Michayland, czyli Dzień Dziecka w parku

02.06.11, 14:04
Michayland od Michaela Zaleskiego? Od Michaya?
    • 1robert315 Michayland, czyli Dzień Dziecka po toruńsku. 02.06.11, 16:52
      "Pracował w spółdzielczości, do 2002 przez kilkanaście lat zajmował stanowisko prezesa zarządu Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej w Toruniu. Przed 1989 był członkiem PZPR. Później zagubił czerwoną książeczkę i zmienił gwałtownie swe poglądy, oczywiście z racji swoich ideoogicznych poglądów na świat"
      Zgadnijcie o kim tak napisano ?
      Jasne, że o towarzyszu Zaleskim ! Lecz nie wiadomo, czy był w partii z przekonania od dziecka, czy wstąpił dopiero z musu do młodzieżówki w szkole podstawowej, w Jabłonowie Pomorskim ? Pewnym jest natomiast, że był aktywnym członkiem jeszcze w 1989 r.
      • buckshot Re: Michayland, czyli Dzień Dziecka po toruńsku. 02.06.11, 19:12
        Wszystkie cwaniaki z PZPR powinny się ujawnić, dlaczego Zaleski nie mówił przed wyborami że był wiele lat w PZPR ? Co on tam robił?
        • jerzy_gw Re: Michayland, czyli Dzień Dziecka po toruńsku. 03.06.11, 00:42
          buckshot napisał:

          > Wszystkie cwaniaki z PZPR powinny się ujawnić, dlaczego Zaleski nie mówił przed
          > wyborami że był wiele lat w PZPR ? Co on tam robił?

          To było powszechnie znane. Głosujący na niego też nierzadko byli w PZPR.
          Mówić o niewygodnych rzeczach miał?
    • albrecht_kalba Michayland, czyli Dzień Dziecka w parku 03.06.11, 01:03
      A gdy Bóg ukocha jakieś dziecię, potrafi przybrać postać kapłana.
      Czy aby na pewno chcesz wysłać swoje dziecko na imprezę organizowaną przez duchownych?
      ?
      ?
Pełna wersja