negatyw12
08.11.11, 09:51
Leżałam w szpitalu z synem wiele razy całe szczęście mały może jeść wszystko. Też uważam, że jedzenie w szpitalu powinno być urozmaicone. I stałe meni na śniadanie i kolację każdego dnia to odrobina dżemu truskawkowego, 3 kawałki chleba, łyżka masła czasem na chleb podają zmieloną parówkę (taka niby pasta). Z 3 razy była galaretka z kurczakiem, plaster pomidora albo twarożek. Obiady zupa różnie i ziemniaki plus mielony albo czasem makaron, jakaś sałatka. Czasem kopytka. Szczególnie dobijające są śniadania i kolacje. Dzieci dostają też 2 śniadanie ciasteczka kruche albo gotowane jabłko, czasem jogurt (bardzo sporadycznie). I podwieczorek galaretka, kisiel. I słynna kaszka manna właściwie mleko i manna na dnie talerza. Jedzenie jest monotonne bo po 5 dniach wszystko się powtarza.