sie sąsiad zza miedzy słynny zrobił

IP: *.torun.mm.pl 25.05.04, 15:39
Mam nadzieje, że będzie dalej u nas się pojawiał i coś pisał. W końcu jego
teksty były mądre, głębokie, a on sam pewnie piękny jak syn Kim Ir Sena.
Powinien zostać minimum rektorem Uniwersytetu w Bydgoszczy.
To mówiłem ja, Jarząbek, trener drugiej klasy
    • Gość: Wiech Re: sie sąsiad zza miedzy słynny zrobił IP: 217.97.134.* 25.05.04, 15:56

      nooo..
      :)
      • Gość: davoo Re: sie sąsiad zza miedzy słynny zrobił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 16:03
        mam tylko nadzieje, ze nie najemnik
        i wlasnie kogos z nas skutecznie nie namierza za niepoprawnosc polityczna,,,
        • Gość: Wiech Re: sie sąsiad zza miedzy słynny zrobił IP: 217.97.134.* 25.05.04, 16:05

          ciekawe, czy on w internecie to juz słuzbowo siedzial, czy tez walił prywatę,
          tyle że 'politycznie'..
          ;-P
          • Gość: cygne Re: sie sąsiad zza miedzy słynny zrobił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.04, 15:13
            Gość portalu: Wiech napisał(a):

            >
            > ciekawe, czy on w internecie to juz słuzbowo siedzial, czy tez walił prywatę,
            > tyle że 'politycznie'..
            > ;-P

            pytasz, czy stwierdzasz, Wiechu?
            bo jesli pytasz to nie ma znaku zapytania, a jesli stwierdzasz to na jakiej
            podstwaie? masz może jakieś konkretne informacje z wiarygodnego źródła?

            • Gość: Wiech Re: sie sąsiad zza miedzy słynny zrobił IP: 217.97.134.* 26.05.04, 15:32

              pytam.
              moze trochę retorycznie, ale jednak..

              Piję do tego, że obaj panowie zapewne nadużywali czasu pracy do prywatnych
              surfów po necie, tyle, że z roboty poleciał ten niepolityczny. Gdyby
              rzeczywiście rozliczać ludzi z tego, czy zdarza im się korzystać 'niesłużbowo'
              z internetu, to okazałoby się, że wywaliliby pewnie z połowę pracowników
              biurowych w tym kraju.
              Nie da się ukryć, że facet poleciał za pyskówki na swoich przełożonych
              (notabene: głupota niezgorsza, zeby w ogóle coś takiego robić publicznie, a już
              totalna, żeby z pracy!), a nie za jakieś tam grzebanie w sieci. Potrzebny był
              pretekst i tyle.

              A swoją drogą jestem zwolennikiem trochę innych rozwiązań, niż zastosowano.
              Gość powinien dostać najpierw 'chińskie' ostrzeżenie od informatyka ('zrób to
              jeszcze raz, a będziesz mial problem!'), a nie od razu zostać przekazany na
              dywanik w 'patriotycznym' zrywie.
              Pomylić albo zagalopować się może każdy, ale karać należy dopiero przy
              recydywie, a nie od razu lać w pysk. Najpierw edukacja, a jak nie pomoże -
              wtedy akcja.
              Takie jest moje zdanie.

              • Gość: maciej Re: sie sąsiad zza miedzy słynny zrobił IP: *.int.elnet.pl / 81.15.222.* 26.05.04, 16:53
                Masz racje wiechu, najpierw ostrzezenie, a potem konkretniejsze konsekwencje.
              • Gość: ash Re: sie sąsiad zza miedzy słynny zrobił IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 26.05.04, 19:46
                >pytam.
                >moze trochę retorycznie, ale jednak..


                >Piję do tego, że obaj panowie zapewne nadużywali czasu pracy do prywatnych
                >surfów po necie, tyle, że z roboty poleciał ten niepolityczny.



                Niepolityczny? raczysz zartowac. Czy czlonek PiS, szef mlodziezowki, bliski
                kolega radnych TR i KB oraz "czlowiek" Kosmy , kandydujacy ostatnio do sejmiku
                wojewodzstwa z wysokiego miejsca to osoba niepolityczna?



                >Gdyby
                >rzeczywiście rozliczać ludzi z tego, czy zdarza im się korzystać 'niesłużbowo'
                >z internetu, to okazałoby się, że wywaliliby pewnie z połowę pracowników
                >biurowych w tym kraju.



                Podstawowa sprawa jesli ten ktos byl stazysta to nie byl urzednikiem, tylko
                pracownikiem PUPu.


                >Nie da się ukryć, że facet poleciał za pyskówki na swoich przełożonych
                >(notabene: głupota niezgorsza, zeby w ogóle coś takiego robić publicznie, a
                >już
                >totalna, żeby z pracy!), a nie za jakieś tam grzebanie w sieci.



                Glupota tak rzeczywiscie.



                >Potrzebny był
                >pretekst i tyle.



                Jaki pretekst. Nie wiadomo kto sie ukrywa dop danym nickiem. Najpierw bylo
                szukanie komputera z ktorego nadawano, w dalszej kolejnosci kto przy nim siedzi.



                >A swoją drogą jestem zwolennikiem trochę innych rozwiązań, niż zastosowano.
                >Gość powinien dostać najpierw 'chińskie' ostrzeżenie od informatyka ('zrób to
                >jeszcze raz, a będziesz mial problem!'), a nie od razu zostać przekazany na
                >dywanik w 'patriotycznym' zrywie.



                Z tym iz to nie zakapowanie kolegi, gdyz oni nie byli zadnymi kolegami, tylko
                wykonanie polecenia przez informatyka, ktore dostal od przelozonego. Cp mial
                moze ostrzegac stazyste i oklamywac przelozonego iz klienta nie znalazl?



                >Pomylić albo zagalopować się może każdy, ale karać należy dopiero przy
                >recydywie, a nie od razu lać w pysk.


                Czy pisanie przez ponad miesiac obrzucajac blotem nie tylko swoich kolegow
                partyjnych i przelozonych ale takze innych urzednikow nie nazwiesz recydywa?



                >Najpierw edukacja, a jak nie pomoże -
                >wtedy akcja.
                >Takie jest moje zdanie.


                Coz niepoprawny liberal :) to pierwsze spostrzezenie drugie takie iz kolega
                Wiech chyba zbyt ufa prasie, ktora (szczegonie GP) dosc tendencyjnie
                przedstawila te sytuacje.
                • Gość: Wiech Re: sie sąsiad zza miedzy słynny zrobił IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 26.05.04, 22:36

                  pisząc 'niepolityczny' miałem na myśli kogoś nieprawomyślnego w poczuciu osoby
                  go zwalniajacej, a nie kogoś apolitycznego.
                  miast czepiać się słówek, lepiej się skoncentruj..

                  kolejny twój komentarz niekoniecznie jest komentarzem do tego, do czego go
                  podpiąłeś..
                  Zdystansuj trochę i przeczytaj sobie jeszcze raz. Jeżeli nawet nie byl to
                  pracownik, a stażysta, to również nie wylecialby z takim hukiem za byle-co.
                  Gdyby kryterium decydującym o zwalnianiu z pracy (wywalaniu ze stażu, jeśli
                  wolisz) było prywatne korzystanie z netu w godzinach pracy, wyleciałoby zapewne
                  o wiele wiecej osób z magistratu. NIe ma się co łudzić. Podtrzymuję swoje
                  poprzednie zdanie - facet poleciał za pyskówki, a nie za internet jako taki..

                  Jeśli 'namierzenie' bylo owocem polecenia służbowego, to nie mam zastrzeżeń -
                  praca informatyka bywa czasem i taka.
                  Jeśli jednak była to prywatna inicjatywa osoby personalnie i emocjonalnie
                  zaangażowanej w pyskówki z 'namierzonym', to sprawa nie jest już taka czysta.

                  Co do recydywy - na ogół najwięksi krzykacze potulnieją, jeśli wyłuska się ich
                  z bezimiennego tłumu. Jeśli facet jest kumaty, to mialby szansę się zastanowić
                  i opamiętać w swym szczeniactwie w wersji incognito (jak mu się przynajmniej
                  zdawalo). Jeżeli pouczenie nic by nie wniosło, to wynikaloby z tego, że gość
                  jest kiep i mu się należy..

                  Co do prasy, to wyobraź sobie, że 'wybiórcza' nie jest dla mnie wyrocznią..

                  Wracając do głównego tematu - jesli Iv dzialal na czyjes polecenie, to moim
                  skromnym nie ma absolutnie podstaw, żeby się goscia czepiać i wieszać na nim
                  psy. Jesli bylo inaczej - to nie widze podstaw, żeby ktoś se nie mógł pomyslec
                  inaczej..

                  A tak zupelnie na marginesie - chyba zbyt dużo miele się czasu i słów nad tym
                  tematem. Z pewnością nie nadaje się on też na 1szą stronę gazety..
                  Pewnie gdyby nie podtekst polityczny oraz forumowy (roztrzasany w końcu na
                  forum), to sprawa minęłaby prawie bez echa.

                  pozdrawiam
                  W.
Pełna wersja