roman_
25.04.11, 20:15
Jak to się stało, że amerykańska klasa średnia upadła tak nisko?
- Odpowiedź na to pytanie jest bardzo ważna, bo odnosi się nie tylko do analizy obecnego kryzysu, ale też do prognoz na przyszłość. Amerykańskie firmy zareagowały na kryzys, tnąc zatrudnienie. Mniej ludzi pracuje więcej. Tymczasem europejskie przeciwnie - podzieliły pracę między ludzi, tak by starczyło dla wielu.
Dzieje się tak, bo nawet wielkie koncerny, np. niemieckie BMW, Mercedes czy Volkswagen, są współzarządzane przez robotników. Prawo stanowi, że połowa rady nadzorczej to pracownicy firmy. Podobne przepisy obowiązują w innych krajach Unii, w Szwecji i we Francji.
Gdy kryzys dopada firmę amerykańską, pracownicy nie mają nic do gadania. Zarząd po prostu przedstawia im decyzję: dzień dobry, wszyscy wylatujecie, życzymy miłego dnia.
W Europie to niemożliwe. Jeśli pojawia się koncepcja redukcji zatrudnienia, dowiadują się o niej przedstawiciele pracowników zasiadających w radzie nadzorczej. I to oni proponują: W porządku, wierzymy wam, że konieczne są drastyczne działania, ale może razem wymyślimy coś innego. I wymyślają. Dlatego nawet jeśli ktoś w Niemczech wymyśliłby przeniesienie produkcji BMW do Chin, nie zgodziłaby się na to rada nadzorcza.