hecer
15.03.12, 20:27
Enklawa socjalizmu w społecznej gospodarce rynkowej - spółdzielnia mieszkaniowa - rodzi coraz więcej patologii. Oto mistrzostwo świata:
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,11343810,W_sosnowieckiej_Sokolni_coraz_wiecej_sprzedanych_lokatorow.html
PO kiedyś próbowała spółdzielnie zlikwidować. "Nie dała rady". Spółdzielnie dalej roszczą sobie pretensje do rozporządzania cudzą własnością, w najlepsze zarządzają cudzą własnością i ot tego ich zarządu nie ucieczki.
Rząd PO rozpoczął akcję deregulacji dostępu do zawodów. Bardzo dobry pomysł. Dlaczegóż jednak nie zacząć od uwalniania tych zawodów, które są największym kosztem społecznym.
Jest na przykład taki zawód "prezes spółdzielni". Najwyraźniej czas go uwolnić.
-----------------------
Okazuje się jednak, że lobby spółdzielcze jest najbardziej wpływową korporacją w Polsce. Nie ma się co dziwić - posłowie PO, PiS i SLD bardzo chętnie goszczą w studiu spółdzielczej toruńskiej telewizji, gdzie mogą się promować.
Tak, kłócą się między sobą. Lenz z Girzyńskim toczą medialny spór. W spółdzielczej telewizji:))
Tę spółdzielnianą grupę trzymającą władzę środowiska, na co dzień sobie wrogie, popierają. Zarówno PiS jak i PO potrzebują spółdzielni toruńskiej. I zarówno PiS jak i PO od niej zależą.
...dlatego partie te nigdy nie będą w Toruniu rządzić. Mogą tylko udawać że coś robią, a tak naprawdę wiszą na spółdzielczej smyczy.
Przypominam, że jest to "najtańsza spółdzielnia" - tzn. spółdzielnia, która spowodowała kilkuset milionowe straty związane z realizacją inwestycji drogowych, dla której 5 baniek z budżetu to kwota którą przelewa się na rachunek spółdzielni zarządzanej przez te same osoby, które decydują o miejskim budżecie.
Co tu dużo mówić, politycy w Toruniu są po prostu głupi.