Zybertowicz o perspektywach patrzenia na płeć

28.04.11, 10:20
Pani Waloch ma dobre mniemanie o sobie. Jest przekonana, że nadąży intelektualnie za profesorem. Nie ma to, jak dobre samopoczucie.
    • slusarstwo_art Zybertowicz o perspektywach patrzenia na płeć 28.04.11, 18:13
      Oczywiście dla pani Waloch Zybertowicz nie jest przede wszystkim socjologiem, tylko (jak napisano w leadzie) cenionym przez PiS byłym doradcą braci Kaczyńskich i twórcą teorii układu polityczno-biznesowego". A jeśli Waloch myśli tak samodzielnie jak uważa, to dlaczego zdziwił ją wykład autora pracy "Przemoc i poznanie" w ramach kursu gender studies? Widocznie samodzielnie uznała, że o gender mają prawo mówić tylko Środa i pani z Feminoteki. I - per analogiam - czy Waloch dziwi się również wtedy, kiedy Środa mówi coś o żałobie smoleńskiej przyznając równocześnie, że jest to dla niej coś obcego?
      Jeśli zrozumiała sugestię Zybertowicza ale nie chciała podejmować polemiki to po co dopytywała? I dlaczego Waloch przerwała rozmowę wtedy kiedy zaczynała robić się ciekawa?
      • bruce_kee Re: Zybertowicz o perspektywach patrzenia na płeć 28.04.11, 21:54
        Pani redaktor dała subtelnie poznać czytelnikom swoje lewackie doktrynerstwo.
        "Olaboga, jak UMK mógł zaprosić o dyskusji takiego zbrodniarza, co to Kaczyńskim doradzał"- taki tok myślenia to jest dopiero sekciarstwo, nie gorsze od wyznawania zamachu.

        Z mojej perspektywy płeć jako taka nie ma znaczenia. W życiu liczy się przebojowość, inteligencja itp. Ja na przykład jestem mniej śmiały, niż bym chciał- i co teraz ? Pewnie przez swoje przyrodzone cechy nie zostanę ważny dyrektorem. Żądam parytetu dla siebie i sobie podobnych w różnych życiowych sytuacjach, bo przez to, że brak mi przebojowości mam zamknięte niejedne drzwi- a to niesprawiedliwe.
        Jestem też w dyskryminowanej grupie osób, które chciałyby zostać sportowcami, a nie mają szans, przez słabe warunki fizyczne. Żądam choćby 1/3 miejsc dla takich osób (jako uczestników) na każdych zawodach i meczach. Równość musi być.

        I taką małą ironią rozbroiłem właśnie niczym małym paluszkiem całą absurdalną, feministyczną ideologię.
        Zresztą często podobnie można rozbroić inne, zadziwiająco prymitywne przykłady toku myślenia wg filozofii Kalego- autorstwa dziennikarzy GW.
        • ka_zet Re: Zybertowicz o perspektywach patrzenia na płeć 28.04.11, 22:06
          bruce_kee napisał:

          > I taką małą ironią rozbroiłem właśnie niczym małym paluszkiem całą absurdalną,
          > feministyczną ideologię.

          No, zadufania to ci na pewno nie brakuje.

          Nie ma to jak biali heteroseksualni faceci z wyższością stwierdzający "jaka tam dyskryminacja, panie".
      • jot9 Re: Zybertowicz o perspektywach patrzenia na płeć 28.04.11, 22:10
        Niemniej jednak warto zauważyć, że komputerowy model układu przestępczo-biznesowego stworzony przez Pana Profesora nie przewidział sytuacji z prezydenckim ułaskawieniem w trybie prezydenckim i wbrew opinii sądu dla przestępcy w białym kołnierzyku, który wszedł w spółkę z pewnym adwokatem znanym z bycia mężem swojej żony.
      • milena_easy Re: Zybertowicz o perspektywach patrzenia na płeć 29.04.11, 00:04
        Rzeczywiście, rozmowa przerwana w najciekawszym momencie... No i to trochę śmieszne z tym Schopenhauerem, jakby bezradna dziennikarka chciała powiedzieć, że nie wypadała sroce spod ogona i niech pan sobie nie myśli, że taka głupia jestem. Każdy, kto studiował jakieś nauki społeczne w Toruniu, wie że Zybertowicz to intelektualna brzytwa (i będzie przy tym abstrachował, że to PiS(ior). Sugerowałbym nigdy nie lekceważyć rozmówcy, bez względu na opcję. I jeszcze: czytelników nie interesuje, że dziennikarz jest "osobą o ugruntowanych poglądach". Niestety. Tym razem szkoda lasów.
Pełna wersja