Klops z kaszką w Szpitalu Dziecięcym

08.11.11, 09:51
Leżałam w szpitalu z synem wiele razy całe szczęście mały może jeść wszystko. Też uważam, że jedzenie w szpitalu powinno być urozmaicone. I stałe meni na śniadanie i kolację każdego dnia to odrobina dżemu truskawkowego, 3 kawałki chleba, łyżka masła czasem na chleb podają zmieloną parówkę (taka niby pasta). Z 3 razy była galaretka z kurczakiem, plaster pomidora albo twarożek. Obiady zupa różnie i ziemniaki plus mielony albo czasem makaron, jakaś sałatka. Czasem kopytka. Szczególnie dobijające są śniadania i kolacje. Dzieci dostają też 2 śniadanie ciasteczka kruche albo gotowane jabłko, czasem jogurt (bardzo sporadycznie). I podwieczorek galaretka, kisiel. I słynna kaszka manna właściwie mleko i manna na dnie talerza. Jedzenie jest monotonne bo po 5 dniach wszystko się powtarza.
    • lovelas111 Klops z kaszką w Szpitalu Dziecięcym 08.11.11, 10:32
      Moja zona urodziła na Bielanach i karmiącym matką podawano do jedzenia smazona wątrobkę z cebulką. Wyobraźnia szpitali nie zna granic, dzieciaką by jelita chyba popękały.
      • uszaty25 Re: Klops z kaszką w Szpitalu Dziecięcym 08.11.11, 11:36
        Jak zawsze roszczeniowa postawa, moge sie zalozyc ze 90% dzieciakow w szpitalu je lepiej i zdrowiej niz we wlasnym domu.
      • malepiffko Re: Klops z kaszką w Szpitalu Dziecięcym 08.11.11, 12:38
        > Moja zona urodziła na Bielanach i karmiącym matką podawano do jedzenia smazona
        > wątrobkę z cebulką. Wyobraźnia szpitali nie zna granic, dzieciaką by jelita chy
        > ba popękały

        daj adres wysle Ci slownik jakis abo zbior zasad gramatycznych. dokonujesz gwaltu na jezyku. za takie posty powinien byc dozwotni ban. dwa zdania dwa okropnie razace bledy, no kurde rece opadaja jak sie czyta cos takiego.

        a co do watrobki: zawiera duzo zelaza niezbednego kobietOM po porodzie.
        • 200ml_gratis [...] 15.11.11, 13:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jot9 podawano matką! 08.11.11, 18:07
        lovelas111 napisał:

        > Moja zona urodziła na Bielanach i karmiącym matką podawano do jedzenia smazona
        > wątrobkę z cebulką

        Matką? Może raczej macką to jedzenie podawano, a jeszcze szybciej bym dał wiarę, że packą choć i tak nie bardzo wierzę w twą "relacyją". Żeby takie rzeczy robić tym młodym matkom...
    • yild Klops z kaszką w Szpitalu Dziecięcym 08.11.11, 11:58
      takie właśnie komentarze utwierdzają mnie w przekonaniu że szpital to nie powinna być restauracja i pacjenci powinni sami opłacać wyżywienie, w końcu nie będąc hospitalizowanym też by coś konsumowali
      • louve86 Re: Klops z kaszką w Szpitalu Dziecięcym 08.11.11, 14:43
        więc dzieci z patologicznych rodzin by głodowały? Albo jeden na sali je smaczne, świeże owoce a drugi tylko patrzy i przygryza sucharem? (dla jasności - sam pomysł płatności za jedzenie oraz łóżko nie jest zły, jednak trzeba pomyśleć o tych którzy nie mieli szczęścia urodzić się w zamożnej rodzinie)
        • yild Re: Klops z kaszką w Szpitalu Dziecięcym 08.11.11, 18:09
          nie kuchnia "wspólna", chyba że to szpital prywatny - ale tam tylko na zysk liczą, raczej chodzi o usługi hotelowe które nie są świadczeniami medycznymi, a co do płatności przez mniej zamożnych, atm jest opieka społeczna i "inne" instytucje z dofinansowaniem, jak już wspomniałem nawet w/w coś muszą jeść, gdzieś spać, itd.
    • dzidek.online Klops z kaszką w Szpitalu Dziecięcym 08.11.11, 18:04
      Zdrowo.
      A poza tym w czym problem - trzeba było pojechac do "Gołębiewskiego"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja