Miasta gospodarskie podejście do własności

26.02.11, 12:40
Wniosek jest jeden - Zaleski nie potrafił, nie potrafi i już się nie nauczy.
    • roger_wolff Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 26.02.11, 13:22
      ....jak ktoś chce to znajdzie sposoby
      ...jak ktoś nie chce to znajdzie powody
      Panie Zalewski
    • stachuem Miasta gospodarskie podejście do własności 26.02.11, 13:33
      Nie rozumiem czegoś. Już teraz jest problem z miejscem na parkowanie. Wg prezydenta, jeżeli zlikwidujemy szlabany, otworzymy drogi, postawimy zakazy zatrzymywania się ... to przybędzie miejsc parkingowych?

      Ludzie wracając z pracy gdzieś będą musieli zostawić auto. Jedyna możliwość to będzie zaparkować w miejscu gdzie jest zakaz parkowania. Może o to właśnie chodzi?
    • hecer drogowy Zaleski 26.02.11, 13:48
      niech ktoś wskaże choć jedną inwestycję drogową którą Zaleski zrobić w ciągu ostatnich która w sposób wyraźny poprawiła płynność ruchu, zmniejszyła korki?

      Toż on nawet głupiego parkingu podziemnego nie umie wybudować tak, żeby służył mieszkańcom.

      Od kilku lat Zaleski rozwiązuje wyłącznie problemy które sam stworzył. Sam stworzył "obszary problemowe" z mostem - i mostu nie ma do dziś, są korki. Teraz rozwiązue problem parkingowy na Podchorążych - a kto go stworzył?:)
    • dawid.be Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 26.02.11, 13:54
      hecer napisał:

      > Wniosek jest jeden - Zaleski nie potrafił, nie potrafi i już się nie nauczy.

      Mistrzu, a ty potrafisz się nauczyć?

      "Popieram Hecera-Zobacz moje zdjęcia na Facebooku" ktoś ciągle wysyła na maile takie coś.

      Nie potrafisz się nauczyć, albo tego kogoś?:)

      Masz mistrzu ten program google, wytłumacz, że ty masz rację.

      Przecież to umiesz.
    • hecer a węzeł Kluczyki? 26.02.11, 14:18
      odcinek trasy staromostowej od węzła Kluczyki do ulicy Andersa też jest na terenach zamkniętych należących do wojska. I Zaleski chce tam budować drogę.

      Na osiedlu Podchorążych mógł wybudować drogę i skomunikować powstające osiedle. Gdyby potrafił.

      Ciekawe, czy Zaleski robi herbatę tak jak rządzi w mieście?

      Najpierw słodzi. Potem miesza. A na końcu parzy.
    • kociewiak13 Miasta gospodarskie podejście do własności 26.02.11, 20:31
      Zapraszam na Bartkiewiczówny - nie ma tam płotów, szlabanów a i tak ani straż pożarna nie dojedzie bo podziemne garaże mają kilka metrów wysokości a od strony torów stoją pachołki. Jak bezpieczeństwo i wygoda służb to wszędzie.
      • tryg.sk11 Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 26.02.11, 20:59
        zaleski i klika wciaz nie ustapili
        • franek-dolas Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 26.02.11, 21:05
          Toć to bełkot! Jesteś durniem?
    • hecer straż pożarna - opinia prawna 26.02.11, 22:01
      a jak to się stało że straż pożarna odebrała tę inwestycję? Odebrała dopuszczając do użytkowania budynki. A teraz się okazuje, że nie można ich użytkować?

      Zaleski działa zgodnie z prawem ale bez sensu - jeśli nie ma opinii straży o tym, że należy poszerzyć drogę, to nie powinien w ogóle na ten temat zabierać głos, jest geografem. Na podstawie czego on może stwierdzić, że straż nie przejedzie?

      A straż mu takiej opinii nie wyda, bo już odebrała inwestycję.

      Ciekawe jest też to, że powiatowy inspektor to puścił.

      Taki jest Toruń
    • hecer Miasta gospodarskie podejście do własności 26.02.11, 22:15
      normalny tryb byłby taki: uchwalić miejscowy plan i przeprowadzić wykup gruntów.

      Ale wtedy trzeba by było zrobić konsultacje mpzp.
    • ab89ba Miasta gospodarskie podejście do własności 27.02.11, 09:56
      O co tu chodzi? Patrząc na to wszystko, co dzieje się w Toruniu od kilku lat, można snuć przypuszczenie, że chodzi o ... kasę. Widać, że ktoś wziął do łapy parę złotych, by GMDom mógł skomunikować swój jeszcze niewybudowany pawilon handlowy drogą publiczną, a teraz urzędasy nie chcą tej kaski oddać. Mówienie o bezpieczeństwie, o tym jak Pan Prezydent troszczy się o mieszkańców to demagogiczne brednie (będąc członkiem PZPR nauczył się tej nowomowy), chodzi tylko o kasę (jest członkiem Ordynackiej, kolega Czarzasty i te klimaty - więc kasa to nr 1 ich działań)! Tu trzeba by puścić spychacz, który rozwaliłby kilka bloków, wtedy byłoby bezpiecznie.
      Panie Prezydencie - a co z miejscami parkingowymi dla mieszkańców? Skoro chcecie ustawić wszędzie znaki zakazu, to gdzie oni mają parkować? Może w ten sposób szukacie chętnych na Wasz cudowny parking przy Sw. Katarzyny?
      Jako mieszkaniec tego osiedla będę za wywłaszczeniem, gdy tak przebudujecie ul.Podchorążych, by był chodnik, miejsce do parkowania oraz dwa pasy ruchu. Oddam Wam nawet ten grunt za darmo, zwrócicie mi tylko za szlabany, zrobioną kanalizację deszczową, kostkę brukową + robociznę itp. Tylko jak tego dokonacie na odcinku Podchorążych przy blokach Powojskowych? Może przesuniecie ich bloki oraz bloki Budlexu parę metrów dalej?
      Zróbcie dojazd do inwestycji GMDomu od strony OSY, a przedłużając ten dojazd połączycie Sobieskiego z Pająkowskiego, więc i inni mieszkańcy miasta skorzystają, a na osiedle wysyłajcie Straz Miejską, bezpieczeństwo zostanie podniesione a i wpływ do kasy miasta gwarantowany (a może i Komendant Strazy Miejskiej tez nauczy się parkować na parkingu, a nie pod blokiem).
    • szlachcic Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 27.02.11, 12:24
      Sprawa jest stosunkowo prosta
      Nieudacznicy Zaleskiego spierd.... sprawe nie rezerwujac na tym obszerze pasa na droge publiczna. Nie ma watpliwosci ze na takim obszerze powinna ona byc.
      Sluzyc ona bedzie przeciez i tak w 95% mieszkancom tego osiedla jako ulica a musi przeciez byc tam kawalek drogi dostepny dla parkowania dla niemieszkancow
      Nie rozumiem forumowiczow ktorzy teraz jak lysy chce naprawic glupote swoich urzednikow krytykujecie go za to.
      Tu tylko nadzieja na godna rekompensate ale nikt nie mowi poki co ze miasto nie podejdzie do tego uczciwie.
      Mozna to zrobic na wiele sposobow wiec miejmy nadzieje ze Zaleski stanie na wysokosci zadania.
      nie sadze tez aby miasto robilo z siebie durnia lapiac jedna uliczke po to aby wstawic tam parkomaty.
      Miasto ewidentnie dalo zarobic deweloperom i na tym polega glupota i brak wyobrazni urzedasow za co teraz bedzie trzeba zaplacic - no ale posluszenstwo widac tam jest najwazniejsze a nie wiedza
      To kolejny przyklad ze w UM pracuja nieudacznicy bez wyobrazni
      • muz-eum Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 27.02.11, 13:11
        Poprzednia pani dyrektor WAiB zrezygnowała z dyrektorowania. Nie ma podstaw żeby twierdzić, że to urzędnicy nieudacznicy są winni tej całej sytuacji na osiedlu. Urzędnik robi to co mu każą, bo inaczej przestaje być urzędnikiem. A kto, z kim i dlaczego załatwiał szybką budowę osiedla to jest odrębny temat.
        • szlachcic Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 27.02.11, 17:40
          muz-eum napisała:

          > Poprzednia pani dyrektor WAiB zrezygnowała z dyrektorowania. Nie ma podstaw że
          > by twierdzić, że to urzędnicy nieudacznicy są winni tej całej sytuacji na osiedlu

          a kto?
          swiety mikolaj? czy raczej dziadek mroz?

          > Urzędnik robi to co mu każą, bo inaczej przestaje być urzędnikiem. A kto,
          > z kim i dlaczego załatwiał szybką budowę osiedla to jest odrębny temat.

          a kto kazal urzednikowi? czy to nie obciaza tez tego ktory wykonuje polecenie?
          Moralnie moze on byc usprawiedliwiony ale faktyczna wina jest pewnie kilkuosobowa
    • gilbert.grape Redaktor Dolecki się ujawnił ;) 27.02.11, 13:01
      Widzę, że wreszcie pan Dolecki się przyznał, że jest mieszkańcem tego osiedla.

      Uczynił to bez zbędnej zwłoki, bo już w trzecim swoim artykule na ten temat. :)

      Na zaś, chyba lepiej od razu informować, że jest się stroną w sprawie. Będzie uczciwiej wobec czytelników.
      • proqrator Re: Redaktor Dolecki się ujawnił ;) 27.02.11, 23:40
        Mniej jadu, więcej uwagi. Na 99 proc. jestem pewny, że w pierwszym artykule na ten temat wspominał o tym, że tam mieszka.
        • hecer Re: Redaktor Dolecki się ujawnił ;) 27.02.11, 23:54
          Nie przypominam sobie; ale zauważyłem że gazeta od ponad tygodnia bombarduje nas co dzień opowieściami o Podchorążych.

          W przypadku innych inwestycji drogowych nigdy nie poświęcano im tyle czasu. Jak na tak marginalną, nic nie znaczącą dla przyszłości miasta inwestycję Gazeta zrobiła się wyjątkowo hiperaktywna. Dużo ważniejszy jest most, trasa średnicowa, trasa kościuszki, węzeł Kluczyki itd. Można oczywiście powiedzieć "o tym też pisaliśmy" - ale sorry, nigdy w takich proporcjach, z taką częstotliwością, tak jednoznacznie i tak konkretnym zamiarem.

          Jestem wielbicielem gazety wyborczej, nie doszukuję się nic na siłę. Ale trochę to zaczyna razić. Dziwi mnie też ta naiwna wiara, że ta presja będzie miała jakiś efekt. Przecież to są ludzie bezkarni; zrealizowali dotąd tyle bubli urbanistycznych, architektonicznych a zwłaszcza drogowych, że i to im przejdzie. Tym bardziej są święcie przekonani że to nie ich wina. W innych sytuacjach dobrze wiedzą, że spieprzyli - zwłaszcza urbaniści mają tego świadomość. Tutaj się wręcz cieszą, że to nie z ich inicjatywy stworzył się bubel (co najwyżej z lekceważenia).
        • hecer trasa W-Z 28.02.11, 00:29
          jeszcze uzupełnienie: o tym, że autor pierwszego artykułu na temat Podchorążych jest stroną w tej sprawie to chyba napisałem ja na forum.

          Dlaczego w ten sam sposób nie pisano o szalenie ważnej dla miasta inwestycji jaką jest dokończenie budowy arterii (a nie osiedlówki) W-Z od Lubickiej do pl.Pokoju?

          Dlaczego o trasie średnicowej mówi się, że jest konieczna, niezbędna (czego przecież nie podważam)? A nie pisze, że można ją odsunąć od stawów, przenieść Urząd Celny do Elany, tam gdzie ma powstać część platformy intermodalnej o jakiej mówi marszałek?

          Nie chcę wspominać nawet o trasie nowomostowej, która jest w planach co najmniej tak długo jak trasa średnicowa - a też przebiega w sąsiedztwie Podchorążych...

          Jest to przykra sprawa tym bardziej że widać że ten układ drogowy który powstaje tak naprawdę jest wypadkową interesów partykularnych: tu rezygnujemy bo mieszka radny PiS, tam, bo mamy interes spółdzielców, tu lecimy bo mieszkają "wodniki szuwarki" a tam już nie - bo inaczej pojawi się jakaś seria artykułów o świętym prawie własności.

          Ja mam szczęście że trafiłem na fajnych ludzi, z którymi wspólnie doszliśmy do jednego wniosku: będziemy pisać o korzystnych rozwiązaniach dla miasta, o inwestycjach które są potrzebne i które minimalizują zakres oddziaływania na środowisko. Dlaczego Trasa Kościuszki jest potrzebna nie trzeba tłumaczyć - dlatego mówimy o budowie w tunelu. Średnicowa? W zagłębieniu, z węzłami dwupoziomowymi. Nowomostowa? Oczywiście, przez wejście w teren Polmosu, odsunięcie od szpitala, najlepiej w tunelu przy osiedlu na Podchorążych. Węzeł Stawki? To oczywiste.

          Myśmy dawno zrozumieli, że wszędzie w tym mieście mieszkają ludzie i że inwestycje powinny być podejmowane w taki sposób by były: korzystne dla kierowców, efektywne, mało uciążliwie dla mieszkańców sąsiadujących terenów. I tego się konsekwentnie trzymamy, a nie własnych partykularyzmów.
        • gilbert.grape Mea culpa 01.03.11, 10:05
          Nie wiem jak to się stało, że fragment z pierwszego artykułu, w którym redaktor Dolecki stwierdza, że mieszka na osiedlu przy Podchorążych i występuje w rzeczonej sprawie poproszony przez sąsiadów mi umknął.

          W związku z powyższym wchodzę pod stół i odszczekuję, że uczynił to dopiero w trzecim artykule.

          Pozostaję w naiwnej być może wierze, że determinacja z jaką gazeta zaangażowała się w tę sprawę nie jest niczym wyjątkowym tylko z tego powodu, że dotyczy ona bezpośrednio "podwórka" przedstawiciela mediów.

          P.S. Proqratorze, nie było w mojej wypowiedzi jadu. Złośliwość raczej. Wynikająca z tego, ze nie doczytałem informacji, która moim zdaniem być powinna i faktycznie była.
          • hecer Re: Mea culpa 01.03.11, 22:38
            mnie też przeproś, bo mnie utwierdziłeś w fałszywym przekonaniu, że takiej informacji nie było i walnąłem post zanim sobie sprawdziłem jak jest.

            Dziwne zresztą, bo jak to za pierwszym razem czytałem to ta informacja zupełnie mi umknęła. Wrzuciłem ją na forum w kolejnym artykule (dzień później). Jeszcze więc dla pewności sprawdzę sobie wydanie papierowe.
            • gilbert.grape Re: Mea culpa 02.03.11, 00:57
              > mnie też przeproś, bo mnie utwierdziłeś w fałszywym przekonaniu, że takiej info
              > rmacji nie było i walnąłem post zanim sobie sprawdziłem jak jest.

              Cóż, byłeś na kursie i ścieżce. Tak mi się wtedy wydawało ;)
              • hecer Re: Mea culpa 02.03.11, 22:23
                no i sprowadziłeś mnie na ziemię...
    • aksum78 A gdzie radni PO? 27.02.11, 18:22
      Brakuje mi glosu w tej i w innych sprawach( powolanie TAK) radnych-bezradnych z PO? Gdzie jestes Panie Prawieprezydencie Przybyszewski? Gdzie sie podziala Twoja wyborcza aktywnosc? Jak glosowales w sprawie utworzenia TAK? Jaka masz opinie w wyzej opisanej sprawie? Sen zimowy Cie ogarnal? Hecer o Ty na to?
    • maksencjusz_pl nowa matematyka magistratu 28.02.11, 07:00
      trzy sprawy:

      mam z kumplem pole na spółkę (po 50 % na głowe) i na nim mieszkanie, jak zalewski przyjdzie i mi pół zabierze to mam tyle samo, bo nadal 50%. taka nowa matematyka. normalnie PRL.

      kolejna sprawa, Mickiewicza zwężona, nie wiem czy ktoś czytał list prof Tajchmana w tej sprawie. jeden pożar kamienicy (bardziej narażonych na pożary niż nowe osiedle) i jeden woź straży tak zablokuje ulice, że się nic nie przedrze, ani karetka ani kolejny wóz straży, nastąpi blokada cąłości zespołu.

      kolejna sprawa dlaczego nie zrobić jednokierunkowej? z podchorążych?

      ...pytanie -> dlaczego się tego osiedla czepili?
    • uszaty25 Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 28.02.11, 08:45
      Skoro w tym miescie przeszlo cos takiego jak most przy Wschodniej, to przy tym to co sie dzieje na ul. Podchorazych to jest zwyczajnie małe miki.

      • proqrator Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 28.02.11, 09:17
        Hecerze, nudny jesteś ze swoim monopolem na wiedzę. Proszę, nie ty ujawniłeś Doleckiego, wcale tego nie ukrywał. Fragment pierwszego tekstu:
        Miasto planuje, że ogólnodostępne drogi przetną ten niewielki teren na przestrzał z czterech stron świata, krzyżując się na samym jego środku! A swój projekt chce wcielić w życie w wyjątkowy sposób - jedną decyzją zamierza wedrzeć się na teren, którym przez lata się nie przejmowało, pozostawiając go samopas. Wiem, czym to grozi, bo też tu mieszkam. Piszę o tym, bo poprosili mnie o to moi sąsiedzi. Nie wierzą już miastu. Wierzą, że tylko pokazanie opinii publicznej jego buty może je powstrzymać.



        Więcej... torun.gazeta.pl/torun/1,48723,9051271,Zamach_na_wlasnosc__urzednicy_dobieraja_sie_do_prywatnych.html#ixzz1FEuRPyNx
        • hecer Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 28.02.11, 12:00
          > Miasto planuje, że ogólnodostępne drogi przetną ten niewielki teren na przestrz
          > ał z czterech stron świata, krzyżując się na samym jego środku! A swój projekt
          > chce wcielić w życie w wyjątkowy sposób - jedną decyzją zamierza wedrzeć się na
          > teren, którym przez lata się nie przejmowało, pozostawiając go samopas.

          Szkoda że z taką poetycką żarliwością potraktowano kwestię "udostępnienia mieszkańcom całego Torunia drogi przez osiedle" (co z tego?), a z takim znudzeniem, apatią, pogodzeniem i konformizmem relacjonowano kwestie kluczowych inwestycji drogowych w mieście, czy kwestię urbanistycznego ładu.

          "Pokazać opinii publicznej butę miasta?" Na czym ona polega? Na tym, że i ja będę mógł do was wjechać na osiedle, że zniknie szlaban? Że wjadę tak, jak wjeżdżam na inne osiedla w Toruniu? To jest "buta miasta"?

          Mając do czynienia z tą serią artykułów mógłbym może czuć się się jak osoba mająca monopol na wiedzę; ale bardziej czuję się jak "opinia publiczna, którą dziennikarz próbuje zinstrumentalizować do własnych celów", jak osoba stykająca się z dziennikarstwem które mając monopol na informowanie opinii publicznej korzysta z tego w sposób niezbyt elegancki.
    • zbyslaw17 Miasta gospodarskie podejście do własności 28.02.11, 11:01
      Widzę, że pan Prezydent tylko o bezpieczeństwo chce dbac, wiec proszę wyposażt służby policję, straż , pogotowie w piloty, które otwierają wszystkie szlabany a firmy dostroją tak szlabany, aby były otwierane wszystkie z 1 pilota. nie będzie problemu z dojazdem. Problem źle zaparkowanych samochodów szędzie istnieje. Wielkorotnie pokazuje się w TV jak podczas akcji policja straż i inne służby nie mogą dojecha, bo ktoś zle zaprkował. Nie jest to problem Podchorążych i nie powinno to byc podstawą do zabieranai ludziom własności!
      Problem jest właśnie inny, że pawilon handlowy ma byc, bo deweloper umyslił sobie, że lepszy to interes jak budowanie mieszkań, ale jest problem, bo musi by droga. Skoro musi to się ją zrobi kosztem ludzi i tych co już raz zapłacili wycycka się i drugi raz zapłacą swoją bo ja PMT tak chcę, bo może zobligowany jestem jak PMT działa dla tego dewelopera??? Kto wie gdzie są priorytety, bo o bezpieczeństwo tu na pewno nie idzie!! Podobny problem mają drobni biznezmeni, którzy na zamkniętym osiedlu umyślili sobie sklepy, fitnesy i fryzjerów, wiedząc od początku, że to zamknięte osiedle mieszkaniowe będzie a teraz szukaja furteczki, aby kilenci przyjeżdżali do nich pod sklep, bo miejscowi nie chcą już korzysta z ich usług!!
      Trzeba było kupic miejsca parkingowe i byłoby OK.
      Panie Zaleski jak ja mieszkałbym na tym osiedlu i nie chciał przyjmowa gości to nie otworzę im szlabanu nawet gdy będą pod drzwiami prosi mnie o to. Jak spodziewam się gości to wiem i zadbam o nich i wyjdę nawet do pierwszego szlabanu aby ich wpuści i zadba o ich bezpieczeństwo.

      • muz-eum Re: Miasta gospodarskie podejście do własności 28.02.11, 12:20
        Tak, Zbysław ma rację, chodzi o sklep. Mam pewność, że Przewodniczący RM stanie na głowie i załatwi. W końcu od czego są koledzy.
    • ab89ba Obrona Pana K.Doleckiego 28.02.11, 13:12
      Proszę nie czepiać się Pana Doleckiego - na zebraniu wspólnoty Podchorążych prosiliśmy go, by napisał parę słów na ten temat. Pan redaktor już w pierwszym artykule napisał, że jest mieszkańcem tego osiedla. Redaktorzy GW nie są wszechwiedzący, więc jeśli jest ważna sprawa do poruszenia w gazecie, to ich informujcie. Mnie cała ta "sprawa Podchorążych" bulwersuje nie z powodu usuwania szlabanów, tylko pokazuje mechanizmy władzy w Toruniu - korupcja, korupcja i jeszcze raz ... kolesiostwo! I wielka amatorszczyzna! Ci co piszą, że miasto nie chce zabrać, tylko wypłacić odszkodowania - wyliczając cenę za metr kwadratowy mieszkania, deweloper musiał ująć koszty porządkowania terenu, kanalizacji ciągów drogowych, ogrodzenia terenu, koszty kostki brukowej, koszty robocizny, projektu itd. ale i także łapówki dla naszych włodarzy, miasto chce wypłacić odszkodowanie za kawałek gruntu - pytam, co z resztą kosztów? Kto mi za to zwróci?
      • hecer Re: Obrona Pana K.Doleckiego 28.02.11, 16:50
        zdaje się przez niespełna 2 tygodnie temat jest wałkowany jako istotny dla opinii publicznej. Dla mnie jako kierowcy ważniejsze jest dokończenie 4 pasmowej trasy W-Z, głównej arterii komunikacyjnej. I pewnie dla większości mieszkańców również ważniejsze jest to, czy ta trasa kiedyś powstanie czy nie; ważniejsze niż wjazd na Słoneczne Tarasy ulicą Podchorążych. Tylko że ta ważna dla miasta trasa jest w gazecie marginalizowana ze względu na sąsiedztwo z blokami; trudno nie zapytać jakie są powody tego, że więcej czasu wysłuchujemy żalów mieszkańców że osiedlowa droga zostanie poszerzona, niż tego że nie powstaje czteropasmówka ważna dla miasta. Ważniejszy był nawet plac zabaw w czynie społecznym w parku na Waryńskiego.

        Takie proporcje po prostu rażą. Owszem, moim zdaniem to osiedle - w centralnym mieście w Toruniu - jest wizytówką nieudolności władz miasta. Ten urbanistyczny chaos i konflikt społeczny wynika wyłącznie z niedopatrzeń, niefrasobliwości, braku fachowości urzędników, z bałaganu.

        Tylko że teraz akcja ma na celu zatrzymanie przebudowy osiedlówki - a ta przebudowa jest podyktowana koniecznością naprawienia błędów. Jest to konieczność naprawienia tego, co zostało spartaczone. Nie jest to bynajmniej "zamach na własność". Wybór tryb przeprowadzenia tej przebudowy wynika po prostu z administracyjnej prostoty, łatwości z jaką można posłużyć się specustawą. W opinii wielu fachowców - nie z forum - rozszerzenie specustawy było błędem. To właśnie to rozszerzenie pozwala budować most na Wschodniej wbrew miejscowym planom zagospodarowania przestrzennego, bez rozważenia zgodności tej inwestycji z ładem przestrzennym, uwarunkowaniami, bez analizy jej sensowności i celowości.

        Dramatem nie jest likwidacja szlabanów; ale z tej obfitej lektury widać że tylko o to chodzi.
        • dragon72 Re: Obrona Pana K.Doleckiego 01.03.11, 18:09
          hecer w niektórych kwestiach się z tobą zgadzam faktem jest że WZ się ślimaczy i mamy to co mamy zresztą temat drogowy jest tak obszerny ze trzeba by stworzyć masę różnych wątków ale wracając do słonecznych tarasów tym ludziom nie chodzi walkę z władzą tylko o prawo do swojej własności bo najpierw ktoś zezwolił i nagle po latach stwierdził że popełnił niedopatrzenie i kosztem tych mieszkańców tanio zrobią sobie publiczną drogę i faktem jest że prawie pod oknami i dzieci wychodząc z klatki będą narażone na potracenie ale to już nie sprawa miasta a kierowców, rodziców i służb miejskich zresztą jak czują się tam bezpiecznie za tymi przysłowiowymi szlabanami to ich sprawa ja mieszkam na otwartym osiedlu i mam na co dzień spotkania z "młodzieżą" a tam jakoś nie widać burd pijaństwa itp a to że jest tam ciasno i są źle zaparkowane samochody to ich problem bo na innych osiedlach jest tak samo a nawet gorzej i jakoś nikt tam nie widzi problemu mimo że mieszkańcy Rubinkowa wielokrotnie to zgłaszali czy w mieście nie ma innych problemów bezrobocie dług miasta itp za to mogliby się wziąć nasi włodarze a nie za uszczęśliwianie na siłę jakiegoś osiedla które i tak samo o siebie zadba bo jest w rękach prywatnych
          • hecer Re: Obrona Pana K.Doleckiego 01.03.11, 22:02
            jestem ostatnią osobą, która będzie broniła gospodarza, zapewniam. Moim zdaniem to on odpowiada za chaos urbanistyczny, chybione, o dekady spóźnione kluczowe inwestycje komunikacyjne, parkingowy bałagan i nieudolność.

            Jeśli chodzi o sam proces naprawiania bałaganu na osiedlu na Podchorążych to zupełnie zgadzam się z tym, że wykorzystanie specustawy to buta i arogancja, jakaś kuriozalna próba naprawienia błędów z pominięciem mieszkańców, ponad ich głowami. Jestem nawet gotów uznać to za przejaw buty i arogancji. Zgoda.

            Normalny tryb - przewidziany od dawna w tego typu sprawach - to plan miejscowy, konsultacje społeczne. W tej chwili nie ma już chyba przeszkód by sporządzić plan miejscowy dla tego obszaru i poddać go konsultacjom, przedstawić swoje propozycje tak jak należy.

            Ale pamiętajmy też o tym, że w mieście inwestycje celu publicznego mają pierwszeństwo nad prawem własności, indywidualnymi potrzebami, partykularnymi interesami. Życie w mieście jest zdecydowanie wygodniejsze i korzystniejsze niż na wsi: lepsza oświata, więcej kultury, łatwy dostęp do różnych usług niedostępnych na wsi. Z drugiej strony trzeba być gotowym na pewne wyrzeczenia: hałas, spaliny, sąsiedzi, menele, psie kupy, itd. Te wszystkie problemy należy rozwiązywać, podnosić jakość życia w mieście, ograniczać niekorzystny wpływ inwestycji. Dlatego sprawne funkcjonowanie miasta zależy od dobrego planowania, optymalnego wyboru inwestycji. Chcemy mieć wygodny transport, nie chcemy korków, ale chcemy mieć parki, niski poziom hałasu, duży poziom bezpieczeństwa itd.

            To, co dzieje się w Toruniu od dłuższego czasu napawa mnie przerażeniem. To jest bałagan inwestycyjny, bizantyjskie i niepotrzebne inwestycje, żenujący poziom strategicznego planowania, chaos komunikacyjny, korki. Widać to na każdym kroku. Gospodarz rozwiązuje wciąż problemy które sam stworzył: parking koło garnizonowego stoi pusty, to teraz problem polega na tym jak go zapełnić, dopuszczenie do niekontrolowanej zabudowy w centrum miasta na słonecznych tarasach wymaga teraz działań naprawczych.

            Nie zgadzam się z tym, że "poszerzenie drogi powinno być wstrzymane bo to nasza własność". Bzdura, w mieście zawsze liczy się dobro publiczne a nie czyjaś własność. Można wywłaszczyć, wyburzyć, wypłacić odszkodowania. Ta ulica Podchorążych stanie się drogą miejską, będzie utrzymywana, remontowana, oświetlana ze środków budżetu miasta, a wspólnoty dostaną odszkodowanie. Normalna sprawa. Nienormalny jest tryb (specustawa) i to, że w ogóle trzeba to robić teraz a nie zrobiono tego wcześniej. A można było to zrobić.

            W całym tym wywiadzie z pięciorgiem znanych w mieście postaci, urzędników z dużym doświadczeniem przewija się teza, że "nic nie mogliśmy zrobić, to się samo działo". Bzdura. Mogli, ale zlekceważyli ważną sprawę - zabudowę centrum miasta.
          • hecer to ja też przepraszam 02.03.11, 22:37
            wybrałem się dziś na spotkanie w podstawówce na Wojska Polskiego: mieszkańcy Słonecznych mieli okazję posłuchać miejskiego architekta, projektanta, pełnomocnika ds. inwestycji i innych urzędników - wszystkich, oprócz tego, którego chcieli usłyszeć, czyli Zaleskiego.

            W małej salce stłoczono tłum ludzi (co radny Walkusz, obecny na spotkaniu, błyskotliwie skojarzył z sytuacją na osiedlu).

            Zobaczyłem ten projekt, posłuchałem uzasadnienia do projektu jakie prezentują miejscy urzędnicy. Moim zdaniem to się kupy nie trzyma.

            Problem polega na tym, że na ulicy stoją zaparkowane auta. Poszerzenie ulicy nic nie da, bo odbywa się to kosztem likwidacji chodnika. Jedynym sposobem jest wyprowadzenie aut, czyli przede wszystkim zmuszenie kierowców do respektowania znaków. Można to zrobić nie tylko wstawiając mandaty.

            Przede wszystkim należy wybudować parking. I jest taki projekt, ale nie jest robiony. Dlaczego? Na to nie ma przekonującej odpowiedzi.

            Wydaje mi się, że przy takim zagęszczeniu budynków na całym obszarze osiedla powinny być zakazy parkowania. W ten sposób będą tam jeździć tylko auta jadące do garaży podziemnych. Parkingi powinny powstać wokół osiedla, co oznacza że ludzie będą musieli iść do swoich samochodów kawałek. Ale jednocześnie będą mieli bezpieczną i dość atrakcyjną przestrzeń wokół budynków.

            Nie jestem w stanie zrozumieć co urzędnicy chcą osiągnąć realizując ten projekt. On naprawdę nic nie zmieni - problem polega na braku miejsc parkingowych a nie na tym, że ulica jest za wąska.

            To, co stworzył w tym miejscu projektant (ten sam, co robił Mickiewicza - ten dokładny projekt do koncepcji powstałej na UTP) woła o pomstę do nieba. Nawet w projekcie ta droga jest dosłownie pod samymi blokami i nie jest to żadna wąska, ślepa, wewnętrzna droga tak jak teraz.
    • hecer komentarz 03.03.11, 23:46
      Cały czas miałem wrażenie, że chodzi o to, że coś zaniedbano i teraz pojawiła się propozycja jak to naprawić, która jest wdrażana łokciami (za pomocą specustawy).

      Po spotkaniu jakie miało miejsce w szkole na Wojska Polskiego, z przedstawicielami władz miasta sądzę, że rzeczywiście coś zaniedbano ale przedstawione propozycje nic nie rozwiążą. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że bezpieczeństwo jest tylko pretekstem a droga jest potrzeba w innym celu, o którym jeszcze nie wiemy. Wynika to z tego, że przedstawiona propozycja tak naprawdę niewiele zmienia jeśli chodzi o bezpieczeństwo, nie rozwiązuje problemu.
Pełna wersja