Na Barbarkę nie autem, a pociągiem? To konkretn...

25.03.12, 21:28
Codziennie straż miejska, mandaty jak leci i po krótkim czasie kilka milionów w kasie miasta. To jest idea.
    • tomas011 Na Barbarkę nie autem, a pociągiem? To konkretn... 26.03.12, 02:38
      Naprawdę ... ludzi żyjących IDEAMI jest coraz mniej :) Gratuluję pomysłu, ale jestem pweny że poza ekran komputera czytelników nie "wyjdzie" ....
    • ursua ten konkretny pomysl 26.03.12, 07:54
      z tymi konkretnie zalozeniami byl opracowywany co najmniej dwukrotnie przez arrive i nic z tego nie wyszlo.
      • julo57 Re: ten konkretny pomysl 26.03.12, 08:15
        I właśnie dlatego trzeba tak długo go powtarzać, aż "miasto" wreszcie ruszy głową. Oczywiście, że to nic nowego. Mówi się o tym gdzieś od 2009.

        ursua napisał:

        > z tymi konkretnie zalozeniami byl opracowywany co najmniej dwukrotnie przez arr
        > ive i nic z tego nie wyszlo.
    • obserwatortorunski Na Barbarkę nie autem, a pociągiem? To konkretn... 26.03.12, 13:26
      Hi! Hi! A na temat hipermaketyzacji Barbarki to się przed chwilą też pisało!
      Tu nie tylko o dojazdy chodzi, ale o całą koncepcję zagospodarowania Barbarki.
      Ona dusi się we własnym sosie.
      www.obserwatortorunski.pl/2012/03/862.html
      I zgroza ogarnia gdy pomyślę, że ta tłuszcza wskutek łatwiejszego dojazdu rozniesie i Las Piwnicki, który Rezerwatem Przyrody jest.
      www.obserwatortorunski.pl/2012/03/puszcza-torunska-861.html
      A Towarzystwo TILIA dotąd działające przy szkole Leśnej na Barbarce ponoć dotąd opuszczony obiekt w Lesie Piwnickim zająć ma.... . No i jak rozpętają działalność masową dla Lasu Piwnickiego... .
      - Na pewno się mylę, boć to instytucja ekologiczna i chyba świadoma wobec przyrody swych obowiązków.

      Z poważaniem

      Obserwator Toruński
      www.obserwatortorunski.pl
      • seiendes Re: Na Barbarkę nie autem, a pociągiem? To konkre 26.03.12, 22:10
        >zgroza ogarnia gdy pomyślę, że ta tłuszcza wskutek łatwiejszego dojazdu rozni
        > esie i Las Piwnicki, który Rezerwatem Przyrody jest.

        A dyć, panocku, jest aże bardzo. Ino tłuszcza też człowiek, a rezerwaty snadź nie tylko dla elyty są - któżli miałby decydować, kto elyta, a kto cham? Dobry dojazd do obiektów turystycznych to znak dbałości i o sam obiekt, i o turystę. Turysta prędzej zacznie się zachowywać jak człowiek, kiedy poczuje, że "powers that be" o nim myślą, niż kiedy będzie miał poczucie, że się go w odbycie ma, i atawizmem szczurzym wiedziony, zwycięską kupę albo papierek po snickersie zostawi na środku lasu.
    • jarsem Na Barbarkę nie autem, a pociągiem? To konkretn... 26.03.12, 17:10
      ten dworzec polnoc?
      commons.wikimedia.org/wiki/File:Dworzec_Toru%C5%84_P%C3%B3%C5%82noc.jpg
      foto nie pokazuje ogromu zniszczen - spalone sciany, naruszona wiezba dachowa, tory owszem sa i dzialaja, ale dworca tam juz nie ma.

      teraz jeszcze niech no kto pomysli o parkingu dla tych co sie z aut na pociag przesiada tam :)

      barbarka powinna byc zamknieta dla ruchu pojazdow samochodowych i tyle
      rowerami i pieszkam sie towarzystwo ma bujnac zeby sie dotlenic

      a no i jakis porzadny parking w poblizu by sie przydal i mpk zeby dalej troszki jechalo, i sciezka rowerowa moze tak do skretu na barbarke?

      cud miod bedzie
      • marcin.grzegorz Re: Na Barbarkę nie autem, a pociągiem? To konkre 27.03.12, 13:27
        Jestem za udostępnieniem Barbarki mieszkańcom, choć wiem, że tak czy inaczej będzie to wiązało się z częściową degradacją tego terenu - np. że będzie tam więcej hałasu, który jest niestety nieodłączny gdy ilość odwiedzających wzrasta. Ale ze smutkiem stwierdzam, że miasto nie radzi sobie z rozwojem tego miejsca decydując się na najbardziej proste (wręcz prostackie) i przestarzałe rozwiązania. Pierwszą kwestią jest oszpecenie tego terenu - zbyt liczne tabliczki, tablice, gabloty, banery, liczne znaki drogowe - wszystko od sasa do lasa, rażące brzydką i niedostosowaną do osady leśnej kolorystyką. Przeniesiono tu wprost pstrokatą "modę" z ul. Szerokiej w Toruniu, czy też Krupówek w Zakopanem. Druga kwestia - podobnie jest ze szpetną budą na terenie dawnego parkingu. Kto to projektował i wydał zgodę na budowę czegoś takiego? W ogóle to nie pasuje do np. do budki obsługi parku linowego. Z przerażeniem myślę o lecie, i o tym, że być może przed tą budą pojawią się szpetne kolorowe parasole i wśród pięknej zieleni pojawi się kolejna agresywna plama. Trzecia kwestia - tu już powinno zaistnieć jakieś porozumienie pomiędzy miastem, a lasami państwowymi w/s drogi łączącej Przysiek - z Szosą Chełmińską, przez Barbarkę. To powinna być droga niedostępna dla normalnego ruchu samochodowego - smród, wyścigi, hałas. Niestety na mapach Torunia niektórych ta droga - mimo, że nie ma nawet asfaltu, a tylko miejscami popękane płyty jest zaznaczona nawet jako droga główna! Zatem na odcinku od Stawów Przysieckich do skrzyżowania z drogą odchodzącą w kierunku cmentarza pomordowanych torunian na Barbarce powinien być zakaz ruchu dla pojazdów zwykłych użytkowników! Kwestia czwarta - rozbudowano bardzo parkingi przy samej Barbarce, coraz częściej zamiast śpiewu ptaku słychać tam hałas silników, zamiast świeżego powietrza - zapach spalin. Czy tych parkingów nie można było umieścić, albo (najlepiej!!!) przy samej Szosie Chełmińskiej, lub najdalej na wysokości wspomnianego już rozjazdu w kierunku cmentarza? Jeżeli Barbarka ma zachować swój charakter nie może zostać rozjechana przez samochody. Trzeba je odsunąć jak najdalej od tego miejsca - w Tatrach też już nie parkujemy przy samym Morskim Oku! Dodatkowo dochodzi ogromny problem jazdy samochodami, motocyklami, kładami po leśnych przecinkach - hałas, huk i smród. Kwestia piąta - cmentarz i pomniki - obecnie jest to teren, gdzie jeżdżą rolkarze i deskorolkowcy... to już kwestia kultury i szacunku do tego miejsca. Toruńskie Palmiry stają się miejscem rozrywki. Kwestia szósta - spacerując po okolicznych lasach co chwilę na drzewach i gałęziach napotykam na ślady zabaw - a to w biegach na orientację, a to jakiś podchodów, a to jakiś maratonów. Czy organizatorzy owych zabaw mogliby po sobie sprzątać, a nie pozostawiać poprzyklejane na drzewach informacje, mapki, kierunkowskazy? Brak posprzątania po sobie powinien niestety skutkować jakimś mandatem i nakazem owego posprzątania! Szkoda, że Barbarka z jednej strony tak pięknie się rozwija (hotel, leśniczówka, park linowy, edukacja, źródełko i kolejne plany itd.), a z drugiej strony zabrakło całkowicie planu jak uchronić urok tego miejsca przed rozdeptaniem. Niszczeje nam Barbarka pod względem wizualnym i ekologicznym...
Pełna wersja