sasieczno
15.03.12, 08:38
Na wysokości ulicy Leszczynowej nitki są jeszcze rozdzielone. Jeśli tak, to znaczy, że na drugiej nitce kierowcy zwalniają, żeby sobie popatrzeć i dlatego robi się zator. Kiedyś w W-wie na Łazienkowskiej bodajże w takiej sytuacji, druga ekipa policji waliła mandaty za utrudnianie ruchu. Przydałaby się podobna akcja w Toruniu, żeby oduczyć gapiów za kółkiem gapiostwa.