Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusznie

IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.12, 09:37
Mam mieszane uczucia ...z jednej strony to troche przykre takie samolubne ...ale kazdy kij ma dwa konce ...i tu rozumiem dzialaczy Unibaksu.Gollob slynie z tego ze pomaga zawsze swoim kolegom w meczu ...wiec doswiadczenie ktore by zebral teraz z pewnoscia przekazal by w czasie meczu w Toruniu zawodnikom gorzowskim ...i sumujac ...popieram zachowanie naszych w sprawie nie wpuszczania obcych zawodnikow na tor torunski ...i tak Trzymac !!!
    • Gość: Hiob Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusznie IP: 93.91.208.* 08.03.12, 10:35
      Nie podoba mi się to podejście. Nie ma ono nic wspólnego z duchem sportu. Od strony mentalnej bardziej przypomina zeszłoroczne podejście działaczy z Leszna do meczu z torunianami, niż zasady fair play. Żużlowe tory nie powinny mieć tajemnic dla startujących na nich zawodników. Szukanie przewagi w zagadkach kryjących się w torze, przypomina zachowanie małomiasteczkowego cwaniaczka, który wszelkimi sposobami chce osiągnąć zamierzony efekt. O pojęciu "honor" to on gdzieś słyszał, ale jest to dla niego taka abstrakcja, że nie jest w stanie pojąć, co to znaczy. Poza tym, ten sport jest i tak wystarczająco niebezpieczny, żeby dokładać jeszcze jeden dodatkowy element ryzyka - przyczynianie się do wypadków poprzez takie przygotowanie torów, które kryje zagadki dla przeciwników. Jako kibicowi Aniołów jest mi wstyd!
      Tę kwestię należało rozwiązać w prosty sposób. Określić stawkę za wynajęcie toru i stworzyć regulamin z jego korzystania. Oczywiście trzeba by wskazać, w jakim czasie można z tej oferty skorzystać. Wszak nasi też kiedyś muszą trenować i to dla nich Motoarena powinna być dostępna w najbardziej pożądanym dla nich czasie.
      P.S.
      Nawet jeśli pan prezes uważa, że odmowa startów innych zawodników na Motoarenie jest dla klubu korzystna (choć nie jest), to mógłby przynajmniej nie ośmieszać siebie i klubu ustalając zaporowe stawki za korzystanie z Motoareny, które byłyby nie do zaakceptowania dla jakichkolwiek zawodników. Problem rozwiązałby się sam. A tak mamy wstyd na całą, żużlową Polskę :-(
      • Gość: rodpwity Re: Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusz IP: 176.31.202.* 08.03.12, 11:11
        baranie, jak ktos chce trenowac to niech jedzie na południe- czy to przeczy duchowi sportu?
        Czy torunski stadion został zbudowany po to, by każda przybłęda mogła sobie przyjechac trenować?
        Przeciez idioto nie chodzi tu o poznawanie nawierzchi co sobie w tym tepym łbie ubzdurałeś, by wykorzystac to w lidze (bo warunki zmienią sie jeszcze kilka razy) tylko by torunscy zawodnicy mieli przegwagę poprzez regularne treningi, a inni nie.
        Jesli masz choćby minimalne pojęcie o zuzlu, to wiesz, ze w pierwszych kolejkach wyraźnie wychodzi, który zespół ma braki treningowe (chocby falus w zeszłym sezonie).
        W nocy są mrozy, wiec otwarte tory bardzo trudno teraz doprowadzić do używalności.
        Stępniewski byłby głupi, gdyby pozwolił trenowac obcym zawodnikom. Po to ma sie własne narzedzia, by z nich skutecznie korzystać. Niech inne kluby buduja swoje zadaszone tory, a jak nie to wypad do Włoch na treningi.
        Czy to twojej chałupy może przyjść każdy i sie wysr...?
        • diego_f Re: Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusz 08.03.12, 20:44

          > Czy to twojej chałupy może przyjść każdy i sie wysr...?
          Do mojej nie za bardzo. Tylko że trzeba pamiętać że Motoarena nie jest prywatną własnością p. Stępniewskiego tylko miasta. Więc to miasto a dokładnie MOSiR powinien o tym decydować a nie p. Stępniewski.
        • Gość: Hiob Re: Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusz IP: 93.91.208.* 09.03.12, 09:37
          Prymitywny, wulgarny język i inwektywy pod moim adresem na pewno nie przekonają innych do Twoich racji w kwestii dostępności Motoareny dla zawodników spoza Torunia. Wręcz przeciwnie, żaden rozsądny człowiek nie będzie chciał się identyfikować z takim prymitywem i jeśli nawet ma podobne do Ciebie zdanie w tej kwestii, to się nim nie podzieli, żeby nie być z kimś takim w jakikolwiek sposób utożsamianym. Inaczej mówiąc, jeśli chcesz innych przekonać do swoich racji, to używaj wyłącznie argumentów, a nie prymitywnych wyzwisk. Więcej w ten sposób osiągniesz ;-)
          Czy ja mam choćby minimalne pojęcie o żużlu? Zawodnikiem ani mechanikiem nigdy nie byłem. Z drugiej strony sporo imprez żużlowych obejrzałem, w tym całkiem niemało z parku maszyn. Samych meczów wyjazdowych Aniołów widziałem na własne oczy ponad setkę. Na rozmowach z żużlowcami, jak i innymi osobami związanymi ze speedwayem, spędziłem wiele godzin swojego życia… Pojęcie minimalne chyba więc mam, choć zawodowcem z całą pewnością nie jestem. To jednak nie ma znaczenia, gdyż decyzja o nieudostępnianiu Motoareny zawodnikom spoza Torunia jest w gruncie rzeczy kwestią etyki. Dosadnie mówiąc tego, czy jesteś honorowym facetem z jajami, który działa według przyjętych reguł, czy żulem-cwaniaczkiem, który ucieka się do prymitywnych trików, bo wydaje mu się, że dzięki temu osiągnie zamierzony cel.
          Życzę Ci, żebyś nauczył się skutecznie przekonywać innych do swoich racji… I nie szukał sobie wrogów tam, gdzie nie są Ci oni do niczego potrzebni. Nam obu życzę zaś wielu sukcesów toruńskich Aniołów! Niech osiągają je jednak w honorowy sposób, bo jak mówił Józef Beck: „Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor”.
          • maly_rzadzi_wiekszym Re: Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusz 09.03.12, 11:39
            czy Całbecki jest swiadom, czym zajmujesz się podczas pracy?
            Nie życzę sobie, by opłacany z także i moich pieniędzy urzędas platał się po forum.
            Jak chcesz być etyczny, to oddaj znaleziony portfel i ustap miejsca staruszce w autobusie.
            Ta twoja etyka w przełożeniu na zawodowy sport ma się nijak.
            Mylisz etykę, honor i elementarne pilnowanie własnego interesu. Zupełnie nie rozumiesz istoty konkurencji i fair play.
            Piszesz coś o argumentach, ale poza powoływaniem sie na etykę nie znajduję żadnego.
            Mnie w żaden sposób nie przekonałeś. Brak zgody na treningi na MA jest doskonałym posunięciem.
            A że kontrowersyjnym- pojutrze juz nikt nie bedzie tego pamiatał. Zresztą, domniemana afera jest jedynie w twojej głowie.
          • Gość: rodowity Re: Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusz IP: 176.31.202.* 09.03.12, 17:26
            Hiob, jesli się nie zorientowałeś, to pierwszy mecz jedziemy z Gorzowem.
            Umożliwianie nabrania formy zawodnikowi tego zespołu na naszym torze to byłaby zwykła dywersja, strzelenie sobie w stopę.Działanie na szkodę zespłu.
            Pomądrowałeś się, jaki to w żużlu głęboko siedzisz, ale jako strateg to siedzisz- w ciemnej dupie. I jeszcze to sobie honorem tłumaczysz.
          • Gość: bodzio Re: Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusz IP: *.tvk.torun.pl 09.03.12, 19:01
            Ty masz jakieś kłopoty z myśleniem? Bo nieczęsto takie głupoty można czytać.
            To jest sport zawodowy, a nie amatorstwo, w którym prezes miałby się kierować tym, co wypada.
            Gollob to zawodnik gorzowski, wiec swoje żale tam powinien kierować i niech mu tor szykują.
            Inni zawodnicy z gp już sobie zabookowali turnieje a Anglii. Tylko to ciele wiecznie jest poszkodowane. Torunski klub ma sie martwić o swoich, a nie panienkę Golloba.
    • Gość: torunianin Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusznie IP: *.ip.netia.com.pl 08.03.12, 13:17

      Wstyd i jeszcze raz WSTYD, jak mozna tak sie osmieszać na całą Polskę - gdzie FAIR PLAY ?. Gdzie stare toruńskie zasady APATORA UDOSTEPNIANIA TORU INNYM ?? To nie ma nic wspólnego z duchem SPORTU. UNIBAX JUZ JEST ZNIENAWIDZONY W ŚWIATKU żuzlowym, a t e r a z ? Prezesie opuść już swoje stanowisko !.Stadion jest MIEJSKI , a nie klubu - dlaczego Miasto łozy na utrzymanie Spółki ?
      • maly_rzadzi_wiekszym Re: Unibax nie wpuszcza żużlowych rywali. I słusz 08.03.12, 13:50
        a o jakich starych torunskich zasadach piszesz?
        Bo tor na Bronka zwykle nie był gotowy przed innymi i to Apator jeżdził trenować do Ostrowa, i Gniezna. Z innymi druzynami miał sparingi, ale to inna sprawa, jeśli dostrzegasz różnice.
        Ale nie podnosił jakiegos ku...kiego lamentu, gdy np w Lesznie nie mógł jeździc.
        Wiec zbastuj, bo wstyd to robisz swoim rozgarnięciem.
Pełna wersja