Quo vadis 2

08.04.12, 22:01
Dokąd zmierza Toruń pod zarządem tych gamoni trwoniących przyszłe dochody? Odnoszę wrażenie że dziś możemy sobie pogratulować fatalnej przyszłości. "Dobrze już było" - w wyniku tych wszystkich gospodarskich inwestycji będzie dużo gorzej niż było.
    • hecer stracona dekada 08.04.12, 22:49
      To jest stracona dekada dla Torunia. Podejmowane były próby ratowania miasta przed tym ponurym żartem jakim jest środowisko gospodarzy i ich idiotyczna polityka. Nawet poparcie dla Przybyszewskiego - co chyba należało uznać za ostatnią deskę ratunku - wydawało się korzystniejsze niż brnięcie dalej w paranoję. Można było więcej? Sądzić się z ponurym żniwiarzem toruńskiego zadłużenia? Co by to dało.

      Nie ma mostu - budowany jest jakiś kadłubek bez komunikacyjnego znaczenia. Nie ma trasy średnicowej, choć wszystkie decyzje zebrano. Ogłoszono przetarg na kolejną inwestycję zakilkaset milionów o której nawet nasi radni - którzy nie ogarniają nic poza gilunem w swoim nosie - nie są w stanie nic powiedzieć. Budowane są obiekty będące pomnikiem głupoty, o które nikt się nie prosił: kuriozalna hala z bieżnią lekkoatletyczną dla lekkoatletów, których nie ma, "centrum nowoczesności" - czyli kilkukondygnacyjny gmach dla wycieczek szkolnych z powiatu.

      Jesteśmy dziś najbardziej zadłużonym miastem w Polsce:

      www.rp.pl/artykul/766387.html
      Długi tego miasta wkrótce mają być wyższe niż dochody. To wyjątek wśród dużych ośrodków miejskich

      I mamy przed sobą tylko niedokończone inwestycje, inwestycje niezaczęte (jak kolejne etapy trasy wschodniej czy trasa średnicowa), inwestycje których najlepszy menadżer nie jest w stanie uratować i projekty kolejnych gniotów bez znaczenia dla rozwoju... Tak źle w Toruniu nie było nigdy.

      Chciałbym podkreślić - tak źle nie było nigdy. I cały czas idziemy ku gorszemu. Cały czas uparcie tkwimy w błędzie. Miasto jest źle zarządzane i ten zły zarząd wymyśla coraz głupsze, coraz gorsze, coraz bardziej szkodliwe projekty.

      Bardzo mi zależało żeby to przerwać. Jeszcze rok temu - mimo przerażających terminów - wydawało mi się, że wystarczy to przerwać i po roku chaosu, jaki towarzyszy zmianom pojawią się pierwsze jaskółki zwiastujące wiosnę. Dziś mam wrażenie, że jesteśmy odcięci od świata i kończą się nam zapasy; nadziei nie widać znikąd i należy myśleć o tym by przygotować się na najgorsze.

      Na co czeka dziś Toruń? Na kolejne 100 mln zł które uczyni bardziej realnymi nasze niedorzeczne, skrajnie głupie pomysły wymyślane w pustych, spółdzielczych głowach?

      Czy myśleć o tym, kto ponosi odpowiedzialność za ten absurd, za tę groteskę?

      Zaskakuje mnie to trwanie głupoty. Myślałem, że w Toruniu szybciej się skompromituje.
    • hecer bezczelny bałagan umysłowy 09.04.12, 11:46
      Dziwię się, że żadna z osób odpowiedzialnych za zarządzanie projektami (btw: gdzie jest ten zespół ds. koordynacji przygotowania projektów? Nie ma go?) nie zwróciła uwagi na to że efekt jest gorszy niż stan zastany... Na przykład: budowa sali na Jordankach z jednoczesną przebudową al. Solidarności do jednokierunkowej drogi. Ile ludzi ma przyjeżdżać na salę koncertową? Tysiąc czterysta? Ile przyjedzie na targi? Ilu dostawców będzie tam dojeżdżać? To jest niepoważne. Proszę zobaczyć co się dzieje gdy w auli przy rektoracie jest impreza: koncert, kaberet, itd. Wszystkie parkingi w okolicy są zastawione. Co się dzieje na imprezach w Centrum Targowym na Bydgoskiej (gdzie o parkingach w ogóle zapomniano) - auta parkują w lesie, wzdłuż drogi, wszędzie dookoła...

      Salę na Jordankach w ogóle odcięto od drogi. A w zasadzie odcięto całą Starówkę - bo jak się jedną wytnie to pozostałe się zakorkują.

      Skrzyżowanie Odrodzenia/Chełmińska (k/NOT) - jedno z najbardziej zatłoczonych i nieczytelnych, z samochodami stojącymi zawsze na środku skrzyżowania, na torowisku, teraz będzie "prostsze" - tzn skręcające auta zastąpią skręcające tramwaje...

      Przy hali sportowej na Bema również nie ma odpowiednich parkingów; a jest tam jeszcze tor-tor, boisko... Budowa hali sportowej odcięła cały kwartał miasta: od Grunwaldzkiej do Bema. Ten teren wewnątrz jest odcięty mimo że leży blisko centrum.
      Obok hali sportowej Torunia budowana jest... hala sportowa UMK. W zasięgu wzroku.

      Na poziomie strategii rozwoju miasta te projekty są niekonstruktywne, nic nie wnoszą oprócz zadłużenia, które przyrasta w sposób niekontrolowany, niezgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju.

      Już dziś Toruń nie ma pieniędzy na żadną większą inwestycję infrastrukturalną. Ale przecież nic jeszcze nie powstało! Nie powstały najważniejsze inwestycje: trasa mostowa (wybudowano kawałek kadłubka trasy...), trasa średnicowa (nie ruszono z miejsca - a nic nie stało na przeszkodzie by zacząć rok temu, nie trzeba czekać na uprawomocnienie decyzji), tramwaje cały czas się projektują: w taki sposób jak na Odrodzenia, albo wtaki że mają jechać tam, gdzie nawet autobusów nie opłaca się poprowadzić.
      • czlowiekzbydgoszczy Re:MASZ bezczelny bałagan umysłowy ? To miej 09.04.12, 12:23
        Pijesz od rana? Po co ten bełkot? Nie sądzisz,że nie mozna czytać tego co bazgrzesz?
        • hecer Re:MASZ bezczelny bałagan umysłowy ? To miej 09.04.12, 18:31
          forum.gazeta.pl/forum/w,54,134716837,134749396,Re_Mostostal_wybuduje_spalarnie_za_524_mln_zl.html
          Autor: czlowiekzbydgoszczy 31.03.12, 23:37
          Tylko SLD, bruski skonczony.

          -----------
          burak.
      • hecer bezczelne zadłużenie 09.04.12, 18:29
        Bezczelna polityka niczym nie skrępowanego zadłużenia na bezczelnie głupie "inwestycje" tworzące jeszcze większy dług będzie czynnikiem determinującym spowolnienie Torunia w tej dekadzie.

        ...przecież pieniędzy nie będzie nawet na remont starego mostu, który za sprawą idiotycznej, kosztownej lokalizacji nowego na ul. Wschodniej dalej będzie funkcjonował jako główna arteria... brak połączenia z autostradą, która zostanie otwarta w tym roku jest po prostu kpiną ze zdrowego rozsądku! Inwestycja za 700 mln zł - głupia. Inwestycja za kilka miliardów (autostrada) - zupełnie niewykorzystana. Ponury żart łysych grubasów.
    • hecer chciałbym być dumny z sukcesów Torunia 09.04.12, 19:50
      Chciałbym być dumny z sukcesów Torunia. A to, co widać z sukcesem nie ma nic wspólnego. Sukcesem jest myśl. Innowacja to wdrożenie znakomitego pomysłu w życie, pomysłu który innym wydawał się utopijny, a który udało się wcielić w życie w taki sposób, że rynek na niego pozytywnie odpowiedział. Produkt innowacyjny to materialny dowód siły intelektu jego twórcy potwierdzeny sukcesem rynkowym. To wykracza poza ramy spółdzielczego myślenia o mieście.

      Albo innowacje, albo spółdzielcza radosna i kosztowna twórczość. Albo sukces rynkowy i przewaga konkurencyjna, albo spółdzielcza propaganda sukcesu. Albo inwestycja - albo spółdzielcza inwestycja. Tak wygląda - niestety - nowa encyklopedia wiedzy ekonomicznej dla Torunia.

      Zastanawiam się, co jeszcze można zrobić. Nie ma sytuacji beznadziejnych - zawsze są jakieś rozwiązania, choć na pewno nie udałoby się nic szybko i bezboleśnie naprawić. Alternatywą jest trwanie, zaciskanie zębów i patrzenie jak te toruńskie gamonie dalej pogrążają gospodarkę miasta.
      • hecer może im się znudzi 09.04.12, 19:56
        Może im się znudzi. Tylko kiedy? Wtedy, gdy już pozostanie tylko zarządzanie długiem?

        Od dawna powtarzano tym cielunom że ich pomysł "Trasa Wschodnia" jest fikcją. Nie ma pieniędzy na tę durną inwestycję - ale oni mimo wszystko ją zaczęli. "Tunel w ulicę Wschodnią" - 4 pasy ruchu... gdzie? W co? Dokąd? Pytano ich wiele razy, nigdy nie odpowiedzieli. No chyba że uznać za bezczelną odpowiedź pomysł sali koncertowej za 200 mln zł.

        Boję się zadać kolejne pytanie... Bo znów coś wymyślą. Znów wpadnie im do głowy "uciekać do przodu". A tam już stoi mur zadłużenia. I oni dalej wciąż w niego walą - zły Rostowski hamuje "rozwój"... Ponury, spółdzielczy żart.
    • hecer sytuacja jest dramatyczna 09.04.12, 20:05
      Nie rozumiem naszych radnych i polityków. Uważam, że są - delikatnie mówiąc - niezorientowani. A mówiąc wprost - są głupi. Oni nie pojmują dlaczego jest tak, jak jest i do czego to dalej prowadzi. Czy tak trudno zapoznać się z sytuacją finansową miasta i projektami "inwestycji"? Chyba nie.

      Zawsze mi się wydawało, że to ten który chce wydać czyjąś kasę musi udowodnić że jego projekt ma sens. W Toruniu jest inaczej - można udowodnić, że projekt nie ma sensu a oni i tak go zrealizują.

      Ocena możliwych scenariuszy jest wówczas niezwykle trudna. Możliwe stają się wówczas scenariusze nietypowe, przed którymi miały nas chronić rygory ustawowe. Scenariusze pożądane stają się zaś niemożliwe do realizacji w średnim okresie czasu. Żeby dojść tam gdzie chciałoby się być, trzeba by móc się cofnąć w czasie usuwając gorzki spółdzielczy epizod z historii miasta.
    • kdesw Re: Quo vadis 2 09.04.12, 20:15
      Przesada.
      Może i będzie gorzej,raczej na pewno,jednak to ostatni gwizdek aby cokolwiek wybudować i nie chodzi o Toruń,ale o cała Polskę.Ten co nic nie wybudował do tej pory na pewno już nic nie wybuduje przez naście lat,a to co postawione nikt nie zabierze,ani nie wyburzy.
      • hecer Re: Quo vadis 2 09.04.12, 21:14
        Zgadzam się z tym, że to był najlepszy moment aby zrealizować najważniejsze inwestycje. I okazuje się że ten moment przespaliśmy - bo żadna ważna dla miasta inwestycja nie została zrealizowana. Ani jednej drogi w osi W-Z. Ani jednej drogi w osi Pn-Pd. Wymyślone na siłę, po omacku, bez należytego opracowania programu funkcjonalno przestrzennego obiekty typu: sala koncertowa, hala sportowa, muzeum techniki.

        Co gorsza, środki europejskie zamiast pozwolić nam zrealizować ważne inwestycje spowodowały gigantyczny przyrost zadłużenia który opróżnił całą nadwyżkę operacyjną, z której finansowane były do tej pory inwestycje.

        Ja te europejskie środki rozumiałem tak: masz projekt na 100 mln zł - dajemy ci 50%, ułatwimy ci jego realizację. W Toruniu - min. dzięki hojności sponsorów z Warszawy dzielących środki europejskie pod zamówienie "skutecznych toruńskich lobbystów" - jest to rozumiane inaczej: dajmy ci 50 mln zł dofinansowania - to my robimy projekt na 200 mln zł, którego nie jesteśmy w stanie utrzymać.

        Tak było np z BiT City - dostaliśmy 100 mln zł. Potężna kasa. A nasze tęgie głowy w toruńskim samorządzie nic mądrego, godnego tej sumy nie wymyśliły.

        Dostaliśmy na most 327 mln zł - bo tyle Zaleski chciał, powiedział wyraźnie że 90 mln euro mu wystarczy i tyle dostał - to wymyśliliśmy sobie... "Trasę Wschodnią" za ponad miliard i ledwie zrealizujemy fragmencik za 700 mln zł bez żadnej wartości komunikacyjnej.

        Są pieniądze z RPO. Co robimy? Tęgie głowy wymyślają, że Toruń potrzebuje... centrum nowoczesności z muzeum techniki w młynie na Kościuszki.

        Nie stać nas na halę sportową? Emisariusze PO załatwiają dofinansowanie, ale zamiast hali sportowej jest kryta bieżnia lekkoatletyczna...

        ---------------

        Dla mnie to jest paranoja. Ktoś uruchamia duże środki dla ludzi nieodpowiedzialnych, bez żadnego doświadczenia w zarządzaniu, bez umiejętności menadżerskich, którzy bez żadnych doradców - ekspertów w dziedzinie komunikacji, zarządzania przedsięwzięciami w dziedzinie kultury czy sportu - nagle stawiają jakieś obiekty nie licząc się z rosnącymi nakładami na budowę i dalszym funkcjonowaniem projektu po zakończeniu fazy przygotowań, czyli budowy gmachu.

        I jeszcze mówią, że to jest "tani samorząd" - najbardziej zadłużony w Polsce, najbardziej niekompetentnych osób, ludzi odpornych na naukę, na wiedzę, na konsultacje, którzy cały z wielkim rozmachem i bez żadnej refleksji, bez przemyślenia szastają pieniędzmi.

        Jak może być lepiej, jak pieniędzy w kasie miasta w przyszłości będzie mniej - bo utrzymanie tych obiektów (zwykła eksploatacja) i spłacanie kredytów zaciągniętych na ich budowę pochłonie lwią część przyszłego budżetu.
      • hecer kto ich wymyślił - czas gospodarzy 09.04.12, 21:23
        Kto to w ogóle wymyśli: czas gospodarzy? Co to jest? Jakich gospodarzy?

        pl.wikipedia.org/wiki/Gospodarz
        Gospodarz - chłop, rolnik, właściciel gospodarstwa rolnego, zob. też gazda, kmieć, zagrodnik, gbur, bamber (z od miasta Bamberg), dozorca budynku mieszkalnego

        Gdzie jest burza mózgów tej ekipy? Czy można ich jakoś zobaczyć w akcji, gdy zastanawiają się nad tym, ile i na co wydadzą?

        www.gospodarz-samorzadowy.pl/krajowy-zwiazek-soltysow-rp
        Jak słyszę od nich ten tekst: "nie podoba się, wyprowadź się na wieś" to odnoszę wrażenie, że wkrótce nie będę musiał bo wieś właśnie gospodarsko mnie powitała swojskim "jo".
        • hecer Re: kto ich wymyślił - czas gospodarzy 09.04.12, 21:37
          szukam hasła "gospodarz" i wyskakuje: pismo związku softysów, twój portal rolniczy, rolnicza telewizja...

          www.gospodarz.pl/
          www.gospodarz.tv/
          To mniej więcej w tym kierunku idzie. Ten nasz gospodarz to ciągle tylko: dotacje, kredyty,, kredyty preferencyjne by dostać kolejne dotacje, potem, klęska ("żywioł"), potem rosną ceny nawozów więc trzeba podnieść ceny, nie da się bo nie ma pieniędzy, bo dopłaty paliwowe zlikwidowali i autobusy nie pojadą a ceny paliw rosną....

          Mentalnie żyjemy na wsi. Takiej wsi Leppera, wiecznie wyciągającej łapę, wylewającej gnojownicę, narzekającej, biadolącej i targującej się o jeszcze większe dopłaty. A potem w garażu stoi jakaś skoda superb, pod strzechą (za 200 mln zł) rżnie disco polo i przemawia prostak w garniturze z krawatem w biało czerwone pasy... takie zdjęcie zresztą było, widziałem, i nie był to photoshop. U boku klechy też się fotografował.

          Na tym polega toruńska wieś. Mentalnie żyjemy na wsi, oblicze tego miasta jest typowo wsiowe, te twarze z czasprzestrzeni gospodarskiej to są nasze guru zarządzania i marketingu...
          • czlowiekzbydgoszczy Re: Wariat czy pijak? 09.04.12, 22:05
            Dwa w jednym.
            Pisz dalej błaznie.
            • bartosz.de Re: Wariat czy pijak? 09.04.12, 22:22
              Na moje schizofrenik.
              Ale daj mu spokój, niech pogada chwilę ze sobą.
              Myślę, że to długo nie potrwa.
              • tlss Ma rację niech pisze dalej 09.04.12, 23:15
                Ma rację, niech rozwija temat dalej.
              • tryg.sk11 Re: Wariat czy pijak? 09.04.12, 23:19
                Nie gada ze sobą. To jest mądry głos obywatelski.
Pełna wersja