Lekarz odradzał, ale Behemoth skusił Toruń

23.10.11, 13:27
Brawo!, Brawo!,Brawo!
Nie poszłabym na koncert Behemota nawet za dopłatą (de gustibus non est disputandum) ale raduję się ,że zwyciężył rozsądek, racjonalizm a nie Rodziny Katolickie i podobni poseł z Bydgoszczy. I to już nie pierwszy raz..... Jak miło.
Signum temporis.
Otóż Rodziny Katolickie nie muszą chodzić na koncert ( o ile wiem nie był przymusowy). Jest Telewizja Trwam, Radio Maryja z bogatą ofertą programową. Młodzi Prawicowcy mogą słuchać "Czasu Wzrastania" (super muza w tle).
Demokracja. Po prostu
Iza
    • and-j1 Sukienkowi sami palili biblię, Brawo dla A.D. 24.10.11, 17:54


      izabelaniekatolicka napisała:

      > Brawo!, Brawo!,Brawo!
      > Nie poszłabym na koncert Behemota nawet za dopłatą (de gustibus non est disputa
      > ndum) ale raduję się ,że zwyciężył rozsądek, racjonalizm a nie Rodziny Katolic
      > kie i podobni poseł z Bydgoszczy. I to już nie pierwszy raz..... Jak miło.
      > Signum temporis.
      > Otóż Rodziny Katolickie nie muszą chodzić na koncert ( o ile wiem nie był przym
      > usowy). Jest Telewizja Trwam, Radio Maryja z bogatą ofertą programową. Młodzi P
      > rawicowcy mogą słuchać "Czasu Wzrastania" (super muza w tle).
      > Demokracja. Po prostu
      > Iza
    • nizinny Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na poważnie 24.10.11, 20:01

      Witam ,

      Czy gdyby Darski albo ktokolwiek inny palił na scenie, od czasu do czasu, Koran albo Talmud, i gdyby ze sceny rekomendował komuś konsumpcję tego ( Koran i Talmud ) gó..a ,to czy wtedy tak samo ochoczo broniła byś prawa do organizowania koncertów takim ludziom ?

      Pytam bardzo poważnie , bo dla mnie jest to kwestia przestrzegania pewnych zasad.

      Rozumiem ,że dla Ciebie zasada wolności do wyrażania takich przekowniań i obrazowania takich zachowań również jest zasadą ogólną i nie zmienia się z zależności od tego czyje świętości profanuje Darski lub jemu podobni. Tak samo jak dla mnie zasadą ogólną jest sprzeciw wobec profanowania czyichkolwiek świętości.

      pozdrawiam
      • amkkmp Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 20:07
        > Tak samo jak dla mnie zasadą ogólną jest sprzeciw wobec profanowania czyichkolwiek świętości.

        Nie jesz wołowiny (aby nie urazić hinduistów), makaronu (aby nie urazić pastafarian), ani nie pijesz herbaty (aby nie urazić teapotystów)?
        • nizinny Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 20:25

          Dla mnie wołowina, herbata i makaron nie jest tym samym czym jest Talmud. Skoro dla Ciebie jest tym samym - to sobie nie pogadamy.
          • franek-dolas Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 20:43
            Lepiej by dla Ciebie Nizinny było, żebyś z nikim nie rozmawiał na ten temat.
            • nizinny Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 21:03

              Widzę , że moje dość proste pytanie jest jednak zbyt trudne. Dlaczego nikt nie napisze wprost , że ......niedopuszczalne jest szarganie świetości, pod warunkiem ,że nie jest to świetość chrześcijan , bo te wolno.... Dlaczego nikt tak nie napisze ?
              • jot9 Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 21:22
                Ale ten koncert nie jest reklamowany jako "darcie chrześcijańskiej biblii" tylko koncert muzyczny. Owszem, kiedyś na koncercie Behemota Darski podarł Biblię, ale to nie znaczy, że to jest celem tego zebrania (na które w dodatku wejść mogą tylko ci, którzy zapłacą czyli raczej nie osoby zupełnie przypadkowe). Podobnie np. nadal pozwala się publicznie wypowiadać Macierewiczowi czy "mecenasowi" Rogalskiemu chociaż publicznie(!) i to nie raz(!) znieważyli zdrowy rozsądek i prawa fizyki.
                • nizinny Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 21:58


                  Mi nie chodzi o Darskiegi, Macierewicza, Raogalskiego czy kogokolwiek .....zadałem pytanie czysto teoretyczne ...... Czy gdyby Darski podarł Talmud albo Koran , to czy IzabellaNieKatolicka również broniła by prawa do jego występów w OdNowie ? ....to pytanie nie ma nic wspólnego z prawem, albo brakiem prawa Macierewicza do czegokolwiek ....
                  .....chodziło mi konkretnie o darcie Talmudu/Koranu i konkretną forumowiczkę ....
                  ....może Ty na to pytanie odpowiesz ????? Na to konkretne .....napisz po prostu "tak" albo "nie" ....
                  • jot9 Nawet Salman Rushdi 24.10.11, 22:33
                    nizinny napisał:

                    > łem pytanie czysto teoretyczne ...... Czy gdyby Darski podarł Talmud albo Koran
                    > , to czy IzabellaNieKatolicka również broniła by prawa do jego występów w OdNo
                    > wie ?
                    > ....może Ty na to pytanie odpowiesz ????? Na to konkretne .....napisz po prostu
                    > "tak" albo "nie" ....

                    Może to Cię zdziwi, ale zgodziłbym się nawet, żeby w OdNowie wystąpił autor Szatańskich Wersetów, człowiek na którego wydano chyba najsłynniejszą fatwę świata, Salman Rushdi.

                    Zauważ, że nie wyraziłem zgody na darcie Biblii. Ale teraz moje pytanie - czy zgodziłbyś się, aby Salman Rushdi przeczytał w OdNowie publicznie "Szatańskie Wersety"? Albo zorganizowano płatną wystawę komiksów duńskiego pisemka satyrycznego „Jyllands-Posten”? Np. tę z karykaturą przedstawiającą Mahometa w turbanie w kształcie bomby z zapalonym lontem? Czy też zawzięcie protestowałbyś przeciwko możliwości obejrzenia tego "dzieła"?
                    • nizinny Re: Nawet Salman Rushdi 24.10.11, 23:27

                      Nie mi oceniać czy i w jakim stopniu Salman Rushdi swoim dziełem poniżył Islam, ale zakładam ,że skoro wydali na niego taki ,a nie inny wyrok ...... to znieważył ich. W związku z tym byłbym przeciwny publicznemu czytaniu jego "Szatańskich wersetów" . Tym bardziej wystawie satyry na Mahometa .....
          • amkkmp Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 21:43
            > Dla mnie wołowina, herbata i makaron nie jest tym samym czym jest Talmud.
            Dla mnie Talmud od wołowiny różni się mniej więcej tym, czym "Potop" różni się od drobiu. Jedno książka, drugie mięso. Żadne z nich nie zasługuje na specjalne traktowanie związane z tym, że może być dla kogoś "świętością". Jeżeli ktoś chce sobie ustawiać na ołtarzyku dzieło Sienkiewicza albo udko z kurczaka, to niech sobie ustawia, byle nie mówił mi, co mi wolno robić z "Potopem" albo z kurczakiem.

            > Skoro dla Ciebie jest tym samym - to sobie nie pogadamy.
            Zacytuję cię raz jeszcze "Tak samo jak dla mnie zasadą ogólną jest sprzeciw wobec profanowania czyichkolwiek świętości." Słowo "czyichkolwiek" obejmuje zarówno chrześcijan, żydów, muzułmanów, jak i hinduistów, pastafarian i teapotystów. Więc masz dwa wyjścia - albo zaczniesz według swojej zasady ogólnej wyrażać sprzeciw wobec profanowania wobec czyichkolwiek świętości (a dla jednego święty jest Talmud, dla innego Krowa), albo przyznaj po prostu, że dla ciebie "ogólną zasadą jest sprzeciw wobec profanowania świętości subiektywnie wybranych grup religijnych".
            • nizinny Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 21:51

              Odpowiedz po prostu człowieku : tak ma prawo drzeć Talmud , albo nie nie ma prawa drzeć Talmudu ...
              i tylko tyle .....tylko to mnie interesuje .....tylko tyle , czy aż tyle ???? Umiesz odpowiedzieć na pytanie : Darski ma prawo drzeć Talmud czy takiego prawa nie ma ????
              • hobbes1980 Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 22:08
                Ma prawo jesli takie wyznaje poglady i ma prawo narazic sie przez to na czyjs gniew czy niezadowolenie (bądź wysadzenie w powietrze jesli podrze Koran;)- jezeli robi to w ramach swojego estradowego image'u, czyli nie narzuca innym słuchania tego czy ogladania tych przedstawień. A nie robi tego bo ludzie dobrowolnie przychodza na jego koncerty, i nawet za to płaca. Co innego gdyby miał na przykład drzec ta biblię wystepujac w programie TV jako juror, lub stajac na ulicy i narzucac się z ta prowokacyjna estetyka.
                • nizinny Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 22:18

                  Nareszcie konkretnie. Dziękuję.
                  • hobbes1980 Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 25.10.11, 13:12
                    Nie ma sprawy

                    Natomiast cała ta sprawa skłonila mnie do jeszcze jednej refleksji- dlaczego cały ten protest 'urażonych katolikow' ogranicza się do żądania aby ktos zalatwil sprawe za nich? Skoro sa tak urazeni to maja demokratyczne prawo zaprotestowac bezposrednio przeciwko takiemu koncertowi- zorganizowac pikiete, wejść na koncert i powiedziec Nergalowi co mysla o profanowaniu Biblii, czy nawet wykupic wszystkie bilety na koncert Behemota, przyjśc i zaspiewac mu 'Ave Maria' ;). Za duzo kłopotu? W USA muzyka Eminema tez wielu ludzi ponoc urazała, i ci ludzie organizowali przed koncertami pikiety, protesty (migawki z nich pojawiły sie nawet w jednym teledysku, czyli zostaly przez Eminema zauważone). A u nas co? Tyle organizacji katolickich, a nie chce się wysilic bardziej niz zwyczajnie napisac list a dalej protestowac z domu- lenistwo to ponoc jeden z grzechow głownych. I w zasadzie o to tu chodzi- jezeli ktos tak bardzo chce bronic swojego wyznania to niech to robi z jajami a nie oczekuje ze po jednym liście każda instytucja, prywatna czy państwowa, od razu padnie na kolana.
                    • nizinny już niedługo 25.10.11, 23:31

                      .....coś z Francji :....2011-10-25
                      Francja: policja brutalnie pobiła katolicką młodzież protestującą przeciw skandalicznej pseudo-sztuce

                      Grupa paryskich studentów katolickich została brutalnie pobita przez policję. Młodzi wyznawcy Chrystusa zorganizowali w ub. czwartek protest przed jednym z teatrów - podczas premiery bluźnierczej „sztuki” włoskiego dramaturga, prowokatora Romeo Castellucciego.

                      Pseudo-sztuka włoskiego dramaturga przedstawia starego, wyniszczonego i pozbawionego ubrania człowieka, cierpiącego na biegunkę, którego syn wielokrotnie oporządza na oczach widza na tle wielkiej reprodukcji twarzy Chrystusa, autorstwa renesansowego twórcy Antonello da Messina. Podczas przedstawienia w powietrzu unosi się smród fekaliów. Na scenę wchodzą m.in. dzieci z tornistrami, które obrzucają obraz różnymi substancjami i przedmiotami. Wizerunek pokrywa się brązową cieczą, z której formuje się napis: „Nie jesteś moim pasterzem”.

                      „Sztuka” ta była prezentowana niedawno we Wrocławiu, podczas festiwalu „Dialog”. Do jej obejrzenia organizatorzy zachęcali w następujący sposób: „Jezus jako symbol, jako ikona, jako prowokacja do zastanowienia się nad kondycją ludzką. Na tle gigantycznego, renesansowego portretu Chrystusa Castellucci obnaża współczesną Golgotę starości. Syn opiekuje się zniedołężniałym ojcem. Luksus białego wnętrza nie chroni przed wciąż wydzielanymi przez chorego ekskrementami. Smród dociera aż na widownię. Twarz Jezusa na ogromnym obrazie niemal ożywa pod ciężarem ogłuszających uderzeń muzyki”.

                      Sztuka, dotowana z pieniędzy podatników, oburzyła francuską młodzież, która zorganizowała protesty przed teatrem Theatre de la Ville. Jedna z grup wykupiła bilety i weszła na spektakl, podczas którego rzucała cuchnącymi bombami. Protestujący mieli transparent z hasłem: „Christianofobia - mamy już dość”. Policja siłą wyciągała młodych katolików z teatru. Niektórzy zostali aresztowani.

                      Kolejna grupa młodych aktywistów z ruchu francuskich rojalistów - L'Action Française postanowiła zorganizować pokojową demonstrację przed teatrem. Kilkudziesięciu młodych katolików przykuło się do balustrady teatru. Do akcji wkroczyła policja w ekwipunku bojowym. Funkcjonariusze użyli ciężkiego sprzętu i gazu łzawiącego. Pojazd opancerzony najechał na nogę leżącego na ziemi, skutego kajdankami młodego człowieka. Innych młodych ludzi dotkliwie pobito i aresztowano. Jednemu z protestantów postawiono zarzut kradzieży… czapki policyjnej. Uczestnicy akcji już złożyli doniesienia na brutalne zachowanie stróżów prawa.

                      Przed czwartkowym spektaklem grupa AGRIF (Sojusz przeciwko rasizmowi i na rzecz poszanowania tożsamości francuskiej oraz chrześcijańskiej) złożyła w trybie pilnym wniosek z prośbą o zablokowanie pokazywania sztuki „O twarzy. Wizerunek Syna Boga” Castellucciego. Wniosek został odrzucony. Tłumaczono, że chociaż zawiera ona niewątpliwie obraźliwe i pełne przemocy sceny, to jednak istnieje „wiele sprzecznych interpretacji tej sztuki”.

                      Sędzia Emmanuel Binoche podkreślił, że we Francji nie istnieje prawo anty-bluźniercze, które pozwalałoby zablokować prezentację spektaklu. Jednak, jak zauważyli inni prawnicy, można było wykorzystać przepisy przeciw mowie nienawiści, która zabrania ośmieszania wierzących poprzez lżenie wizerunków świętych. Sędzia Binoche nie tylko nie zakazał prezentowania pseudo-sztuki, ale nakazał także grupie AGRIF zapłacić Théâtre de la Ville 1200 euro z tytułu poniesionych szkód.

                      Szczególnie bulwersujące jest to, że nieliczna grupa księży francuskich zaaprobowała „dzieło” włoskiego prowokatora. Z drugiej strony, znacznie większa grupa francuskich biskupów publicznie wyraziła zaniepokojenie wzrostem liczby anty-katolickich spektakli. Kardynał André Vingt-Trois z Paryża i rzecznik konferencji biskupów francuskich, Mgr Bernard Podvin, wezwali ostatnio francuskich katolików, aby publicznie wyrazili swoje oburzenie z powodu finansowania z ich pieniędzy bluźnierczych spektakli.

                      W grudniu w Paryżu ma być prezentowane inne bluźniercze przedstawienie hiszpańsko-argentyńskie: „Piknik Golgota”, które wstrząsnęło katolikami w Madrycie na początku tego roku.

                      Źródło: LifeSiteNews.com, AS

                      .....a tu film z akcji


                      www.youtube.com/watch?v=EuPCF238ejI
                      • obraza.uczuc.religijnych Re: już niedługo 26.10.11, 07:03
                        nizinny napisał:


                        >
                        > Grupa paryskich studentów katolickich została brutalnie pobita przez policję. M
                        > łodzi wyznawcy Chrystusa zorganizowali w ub. czwartek protest przed jednym z te
                        > atrów - podczas premiery bluźnierczej „sztuki” włoskiego dramaturga
                        > , prowokatora Romeo Castellucciego.

                        > www.youtube.com/watch?v=EuPCF238ejI

                        Dzięki filmikowi widzimy już, że ci ludzie wtargnęli do teatru a nie protestowali przed nim, stąd też można zapewne uznać że i reszta tego "artykułu" jest tak samo rzetelna jak wstęp.
                      • obraza.uczuc.religijnych A najlepsze jest to 26.10.11, 07:44
                        że forumowicz, który wiecznie narzeka na brak obiektywizmu Wyborczej wkleja tekst, którego autor nie kryje się z tym, po której stronie stoi w sprawie tego przedstawienia i wydarzeń które miały miejsce w jego trakcie.
                        • nizinny Najpierw pzreczytaj ...potem spróbuj zrozumieć 26.10.11, 10:38

                          .....wiem ,że będziesz miał trudności , ale spróbuj ......a potem dopiero pisz ...

                          .....mały cytat z artykułu ...

                          Jedna z grup wykupiła bilety i weszła na spektakl, podczas którego rzucała cuchnącymi bombami. Protestujący mieli transparent z hasłem: „Christianofobia - mamy już dość”. Policja siłą wyciągała młodych katolików z teatru. Niektórzy zostali aresztowani.

                          • hobbes1980 Re: Najpierw pzreczytaj ...potem spróbuj zrozumie 26.10.11, 10:50
                            No i dobrze że ich wyrzucili, bo wchodzenie na przedstawienie żeby rzucac smierdzacymi bombami to zwykle chamstwo i ograniczanie prawa innych do ogladania tego za co zaplacili. Co innego wejśc z transparentem, lub religijna piesnia na ustach (gdyby wykupili wszystkie bilety)- w koncu podobno 'zło dobrem zwycięząj' prawda?. Mylisz pojęcia- protestowanie to nie terroryzm.
                            • nizinny Re: Najpierw pzreczytaj ...potem spróbuj zrozumie 26.10.11, 11:12


                              .....ależ tam już śmierdziało fekaliami. Gó..o było elementem wyrazu artystycznego dzieła :-)
                              Poza tym ja nie napisałem ,że coś mi się podoba lub nie .....ja tylko obserwuję , gdzie my będziemy za jakiś czas - Nergal w swoim przekazie artystycznym przestanie mówić o gó..ie, a zacznie je przynosić na występy ...... natomaist jego przeciwnicy przestaną pisać listy , a Nergal dostanie po prostu w mordę ...... taki przekaz artystyczny to będzie ....

                              Konsekwencja jest łatwa do przewidzenia ....darcie biblii spowszednieje , więc kolejni Nergale, by przyciągnąć gapiów, pójdą dalej w swoim artyźmie i prostacko skopiują swoich mentorów z Francji lub Hiszpanii i przywiozą w gó..owozie środki artystycznego wyrazu , a wystwią to za publiczne pieniądze , bo z dotacją ..... Ci co dziś gładko uzasadniają marketing własnej osoby przez Nergala poprzez wyszydzanie uczuć innych , będą musieli konsekwentnie uzasadniać jego głębsze nurkowanie w szambie lub zamilknąć ze wstydu ..... bo będzie to tylko dalsze przesuwanie tej samej granicy, a skoro w wolności przekazu Nergala takiej granicy nie ma dziś - to konsekwentnie nie będzie jej w dalszym ciągu .......
                              .....generalnie kłopoty piewców Nergala z ich przyszłą samooceną jakoś mnie mało obchodzą ....
                              • hobbes1980 Re: Najpierw pzreczytaj ...potem spróbuj zrozumie 26.10.11, 12:48
                                No tu juz bredzisz...
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Najpierw pzreczytaj ...potem spróbuj zrozumie 26.10.11, 12:12
                            I czemu tu się dziwić skoro weszli na scenę i zakłócali przebieg przedstawienia? ktoś się wkurzył i poprosił policję o usunięcie ich z czyjejś własności.
                            • nizinny ....no zobacz .... 26.10.11, 15:30

                              ...doczytałeś ...!!! :-)
              • amkkmp Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 22:33
                > Odpowiedz po prostu człowieku : tak ma prawo drzeć Talmud , albo nie nie ma prawa drzeć Talmudu ...

                Oczywiście, że ma prawo drzeć Talmud, Biblię, Potop, albo "Przygód kilka wróbla Ćwirka" (zakładam, że jest właścicielem dartego egzemplarza).

                Ja odpowiedziałem, to teraz ty odpowiedź na proste pytanie: czy w ramach swojej ogólnej zasady przestaniesz jeść świętą krowę i święte spaghetti czy jednak zmodyfikujesz swoją ogólną zasadę?
                • nizinny Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 23:21

                  Odpowiem. Choć być może sofiście nie powinienem .....

                  W ramach granic kulturowych w jakich się poruszam nigdy nie obraziłem uczuć religijnych jedząc wołowinę , czy cokolwiek innego ....z przyczyny prostej, braku odbiorcy takiej obrazy. Do Indii wybieram się , nawet w przyszłym roku, i nie mam wątpliwości , że nie obrażę tam uczuć Hindusów konsumujac wołowinę.

                  Nie znam wyznaców kultu herbaty, ani makaronu , więc nie jestem w stanie obrazić ich uczuć , tak jak nie jest w stanie obrazić moich uczuć ...... afrykańska koza konsumująca Pismo Święte ...... element obrazy zakłada jej świadomość ........ tak samo jak nie wiem czy i czyje uczucia obarżam wykonując inne czynności .....trywializując do Twoich przykładów miernej jakości sofistyki mogę wyobrazić sobie wyznawców kultu papieru toaletowego i zapytać o sposób obejścia problemu ich uczuć religijnych ......

                  .....wdzięczny jestem natomiast za Twoją odpowiedź .....
                  • amkkmp Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na pow 25.10.11, 08:18
                    > Nie znam wyznaców kultu herbaty, ani makaronu , więc nie jestem w stanie obrazić ich uczuć
                    Widzisz, to nie jest kwestia znajomości. Skąd wiesz, czy ludzie obok w restauracji to nie są hinduiści, pastafarianie czy teapotyści? Większość osób nie ma wyznania wypisanego na twarzy. A ty potencjalnie obrażasz jedząc makaron z wołowiną i popijając herbatą. Jeśli jednak pójść dalej twoim "rozumowaniem", to pan Nergal postępuje dużo lepiej niż ty, bo on obiekty kultu religijnego uraża na zamkniętym, biletowanym koncercie, na którym z założenia nie ma osób, które mógłby obrazić, a nie w miejscu publicznym o swobodnym dostępie, jak ty. On więc nie uraża na pewno, bo nie ma kogo, a ty tylko być może, jeśli będziesz miał szczęście nie trafić na nikogo, kogo możesz obrazić.

                    > do Twoich przykładów miernej jakości sofistyki
                    Sofistyka z mojej strony? A kto tu wykręca kota ogonem i mówi, że słowo "czyichkolwiek" nie obejmuje twoim zdaniem osób, których nie znasz? Ogólny kwantyfikator nie zna wyjątków, więc to ty ignorujesz logikę, a nie ja.

                    Zarzucałeś, że ludzie nierówno traktują religie, ale wszystkim osobom, które ci odpowiadały zwisa, czyje symbole religijne Nergal "bezcześci". Okazało się więc, że jedyną osobą nierówno traktującą różne wyznania w tym wątku jesteś TY.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na pow 25.10.11, 08:33
                    nizinny napisał:


                    > W ramach granic kulturowych w jakich się poruszam nigdy nie obraziłem uczuć rel
                    > igijnych jedząc wołowinę , czy cokolwiek innego ....z przyczyny prostej, braku
                    > odbiorcy takiej obrazy.

                    Na koncercie Behemota nie spodziewałbym się "odbiorców obrazy" w postaci podarcia Biblii. Dlatego twoja pisanina tradycyjnie jest bez sensu.
      • izabelaniekatolicka Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 24.10.11, 23:29
        Dokładnie tak samo. Nawiasem mówiąc wszystkie te tzw swięte ksiegi to zbiór bajekz 1000 i 1 nocy
        Pozdrawiam
        Iza
        • marcin.grzegorz Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 25.10.11, 10:53
          Jakoś nikt nie zwrócił uwagi, że w relacji w Nowościach jest napisane, że ochrona miała za zadanie rewidować widzów, żeby ktoś czasem NIE PRZEMYCIŁ BIBLII. A jakby miał właśnie Torę, czy Koran to by go wpuścili? Poza tym co to za niebezpieczny przedmiot? Jakaś paranoja z tym wszystkim.
          • uncle-e Re: Pytanie do IzabelliNiekatolickiej ....na powa 26.10.11, 12:28
            Rewizje w poszukiwaniu Biblii były pewnie po to , żeby nikt nie prowokował "darcia" . Tak oto widać jak pokrzywdzeni są biedni wojujący katolicy. Zakaz wnoszenia Biblii na koncert to niejako ich mały sukces, nie mogą teraz powiedzieć , ze nikt się z protestem nie liczył.Po prostu dla świętego spokoju wyeliminowano "zapalna" książkę ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja