Pomysł jak zmniejszyć zadłużenie budżetu państwa

21.03.11, 21:58
Zaproponuję pewien alternatywny do demontażu reformy emerytalnej sposób na zmniejszenie zadłużenia państwa. Nie jest to pomysł idealny, ma swoje ograniczenia, ale wart jest rozważenia.
    • hecer dług sektora finansów publicznych 21.03.11, 22:20
      Najpierw ustalmy "o co kaman".

      Chodzi o to, że dług budżetu państwa niebezpiecznie zbliża się do progów konstytucyjnych. Pomijam tu kwestie integracji ze strefą euro; to może również być jednym z celów rządu ale najbardziej palącym problemem jest to, że rząd:

      - musi dalej się zadłużać aby realizować unijne programy operacyjne co oznacza akceptację tempa wzrostu wydatków inwestycyjnych, a jednocześnie nie jest w stanie (nie chce) dokonywać znacznych cięć w obecnej strukturze wydatków, w której dominują wydatki sztywne, bieżące
      - z tego wynika, że rząd nie ma pieniędzy, nie ma możliwości zwiększenia zadłużenia (konstytucyjnie) - rządowi skończył się linia kredytowa

      A kto ma duże możliwości zwiększenia zadłużenia? W sektorze finansów publicznych są jeszcze samorządy i one mają spore konstytucyjne możliwości dalszego zadłużenia, mają linię kredytową.

      Na chwilę pominę kwestię z czego to wynika. Moim zdaniem dopuszczenie do takiej sytuacji jest systemowym błędem. Jeśli rząd uważa że jest systemowy błąd w reformie emerytalnej to niech najpierw spojrzy na to w jaki sposób podzielono dochody podatkowe i wydatki pomiędzy budżet kraju i budżet jednostek samorządu terytorialnego. Podział ten jest arbitralny i najwyraźniej dawno powinien zostać skorygowany. Ale to dygresja.

      Ogólnie mój pomysł polega na dwóch rzeczach. Można zrealizować tylko jedną, tylko drugą, lub obie naraz

      1. Zabrać samorządom
      2. Wprowadzić mechanizm dla samorządów które dotąd oszczędnie gospodarowały swoim limitem zadłużenia

      W skrócie powiem na czym polega drugi punkt, bo pierwszy jest oczywisty:

      - j.s.t które są nisko zadłużone zaciągają w jednym roku dług do wysokości 50% ich dochodów bieżących. Przekazują środki pozyskane w kredycie do budżetu państwa w formie "dotacji dla budżetu". Mamy więc np w 2011 roku pozycję w wydatkach j.s.t. pod nazwą "dotacja do budżetu państwa" w bardzo dużej wysokości. Jednocześnie rośnie zadłużenie tej j.s.t do poziomu 50% dochodów

      - dlaczego samorząd ma się w ten sposób zadłużać i ratować budżet państwa? W kolejnych latach po stronie dochodów j.s.t będziemy mieli pozycję "subwencja specjalna z budżetu państwa". Jest to po prostu spłata dotacji, jaką j.s.t przekazało budżetowi państwa. Spłata może być rozłożona np na 5 lat, na ten najtrudniejszy dla budżetu państwa nadchodzący okres. Oczywiście rząd spłata w subwencji zarówno część kapitałową jak i odsetkową, a także dodaje premie - dodatkowe środki z tytułu udzielenia dotacji

      Jest to nic innego jak mechanizm handlu nadwyżkami limitów zadłużenia

      Jest to narzędzie korzystne dla rządu i dla samorządu. Oczywiście zaciągnięty w ten sposób przez rząd kredyt jest droższy niż emisja obligacji. Ale jednocześnie jest to dług niewidoczny, on znajduje się tylko w budżecie po stronie wydatków.

      W kolejnych latach rząd będzie oddawał pieniądze samorządom - naturalnie ich nie ma, więc będzie emitował obligacje. Ale jest to sytuacja w której można chwilowo pozyskać środki z limitu zadłużenia innych, nie obciążając swojego bieżącego limitu zadłużenia.

      Oczywiście dług całego sektora finansów publicznych rośnie, bo samorządy wchodzą w skład. Ale tu nie ma konstytucyjnego zagrożenia.
    • hecer mechanism design 21.03.11, 22:41
      dlaczego mechanizm handlu nadwyżkami powinien zostać wprowadzony?

      Tu nie tylko chodzi o mechanizm handlu nadwyżką limitu kredytowego między rządem a samorządami w perspektywie rosnącego długu budżetu państwa.

      Chodzi przede wszystkim o możliwość handlowania nadwyżkami limitu zadłużenia między samorządami!

      Taki mechanizm jest konieczny by wprowadzić rynkowe zasady racjonalnego zadłużenia w samorządach. Dopiero ten mechanizm jest "incentive compatible" (nie kojarzę polskiego tłumaczenia).

      Chodzi o to, że dziś samorząd takiego mechanizmu nie ma. Zaciągnięcie długu jest zawsze korzystne. Włodarz - czyli lokalny watażka - zawsze będzie twierdził, że "miasto musi się rozwijać, inwestować i zadłużać a dług jest bezpieczny". Nie ma sposobu by lokalnego watażkę powstrzymać.

      W mechanizmie handlu nadwyżką premiowane jest oszczędne gospodarowanie. Masz do wyboru: zostawić sobie limit, który można sprzedać - rządowi (zawsze) albo innemu samorządowi (głupszemu watażce) i czerpać z tego premię w formie wyższych dochodów w przyszłości. A możesz wydać wszystko na dach nad motoareną czy pusty parking podziemny.

      Planując inwestycje w mieście racjonalnie podchodzimy do ich skutków finansowych. Może bardziej opłaca nam się dziś zrezygnować z jakiejś głupiej inwestycji w stylu dach nad motoareną - by zainwestować naszą nadwyżkę pożyczając komuś pieniądze na procent, z premią?

      Ten mechanizm oznacza, że zawsze opłaca się być dalej od progu granicznego zadłużenia. Jest to mechanizm kontrolny, działa jak odgórnie narzucony próg ostrożnościowy.
      • b3ut Re: mechanism design 21.03.11, 22:46
        i najlepiej wprowadzić jeszcze koncesje, pozwolenia, licencje i certyfikaty na handel nadwyżkami
        • hecer Re: mechanism design 21.03.11, 23:13
          już ci ktoś mówił, że jesteś genialny? To ja ci to mówię. Tylko się stąd odczep.
          • b3ut Re: mechanism design 21.03.11, 23:37
            nie denerwuj się, przynajmniej możesz uznać, że ktoś ten bełkot przeczytał :)
            • hecer Re: mechanism design 22.03.11, 00:19
              mi zależy żeby ktoś zrozumiał. Na ciebie nigdy nie liczyłem.
      • hecer mechanism design dla toruńskich samorządowców 21.03.11, 23:11
        W Toruniu można nasłuchać się wielu głupot z ust ważnych urzędników o "wolnym rynku". Sorry, ale toruńska spółdzielczość nie ma bladego pojęcia o kierunkach rozwoju współczesnej ekonomii.

        To jest dość trudna dziedzina, jeszcze trudniejsza niż ekonomia emerytalna.

        en.wikipedia.org/wiki/Mechanism_design
        Choć pozornie wygląda prosto; i pewne wnioski wypływające z dość skomplikowanej na skutek sformalizowania i zapisów teorii są dość intuicyjne.

        ====================

        Ale wracając do sytuacji budżetowej. Dochody samorządów to obecnie ok 169 mln zł (dane za 3 kwartał 2010).

        Zadłużenie samorządów na koniec 2009 roku wynosiło 26% dochodów (154mld dochodów, 40 mld dług). Obecnie - na koniec 2010 roku - sądzę że sięga ono już ok 40%, a więc tempo wzrostu jest znaczne i cały czas przyspiesza (kumulacja w latach 2011-2013).

        Z tego wynika, że można od samorządów pozyskać ok 20-25 mld zł w ciągu 2 lat. To są bardzo znaczne środki, pozwalające ocalić demontaż systemu emerytalnego.

        Oczywiście pytanie brzmi jak pozyskać... Z jednej strony - moim zdaniem - należy zabrać samorządom. Z drugiej strony można zastosować mechanizm dotacji-subwencji.
        =================

        Na czym polega problem? Zacytujmy watażkę z Wrocławia, Dutkiewicza:

        wyborcza.biz/biznes/1,100896,9228689,Inwestycje_samorzadow_na_hamulcu.html
        - Samorządy to źródło cywilizacyjnego rozwoju kraju, gwarancja dobrego wydawania publicznych pieniędzy - wtórował mu Rafał Dutkiewicz, członek rady fundacji Unii Metropolii Polskich, prezydent Wrocławia. I wyliczał, że samorządy dysponują rocznie kwotą ok. 170 mld zł. To trochę ponad jedna trzecia pieniędzy publicznych. Rząd ma do dyspozycji pozostałe dwie trzecie, czyli ok. 300 mld zł. - Rząd wydaje na inwestycje majątkowe 15 mld zł, czyli 5 proc. swego budżetu, zaś samorządy 23,5 proc. budżetu, czyli 40 mld zł. Jeśli gdzieś inwestuje się w lepszą jakość życia i szybszy rozwój Polski, to w samorządach - mówił Dutkiewicz. Pokazał też dane, z których wynika, że rząd jest zadłużony na 227 proc. rocznych dochodów, a samorządy na 26 proc.

        Dutkiewicz trochę koloryzuje dług samorządów, będzie wyższy w sprawozdaniach za 2010 rok. Oczywiście daleko mu do długu budżetu państwa. Jednocześnie limit dla budżetu państwa odnoszony jest do PKB, a dla samorządów do dochodów (przy czym nie można mówić, że jest surowszy... tak naprawdę trudno w ogóle wskazać powód dla którego samorządy mają mieć prawo do zadłużania się, a już doprawdy trudno zrozumieć limit z ustawy o finansach publicznych, która znosi próg 60% i wprowadza limit który oznacza graniczne dla stabilności zadłużenie; i to abstrahując od koniunktury)

        Retoryka Dutkiewicza jest podobna jak każdego watażki z klapkami na oczach, który nie rusza się poza swój wigwam w którym niepodzielnie od lat rządzi. Jest to rola kacyka, który dla swoich poddanych jest niemal bóstwem, ucieleśnieniem bezpieczeństwa, spokoju, dobrobytu. Jak zacznie kasłać to całe królestwo od razu uważa że to zły znak, urok jakiś.

        Te lokalne zabobony są po prostu nie do zniesienia, tolerancja dla tej fasady demokracji zbyt daleko posunięta. To nawet nie jest ustrój feudalny, to są czasy Mieszka I, czasy zabobonów, w których wódz jest jednocześnie szamanem, udziela ślubów, ma prawo pierwszej nocy, składa mu się hołd i traktuje jak bóstwo.

        Ale do rzeczy:) Dlaczego samorządy zabierają 1/3 publicznych pieniędzy? A nie 1/4? Czym kierowano się ustalając tego rodzaju podział?

        Moim zdaniem samorządom wydzielono znaczne środki a jednocześnie zwolniono je z kosztów ponoszenia trudnych reform istotnych z punktu widzenia rozwoju państwa. Samorządy nie uczestniczyły w kosztach transformacji ustrojowej. Nie uczestniczą w kosztach innych reform: górnictwa, edukacji (dostają subwencję), służby zdrowia, rolnictwa, itd. Samorządy nie uczestniczą nawet w inwestycjach istotnych z punktu widzenia rozwoju państwa: a to są autostrady, drogi ekspresowe, porty lotnicze, porty morskie, linie kolejowe.

        W co inwestują samorządy? Na przykładzie Torunia, proszę mi pokazać główne inwestycje, największe wydatki w ostatnich latach i ich korzyści dla mnie, jako podatnika?

        Dobra koniunktura w latach 2004-2008 nabiła kasę samorządom: wzrost cen nieruchomości, wzrost płac i dochodów z PIT, napływa inwestycji, duże dochody z podatków lokalnych, ze sprzedaży gruntów, z CIT, itd...

        A gdzie udział samorządów w reformach? Co lokalny watażka Zaleski zreformował? MZK?:))

        Samorządy mają nadwyżkę operacyjną: większe dochody bieżące od wydatków inwestycyjnych. Ta nadwyżka pozwala inwestować. Oczywiście w przypadku Torunia inwestycje znacznie przekraczają nadwyżkę operacyjną. Potrzebujemy większego wkładu własnego niż ta nadwyżka - dlatego zaciągamy gigantyczne kredyty. I spłaty tych kredytów pomniejszą nam nadwyżkę operacyjną w przyszłości przez co nie będziemy mogli w ogóle inwestować.

        Samorządy mają nadwyżkę operacyjną a rząd ma strukturalny deficyt. Ten deficyt wymaga oczywiście konsolidacji, należy ograniczyć wydatki bieżące, najlepiej nie podnosząc bieżących wpływów (podatków). Ale rząd dźwiga jeszcze koszty składki do Unii Europejskiej która w ok 1/3 finansuje programy operacyjne. A ponadto rząd musi mieć na wkład własny w te inwestycje. Rząd płaci za samorząd, za uruchomienie im środków unijnych. Te środki w pewnej części pochodzą z budżetu państwa.

        Ale to nie liczy się dla lokalnych watażków w stylu Dutkiewicza prowadzących swoją podjazdową wojnę pewni tego, że na terenie który kontrolują nic im nie grozi...

        ===================

        Powtórzę jeszcze raz:

        - zabrać samorządom pieniądze, mają za dużo co widać po sposobie w jaki wydają pieniądze
        - wprowadzić mechanizm premiujący oszczędzane korzystanie z limitów zadłużenia




        Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
        • arafat11 Re: mechanism design dla toruńskich samorządowców 22.03.11, 00:19
          hecer daj sobie na wstrzymanie...bredzisz starasznie...nie po raz pierwszy zreszta..

          ps: zalatwiles juz jeden tor na moscie w toruniu pod skm?;-)
    • hecer OFE i dług 22.03.11, 00:53
      pewnie wielu oglądało debatę Balcerowicza z Rostowskim przed chwilą w tvp1. Niestety miejscami była to debata chłopka roztropka z gospodarczej redakcji telewizji polskiej z Rostowskim i debata Rostowskiego z samym sobą.

      Balcerowicz ma w tej debacie 100% racji. I bardzo umiejętnie odparł wszystkie argumenty Rostowskiego, choć wcinanie się ministra i jego protekcjonalne tony oraz durne komentarze dziennikarzyny z tvp1 miały na celu zatrzeć to wrażenie.

      Nie chce mi się pisać, jakie konsekwencje dla portfolio ma idiotyczny mix ZUS plus 100% akcyjnego OFE. Warto jednak wrócić do pytania Rostowskiego: dlaczego rząd ma sprzedawać OFE obligacje aby powiększyć sobie dług?

      Odpowiedź składa się z kilku części:
      1. Rząd chcąc realizować wydatki inwestycyjne może zadłużać się w OFE i jest to bezpieczny dług. Obligacje rządowe są w posiadaniu OFE, rząd uzyskuje środki na inwestycje, zwrot z tych inwestycji zwiększa konkurencyjność gospodarki a OFE zarabiają na oprocentowaniu tego długu
      2. Koszty ubytku środków ZUS - na skutek transferu do OFE - miały być pokryte z likwidacji przywilejów emerytalnych, podnoszenia wieku emerytalnego, likwidacji KRUS, prywatyzacji. Te środki wypełniają lukę - te 7.3% transferów do OFE
      3. Rząd nie chce dokończyć reformy emerytalnej, nie chce podjąć się tych wyzwań. Dlatego cofa reformę emerytalną. A jednocześnie chce się zadłużać na inwestycje. Więc odbiera nam możliwość oszczędzania w OFE (w obligacjach) i nakazuje nam oszczędzać w ZUS gdzie gromadzone są puste obietnice, że "kiedyś przestaniemy płacić za przywileje" i gdzie ponadto gromadzone są zobowiązania naszych dzieci (których nie mamy). W obligacje będą inwestować zaś...inwestorzy, rynek finansowy. Banki, instytucje finansowe, korporacje. Ci, co mają pieniądze. Oni mają oszczędności, oni chcą pewności otrzymania zwrotu. Rząd nam odbiera możliwość tworzenia takich oszczędności, daje je tym, którzy tego żądają. Nas można wcisnąć kit, im nie można. Nam rząd nie chce dać zabezpieczenia w formie obligacji, im tak. My nie dostajemy pewnego zabezpieczenia jakim jest papier wartościowy, rynek finansowy je dostaje. I kto tu kocha naród, a kto kocha "krwiopijców, kapitalistów, instytucje finansowe"? Nas można robić w konia, rynku się nie da oszukać.
      4. Rząd chce się dalej i mocniej zadłużać ukrywając dług emerytalny. Rząd nie jest w stanie przeprowadzić reform. Kolejny rząd też tego nie zrobi. I kolejny również to samo potwierdzi. Żaden rząd poważnie nie zmierzy się z problemem demograficznym - a ten rząd, któremu przypadnie rządzenie gdy Tusk i Rostowski kipną w kalendarz i nikt nie będzie pamiętał o PiS będzie musiał wypłacać emerytury z ZUS a nie z OFE, czyli będzie emitował dług i podnosił podatki naszym dzieciom
      5. Oczywiście, od demografii nie da się uciec. Ale uciekanie od reform, odsuwanie ich w czasie powoduje, że przypadną na okres jeszcze trudniejszy dla budżetu z powodów demograficznych.
      6. Dokończenie reformy emerytalnej jest ważne teraz, odsuwanie jej na przyszłość z powodu realizacji ambitnego programu inwestycji ze środków publicznych jest błędem. Należy rozważyć ograniczenie inwestycji, znaleźć inne źródła finansowania (PPP o czym wiele mówiono, a nic nie zrobiono). Zmusić samorządy do partycypacji w kosztach reform. Należy też zmusić samorządy do partycypacji w kosztach realizacji programów operacyjnych. I należy im zabrać pieniądze, bo mają ich zbyt dużo i zbyt lekką ręką je wydają na głupie inwestycje o niewielkim znaczeniu dla Strategii Rozwoju Państwa.

      Można np. rozważyć "podatek od dotacji" - chcesz samorządzie otrzymać dotację ze środków unijnych, wpłać do budżetu 5% jej wartości.

      Są różne możliwości. Mechanizm handlu limitami zadłużenia prowadzić powinien również do tego, żeby samorządy mające lepsze pomysły, przynoszące wyższą stopę zwrotu, zadłużały się u tych samorządów które mają niskie zadłużenie i gorsze pomysły. Wtedy mamy mechanizm weryfikacji trafności inwestycji. Jeśli mój deficyt w danym roku nie może przekroczyć 5% a bardzo chcę zrealizować jakąś inwestycję na skutek której deficyt wzrośnie do 7%, to muszę znaleźć samorząd, który nie ma deficytu lub ma bardzo niski, który mi sprzeda swoją nadwyżkę. Ten samorząd po prostu nie ma tak dobrego pomysłu jak ja. Ale dzięki temu że mi pożyczy swoją nadwyżkę i dostanie w przyszłości premię, jego pomysł może być zrealizowany, uzyska bowiem wyższą stopę zwrotu (z inwestycji i z pożyczki limitu).


      Nasze administracyjne mechanizmy nie są "incentive compatible". Mamy dużą asymetrię - z jednej strony jest limit, z drugiej nie ma nic.
      • hecer Re: OFE i dług 22.03.11, 01:00
        zachęcam też do przeglądu reformy samorządowej, tak samo wnikliwego jak przeglądu reformy systemu emerytalnego:)

        Niech rząd sprawdzi o ile wzrosły dochody samorządów po reformie, ile pieniędzy przekazał samorządom zwiększając subsydia, np. oświatowe na podwyżki dla nauczycieli, jak bardzo wzrosły dochody samorządów w wyniku gospodarczej koniunktury w porównaniu ze wzrostem dochodów budżetu (pomijając zmiany VAT, akcyzy, likwidację ulg, obniżki składki rentowej, itd).

        Proszę sprawdzić, z jakim długiem samorządy startowały - a z jakim długiem startował rząd. To się pośmiejemy z wypowiedzi watażki Dutkiewicza. I sprawdźmy czego dokonywały rządy: w kwestii reformy górnictwa, służby zdrowia, oświaty, nauki, armii, prywatyzacji, budowy dróg, przedsiębiorczości, aktywności gospodarczej, itd...

        I porównajmy to do dokonań samorządów w tym czasie... I oceńmy, co miało większe znaczenie. Czy warto zostawiać 1/3 budżetu w jednostkach samorządu, w których warto to zostawiać a w których jest za dużo kasy. Moim zdaniem na najniższym szczeblu administracji, w gminach i miastach na prawach powiatu jest zdecydowanie za dużo kasy. A samo utrzymywanie powiatów ziemskich też jest jakieś dziwne (starostwo powiatowe jest w Toruniu, ale czy ktoś z mieszkańców Torunia z niego nie korzysta?:)
        • tryg.sk11 Re: OFE i dług 22.03.11, 09:32
          Hecer tylko nie daj się wciągnąć przez Zaleskiego do żadnej ratunkowej rady ekspertów. On Ci zamknie wtedy usta.
      • borba_1 Re: OFE i dług 22.03.11, 13:32
        Jezus Hecer ty nawet nie wiesz jak się ciężko czyta wywody osób, które nie maja zielonego pojęcia o ekonomii. Obejrzałeś debatę zapamiętałeś parę pojęć ale ich znaczenia już kompletnie nie rozumiesz.
        A to jeden z największych z bełkotów jaki słyszałem

        > 3. Rząd nie chce dokończyć reformy emerytalnej, nie chce podjąć się tych wyzwań
        > . Dlatego cofa reformę emerytalną. A jednocześnie chce się zadłużać na inwestyc
        > je. Więc odbiera nam możliwość oszczędzania w OFE (w obligacjach) i nakazuje na
        > m oszczędzać w ZUS gdzie gromadzone są puste obietnice, że "kiedyś przestaniemy
        > płacić za przywileje" i gdzie ponadto gromadzone są zobowiązania naszych dziec
        > i (których nie mamy). W obligacje będą inwestować zaś...inwestorzy, rynek finan
        > sowy. Banki, instytucje finansowe, korporacje. Ci, co mają pieniądze. Oni mają
        > oszczędności, oni chcą pewności otrzymania zwrotu. Rząd nam odbiera możliwość t
        > worzenia takich oszczędności, daje je tym, którzy tego żądają. Nas można wcisną
        > ć kit, im nie można. Nam rząd nie chce dać zabezpieczenia w formie obligacji, i
        > m tak.

        Człowieku. Twoim zdaniem ZUS to pusta obietnica, ale obligacja emitowana przez tego samego emitenta już nie.
        A co gwarantuje OFE. Czym jest OFE? Jesteś odpowiedzieć na takie pytanie. Jak człowiek który twierdzi, że posiada wiedzę ekonomiczną może mieć większe zaufanie do instytucji prywatnej niż do instytucji państwowej. Co jest bardziej prawdopodobne upadek jednego z OFE czy ZUSu. No właśnie laiku.
        Jakie stopy zwrotu osiągają OFE.
        Gwarantują wyższą rewaloryzację niż ZUS? No właśnie!!!!!
        Widzisz jak mało wiesz.

        Co do założeń reformy. Pierwszy filar jest " zbilansowany" Oczywiście w cudzysłowie bo nie istnieją systemy stricte zbilansowane. Mogą się tylko zbliżyć do tego poziomu. Wynika to oczywiście z faktu braku możliwości przewidzenia długości życia ( czytaj długości wypłacania składek )
        Drugi filar natomiast został stworzony tylko i wyłącznie do alokacji zgromadzonych funduszy. Założeniem pobocznym była idea uzyskania wyższej niż zakładanej w ZUsie stopy zwrotu.
        Obligatoryjna dywersyfikacja inwestycji w OFE jest zabezpieczeniem przed zbyt agresywną polityką inwestycyjną OFE co w założeniach miało zabezpieczyć tą instytucją przed ewentualną niewypłacalnością już nie wspominając o zyskach które niby miały przynosić.

        Dla zwykłego emeryta rozwiązanie rządowe jest obojętne. Ze względu na gwarantowaną stopę rewaloryzacji w ZUsie. W długookresowej perspektywie jest ona taka sama jak stopy w OFE.
        Z perspektywy nas obywateli jest to rozwiązanie korzystne. Wynika to z faktu zmniejszenia w przyszłości długu publicznego a co za tym idzie zmniejszenia RYZYKA niewypłacalności państwa polskiego. Ta niewypłacalność w pierwszej kolejności dotknęła by kogo MĄDRALO. No nie wesz.
        Dotknęłaby by obligatariuszy czyli także OFE geniuszu.
        Jest też oczywiście parę negatywnych konsekwencji rozwiązania rządowego chociażby takich jak odpływ kapitału z giełdy czy moim zdaniem delikatne podwyższenie kosztu obligacji ale nie chce mi się o tym pisać. Z resztą i tak byś nie zrozumiał.
        • hecer Re: OFE i dług 22.03.11, 13:44
          > Wynika to oczywiście z faktu braku możliwości przewidzenia długości
          > życia ( czytaj długości wypłacania składek )

          ech, tak mógłby powiedzieć wyłącznie student wsg...

          www.stat.gov.pl/gus/5840_2887_PLK_HTML.htm
          nie będę z tobą dyskutował, borba, bo nie tylko brakuje ci podstawowej wiedzy, ale również dlatego że brakuje ci niestety intelektu; i to bardzo.
          • borba_1 Re: OFE i dług 22.03.11, 13:55
            No jak widać nie masz z byt wiele do powiedzenia. Bo co miałbyś powiedzieć jak nie wiele rozumiesz.
            Wkleiłeś tylko chyba w tym kontekście głupi link. A najlepsze jest to że wkleiłeś link a treści kompletnie nie rozumiesz.
            Jako że nie rozumiesz języka ekonomi i statystyki to może spróbujemy inaczej.
            Podaj mi ile będzie żył Lech Wałęsa. Chciałbym mu obliczyć emeryturę. Tylko się nie pomyl bo jak zaniżysz jego długość życia to ostanie lata Lechu nie dostanie emerytury bo niby skąd miały by być na to pięniądze.
            Jak to przeczytasz z 100 razy to może zrozumiesz co oznacza system "zbilansowany" oczywiście nie w sensie dosłownym ale umownym gdyż nie ISTNIEJĄ SYSTEMY DOSŁOWNIE ZBILANSOWANE. No chyba że geniusz Hecer taki stworzy. Wierzymy w ciebie Hecer.
            • hecer Re: OFE i dług 22.03.11, 14:10
              najwyraźniej ominęły cię zagadnienia dotyczące ryzyka w systemie emerytalnym, ryzyka aktuarialnego w szczególności, przebalowałeś także wszystkie "podstawy ubezpieczeń" dla zaocznych.

              Ostatni raz ci mówię - nie będę z tobą gadał, bo jesteś nie tylko całkowicie niewtajemniczony ale także niezbyt rozgarnięty. To jest jak tłumaczenie czym jest całka komuś, kto nie wie słyszał nawet o pochodnych.

              EOT - definitely.
              • borba_1 Re: OFE i dług 22.03.11, 14:34
                Hecer nie ośmieszaj się już bardziej. Ryzyko w systemie emerytalnym. HA HA Ha ale jaja.
                Matematyka aktuarialna GŁĄDIE dotyczy działalności firm ubezpieczeniowych. A dokładnie obliczania ryzyk działalności tych firm głównie wyznacza się EV (Embedded Value).
                Jak można pomylić firmę ubezpieczeniową z ZUSem.
                Ubezpieczenia społeczne to nie to samo co majątkowe i na życie GŁĄBIE.

                Hecer ty jesteś głupszy niż myślałem. Nie dosyć że nie masz pojęcia o czym piszesz to jeszcze mylą się tobie tak podstawowe pojęcia jak ubezpieczenia społeczne i majątkowe.

                Wyznaczanie ryzyka w ubezpieczeniach społecznych HA HA Ha ale jaja. To co Geniuszu jak ryzyko będzie z byt wysokie to co ZUS ciebie nie ubezpieczy. No normalnie niezła polewka.
                Z kim ja dyskutuję co za głąb. Ale ty potrafisz człowieka zirytować.
    • yild Re: Pomysł jak zmniejszyć zadłużenie budżetu pańs 22.03.11, 12:32
      i kolejne +10% zatrudnienia w administracji... gratki
      • hecer Re: Pomysł jak zmniejszyć zadłużenie budżetu pańs 22.03.11, 12:34
        pokaż jak to wyliczyłeś, miszczu.
    • szlachcic Re: Pomysł jak zmniejszyć zadłużenie budżetu pańs 22.03.11, 14:20
      hecer, nie kompromituj sie
      ty narzekasz tez na Zaleskiego za zadluzenia a jednoczesnie nawolujesz do remontu Nieszawskiej i budowy mostu tymczasowego
      Te inwestycje na ok 70mln
      Jedna to ulica ze trudno znalezc mniej wazna, a drugi twoj kretynski pomysl to inwestowanie w most tymczasowy w czasie gdy miasto poprawi w znaczny sposob sytuacje z przeprawa przez wisle
      Inwestycje w Nieszawska i tymczasowy to SABOTAZ
      chociaz nie, bo do sabotazu tez potrzeba inteligencji, to skrajna glupota
      • zawsze.torunczyk dość dobry ekonomista... 23.03.11, 21:21
        zlachcic napisał:

        > hecer, nie kompromituj sie
        > ty narzekasz tez na Zaleskiego za zadluzenia a jednoczesnie nawolujesz do remon
        > tu Nieszawskiej i budowy mostu tymczasowego
        > Te inwestycje na ok 70mln

        Nie gadaj. 10 mln albo nawet 2. Pamiętaj że tymczasówka będzie za free a Nieszawską można wysypać tłuczniem pozyskanym za darmo od TOPRu.

        Genialne pomysły hecera niczym nacjonalizacja rezerw lasów państwowych i prywatnych pieniędzy z OFE.

        Hecer wiesz jaka jest recepta na ten cały syf? Ukręcić grube sznury i zrobić porządek. Grube sznury a nie grube kreski. A potem zacząć wszystko od nowa, tego syfu nie da się inaczej sprzątnąć.
    • hecer Re: 29.03.11, 01:56
      wiosna, czas ruszyć głową.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja