Miasto transportowe BiT - WTF?

23.10.11, 12:49
Przeglądając starsze wydania jednego z dzienników toruńskich trafiłem na artykuł o miastach transportowych i propozycji stworzenia takiego między Bydgoszczą a Toruniem. Artykuł nosi tytuł "Logistyka połączy metropolię" i można w nim między innymi przeczytać wiekopomną myśl o wydawaniu pieniędzy publicznych:

- Jeśli myśląc o przyszłości miałbym dziś wydać na coś pieniądze, to właśnie miasto transportowe ma największy priorytet - mówi Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego.

Nie przepadam za takim sposobem budowania zdań ("ja sobie wydam wasze pieniądze"). Ale może się po prostu czepiam.

Nie można się jednak nie przyczepić do pozostałej części tego wywodu:

Komunikacyjnie mamy wszystko - podkreśla Piotr Całbecki. - Leżymy także na drodze do najdynamiczniej rozwijających się portów w Gdyni i Gdańsku, a nie wszystkie kontenery muszą być przecież tam rozładowywane.

Gdzie dokładnie i kiedy takie centrum mogłoby powstać?

- Między Toruniem a Bydgoszczą.


Jeśli komunikacyjnie mamy wszystko to chyba w wyniku rezygnacji z S-5. Ale to jeszcze pikuś. Mnie bardziej zastanawia ta logika politycznego upychania inwestycji. Bo jeśli komunikacyjnie mamy wszystko to dlaczego miasto transportowe ma powstać w lokalizacji w której komunikacyjnie nie ma nic:)

Mamy autostradę A1. Ale miasto transportowe zlokalizujemy 20 km od autostrady A1.

Sarkastycznie komentując ten biznesplan napisałbym tak: " My friend, beautufull Rolex - original - how much?"

Może lepiej zająć się eksportem lodu na Alaskę...

W Toruniu są uzbrojone, niezagospodarowane grunty o ogromnej powierzchni - tereny przyszłego Biznes Park Elana, gdzie między innymi miało powstać Centrum Usług Logistycznych (CUL). To jest biznesplan, to jest realne.

CUL leży przy autostradzie A1, przy drodze S10, przy DK15, ma własną bocznicę kolejową i wiele hektarów już przygotowanych pod inwestycje. Nie leży tam, gdzie jest dzisiaj ściernisko a w przyszłości będzie kartoflisko - tylko w mieście.

Kurcze, dlaczego u nas tak trudno zrozumieć te podstawowe kwestie dotyczące lokalizacji. Most budują tam gdzie "w przyszłości będzie miasto" (tereny zalewowe) - a nie tam, gdzie są tereny pod inwestycje mieszkaniowe i usługowe. Teraz miasto transportowe - znów wynik jakiejś niezrozumiałej polityki parytetu.

To mi przypomina jak kiedyś wielki myśliciel bydgoskiego forum (arafat11) twierdził, że "spalarnia powinna powstać w połowie drogi między Bydgoszczą a Toruniem" (mimo, że Bydgoszcz jako większe miasto produkuje 2 razy więcej śmieci i logistyka na pewno nie wskazuje na "w pół drogi"). Teraz jest kolejny pomysł którego powodzenie przekreśla lokalizacja.

Geografia, topografia, położenie, lokalizacja, zagospodarowanie przestrzeni, podział funkcjonalno użytkowy - to są determinanty każdej inwestycji w środki trwałe. Dlaczego firmy wolą jeden z biurowców mimo że oba leżą w centrum? Bo w jednym jest przestrzeń dopasowana pod potrzeby, dająca możliwość indywidualnego kształtowania - w drugim nie.

Potem dzieją się takie pomysły jak: CSW (przewymiarowane), most na Wschodniej (chybiona lokalizacja wyznaczająca nowy kierunek kształtowania kosztów budowy mostu przez Wisłę), stadion żużlowy, hala sportowa, itd...




Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."

Marian "bezpłatna obwodnica" Frąckiewicz: nie należy wyprowadzać wszystkich tras tranzytowych poza miasto. Przecież Toruń żyje z turystów i nie można utrudniać im wjazdu do miasta. Dzięki mostowi na wysokości ulicy Wschodniej i przeprowadzeniu nim drogi krajowej nr 15 turyści będą wjeżdżali do miasta.
    • hecer ile razy to samo. Kolejne konklawe 23.10.11, 13:13
      Chybione lokalizacje, brak założeń funkcjonalno przestrzennych przyczyniły się do fiaska wielu ciekawych idei i pomysłów, zwielokrotnienia (2x., 3x, 4x, 8x) kosztów.

      Można wymieniać wiele przykładów - zwłaszcza w Toruniu, który moim zdaniem wiedzie prym w kraju jeśli chodzi o przejadanie i marnowanie środków publicznych na chybione inwestycje ("wydajemy na nie 40% budżetu - i nie stać nas na usługi publiczne - ale dzięki temu jesteśmy w czołówce rankingów!!!")

      Niedawno eksperci Jaspers (ładna nazwa ale nic poza tym) jednoznacznie wykreślili pomysł budowy kolejki na lotnisko w Bydgoszczy (pociąg dla kilkunastu osób... dżizas).

      Przypomnę, że parę lat temu na forum BiT City przygotowywałem (w Paint'cie!) koncepcję doprowadzenia kolei do lotniska w Bydzi - i oczywiście nigdy nie przyszłoby mi do głowy by prowadzić ją na obecny terminal. To po prostu nieekonomiczne, nierealne, absurdalne. A jednak taki właśnie plan wybrano.

      Jestem przekonany, że lotnisko w Bydgoszczy bez połączenia z dworcem (koleją) nie ma żadnego regionalnego charakteru i nie będzie się rozwijać (nawet jeśli takie połączenie by było to i tak pewnie za mało aby to lotnisko było konkurencyjne na rynku). Jednocześnie nie ma żadnego ekonomicznego sensu budowanie kolei na lotnisko. Jak z tego wybrnać? Zlikwidować lotnisko. Albo postawić na kolej podmiejską, której główną funkcją będzie transport pasażerski z podmiejskich osiedli - a o lotnisko będzie zahaczać, to byłaby dodatkowa funkcja.

      Wszędzie w miastach jest problem z gruntami. Miasta rozwijają się wzdłuż linii kolejowych (przykładem Warszawa - Łowicz, Sochaczew, Grodzisk, Żyrardów - nawet Łódź. Wzdłuż kolei rozwijają się osiedla podmiejskie). Linia kolejowa ma sens - ale nie na lotnisko.

      Dlatego wystarczyło nowy bydgoski terminal umiejscowić na szlaku linii kolejowej pełniącej inne funkcje niż lotniskowe.

      Dobrą lokalizacją był Trzciniec - obok Białe Błota, które stanowią jedną z najszybciej rozwijających się podbydgoskich gmin. Regularne połączenia z odpowiednią częstotliwością ułatwią komunikację mieszkańcom, przyspieszą rozwój gminy a jednocześnie zapewnią komunikację z lotniskiem.

      ----------------------

      Nie rozumiem tych decyzji. Najpierw jest fajny pomysł - który wymyśla jakiś ambitny urzędnik. A potem zbiera się jakie polityczne konklawe, które powodzenie pomysłu przekreśla umieszczając go w przestrzeni politycznej zamiast w przestrzeni gospodarczej i społecznej.


      Albo jest pomysł wyradzony przez polityczne konklawe, który nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego i biznesplanu ale traktuje się go jako priorytetowy (most na Wschodniej, hala sportowa w Toruniu, itd)


      --------------------------

      Nie rozumiem też całego pomysłu na "północną obwodnicę Torunia". To albo średnicowa albo północna obwodnica. I dlaczego ma być północna obwodnica skoro już mamy południowo-wschodnią w klasie drogi A-S?
    • szlachcic Re: Miasto transportowe BiT - WTF? 24.10.11, 09:46
      > Gdzie dokładnie i kiedy takie centrum mogłoby powstać?

      no wlasnie
      pomysl Calbeckiego godny jest uwagi
      Oczywiscie Calbecki wie ze to MUSI byc powiazane z zainwestowaniem tez prywatnej kasy
      a gdzie? no wlasnie
      Jedyna lokalizacja moze byc okolice torunskich wezlow bo tak naprawde tylko tam jest jako taka infrastruktura
      I w tym problem - 50 km od Torunia sa zakompleksiency

      > W Toruniu są uzbrojone, niezagospodarowane grunty o ogromnej powierzchni - tere
      > ny przyszłego Biznes Park Elana

      mylisz pojecia hecer, teren Elany na to co mowi Calbecki jest za maly i problemem jest to ze leza w miescie
      • tlss Re: Miasto transportowe BiT - WTF? 24.10.11, 12:15
        To nie w Bydgoszczy powstało hasło realizowanie skutecznie u was że starówka toruńska będzie kołem zamachowym gospodarki w regionie. Na to młyńskie koło przesunięto środki przeznaczone na bydgoskie lotnisko. A teraz znowu najlepsi z najlepszym radzą o tym jakby tu przesunąć środki na toruńskie dworce zamiast dać jak było obiecane na linię kolejową do lotniska.
        Osobiście uważałem za pomysł poroniony ciągnięcie kolei do lotniska ale w toruniu wiedzieli lepiej. Za to teraz im się zmieniło bo potrzebne są środki na remonty waszych dworców. To może i w Bydgoszczy zmienić koncepcje i te pieniądze zostawić. Można by przecież pociągnąć linie tramwajową na Błonie do lotniska. I wtedy duże ilości mieszkańców regionu miały by możliwość korzystania z tego rozwiązania komunikacyjnego a i do jazd do lotniska byłby tani i ekonomicznie uzasadniony. Ale o tym się nawet w toruniu nie mówi ważne żeby było na remonty u was. Tylko jak to jest najlepszy i najszybszy z marszałków ma na wykup dworca a nie ma na jego remont ?
        • szlachcic [...] 24.10.11, 18:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hecer Re: Miasto transportowe BiT - WTF? 24.10.11, 19:38
        > mylisz pojecia hecer, teren Elany na to co mowi Calbecki jest za maly

        może spróbuj podać jego powierzchnię w przybliżeniu (ile hektarów?) to się pośmiejemy razem. Ja udam, że nie wiedziałem, a ty udasz, że nie jesteś zaskoczony.

        > i problemem jest to ze leza w miescie

        to zaleta a nie wada.
      • arafat11 Re: Miasto transportowe BiT - WTF? 25.10.11, 01:51
        Oczywiscie Calbecki wie ze to MUSI byc powiazane z zainwestowaniem tez prywatne
        > j kasy
        > a gdzie? no wlasnie
        > Jedyna lokalizacja moze byc okolice torunskich wezlow bo tak naprawde tylko tam
        > jest jako taka infrastruktura
        > I w tym problem - 50 km od Torunia sa zakompleksiency


        kto broni miastu torun tam cos takiego budowac? tylko nie za kase calego regionu...


        kiedy cieciu bez szkoly odpowiesz na moje pytania? czekam na dowody, z ebydgoszcz jest najszybciej wyludniajacym sie maistem w polsce i ze obwiniam lenza i calbeckiego o brak s5...
    • arafat11 Re: Miasto transportowe BiT - WTF? 25.10.11, 01:49
      > To mi przypomina jak kiedyś wielki myśliciel bydgoskiego forum (arafat11) twier
      > dził, że "spalarnia powinna powstać w połowie drogi między Bydgoszczą a Torunie
      > m" (mimo, że Bydgoszcz jako większe miasto produkuje 2 razy więcej śmieci i log
      > istyka na pewno nie wskazuje na "w pół drogi"). Teraz jest kolejny pomysł które
      > go powodzenie przekreśla lokalizacja.


      masz jakis link, z etak napisalem? bo nie przypominam sobie tego...

      a ty naczelny specjalisto od wszystkiego dalej uwazasz,z e eurolot byl alternatywa dla lotu w bydgoszczy? czy dalej sie bedziesz osmieszal?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja