Mc Donald`s ul.Grudziądzka w Toruniu

02.07.11, 11:07
Wasze zdanie na temat...
Bywam w różnych pit stop`ach tej sieci (nie lubię, muszę) i nie spotkałem się do tej pory z tak niskim standardem usług, jak w inkryminowanym. Tempo pracy obsługi zbliżone do palarni opium. Rozkojarzeni, przygłusi. Pracują z takim wyrazem twarzy, że potrafią rano popsuć dzień. Gdy chcę być obsłużony szybko, podjeżdżam do drive-in, a tam nawet na najprostsze zamówienia trzeba czekać. Niejednokrotnie spotkałem tam innych spienionych klientów, którym czegoś tam nie dali, źle wydali resztę. Na tle innych fast food`ów tej sieci to jakaś tragedia.
Mam pecha czy tam po prostu tak jest?
PS - Od menadżera, pracowników i franczyzobiorcy tego przybytku żądam milczenia.
    • zawsze.torunczyk Re: Mc Donald`s ul.Grudziądzka w Toruniu 02.07.11, 11:13
      Pracują za takie stawki że się wcale nie dziwie. Pracownika do dobrej pracy motywują JEDYNIE pieniądze. (wbrew temu co wmawia obecni spece eurokomunizmu od zarządzania by usprawiedliwić niskie płace- wymyśli "satysfakcję" "misję" "młode ambitne zespoły" itd)

      Dopóki "meneżery i inne beznesmeny" tego nie pojmą to standard obsługi w RP będziesz miała taki jaki masz. Skoro motywuje się ich jedynie knutem szefa to jest jak jest. Pracownika skutecznie motywuje PIENIĄDZ i tyle.
      • souzy Re: Mc Donald`s ul.Grudziądzka w Toruniu 04.07.11, 00:09
        Witam,
        niestety to jest standard tego lokalu, ja niestety jak muszę jade na drugi koniec Torunia,

        ja też miałem pare niespodzianek, ostatni to brak nugetsów w Happy Meal, niestety dopiero w domu sprawdziliśmy, szok !!
        teraz jak juz mam mieć przyjemność tam jeść to każda paczka musi być sprawdzona.
        ci ludzie wogóle nie słuchją co sie do nich mówi

        PS/ wynagrodzenie jakie dostaja sami akceptowali i nie powinno mieć wpływu na jakość pracy.
        • zawsze.torunczyk Re: Mc Donald`s ul.Grudziądzka w Toruniu 04.07.11, 12:14
          souzy napisał:

          > PS/ wynagrodzenie jakie dostaja sami akceptowali i nie powinno mieć wpływu na j
          > akość pracy.

          Dobrze wiesz że to nie takie proste.
        • roman_ Re: Mc Donald`s ul.Grudziądzka w Toruniu 04.07.11, 16:21
          > PS/ wynagrodzenie jakie dostaja sami akceptowali i nie powinno mieć wpływu na j
          > akość pracy.
          A Ty skoro zapłaciłeś i wyszedłeś to też powinieneś okazać minę usatysfakcjonowanego klienta a nie uskarżać się na forach.
          Przyganiał kocioł garnkowi - tak mi się jakoś kuchennie skojarzyło:)
      • gilbert.grape Re: Mc Donald`s ul.Grudziądzka w Toruniu 04.07.11, 16:59
        > (wbrew temu co wmawia obecni spece eurokomunizmu od za
        > rządzania by usprawiedliwić niskie płace- wymyśli "satysfakcję" "misję" "młode
        > ambitne zespoły" itd)

        W ramach itd. dodałbym jeszcze "ścieżkę kariery", która w makdonaldzie może wyglądać następująco (gdy masz dobre CV (matura, mgr) - to przejdziesz te szczeble "kariery" w czasie wakacji):

        - third manager (czyli po naszemu odpowiadasz za zmywak),
        - second manager (kroisz buły i wypełniasz je stosownym wkładem),
        - account manager (przyjmujesz zamówienia na buły),
        - manager (przyjmujesz zamówienia na buły z prawem inkasowania kasy).

        Jak każdy z powyższych po godzinach popracuje jako chief of toilet, to i tysiaka może co miesiąc wyczesać :)
    • malepiffko Re: Mc Donald`s ul.Grudziądzka w Toruniu 04.07.11, 08:41
      kiedys poszedlem tam z kolezanka w widocznej ciazy. popoludnie w niedziele tlok jak jasna cholera nawet usiasc nie ma gdzie. oczywiscie nikt nie przepuscil, bo po co, niech se ciezarna stoi. syf przed kasami jak zawsze. nikt nie wie gdzie sie konczy kolejka, czy do kas jest jedna czy do kazdej osobna. w koncu udalo nam sie dostac do kasy, a tu jakas pani zamyka stoisko w obecnosci menadzera. mowie wiec: "tak dlugo stalismy, kolezanka w ciazy moze chociaz nas obsluzycie zanim zamkniecie" totalny ignor. pytam wiec menadzerki czemu zamyka kase skoro za nami klebi sie tlum ludzi, ktorych ciagle przybywa i co my stojacy do tej konkretnie kasy mamy zrobic i czy kobiet w ciazy nie obsluguje sie przypadkiem bez kolejki. na twarzy menago wykwitl glupawy usmieszek, nic nie odpowiedziala, zamknela kase i poszla. od tego czasu nie zrobilem wiecej tam zadnych zakupow i innym tez to odradzam.
      ten "standard" obslugi to taka lipa, ze po prostu rzygac sie chce.
Pełna wersja