siostro_skalpel
08.03.12, 10:22
Miałam niegdyś podobną przygodę. Dodatkowo zamiast płacić za kartę chciałam zostawić nowiutkie podręczniki kilkukrotnie przewyższające wartością cenę wyrobienia karty (wówczas można było tak zrobić, o czym Biblioteka informowała na swojej stronie). Było po 13:00 - nie mogłam wpłacić kaucji, nie mogłam wyrobić karty (bez wpłacenia kaucji nie chcieli mi wyrobić karty, mimo, że nie wypożyczałam książek...). Panie były wyjątkowo opryskliwe. Co ciekawe, będąc studentką, nie spotkałam się z takim zacietrzewieniem pracownic instytucji (a bywałam tam bardzo często). Wróciłam więc do domu z podręcznikami pod pachą i wystosowałam maila do kierownika wypożyczalni streszczając sytuację. Doczekałam się odpowiedzi, w której obwiniano mnie o niezrozumienie regulaminu, żadnego przepraszam, zapraszamy, poprawimy.
Choć obrażalska z natury nie jestem, moja noga już więcej w bibliotece UMK nie stanęła, a podręczniki stoją na półce i się kurzą (czas wystawić je na allegro...).