Eksmisja jak medialne show. Urzędnicy: - To nie...

26.04.12, 07:09
Jak Ikonowicz z dziennikarzami blokują eksmisje to jest dobrze , bo wrazliwość społeczna istnieje ale gdy jest inaczej dziennikarze maja nagłośnić działanie prawa to jest żenujące i niegodne - a ja bym chciał zobaczyć w gazecie artykuł o mojej sąsiadce która swego pieska podprowadza pod sąsiadów okna by im pozostawił "coś" - z imienia i nazwiska
pozdrawiam
    • albrecht_kalba Eksmisja jak medialne show. Urzędnicy: - To nie... 26.04.12, 10:44
      "Ostatecznie zdecydowałam, że tam pojadę." - Twoja decyzja, i przestań się dalej usprawiedliwiać, dorosły ponosi odpowiedzialność za swoje czyny.
      "Pewnie ich nie przekonam, że rzeczywistość może być bardziej złożona." - Odkrywcze.
      "Może było też we mnie trochę wstydu za całą tę sytuację, którą co prawda nie ja zaaranżowałam, ale w którą jako przedstawicielka mediów, chcąc nie chcąc, zostałam wmanewrowana." - We wstyd nie wierzę. Dać się "wmanewrować" poprzez zaproszenie. Hmmm, niewiele jak widać potrzeba roztropku i sprytu, by "wmanewrować" w coś lokalnego dziennikarza. Wystarczy zaprosić :)
      "Przede wszystkim jednak moja praca obliguje mnie do bycia tam, gdzie dzieje się coś ważnego niezależnie od tego, po czyjej jestem stronie." - Ano właśnie, to po ch*j się z tego rozwlekle tłumaczyć?
      "A to było ważne wydarzenie, bo oto urzędnicy arbitralnie zadecydowali, że pokażą zupełnie prywatną osobę jak małpkę w ZOO." - Mamy drobny problem. Opublikowano w jakichkolwiek mediach wizerunek eksmitowanego? Nie? To podpada pod bicie piany.
      Małpkę, chlebek, pieniążki, te zasrane zdrobnienia są już wszędzie :/
      • albrecht_kalba Re: Eksmisja jak medialne show. Urzędnicy: - To n 26.04.12, 10:47
        PS - Oczywiście jeśli wizerunek eksmitowanego gdzieś upubliczniono, to proponuję, w imię wielkiej społecznej wrażliwości GW, pomóc mu w uzyskaniu odszkodowania na drodze procesowej. Ot choćby opłacić papugę.
    • jaz0n Eksmisja jak medialne show. Urzędnicy: - To nie... 26.04.12, 11:36
      Jako jeden ze wspomnianych w artykule 'mniej uwaznych czytelników', dorzucę swoje trzy grosze. Tak jak napisałem wtedy- papier jest cierpliwy. Co z tego ze oficjalnie popiera Pani np. to 'że ZGM dobrze robi, zaprzęgając niesubordynowanych mieszkańców do robót, by odpracowywali długi'? Przeciez dany dłuznik musi jeszcze dac się zaprząć- jestem w 100% pewien ze dłuznik ktory zgodzil się na odpracowanie długi dla ZGM nie jest w żadnym stopniu zagrożony eksmisja, zatem co to za argument? A jezeli dany dłuznik powie 'p...le nie robie'? Ile razy słyszy się o problemach z wyeksmitowaniem opornego dłuznika, bo różne kruczki prawne chronia go kosztem podatnika? No i całe to biadolenie o publicznym pokazywaniu dłuznika i obdzieraniu go z godności... no prosze... Tak jak juz ktos zauważył, niczyjego nazwiska lub wizerunku nie opublikowano, nie było żadnych mozliwości zorientowania się w tożsamości eksmitowanego. Za pośrednictwem mediów wyslany zostal jedynie sygnał- nie płacisz czynszu, możesz zostac eksmitowany. Nawet to jest dla Pani redaktor za mało poprawne politycznie? Ma Pani rację- nie przekona mnie Pani, bo zamiast argumentow widze jedynie świętoszkowate dążenie do poprawności politycznej za wszelka cene. Natomiast cale te zawiłe tlumaczenia na temat Pani obecności na miejscu są zwyczajnie pocieszne- pomyslała Pani moze żeby napisac czytelnikom że poszła tam Pani aby zobaczyc czy faktycznie zostana złamane dobre obyczaje i jako przedstawicielka mediow stac na ich straży, zamiast kombinowac ze wstydem czy innymi dziwnymi wymowkami? Jeśli nie to z radościa odstapie Pani prawa autorskie do tego tłumaczenia następnym razem- jedna wymowka jest zawsze bardziej przekonująca niż pięć;)
      Ogólnie podjęła Pani wielki wysilek aby błahy problem odwrócic i rozdmuchac w powazny, a nastepnie opisac jak to problem nie rozwinął sie w żadna wielka afere (bo nie skonczyl się żadna tabloidową masakrą, czy publicznym upokarzaniem niewinnej osoby, jak to chciała Pani zaprezentować). Bilans- w sumie dodatni. Pani zarabia kasę za dwa artykuły, na forum trochę ruchu i biznes sie kręci.

    • hecer To nie jest cynizm 26.04.12, 17:02
      Mi się na tym forum już nie chce pisać bo zbyt wiele oglądalności i pieniędzy nabiłem toruńskiemu dodatkowi wyborczej a zbyt mało z tego wyniknęło jeśli chodzi o treść artykułów w toruńskim dodatku GW. Ta sprawa jest jednak zbyt ważna by tak ją zostawić bez komentarza.

      Cyniczne jest postępowanie prezydenta Zaleskiego, który osobiście wręcza klucze do mieszkań komunalnych i socjalnych rodzinom, które na nie czekają - tylko tego Państwo nie zauważacie. To jest najgorszego rodzaju cynizm ponieważ w ten sposób prezydent Zaleski kupuje sobie głosy. On wręcza klucze do mieszkań, które wybudowano z pieniędzy wspólnoty samorządowej i to on zyskuje sobie dozgonną wdzięczność ludzi, którzy otrzymują dobro pierwszej potrzeby - dach nad głową.

      Jeśli chodzi o zaproszenie na eksmisję to proszę sobie uświadomić to, że polskie prawo dopuszcza naruszenie prawa do prywatności w interesie społecznym. Wizerunki osób poszukiwanych za oszustwa są upubliczniane żeby uniemożliwić oszustom dalsze działanie. Jest to jeden z wielu wyjątków kiedy przed prawem do prywatności stoi inne prawo!

      W tym wypadku nie ma mowy nawet o upublicznieniu wizerunku tej osoby. Dziennikarze zostali zaproszeni w jednym celu: aby pokazać, że samorząd nie będzie tolerował sytuacji w których ludzie korzystający z różnych form pomocy społecznej lekceważą sobie tych, którzy im tej pomocy udzielają. Rozpowszechnianie informacji o braku przyzwolenia dla oszukiwania wspólnoty samorządowej jest w interesie społecznym ponieważ pokazuje wszystkim tym, którzy tę pomoc finansują, że jej udzielanie ma sens i jest potrzebne, a przypadki gdy ta pomoc jest wyłudzana i trafia do osób, którzy nią ostentacyjnie gardzą będą eliminowane. Ta akcja miała pokazać nam wszystkim, że udzialana pomoc nie trafia w ręce oszustów. Ja nie chcę płacić czynszu za kogoś, kto pieniądze na czynsz przepija. Jeśli tak jest to ja nie będę płacił tylko będę pił na cudzy rachunek.

      Jesteśmy częścią wspólnoty samorządowej, ta wspólnota pomaga osobom w trudnej sytuacji, działania w zakresie tej pomocy są elementem publicznej dyskusji, osoby które dostają mieszkania komunalne czy socjalne za które wspólnota zapłaciła powinny o nie dbać i starać się płacić czynsz a nie niszczyć, dewastować i przepijać.

      Co mnie obchodzi to, że "temu panu nikt już nie poda ręki". To przed eksmisją był bohaterem osiedla bo nie płacił i pił na umór, wszyscy mu się w pas kłaniali? Tak, nikt mu nie poda ręki - bo został wyrzucony z fajnego, nowego mieszkania z powodu choroby alkoholowej. Miał zapewnioną możliwość leczenia? Miał. Miał ofertę odpracowania czynszu? Miał. Woli pić? Tak. Pomieszkał sobie na koszt podatnika? Pomieszkał. I najadł się wstydu podczas eksmisji? Mam nadzieję.

      Skuteczne przeciwdziałanie wykuczeniu społecznym zawsze wymaga kija i marchewki. W Europie polityka społeczna ma na celu dawanie wędki a nie ryby. W Toruniu jest tak, że prezydent podaje rybę na srebrnej tacy a potem biadoli, że zdewastowane, zniszczone... Dobrze, że ktoś się za to wziął i pokazuje nam wszystkim, że się za to wziął. Dla wszystkich, którzy mają wolę i chcą pomagać, dawać innym szanse jest takie widowisko jakie zostało urządzone przez ZGM jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że nikt w ZGM nie przegnie bo granica stosowania kija istnieje. Ale w tym wypadku nie została przekroczona a nazywanie takiej polityki cyniczną jest wielkim nieporozumieniem. Nie wiem z czego to wynika.
      • hecer Re: To nie jest cynizm 26.04.12, 17:17
        Ja się na forum GW zawsze opowiadałem za tym, aby samorząd budował jak najwięcej mieszkań komunalnych na wynajem. Teraz jest tak, że mieszkania buduje spółdzielnia MSM; a powinno być tak że buduje je samorząd. Może je sprzedać za cenę rynkową - i na pewno zarobi na tym bardzo dużo pieniędzy, skoro buduje w cenie 2 tys zł/m2 z parkingami, placami zabaw, pod klucz. Może też je wynajmować po cenie rynkowej. A może uczynić te mieszkania elementem dobrze prowadzonej polityki społecznej, czyli marchewką dla osób, elementem polityki wyrównywania szans.

        Ale nie powinno być tak, że samorząd rozdaje te nowe mieszkania. A tak jest. To jest zwykłe rozdawnictwo które w dodatku podszyte jest cyniczną polityką dobrego wujka - Michała. Osoby, które otrzymują mieszkania komunalne czy socjalne powinny otrzymywać w zamian za coś, choćby za zobowiązanie do podejmowania działań, które zmniejszą ich zależność od pomocy społecznej. Jest to rodzaj kontraktu socjalnego i tyle.

        Natomiast nie można dopuszczać do sytuacji gdy w blasku flashów wręcza się klucze do mieszkań, które potem są demolowane - a gospodarz, który podobno tak dba o pieniądze torunian, który ma tego majątku pilnować się ulatnia na jakieś wręczanie medali i przecinanie wstęg. To jest cynizm. A cynizmem nie jest to, że samorząd pokazuje, że ma zamiar egzekwować - w imieniu całej wspólnoty - podstawowe zasady współżycia społecznego od osób, które z pomocy tej wspólnoty korzystają.


        Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."

        Marian "bezpłatna obwodnica" Frąckiewicz: nie należy wyprowadzać wszystkich tras tranzytowych poza miasto. Przecież Toruń żyje z turystów i nie można utrudniać im wjazdu do miasta. Dzięki mostowi na wysokości ulicy Wschodniej i przeprowadzeniu nim drogi krajowej nr 15 turyści będą wjeżdżali do miasta.
        • dawid.be Re: To nie jest cynizm 26.04.12, 19:50
          hecer napisał:

          > Mi się na tym forum....
          > Ja się na forum GW...

          Moja koleżanka z pracy czasem powtarza powiedzenie swojej babci „Ja i osioł na przedzie”.
          Nie tłumaczyła o co chodzi, ale powiedzonko warte jest chyba zastanowienia Mistrzu? Każdy chyba zrozumie przesłanie tego powiedzenia. Kumasz o co chodzi Mistrzu, czy poprosić koleżankę o specjalne tłumaczenie dla ciebie?

          Żyłka ci pęknie Mistrzu, jak tak bardziej będziesz się wysilał i ZNÓW nabijał kasę toruńskiemu dodatkowi gazety wyborczej (cytat niedosłowny, bo cytaty Mistrza powinny być wykute co najmniej w granicie i wyeksponowane na Rynku Staromiejskim i ulicy Szerokiej).
    • sza.raczek Sedno problemu 26.04.12, 19:14
      Pani Natalio

      Czegoś mi w tej całej historii brakuje.

      Poruszyła Pani w obydwu artykułach, głównie pod względem moralnym, problem zachowania ZGM (to, że chcieli zrobić medialne show). Podejrzewam, że ZGM faktycznie chciał zaznaczyć problem lokatorów niepłacących czynszu i konsekwencji takiego postępowania.

      Mnie, szczerze mówiąc, nie interesują Pani moralne dylematy – jechać czy nie jechać. Tego, czego od Pani, jako dziennikarza oczekuję, to jest rzetelna relacja z wydarzenia (dostaje Pani informację o wydarzeniu, powinna Pani tam się znaleźć, a potem zdecydować czy napisać, a jeśli tak to co).

      Nurtuje mnie inny aspekt tej całej sytuacji. Niczego nie dowiedzieliśmy się do tej pory o zasadności eksmisji, poza faktem, że eksmitowany człowiek jest emerytem. Powstaje pytanie, z jakiego powodu ten człowiek nie płacił – czy ma zbyt małą emeryturę, czy ma dużą, ale ją np. przepija, czy też może wydaje większość na lekarstwa. Ile on ma mniej więcej lat – 69 czy może 85, w jakiej jest kondycji.
      Wydaje mi się, że brnąc w ten temat może trzeba by było się takimi sprawami zainteresować. Trochę je opisać, żeby czytelnik mógł sobie wyrobić samodzielnie pogląd na zasadność działań podjętych przez ZGM.

      Być może, jako dziennikarz, powinna się Pani zainteresować, czy przeniesienie takiego człowieka do mieszkania o niższym standardzie (bez ciepłej wody, nie wiadomo na którym piętrze, w jakim sąsiedztwie) nie ograniczy mu znacznie funkcjonowania. Może warto by było np. zainteresować się czy nie potrzebuje on opieki, być może umieszczenia w domu opieki społecznej – ZGM tym się nie zajmie, oni zajmują się lokalami, nie opieką.

      Jako czytelnik obydwu artykułów nie potrafię sobie do tej pory wyrobić opinii o całej tej sytuacji, ale jak to kolega jaz0n napisał – dwa artykuły napisane (i prawdopodobnie zapłacone). A czytelnik i tak nie wie nic.
      • jaz0n Re: Sedno problemu 26.04.12, 20:27
        Polecam artykuł w Nowościach i komentarz do niego- więcej konkretów, mniej moralnych rozterek autorki.
        www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=2022&NrSection=1&NrArticle=224190&IdTag=3791
      • natalia.waloch Re: Sedno problemu 27.04.12, 12:09
        @sza.raczek:

        jeśli chodzi o sytuację eksmitowanego, to napisałam, że nie płacił za mieszkanie od 5 lat, mając stały dochód (emeryturę). co do zasadności eksmisji, to uważam, że jest oczywista, skoro ZGM kilka lat prowadził sprawę ostatecznie zakończoną wyrokiem sądu. jak wiemy obyczaj nakazuje wyroków sądów nie podważać, a tu nie było podejrzenia, żeby ten był jakimś jawnym krzywdzeniem lokatora. jeśli ZGM mówi, że ten człowiek nie płacił, bo nie miał dobrej woli, pił itd, a on sam nie skorzystał z możliwości wypowiedzenia się na ten temat (najwyraźniej nie był entuzjastyczny wobec kamer i mikrofonów), to nie widzę powodu podważania tego. zresztą umówmy się - za wieloma tego typu historiami nie stoją dramatyczne historie życiowe czy choroby, ale po prostu bierność i nieprzystosowanie społeczne lokatorów. natomiast jeśli ten mężczyzna zgłosiłby się do mnie dzisiaj i przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń, to ja go na pewno wysłucham i jeśli będzie potrzeba, będę interweniować. póki co nie mam prawa interesować się szczegółami jego życia i wyciągać informacji o stanie jego zdrowia czy dochodach.

        i jeszcze słowo do innych piszących w tym wątku:

        jeśli chodzi o dane osobowe tego lokatora, to owszem, nigdzie nie zostały ujawnione ani nazwisko, ani twarz, ale że tak się stanie nie było wiadomo z góry, prawda? co jeśli któreś z mediów jednak by go pokazało? co jeśli na miejscu pojawiłyby się tabloidy? czy można było przewidzieć, jak potoczy się sytuacja? moim zdaniem to właśnie powinni byli przewidywać urzędnicy, wysyłając durne zaproszenie. to raz. druga sprawa to ta, że tu nie chodzi tylko o to, czy człowiek ostatecznie został w telewizji pokazany czy nie, ale też o to, co czuł, kiedy zobaczył na progu dziennikarzy. to chyba też się trochę liczy, prawda? czy ktoś z państwa chciałby zostać złapany przez fotografa - dajmy na to szalonego artystę - nago przez okno własnej łazienki, nawet, gdyby potem to zdjęcie miało się nigdzie publicznie nie ukazać?

        na co dzień psioczycie (często nie bezzasadnie) na poziom mediów, na dziennikarzy, włażących w życie ludzi z butami, pchających się niestosownie do sytuacji z kamerami, a nagle bronicie urzędników, którzy zrobili dokładnie to samo.
        w tym układzie rozumiem, że nie będziecie więcej narzekać na tabloidyzację mediów.
        okazuje się też, że dylematy moralne to wstyd i dziecinada. cóż, ja jednak wolę je mieć, niż nie mieć.
        pozdrawiam,
        nw
        • jaz0n Re: Sedno problemu 27.04.12, 14:22
          Pani redaktor, jezeli tabloidyzacje mediów uwaza Pani za takie zagrozenie to proponuje nie zarabiac wierszówki artykułami na poziomie bloga Kasi Tusk o tym gdzie zamowic jedzenie, kupic owoce itp. Zreszta nie wiem co jest gorsze- tabloid ktory w napastliwy sposób pisze o ludzkim dramacie, czy opiniotwórcza gazeta ktora sobie afere sama wymysla.
          Po drugie- zupelnie odwraca Pani kota ogonem w tej chwili, prawdopodobnie zdając sobie sprawe ze trochę sie Pani wygłupiła, najpierw robiac wielkie halo, potem pomijając w zasadzie głowny aspekt sprawy na korzyśc własnych, jak pokazała przyszłośc nieuzasadnionych, rozterek moralnych. Abstrahując od wszystkiego innego- mężczyzna spokojnie zamknął drzwi przed mediami, bo nie mial obowiązku wpuszczenia ich do mieszkania. W rezultacie dziennikarze postali sobie na klatce schodowej i jedyne co pozostało to własnie to co od poczatku było celem całej akcji ZGM- wyslanie ostrzezenia dla zalegających z czynszem.
          Natomiast co do samej kwestii dylematow moralnych, to owszem mozna je mieć, natomiast mozna tez jako dziennikarz zdawac sobie sprawe że niekoniecznie musza one przesłaniac właściwa treśc artykułu- zwłaszcza jezeli widać dramatyczne sprzeczności między tym co zostało napisane (obrzydzenie wobec takich akcji, pochylanie się nad losem biednych dłużników, wyrażanie obaw ze stanie się nie wiadomo co), a tym co zostalo zrobione (uczestniczenie w tym ponoć zenującym spektaklu, brak przyznania że afery nie było a zaledwie mogla być, brak przyznania że eksmitowany został notoryczny dłuznik z choroba alkoholową- taki wobec ktorych twardy kurs ponoc Pani popiera). Wreszcie nalezało może zastanowic się czy czytelnika interesuja przede wszystkim Pani rozterki moralne, bo po właściwe informacje na temat sprawy i tak sprawdzi artykuł w Nowościach... Słabo to Pani rozegrała Pani Redaktor...
          • natalia.waloch Re: Sedno problemu 27.04.12, 15:13
            @jaz0on

            widzę, że się nie zrozumiemy. napisałam tekst tak, jak uznałam za stosowne, podpisałam go imieniem i nazwiskiem. kropka. o moich dylematach są tam dwa zdania, więc bez przesady z tym gadaniem o punkcie ciężkości. co do eksmisji, to nic mi nie wiadomo o chorobie alkoholowej lokatora, więc trudno, żebym to przyznawała na łamach "Gazety". a co do tego czy była afera czy nie, to rozumiem, że dla Pana aferą byłoby wywleczenie tego człowieka siłą przed kamery. wtedy miałabym prawo pisać. widzi Pan, a dla mnie aferą jest absolutnie idiotyczny pomysł urzędników, żeby w ten sposób nagłaśniać problem społeczny. jak sytuacja się potoczyła jest dla mnie sprawą drugorzędną, bo to nie zmienia faktu, że ZGM wpadł na pomysł rodem z "Faktu". i tyle.
            zatem, szanując Pańskie zdanie, pozwalam sobie zostać przy swoim.

            pzdr,
            nw
            p.s. a'propos mojego działu konsumenckiego, to wie Pan, mnie ujmy nie przynosi pisanie lekkich rzeczy, bo w poważnych piszę tyle, że się calkiem nieźle wyżywam ;-)
            • hecer Re: Sedno problemu 27.04.12, 22:09
              > czy ktoś z państwa chciałby zostać złapany przez fotografa - dajmy na to szalonego artystę
              > nago przez okno własnej łazienki, nawet, gdyby potem to zdjęcie miało się nigdzie
              > publicznie nie ukazać?

              Tylko czy ten eksmitowany był nago we własnej łazience?

              Nawet jeśli był w łazience to na pewno nie we własnej. Łamał wszystkie zasady przebywania w tym mieszkaniu.

            • hecer Re: Sedno problemu 27.04.12, 23:00
              > czy ktoś z państwa chciałby zostać złapany przez fotografa - dajmy na to szalonego artystę - > nago przez okno własnej łazienki, nawet, gdyby potem to zdjęcie miało się nigdzie
              > publicznie nie ukazać?

              Nie chodzi o to, żeby ten facet za każdym razem gdy idzie się wysikać miał poczucie, że nie jest we własnym domu. Chodzi o to, żeby o tym pamiętał przynajmniej przy okazji któregoś z kolejnych pism z zgm.


              Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."

              Marian "bezpłatna obwodnica" Frąckiewicz: nie należy wyprowadzać wszystkich tras tranzytowych poza miasto. Przecież Toruń żyje z turystów i nie można utrudniać im wjazdu do miasta. Dzięki mostowi na wysokości ulicy Wschodniej i przeprowadzeniu nim drogi krajowej nr 15 turyści będą wjeżdżali do miasta.
    • zgmtorun a co to? pierwsza eksmisja w toruniu? 27.04.12, 21:38
      sensacja jakby nigdy wczesniej w toruniu nie bylo eksmisji. za pastwy to to wszystko dzialalo, teraz to tylko medialny cyrk.
      a tymczasem dyrektor zabiera pracwikom 10 % pensji, sobie 800 zl z 8 000, ale innym 200 zl z 2 000 (brutto). mysle, ze od teraz mozece oczekiwac swietnej obslugi frontem do "klienta", usmiechnietych pracownikow, wszystkiego zalatwionego rzeczowo i na czas. takiego wala.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja