zustoformapodatku
07.03.12, 19:05
Ostatnio widziałem się z kumplem który jest na II stopniu, zaocznie na UMK (na co dzień pracuje...), mówi m.in. że wkurzają go wykładowcy którzy się spóźniają albo nie przychodzą na zajęcia :))
Grube tysiące płaci a wykładowcy go nie szanują :)) Ja rozumiem, że płacę żądam nie może dotyczyć egzaminów ale płacę - wykładowca przychodzi to chyba jednak takie minimum ?:))
ps w każdej sali wykładowej powinien być czytnik kart - wykładowca wchodzi, przez kartę loguje się że jest w danej sali i potem rektor widzi że Kowalski się notorycznie spóźnia i po prostu jest to powód aby go zwolnić!!!