Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop"

24.04.12, 09:08
dlaczego nie podaje się nazwisk potencjalnych morderców do wiadomości? Pan Burmistrz Krzysztof ***dubski nie powinien mieć nic przeciwko...
    • amkkmp Re: Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop" 24.04.12, 09:21
      > dlaczego nie podaje się nazwisk potencjalnych morderców do wiadomości?
      Bo nie da się nazwać "potencjalnym mordercą" człowieka, który Polski, stosunkowo rygorystyczny limit przekroczył o 0.01% i swobodnie mieścił się w zdecydowanej większości limitów w UE. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem jazdy po alkoholu, no ale znaj proporcją, mocium panie.
      • wiechl Re: Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop" 24.04.12, 11:09
        amkkmp napisał:

        > Bo nie da się nazwać "potencjalnym mordercą" człowieka, który Polski, stosunkow
        > o rygorystyczny limit przekroczył o 0.01%

        Limit wynosi 0,2 promila, pan burmistrz miał we krwi 0,3.
        To jest przekroczenie limitu o 50%, a nie o 0,01%, jak napisałeś.

        Rzeczywiście, normy w UE dopuszczają często 0,5, czy nawet 0,8 promila (dla równowagi - w niektórych krajach Unii bywa też 0,0).
        Moim subiektywnym - zgoda na jazdę po 2-3 piwach (bo tak się z grubsza przekłada te 0,5-0,8) to jednak spora przesada.
        Prawo mamy, jakie mamy i po prostu trzeba sie do niego stosować, a nie robić głupoty i po fakcie wymyślać durne tłumaczenia. Sądząc po liczbie pijanych kretynów, którzy nadal popełniają przestępstwa na drodze, przepisy są i tak zbyt delikatne.
        • amkkmp Re: Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop" 24.04.12, 11:29
          > To jest przekroczenie limitu o 50%, a nie o 0,01%, jak napisałeś.
          Racja, ale w punktach procentowych to dokładnie 0.01 różnicy.

          > Prawo mamy, jakie mamy i po prostu trzeba sie do niego stosować, a nie robić gł
          > upoty i po fakcie wymyślać durne tłumaczenia.
          Tak jest, ale burmistrz nie wymyślał żadnych tłumaczeń, tylko ich odmówił w związku z tym, że wykroczenie nie miało związku z jego funkcją. Durne natomiast jest nazywanie takiej osoby "potencjalnym mordercą".
          • wiechl Re: Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop" 24.04.12, 11:55
            amkkmp napisał:

            > > To jest przekroczenie limitu o 50%, a nie o 0,01%, jak napisałeś.
            > Racja, ale w punktach procentowych to dokładnie 0.01 różnicy.

            W punktach procentowych to dokładnie 0,1 różnicy, czyli o rząd wielkości więcej, niż sugerujesz.


            Rzeczywiście od 0,3 promila we krwi do "potencjalnego mordercy" daleka droga. Żyjemy jednak w coraz bardziej popieprzonych, stabloidyzowanych czasach, gdzie 'nius' musi brzmieć sensacyjnie, nawet jeśli przy okazji brzmi żenująco.
            A burmistrz po kielichu to już temat, na którym można się 'uwiesić'..
            • amkkmp Re: Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop" 24.04.12, 12:33
              > W punktach procentowych to dokładnie 0,1 różnicy, czyli o rząd wielkości więcej
              1 promil = 0.1 procenta
              0.1 promila = 0.01 procenta
              • wiechl Re: Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop" 24.04.12, 12:42
                fakt, rzeczywiście nie mówimy tu o promilu, a raptem o 0,1 promila..
    • salzbeer Re: Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop" 24.04.12, 10:26
      - Jechałem w Bydgoszczy prywatnie. Nie byłem w pracy ani też nie załatwiałem spraw służbowych. Miałem wówczas urlop. Jest to sprawa prywatna, a nie do publicznego roztrząsania - uważa Krzysztof Ch.

      Burmistrz,zapewne z powodu nadużywania alkoholu,zatracił zdolnośc logicznego myślenia i łączenia faktów.
      Jest osoba publiczna(to że na gminna skalę jest bez znaczenia),jest osobą wybieraną,więc jako taka jest pod stałą kontrolą i ocena wyborców.
      Za chwilę kolejny amator mocnych trunków na urzędzie powie: to nic że biję żone -robię to po godzinach. Co z tego że po pijaku molestuje dzieci -jestem przecież na urlopie.

      Panie Krzysztofie Ch zamiast się ośmieszać weż się pan ogarnij i nie pleć głupot.
    • roger_wolff Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop" 24.04.12, 13:02
      Gdyby taki - nazwijmy to po imieniu i z całą stanowczością, nie bójmy się tego - potencjalny morderca zabił wam dziecko na pasach bo zabrakło mu 2 metrów aby wyhamować (ów 0,1promila) to ciekawe czy nadal byście go bronili. Dopóki nie zmienią się standardy moralne i ludzie nie zaczną bezwzględnie piętnować takich działań dopóty taki jegomość będzie bagatelizował sprawę próbując ją uciszyć.
      • amkkmp Re: Burmistrz jechał po kielichu. "Miałem urlop" 24.04.12, 14:28
        > Gdyby taki - nazwijmy to po imieniu i z całą stanowczością, nie bójmy się tego
        > - potencjalny morderca zabił wam dziecko na pasach
        A gdyby tak ktoś nie posprzątał po swoim psie i na tym potencjalnym gó...e poślizgnęło się twoje potencjalne dziecko i potencjalną szyją uderzyłoby w potencjalny krawężnik i umarło, to nazwałbyś człowieka, który nie posprzątał po swoim psie potencjalnym mordercą?
Pełna wersja