Gość: Ajax
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
07.06.04, 20:43
Byłem na stadionie i widziałem Bajerskiego podczas próby oraz w czasie jazdy
w jedynym biegu. Nie była to jazda zdrowego zawodnika , dlatego dziwi mnie
decyzja o jego wyjeździe "na chałturę" do Niemiec. Nie widzę tutaj ani grama
rozsądku ze strony zawodnika, który za ciężkie pieniądze został w Anglii w
ekspresowym tempie podleczony . Kierownictwo klubu wyrażająć zgodę na ten
wyjazd również nie daje powodów do twierdzenia ,że myślenie jest ich mocną
stroną ( skład na tegoroczny sezon z jednym beznadziejnym juniorem jako
rezerwa jest tego pierwszym przykładem).Moim zdaniem Bajerski powinien zadbać
o zdrowie i wyniki , bo te które osiąga od 2 lat nie upoważniają go do jazdy
w ekstraligowym , mającym wyższe niż utrzymanie plany.
Poruszę jeszcze temat toromistrza.Czy klub ma pomagać traktorzyście , synowi
byłego toromistrza ? Zdecydowanie nie!
Jeżeli w klubie jeździ wicemistrz świata i kilku zawodników z krajowej
czołówki , to klub powinno stać na człowieka na stanowisku toromistrza z dużą
praktyką . W chwili obecnej kiedy poziom ligi bardzo się wyrównał ,
przygotowanie toru jest elementem zwycięstwa. Nie może być tak ,że tor w
Toruniu jest większą zagadką dla Apatora niż dla przjezdnych.
Przed nami dwa bardzo ważne mecze w Toruniu (Wrocław i Częstochowa)
przegranie jednego z nich może wyeliminować nas z walki w pierwszej czwórce i
spowodować kłopoty finasowe ( puste trybuny).
Dziękuję Gazecie za poruszenie tematu związanego z przygotowaniem toru.