Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórze..."

23.09.11, 10:40
czyli "poszkodowani" spod znaku jp na 100%? generalnie jestem za zasada "obrazisz policjanta czy straznika jako przedstawiciela panstwa-dolek na 24 h i sciezka zdrowia" nie mowie tu o jakichs przypadkach typu "chyba jest pan chory" czy cos ale zdecydowanie kolesi spod znaku hwdp powinni palowac.
    • trzykas Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 10:58
      Nie zdecydowanie nie jesteśmy z pokolenia HWDP ani JP. Nie oceniaj po sobie bo gdybyś Ty był w takiej sytuacji to zapewne siedział byś cicho i pozwolił się molestować Straży Miejskiej. My nic nie zrobiliśmy nie obraziliśmy funkcjonariuszy a następnego dnia zgłosiliśmy to no służb municypalnych aby zajęły się ową sytuacji. Oceniając po twoim poście chyba jesteś jakimś sado masochistą lub zomowcem.
      • malepiffko Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 14:01
        powodem interwencji byla wulgarna przyspiewka obrazajaca funkcjonariuszy na sluzbie zaintonowana przez jednego z Was, co napisano w artykule. bylo tak czy nie?
        poza tym Twoj post skierowany do mnie duzo tlumaczy i mowi o Waszym podejsciu do swiata. milosnikiem strazy miejskiej nie jestem i w ogole sie dziwilem co moglo ich zmusic do interwencji jakiejkolwiek, otoz okazuje sie, ze obraza.
        EOT
        • trzykas Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 14:06
          Niestety obrazy nie było padły jedynie słowa "Zostaw kibica" - panowie do których była interwencja śpiewali "APATOR..." a funkcjonariusze zaczęli interwencję od wyjęcia pałek. Okrzyk mojego znajomego zakończył się absolutnie i nie podważalnie na "Zostaw kibica" bez przekleństw i wulgaryzmów.
          teraz się zgodzę na EOT
    • gilbert.grape Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórze..." 23.09.11, 14:39
      Chłopaki jednak prosili się o interwencję ze strony SM. Przyśpiewka, nawet jeśli nie zakończona wulgaryzmem - nie dość że zbędna, to:
      - w domyśle obraźliwa,
      - była komentarzem do działających w interesie publicznym strażników,
      - mogła sugerować, że druga wesoła ekipa zaraz włączy się czynnie do obrony pierwszej.

      Wg relacji "Nowości" krzyczący zaczął uciekać, więc został powalony na glebę. Niech się więc nie dziwi, że stało mu się kuku.

      Będący w mniejszości gliniarze, wobec nie do końca biernych pokrzykiwaczy muszą pokazać, że zdecydowanie i siła jest po ich stronie. Inaczej co bardziej krewcy biorą się do bitki z policją.

      Jakoś nigdy nie czułem zagrożenia ze strony policji czy strażników, w przeciwieństwie do spotkań z wesołymi grupkami, którym kilka browarów dodało pałera.
      • trzykas Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 14:44
        Interwencja do osób które nie były w żaden sposób agresywne, rozpoczynająca się od wyjęcia pałki? Łoo nie stary nie wiem kim jesteś ale nie było Cie tam i nie wiesz jak było. My staliśmy z boku w żaden sposób nie agresywni zareagowaliśmy jedynie na agresywna postawę SM. A uciekał dlatego że w jego kierunku zaczęło biec 2 funkcjonariuszy z wyjętymi pałkami nie pytających o imię. Z naszej strony nikt nie był agresywny a osoby do których była interwencja również absolutnie nie przejawiali agresji ani do SM ani do innych osób jedyne co to przyśpiewywali sobie - to nic chyba strasznego.
        • gilbert.grape Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 15:10
          > nie przejawiali agresji ani do SM ani do innych osób jedyne co to przyśpiewywa
          > li sobie - to nic chyba strasznego.

          Jeśli ktoś drze japę o północy - to jako obywatel oczekuję, że policja go uciszy.

          Jeśli ktoś krzyczy "Apator", to sam się klasyfikuje do grupy wysokiego prawdopodobieństwa wykazania postawy agresywnej. W tym wypadku wyjęcie pałek specjalnie mnie nie dziwi.
          Nigdzie nie wyczytałem też, że tych pałek użyli, więc o co wam chodziło? Przecież nikomu nie działa się krzywda.

          Napisz wprost. Na czym polegała agresja strażników? Bo jak na wyjęciu pałek, to ja agresji tu nie widzę.

          > A uciekał dlatego że w jego kierunku zaczęło
          > biec 2 funkcjonariuszy z wyjętymi pałkami nie pytających o imię.

          A czego oczekiwałeś? Skoro już te pałki mieli w rękach, to ich chyba nie wyrzucą? Więc z nimi pobiegli. Wasz kolego najwyraźniej zorientował się, że przesadził, wiec dał dyla. Błąd. Bo jak policja goni, to z reguły tak, żeby złapać.

          Zaintonowanie pierwszych wersów wulgarnej przyśpiewki (zapewne znanej gliniarzom) nie jest żadną interwencją w obronie legitymowanych ludzi. Gościa po pijaku poniosło i tyle.

          Gdyby wasz kolega grzecznie poszedł do domu wytrzeźwieć we własnym łóżku, nie miałby kłopotów.
          • trzykas Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 15:28
            Tak oczywiście używanie pałek w stosunku do osób które zakłócają w weekend ciszę nocna bez jakiego kolwiek pytania jest według Ciebie rzeczą normalną tak samo jak interwencja w naszym kierunku z pałkami gotowymi do użycia bez zadawania pytań też jest normalna. Ja tak nie uważam nasze zdania pozostaną podzielone. Zachowanie komendanta było nie etyczne i nie odpowiednie. Kopanie osób legitymowanych które nie wykazują żadnej agresji i zwracanie uwagi pod kamerami oraz wulgarne odzywki w kierunku osób legitymowanych to też jest normalne. Myślę że na Białorusi by Ci się spodobało
            • gilbert.grape Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 15:42
              Jeszcze raz zapytam. W jaki sposób SM używała pałek wobec grupki, którą legitymowała? Napisz wprost, kto został uderzony pałką i gdzie? Może kogoś odepchnęli pałką? Napisz co widziałeś, bom ciekaw.

              To jest punkt wyjścia do oceny motywów krzyczącego.
              • trzykas Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 15:48
                Mnie motyw innych osób nie interesuje. Skupiam sie na postawie Komendanta Straży Miejskiej w Toruniu i jego zachowania, które w mojej opinii było naganne nieodpowiednie i nie stosowne. A zachowanie i użycie pałek funkcjonariuszy jest na filmie jaki dostarczyłem sędziemu, więc przyponiać sobie nie muszę.
                • gilbert.grape Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 16:08
                  Widzę, że opisu "użycia" pałek przez straż się od ciebie na forum nie doczekam.
                  Wiedz jednak, że nie bronię Lewandowskiego.

                  Ja tylko chciałbym wiedzieć, jakie to brutalne zachowanie strażników skłoniło do wcięcia się jednego z was w tę sytuację.

                  Tak naprawdę, to te pałki w rękach strażników mają być chyba pretekstem do usprawiedliwienia głupiej interwencji słownej waszego kolegi. Że niby działał w wyższej sprawie, a nie z nadmiaru odwagi wynikającego z promili.
                  • trzykas Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 16:14
                    niestety nie jest do końca tak jak piszesz, opisu nie zamieszczę a odpowiednie osoby wiedzą jak zajście wyglądało gdyż je nagrałem.
                    • gilbert.grape Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 16:25
                      OK. Nie będę cię więc ciągnął za język, skoro proces "ex comendante" w toku. :)
                      • trzykas Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 16:32
                        dokładnie o to właśnie chodzi :)
                  • ef_em Re: Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórz 23.09.11, 20:26
                    gilbert.grape napisał:

                    > Ja tylko chciałbym wiedzieć, jakie to brutalne zachowanie strażników skłoniło d
                    > o wcięcia się jednego z was w tę sytuację.

                    A może na podstawie faktów z przeszłości mieli uzasadnione podejrzenie że funkcjonariusze SM połamią ręce osobie wobec, której podjęli czynności służbowe?

                    Można tak gdybać i gdybać.

                    Przyznam szczerze, że ostatnio rowerem po Szerokiej jeździłem (pozwala na to niejednoznaczne błędne oznakowanie) i byłem ciekaw kiedy mnie zatrzymają i spróbują ukarać.
                    Dzieciaki zatrzymują bo duży/starszy może więcej.
                    Dorosłego woleli nie zatrzymywać bo może być "problemowy".

                    SM toleruje bo nie mam innego wyboru ale nie oznacza to, że są autorytetem i należy ich z pokorą słuchać czy poddawać się wymierzonej przez nich karze np MKK.

                    Kiedyś Pani strażnik miejski chciała mnie ukarac MKK za rzekome wykroczenie. Nie wyraziłem zgody na MKK i poprosiłem o wniosek do sądu. Pani strażnik zacięła sie na chwilę w sobie poczym oświadczyła, że mnie upomina.... w tym momencie przerwałem jej mówiąc, że upomnienie jest forma reprymendy, a więc kary, której również nie przyjmuję i nadal proszę o wniosek skoro popełniłem wykroczenie.
                    No i zrobił się problem bo okazało się, że Pani strażnik nie mając podstaw prawnych wylegitymowała mnie i nie wiedziała jak interwencję zakończyć.

                    I jak tu mieć szacunek dla SM.

                    Ot banda nieuków.
    • ef_em Proces komendanta, czyli "Łysego pana w skórze..." 23.09.11, 18:19
      Kilka razy miałem nieprzyjemność kontaktu z toruńską SM.

      Moja ocena ich pracy nie nadaje się do mediów (no chyba, że do Nowości będących naszą lokalna bulwarówką)

      Ostatnio widziałm na Rynku Staromiejskim jak legitymują i w zasadzie czepiają sie stojących rikszarzy gdy w tym samym czasie na przeciwko nich w odległości może 10m pod pomnikiem leżał wymiotujący co chwilę nietrzeźwy bezdomny.

      Osobiście moja rozmowa ze SM zaczyna się i kończy zarazem w ten sam sposób

      "nie zgadzam się, proszę wniosek do sądu"

      To dopiero budzi w nich agresję.

      Nie dyskutuję, nie tłumacze się, nie odpowiadam na pytania.
      Skoro uznali, ze popełnilem wykroczenie niech to udokumentują i załączą do wniosku o ukaranie.

      Grzecznie podaję dokumenty ktorych żądać mają prawo i na tym kończę.

      Z tymi xxxxxxxxxx nie można rozmawiać. Najpierw sprowadzą Cię do swojego poziomu, a później przytłoczą doświadczeniem.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja