wizja.lokalna
30.04.12, 09:43
Proponuję zająć się bliżej tym tematem, bo to co się dzieje, przechodzi ludzkie pojęcie. Z instytucji państwowych tworzone są prywatne folwarki, gdzie pracują całe rodziny byłych prezydentów, radnych. Obecnych też. Potem się dziwimy, że jest jak jest, skoro utrzymujemy ludzi czasem tylko za nazwisko i absolutny brak efektów pracy.
Kolejną sprawą jest dostanie pracy w Urzędzie Skarbowym. Myślę, że w tym wypadku zgłoszę sprawę do NIK. Konkursy są ustawione, nie stwarzają nawet pozorów autentyczności przez wprowadzenie etapów rekrutacji, które miałyby wyłonić najlepszego kandydata.
Nieco lepiej w sądownictwie.