palinolog
22.08.11, 00:49
Chciałbym się dowiedzieć, w jaki sposób pola z uprawami roślin GM są zabezpieczane przed zapylaniem sąsiednich pól upraw konwencjonalnych? Praktyka pokazuje coś zupełnie innego. Pyłek może przenosić się/być przenoszony na odległości wielu kilometrów, w pewnych przypadkach - setek kilometrów. Takie pole musiałoby być umiejscowione pod szczelną kopułą, aby skutecznie zapobiegać przepyleniu. Druga kwestia, to pomieszanie pojęć GMO i żywności modyfikowanej genetycznie, która niestety występuje dość często. Jednakże należy zwrócić uwagę na fakt, że obawy przed uprawami GM nie wynikają z braku wiedzy. Warto choćby przytoczyć przykład z polskiego podwórka, prof. Tadeusz Żarski oraz prof. Rembiałkowska z SGGW w Warszawie. Trudno te osoby oskarżać o nieuctwo czy brak wiedzy. Po wtóre, należy zadać bardzo podstawowe pytanie, jakie korzyści mają naukowcy, którzy wskazują na potencjalne zagrożenia związane z GMO, a jaki interes mają biotechnolodzy, za którymi stoją multimiliardowe korporacje. Przyznaję się uczciwie, że mam poważny problem, żeby zaufać biotechnologom.