Ciekawy art.... jak ma się do tego UMK ?

10.04.12, 12:47
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,11491243,Uczelnie_polskie_i_amerykanskie__kosmiczna_przepasc.html?as=1&startsz=x

?!

Kochani żyjecie na koszt podatników wiec Waszym obowiązkiem jest dążenie do najwyższego poziomu, innowacji i wdrażania rozwiązań takich jak w stanach!

Bycie przeciętną uczelnią jest bez sensu!

Jakby TZMO tak działało i myślało jak Wy to by nadal sprzedawali tylko podpaski i waciki
Pacyfik tylko płatki kukurydziane
Neuca miała by stare nie nowoczesne magazyny

    • szlachcic Re: Ciekawy art.... jak ma się do tego UMK ? 10.04.12, 18:08
      > Kochani żyjecie na koszt podatników wiec Waszym obowiązkiem jest dążenie do naj
      > wyższego poziomu, innowacji i wdrażania rozwiązań takich jak w stanach!

      no ale jakby nowy rektor nie obiecal podwyzek dla pracownikow to by nie zostal rektorem
      wiec z punktu widzenia obecnego rektora jest obiecywanie gruszek na wierzbie
      Jak przeczytalem co maja do zaproponowania baj kandydaci to od razu wiedzialem ze bedziemy mieli nowego rektora
      Wroclawianin ma racje - w Polsce nie da sie zrobic normalnosci
      Generalnie rektorzy maja w dupie poziom polskich uczelni
      Zdecydowanie bardziej zalezy im na mozliwosci rektorowania
      Zreszta dokladnie tak samo jest w kazdej innej dziedzinie w Polsce
      To dziki kraj ktorym rzadza miernoty bo sa w towarzystwie wzajemnej adoracji
      • zustoformapodatku Re: Ciekawy art.... jak ma się do tego UMK ? 10.04.12, 18:25
        "Zreszta dokladnie tak samo jest w kazdej innej dziedzinie w Polsce
        To dziki kraj ktorym rzadza miernoty bo sa w towarzystwie wzajemnej adoracji"

        To fakt. Pracownicy, kierownicy do wynajętego Dyrektora Generaglnego wielu firm działają podobnie...

        Mamo mamo dostałem 3+ a inne dzieci - dwóje i jedynki - mądry synek, lepiej się uczysz od reszty, masz nagrodę...

        ps często na UMK mówi się największy pracodawca w mieście i tak też funkcjonuje UMK jako miejsce pracy a nie profesjonalizmu, rozwoju itp.

        De facto niska jakość wynika z "darmowości" edukacji. Jakby ludzie mieli wydać ze swoich 10-30 tyś za licencjat to by zaczęli liczyć i wymagać od siebie i od wykładowców.

        Nie mówię że Janek Kowalski po maturze ma mieć kasę ale może funkcjonować jakiś kredyt. Ze jednak człowiek bierze na siebie zobowiązanie. Plus zacznie je spłacać jak będzie miał dochód np. powyżej x tys zł w tym kasa zarabiana zagranicą.

        Poza tym darmowość powoduje też inne patologie: ludzie nie wybierają mądrze studiów + np. jak nie dostaną się na studia na które powinni iść to idą na byle jakie pierwsze lepsze. Np znajoma zdawała na SGH , nie dostała się za 1wszym razem i poszła na jeden rok na administracje na umk. Tak sobie postudiować... Znam człowieka który był 2 razy na 1wszym roku aby dostać zasiłek socjalny. Studia powinny być płatne + program nie powinien być ustawiany przez ministerstwo.

        Inna ciekawa wypowiedz:

        m.wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,106542,7186836,O_micie_masowego_wyksztalcenia.html


    • smoczy.kickbokser Re: Ciekawy art.... jak ma się do tego UMK ? 10.04.12, 20:01
      Tylko prywatyzacja jest w stanie uratować sytuację. Znam pewną wykładowczynie z UAM- przyznaje ona że "podkręcenie śruby" studentom spowodowałoby że wiele kierunków trzeba by było zamknąć lub poważnie okroić z powodu mizeroty intelektualnej studentów (i mizeroty dydaktycznej państwowego szkolnictwa) a to oznaczałoby trwałe bezrobocie dla wielu żyjących z kiesy uniwersyteckiej . Nikomu zatem nie zależy na poziomie kształcenia. Ma być wilk syty i owca cała czyli ma być średnio- tak by student dał radę i były państwowe wygodne i miłe posadki. Każdy z nich doskonale wie że wygodniej i milej jest pierdzieć w stolec za 1600 zł na uniwerku niż zarabiać 2600zł tyrając po 12h "u prywaciarza" (o ile jakiś prywaciarek by ich zechciał).

      P.S Kiedyś zaproponowałem pracę mojej koleżance- nauczycielce Chemii- zawsze narzekała na zarobki. Mówię "Chodź Ewa- u nas zarobisz 3 razy tyle- jest wakat na stanowisku kierownika laboratorium". Pewnie się domyślacie jaka była odpowiedź ;) Wakacje, ferie, praca po 4-6 godzin dziennie... są rzeczy silniejsze od motywacji finansowej.

      • zustoformapodatku Re: Ciekawy art.... jak ma się do tego UMK ? 10.04.12, 21:52
        Najgorsze jest to że oni nie chcą rozwijać się nawet w tych miejscach gdzie nie ma redukcji etatów czy też liczby studentów.

        Co do poziomu nauczania i zaniżania przez studentów... Fakt jest taki że wiele zajęć jest nudnych, na niskim poziomie, w nieatrakcyjnej formie a egzamin jest już na poziomie takim jak teoretycznie powinien wyglądać cały semestr, jakie min. student powinien umieć.

        Czyli wykładowca może nudzić albo być luzakiem i gadać o pierdołach ale egzamin i tak jest trudny i dużo ludzi odpada. Mówi się ze na egzaminie były rzeczy których nie było na wykładzie...

        Wiec takie min. to zeby zajęcia były na wyższym poziomie - przynajmniej na takim jaki jest egzamin.

        Co do prywatyzacji - dobry pomysł, ale kto to kupi ? Sami pracownicy UMK ?

        Gdyby UMK na wolnym rynku działało, miało wyjść na mały plus to ludzie by musieli płacić...

        Zostałoby pewnie 25% studentów, bo reszta by doszła do wniosku ze papierek "tego miejsca, z takim programem itp" nie jest warty tych 15-30 tys zł za licencjat.

        Trzeba też pamietać że młody człowiek pracując w Anglii może odłożyć 1,5-2 tys zł na miesiąc, wiec po roku pracy w tesco, jako kurier itp miałby na 3 letnie studia w Polsce.

        Wielu doszłoby do refleksji czy warto ...

        Poza tym wymagałoby wiecej od siebie - rok odkładałem i cieżko pracowałem wiec teraz chce wycisnąć jak najwiecej ze studiów...


        ps na dziś na dziennych, darmowych studiach można jeszcze taką zasadę wprowadzić nie zaliczysz studiów (samemu zrezygnujesz albo wylecisz) płacisz symboliczny 1000zł kary.

        Studiuj sobie za darmo... ale wiec ze nie opłaca Ci się 1) nie uczyć 2) isc tylko na jeden rok bo legitka na PKP potrzebna...

        1000zł ma się i tak nijak do tys złotych kosztu na jednego studenta.

        Niż zrobi selekcje Wyższych Szkół Lansu - kto zrobi selekcje Publicznych Uczelni Bansu ?

        • smoczy.kickbokser Re: Ciekawy art.... jak ma się do tego UMK ? 11.04.12, 08:59
          > Co do prywatyzacji - dobry pomysł, ale kto to kupi ? Sami pracownicy UMK ?

          Problem w tym że w zasadzie nie ma kupca. Nie mamy przemysłu, nie mamy zaplecza technicznego, nie mamy szpitali na światowym poziomie itd.

          > Gdyby UMK na wolnym rynku działało, miało wyjść na mały plus to ludzie by musie
          > li płacić...
          >
          > Zostałoby pewnie 25% studentów, bo reszta by doszła do wniosku ze papierek "teg
          > o miejsca, z takim programem itp" nie jest warty tych 15-30 tys zł za licencjat

          Oczywiście. I jako wolnorynkową firmę zmusiłoby to do uatrakcyjnienia oferty

          > ps na dziś na dziennych, darmowych studiach można jeszcze taką zasadę wprowadzi
          > ć nie zaliczysz studiów (samemu zrezygnujesz albo wylecisz) płacisz symboliczny
          > 1000zł kary.

          > 1000zł ma się i tak nijak do tys złotych kosztu na jednego studenta.

          Znając UMK ludzie byliby uwalani tylko dla tego 1000 zł szczególnie na 1 roku. Uniwerek dostaje pieniądze na naukę studenta przez rok. Więc po uwaleniu 100 osób ( w skali UMK to nic) masz 100 tyś zł (to już nie jest taka symboliczna kwota) + środki zaoszczędzone z 1 semestru.

          Jeśli dodać do tego że 1000 zł zostawałoby w kasie UMK a nie wracało do budżetu to doskonale wiem jak by się to kręciło :)

          > Niż zrobi selekcje Wyższych Szkół Lansu - kto zrobi selekcje Publicznych Uczeln
          > i Bansu ?

          Z tego co wiem póki co to państwówki drżą przed niżem a nie prywatne szkoły :)

          • zustoformapodatku Re: Ciekawy art.... jak ma się do tego UMK ? 11.04.12, 13:31
            Prywatyzacje UMK można porównać do zakupu zniszczonej kamienicy w dobrej lokalizacji lecz obłożonej lokatorami których połowa nie płaci a druga połowa płaci stawki nie rynkowe.

            Masz kamienice ale nawet nie masz na remonty... Nie ma mieszkań zastępczych i państwo nie pozwala Ci exmitować tych najemców.

            Zgodzą sie wyjść jak np. kupisz jakieś mieszkania i ich tam przeniesiesz...

            Wartość UMK to głównie budynki w dobrych lokalizacjach, trochę marka (co by nie mówić na polskie warunku najgorsza nie jest), troche dobrej, wartościowej kadry.

            Lecz reszta jest problemem ze nowy inwestor zastanawiał by się czy nie lepiej kupić grunt, postawić nowe budynki i zacząć od zera niż reformować taki relikt...

            Lecz tak jak była mowa w artykule - ramy programowe narzuca ministerstwo i zamiast skupić się na sprawach najważniejszych w dzisiejszej gospodarce trzeba spełnic ramy programowe... Zupełnie inaczej niż jest to na studiach podyplomowych ...

            Co do 1000zł - powinno się go płacić do Urzędu Skarbowego razem z PIT a nie na konto Uniwerka.

            Uniwerek de facto jest wielkim urzędem, z urzędnikami którzy pełnią rolę wykladowców, nawet dział promocji to de facto Urząd ds promocji ...

            Wielka biurokratyczna machina, która się toczy tylko dlatego że młodzi ludzie nie muszą za nią płacić + są zbajerowani opinią.

            Oczywiście jest wielu porządnych wykładowców, porządnych studentów - ale są Oni przeważającą większością. Takich mądrych jak dwóch panów z Uniwerka Wrocławskiego na 100% znajdzie się też na UMK, lecz tam i tu nikt takich nie słucha...

            • zustoformapodatku błąd 11.04.12, 13:33
              ale są Oni przeważającą większością - oczywiście miało być "ale nie są Oni przeważającą większością"
Pełna wersja