Dodaj do ulubionych

Panie Całbecki, po co ten cyrk?

18.03.11, 13:54
Pan marszałek przyszedł na sesję rady, "wyjaśnił" co trzeba w sprawie "rzekomego złego traktowania Bydgoszczy oraz faworyzowania Torunia" i sprawa załatwiona. Uhuhu, ależ to łatwe rozwiązanie - i po co się było tyle tygodni tym tematem aż tak zamęczać, skoro to takie proste? Radni pochylili się z troską nad problemem i też uznali, że nic się nie stało. Mało tego, jeszcze uchwalili, że - cytuję; "dalsze zdobycie unijnych funduszy będzie możliwe tylko wtedy, gdy powstanie metropolia bydgosko-toruńska". Amen.
O rety, ależ tekst, sama muzyka!

Czy wy naprawdę macie bydgoszczan za głupków? Co Toruń chce uzyskać tą swoją obłudą i zakłamaniem? Dlaczego nadal podawane przez marszałka dane NIE SĄ ZGODNE z danymi publikowanymi przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego?

A prawda jest taka - na sesji Rady miejskiej w Bydgoszczy pan Całbecki raczył przedstawić podobne dane, ale natychmiast spotkał się z kontrą, bo wykazano mu wtedy "czarno na białym", że się myli. A wówczas wszelkie dane pokazywał nie tylko pan prezydent Bruski, ale i osoby inne, m.in. skarbnik miejski. I co, pan redaktor Hołub o tym milczy?
To raz. A dwa - przyszłość jakiejkolwiek metropolii zależy tylko i wyłącznie od uchwały danego samorządu, który ma do niej należeć, lub - tak jak jest w wypadku Bydgoszczy - ją tworzyć, być jej rdzeniem. I tu niestety są schody, bo radni Bydgoszczy są w swej zdecydowanej większości przeciwni takiej wersji metropolii, która zawarta jest aktualnie w dokumencie KZPK 2030 i na nią na pewno nie zagłosują. Krótko mówiąc, muszą więc nastąpić zmiany w zapisie, a te mogą być takie, o jakich mówiło się w kuluarach Urzędu Wojewódzkiego podczas ogólnopolskich konsultacji dnia 28 lutego. Czyli, Metropolia Bydgoska z Toruniem jako jeden z samorządów, lub ewentualnie Metropolia Bydgosko-Toruńska (lub Kujawska), ale z jasno określonym JEDNYM miastem głównym (rdzeniowym) Bydgoszczą. Na inne rozwiązanie po prostu nie ma szans, bo radni bydgoscy przenigdy niekorzystnego wariantu dla siebie nie przegłosują.
Po co więc ciągle w Toruniu odbywa się ta kampania nieustannego wmawiania "wszem i wobec i wszystkim wokoło", że TYLKO Z TORUNIEM BYDGOSZCZ COŚ OSIĄGNIE? Bez niego klapa...
Otóż, to nieprawda, panowie rajcy toruńscy, panie prezydencie Zaleski i panie marszałku Całbecki. Poprawianie sobie samopoczucia w taki sposób, a przy okazji dodawanie animuszu toruńskim czytelnikom prowadzi donikąd, bo zakłamywanie rzeczywistości nic tu nie da. W Bydgoszczy władze miejskie, Prezydent Bruski oraz cała Rada (za wyjątkiem tylko jednego jej członka - Grześkowiaka) już postanowili co uczynią w przyszłości i jak będą postępować w sprawie powoływania Metropolii. I tu toruńskie zabiegi już niczego nie zmienią.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka