"Stłuczka" rowerów w Toruniu. Pęknięta noga i ...

22.08.11, 17:38
Jeżdżę sporo po mieście rowerem. To co mi się rzuca w oczy, to totalna beztroska rowerzystek w każdym wieku. Za każdym razem jak jadę, spotykam na ścieżce rowerowej przynajmniej jedną kobiecą parę. Jadą sobie jedna obok drugiej, rowerzysta jadący z naprzeciwka ma do wyboru wjechać czasem na chodnik, czasem na trawę, innym razem w krzaki. Bo paniom się droga należy. Kiedyś tak jakaś mnie wepchnie na pieszego i będzie draka.
Faceci, o dziwo, są bardziej rozgarnięci. Widząc jadącego z naprzeciwka zjeżdżają jeden za drugiego.
Wcale mnie nie dziwi, że akurat dwie kobity się zderzyły.
    • skator "Stłuczka" rowerów w Toruniu. Pęknięta noga i ... 22.08.11, 18:27
      Nie winiłbym tak od razu tej 18-tki. Jeśli doszło do kolizji, to prawdopodobnie dlatego, że któraś z uczestniczek zdarzenia zmieniła tor jazdy. Raczej nie posądzałbym o to mającej dobre pole widzenia wyprzedzającej, aczkolwiek faktem jest, że mogła podjechać zbyt blisko.
      Niemniej z własnego doświadczenia wiem, że często rowerzyści mają wrażenie, że skoro - jadąc po ścieżce czy chodniku - cały czas wyprzedzają, to ich już nikt nie wyprzedzi. To oczywiście błędne wrażenie wynika z faktu, że zwykle wyprzedzają pieszych. Takich samotnych, w rzeczywistości niezbyt szybko jadących podróżników staram się wyprzedzać z marginesem uwzględniającym brak zaufania do ich zachowania na drodze tzn. liczę się z tym, że w każdej chwili zechcą zmienić tor jazdy, zwłaszcza jeśli zbliża się jakaś możliwość zjazdu w bok - niestety nie zawsze jest to możliwe.
      W omawianym zdarzeniu zapewne starsza rowerzystka zjechała w bok zajeżdżając drogę 18-tce, więc winą należałoby jednak raczej obarczyć obie.
    • ef_em "Stłuczka" rowerów w Toruniu. Pęknięta noga i ... 22.08.11, 20:21
      Niestety niektórzy rowerzyści nie są zbyt uważni.
      Ostatnio jechaliśmy z córką i żoną wzdłuż JPII i właśnie taka beztroska rowerzystka o mało żony z roweru nie "zdjęła".
      Ale idzie ku lepszemu.

      Żeby jeszcze kierowcy przepisy znali i respektowali.
      • tryg.sk11 Re: "Stłuczka" rowerów w Toruniu. Pęknięta noga 23.08.11, 00:46
        No i porownajcie ile rowerzystek ma oświetlony rower a ilu facetów. Porazka.
      • asfaltbagienny Re: "Stłuczka" rowerów w Toruniu. Pęknięta noga 23.08.11, 08:19
        ef_em napisał:

        > Niestety niektórzy rowerzyści nie są zbyt uważni.

        Gratuluję eufemizmu... :)))

        Z radością sobie teraz wspominam dyskusje na forum o wielkiej kulturze i wzorowej jeździe rowerzystów...:)))
        • marcin.grzegorz Re: "Stłuczka" rowerów w Toruniu. Pęknięta noga 23.08.11, 08:56
          Czy % roztargnionych wśród rowerzystów jest większy niż % roztargnionych wśród samochodziarzy? Chyba nie... Jedyną rzeczą, która różni oba światy jest to, że kultura jazdy wśród rowerzystów jest dopiero na etapie raczkowania. Bo jeszcze mało ludzi jeździ na rowerze, bo jest mało ścieżek, bo wiele zachowań, które są przyswojone w ruchu drogowym w przypadku rowerzystów nie istnieje itd. Kto ma pierwszeństwo, z której strony wyprzedzać, czy uprzedzać dzwonkiem, czy mieć też zapalone światło w dzień, czy kamizelka odblaskowa jest obowiązkowa, czy można przejeżdżać drogą rowerową szybko w poprzek ulicy, co z pieszymi na ścieżkach rowerowych itd itd...
          • skator ale o co chodzi? 24.08.11, 19:04
            > czy mieć też zapalone światło w dzień,

            O co chodzi Ci w tym fragmencie? Światło w dzień rowerzysta musi mieć tak samo jak czapkę więc co z tego wynika?

            Co zaś do raczkującej kultury jazdy - szczerze mówiąc też nie bardzo rozumiem. Jazda rowerem wymaga mniej dyscypliny natomiast bezsprzecznie wymaga myślenia nie tylko o sobie ale i o innych. Zdarzają się rzeczywiście rowerzyści nieuważni, niemyślący lub jeżdżący agresywnie i niebezpiecznie, ale jakoś dla mnie to nie oznacza, że "kultura jazdy wśród rowerzystów jest dopiero na etapie raczkowania". Równie prawdziwym byłoby stwierdzenie, że kultura chodzenia wśród pieszych jest na etapie raczkowania.
    • jerzy_gw Kolejny przykład braku kultury rowerzystów 23.08.11, 12:46
      @alienisko: dlaczego "Faceci, o dziwo, są bardziej rozgarnięci" ?

      P. Korwin-Mikke wyjasniłby Ci z ochotą dlaczego mężczyźni ogólnie są bardziej rozgarnięci. :-)
      Tak nawiasem mówiąc, słowo "facet" jest obraźliwe dla mężczyzn.
      • alienisko Re: Kolejny przykład braku kultury rowerzystów 23.08.11, 13:08
        Obraźliwe? E, jacyś delikatni dziś ci mężczyźni :D
        • jerzy_gw Re: Kolejny przykład braku kultury rowerzystów 23.08.11, 15:04
          alienisko napisał:

          > Obraźliwe? E, jacyś delikatni dziś ci mężczyźni :D

          Tak twierdzą znawcy języka polskiego biorąc pod uwagę pochodzenie i znaczenie tego słowa.

          Rozumiem, że nie przeszkadzałoby Ci, gdybym określał Cię jako np. 'mało wart' albo stosując inne 'pobłażliwe lub pogardliwe określenie młodego mężczyzny'.
          • alienisko Re: Kolejny przykład braku kultury rowerzystów 23.08.11, 15:19
            Może i pochodzenie takie właśnie jest, ale przypuszczam, że obecnie ludzie mówiąc/pisząc facet mają po prostu na myśli mężczyznę.
            Język się zmienia :)
            • jerzy_gw Re: Kolejny przykład braku kultury rowerzystów 23.08.11, 15:27
              To prawda.
              Natomiast na wszelki wypadek, jeśli facetem nazwie mnie kobieta, będę ją nazywał facetką :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja