonale rozumiem Pana poruszenie. Wydawałoby się, że małym dzieciom i im rodzicom należą się przyzwoite warunki i traktowanie.. Wydawałoby się.. A co do odwiedzin w państwowej jednostce - wystarczy chyba, że co miesiąc z pensji sporą kwotę nam potrącają i że musimy za niektóre szczepionki i tak oddzielnie i to nie mało płacić. Zdecydowanie nie jest to opieka darmowa! Odpowiedz Link Zgłoś
sza.raczek Rzekanowski : Szczepiłem dziecko w dziupli 27.01.11, 09:56 Nie wiem na czym to polega, ale ja mam zupełnie inne doświadczenia z Naszym Lekarzem. Moja córka, zaledwie dzień wcześniej, we wtorek poszła się zapisać na szczepienie przeciwko różyczce i została przyjęta na szczepienie z tzw. "buta". Bez żadnej kolejki, tłoku, problemu, w przyjemnej i uprzejmej atmosferze. Ja również leczę się w Naszym Lekarzu i bardzo sobie tę przychodnię chwalę. Nigdy nie miałam żadnego problemu z umówieniem się na wizytę w takim terminie jaki mi pasuje, wykonaniem badań, żadnego problemu z obsługą. Może pan redaktor kiepsko trafił? Bo nie sądzę, żeby moje doświadczenia aż tak skrajnie różniły się od doświadczeń innych pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
patrz_realniej Re: Rzekanowski : Szczepiłem dziecko w dziupli 27.01.11, 10:44 Pan redaktor poszedł do darmowej przychodni i się dziwi. a ile ty dziecko masz lat, że jeszcze bredzisz o darmowych przychodniach? Pojdziesz do pierwszej opracy, dostaniesz wykaz składek, które z ciebią rabia i nigdy juz wiecej nie uzyjesz zwrotu "darmowa " Odpowiedz Link Zgłoś
pini67 Re: Rzekanowski : Szczepiłem dziecko w dziupli 27.01.11, 14:32 ojej, ojej, ale mądrala. ja już jestem i po pierwszej i po drugiej pracy. wiem ile potrącają na nfz. ale wiem też, że to grosze w stosunku do tego co na Zachodzie. więc nie oczekujmy Zachodu ! no i nie wyżywajmy się tylko dlatego, że jesteśmy redaktorami. Tyle i tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
albrecht_kalba Re: Rzekanowski : Szczepiłem dziecko w dziupli 28.01.11, 09:52 "no i nie wyżywajmy się tylko dlatego, że jesteśmy redaktorami." Zbyt wiele wymagasz :D Bodajże Urban (świnia bo świnia, ale cholernie inteligentna) powiedział, że istnieją tylko te tematy, które dziennikarz zobaczy przez okno samochodu w drodze do pracy. Uszaty miał w tym sporo racji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szymek.awaria Rzekanowski : Szczepiłem dziecko w dziupli 27.01.11, 14:36 Paaaaaaweł! To dopiero początek - piszesz, że pierwszy raz się z czymś takim spotkałeś. Czas najwyższy ubrać się w grubą skorupę i uodpornić na takie zjawiska, bo w przychodniach takie coś to norma. Jak jest lepiej - to niewiele. I to nigdy się nie zmieni - Twój głos oburzenia jest jednym z wielu, co jakiś czas ktoś grzmi na służbę zdrowia publiczną i niepubliczną - i nic się z tym nie robi. Lekarze wychodzą z założenia, że i tak jest lepiej, niż kiedyś, więc o co Ci chodzi, człowieku. Lekarz swoje musi zarobić - kosztem pacjenta oczywiście. Przykład jaskrawy - dr J.P., ginekolog, na wizytę kobiety czekają od południa, żeby zostać przyjęte pod wieczór lub w nocy. Niekiedy po 7-10 osób ściśnięte w poczekalni wydzielonej z garażu o powierzchni może z 7 metrów kw. Latem jeszcze luz, bo można wyjść na zewnątrz, ale zimą? Ładny kibel, to fakt. Kobiety w ciąży mają lepiej, umawiane są na godzinę, po czym standardowo najmniejsza obsuwa, szczególnie po południu, to pół godziny. Doktor stówę, sto pięćdziesiąt bierze za wizytę. I co - można się domagać lepszych warunków? Można. Prywatny gabinet nie zapewni Tobie jako-takiego komfortu. Więc czego oczekiwać po innych placówkach. To tylko jeden przykład - takich można mnożyć i mnożyć. Ciebie czeka jeszcze kilka szczepień, badania, bilanse i, odpukać (!), w razie choroby dziecka tzw. normalne wizyty. Czas założyć grubą zbroję i cierpliwie to znosić. Nasz Lekarz nie jest wyjątkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
anrutek Rzekanowski : Szczepiłem dziecko w dziupli 27.01.11, 22:11 No i znowu popisał się redaktorek Rzekanowski. Już jest nie tylko "specjalistą" od sportu który relacjonuje wydarzenia w sporcie w oparciu o relacje kibiców, bo sam wpada na mecz tylko na chwilę. Zresztą to specjalista od opluwania wszystkich dookoła, byle tylko zabłysnąć. Wystarczy poczytać komentarze do jego "artykułów". Powiem jedno, jak się nie podoba to prosze zmienić przychodnie napewno tam się wszyscy ucieszą. Trochę rozumu jeszcze życzę, bo nawet idąc prywatnie na wizytę nieraz trzba poczekać a nie wchodzić co do minuty o umówionej porze. Odpowiedz Link Zgłoś
faltynka Re: Rzekanowski : Szczepiłem dziecko w dziupli 27.01.11, 22:33 Właśnie tak się zastanawiam - skoro w NL sytuacja nie zmienia się od kilku lat (chodzi m.in. o warunki lokalowe), to skąd tam takie tłumy?! Przecież to sami wybieramy przychodnię, w której się/ lub dzieci leczymy. Tu moje pytanie - czy istnieje jakaś alternatywa? Czy gdzieś w Toruniu jest lepiej? Może trzeba wziąć pod uwagę, że sami pacjenci nie przychodzą na wyznaczone godziny a np wcześniej, że w związku z okresem świątecznym, wyjazdem lekarza trochę wizyt się "skumulowało"... Ja nikogo nie bronię, też miałabym ochotę na zmianę przychodni, szczególnie po ostatnim oczekiwaniu z dzieckiem chorym prawie dwóch godzin na umówioną wizytę... Ale proszę choćby zobaczyć jak wygląda badanie "usg bioderek" w poradni preluksacyjnej w przychodni na Uniwersyteckiej... Odpowiedz Link Zgłoś