arafat11
11.04.12, 16:37
przyznam sie szczerze, ze dotychczas myslalem, ze marszalek to byly torunski urzednik, ktory bez zenady oszukuje nasze maisto kosztem torunia...tak bylo do wczoraj gdy wywiad z marszalkiem rozjasnil mi sytuacje.
oto jego kluczowy fragment:
A co z bydgoską Operą Nova. Przecież mamy być metropolią, współpracować...
- Konkurowanie z operą byłoby absurdem. Mam nadzieję, że tak nie będzie. Więcej, że Opera Bydgoska będzie mogła w tym miejscu być wystawiana, wręcz będzie wpisana w scenariusz organizowanych w Toruniu wydarzeń kulturalnych. Z dogadywaniem się dwóch miast jest rzeczywiście różnie. Niektóre instytucje kultury mogą być wizytówkami miast, ale decydują też o ich metropolitalności i oddziaływują na rzecz całego regionu. Wielofunkcyjny, dobrze wykorzystywany kompleks na Jordankach niewątpliwie wzmocni metropolitalność całego obszaru, w tym Bydgoszczy.
Więcej... torun.gazeta.pl/torun/1,35575...#ixzz1rflc9rSa
zwroccie uwage na ostatnie zdanie! to nie chodzi o to zeby torun mial sale ale zeby wzmocnic metropolitalnosc bydgoszczy! dziekujemy marszalku! przez te wszystkie lata wpompowales setki milionow w torun tylko po to zeby bydgoszcz byla bardziej metropolitalna!
torunianie nie czujecie sie oszukani? to nie chodzilo o wasze dobro ale o metropolitalnosc bydgoszczy!