amkkmp Torunianin: - Orliki w mieście są stawiane bez ... 15.06.11, 11:02 > Pierwszy błąd to wyrażanie zgody przez wydział architektury na budowę nowych osiedli nie gwarantując miejsc na wybudowanie boisk i placów zabaw Podstawowy błąd to nieużywanie mózgownicy przy zakupie mieszkania. Chcesz kupić mieszkanie "tanio"? Kupujesz tam, gdzie deweloper upycha hektary powierzchni mieszkań na metrze kwadratowym powierzchni gruntu. Potem takiego boiska nawet nie ma gdzie upchnąć - no chyba, że w pionie, ale tak się dość niewygodnie z niego korzysta. Chcesz mieszkanie w dobrej okolicy, z boiskiem, placem zabaw, dużym parkingiem i dużymi odstępami między blokami? Zakup gruntu na te cele kosztuje - i ten koszt muszą ponieść kupujący mieszkanie. Jeśli nie ma miejsca - nie ma orlików. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
malepiffko a ktory deweloper 15.06.11, 11:48 w toruniu buduje inaczej niz wpychajac blok przy bloku jak najciasniej sie da? Odpowiedz Link Zgłoś
alienisko Re: a ktory deweloper 15.06.11, 12:02 Jacy klienci, taka oferta. Jakby ludzie chcieli płacić za blok przy parku i placu zabaw, to by to dostali. Do tego teraz w modzie jest grodzenie się, to kto będzie wciskał orlika na nowe osiedla, skoro ten ma być w założeniu dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
malepiffko Re: a ktory deweloper 15.06.11, 12:43 wydaje mi sie ze w toruniu to wyglada niestety inaczej: jaka oferta tacy klienci. za duzego wyboru nie ma, ludzie biora co jest a ceny i tak sa dosc wysokie jak na nasze torunskie pensje. gdyby ktos dodal do bloku boisko wielosci orlika i w maiare porzadny plac zabaw to metr wyszedlby pewnie z 7 500 zl Odpowiedz Link Zgłoś
amkkmp Re: a ktory deweloper 15.06.11, 13:40 > za duzego wyboru nie ma Nie interesuję się tym zbytnio, bo nie mam potrzeby kupowania mieszkania, ale oprócz rynku mieszkań nowych, gdzie klienci często godzą się na idiotyczne zasady (kupowanie dziury w ziemi tuż obok kolejnych dziur w ziemi), co ten rynek skutecznie psuje, jest rynek mieszkań używanych - gdzie kupuje się gotowe mieszkania, ze znaną okolicą i znanymi sąsiadami. Jakby tego było mało - kupuje się taniej niż mieszkania nowe. > to metr wyszedlby pewnie z 7 500 zl I przypuszczam, że tak to właśnie wygląda, to znaczy z "nie ma takich mieszkań" przechodzimy do "nie stać mnie na takie mieszkanie". Tylko jeśli mnie na coś nie stać, to nie uważam, że jest to wina miasta, dewelopera, wolnego rynku czy krasnoludków, tylko moja własna. Odpowiedz Link Zgłoś