Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golonkę...

05.05.12, 13:20
A Pani redaktor to czasem oglada pilkę nozna w ogóle? Mam tu na mysli cos wyzej niz towarzyski turniej o puchar soltysa Pędzewa czy innych Kaczych Dołów. Pytam bo próbuje ustalic na jakiej podstawie uwaza Pani ze ta przyspiewka w jakikolwiek sposób pasuje do charakteru pilki noznej. Żeby nie było- nie jestem za utworami jurajskiej Rodowicz czy tandety spod znaku Feel czy Wilków. Bardziej zniesmacza mnie ze wśrod 40 milionów Polaków nie udało się znaleźć zespołu który mogłby nagrac cos sensownego- czyli hymn reprezentacji ktory mogłby pozytywnie zainspirowac kibicow czy pilkarzy. Do tego jeszcze pozostaje łudzic sie że ci ktorzy głosowali na to całe kokokoko zrobili to dla jaj i żart jakby wymknal się spod kontroli. Ta przyspiewka nie jest przaśna czy tandetna- ona jest po prostu KRETYŃSKA! Czy ktokolwiek moze mi wyjaśnic po co w refrenie jest to całe "kokokoko"? Logo Euro zmieniono na kurczaka?! Polscy piłkarze maja zadziobac rywali? No przeciez przed tym tekstem to światlo zawraca! "Piłka leci hen wysoko"- majstersztyk. Ostatnio Ramosowi w serii rzutow karnych tez "poleciała wysoko"- trochę się chłop zmartwił...;)
Jesli juz mowimy o zaletach tego kawałka, to:
- moze Polacy naucza się ze głosowanie "dla jaj" może wymknąc się spod kontroli (lepiej zeby dowiedzieli się teraz niz np. na wyborach)
- żaden obcokrajowiec nie ma szans zrozumiec tego tekstu, więc wstydu nie bedzie
- raczej nikt się tym kawałkiem nie bedzie specjalnie chwalić więc ... jak wyżej
- moze da cos do myslenia tym zespołom ktore przegrały rywalizacje z Jarzebiną ;)
    • kolabor86 Re: Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golon 05.05.12, 14:39
      Świetny komentarz. Tysiąc dwieście procent racji w racji.
      Artykuł też by był dobry, ale ten akapit o współgraniu "koko-koko" z piłkarskimi emocjami to faktycznie nielicho pomylony :) Przyśpiewka kojarzy się raczej, tak jak hobbes napisał, z jakimś pokazowym meczem władz gminy na festynie rodzinnym w Lisewie.
      Nie wyobrażam sobie przykładowej sytuacji, w której Polska remisuje 1-1 z Rosją, emocje jak nigdy w polskiej piłce, a tu w przerwie widzów na stadionie i przed telewizorami raczy się hitem kapeli ludowej. Toż to można szoku doznać i piwo wypluć prosto przed siebie, co rzecz jasna kibicowi nie przystoi.
      Tu potrzeba rockowej mocy zdecydowanie, choć nie jakoś specjalnie ciężkiej, a także niezbyt szybkiego, łatwego do chóralnego wyśpiewania tekstu. Tak, by cały stadion mógł ryknąć aż się Rosjanie, tudzież inni rywale, zapadną pod ziemię. Jak stadion ryknie "koko-koko", to się co najwyżej nasi zapadną... ze wstydu :)
      No i jest to zdecydowanie kicha, że nikt takiego przeboju nie potrafi zrobić. Wilki ze swoim smętnym chodzeniem na mecz, to mogą co najwyżej jako support dla Jarzębiny robić. Na wspomnianym już wyżej festynie.
    • ak47.dwa Nie wodeczka itp. Tylko PAŁĄ W ŁEB ! ......... 05.05.12, 15:11
      ..." celebrytom " ! Przez to tak się roją ! Tak się pyrgają !
      Wyszła na jaw cała ta ich niemota muzyczna ! Te beztalencia zrzeszone w Towarzystwa
      Wzajemnej Adoracji Finansowej , nie potrafiącej zklecić tych paru nut na taką okazję !
      Zostały po prostu zmiecione ze sceny , Wypaliły do bryczek i tyle ich widziano !
      Wyszło siedem babeczek , z wigorem jak małolaty i po prostu zmiotły to " nowoczesne " ,
      " jewropejskie " badziewie ze sceny !
      Tak babki trzymać ! ! !
    • planeta_daje Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golonkę... 05.05.12, 15:14
      "Koko Euro spoko" nie jest przyśpiewką ludową. Jest tylko utworem słowno-muzycznym OPARTYM na ludowej melodii.
      Taki utwór, który powstał w ostatnich dniach, nie jest ludowy, a jedynie postludowy, folklorystyczny.

      Pani Redaktor polecam lekturę "Słownika etnologicznego". Hasła folklor i folkloryzm dadzą wiedzę na temat właściwego oceniania wielu zjawisk dotyczących współczesnej wsi polskiej.
      Ciekawą opinię znajdzie Pani również w książce Piotra Kowalskiego pt. "Popkultura i humaniści".

      Praca w opiniotwórczym dzienniku nie polega na wprowadzaniu czytelników na tory niewłaściwego myślenia np. na temat polskiej kultury ludowej.
      Dlatego bardzo proszę o stosowanie właściwych pojęć.

      Pozdrawiam

    • naubyd to jest wstyd na cały świat 05.05.12, 18:31
      od dawna zachód traktuje nas jak wschodnie wygnajewo z furmankami i białymi niedźwiedziami. Ostatnio jakoś zaczął się ten obraz zmieniać. A tu co mamy? Bamberylskie kwiatki w logo i bamberylskie baboki w strojach jak zdeprawowane zakonnice i przyśpiewka ludowa.


      Ja pierniczę ale wstyd.
    • natalia.waloch Re: Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golon 05.05.12, 21:50
      hobbes1980 napisał:

      > A Pani redaktor to czasem oglada pilkę nozna w ogóle?

      a wie Pan, że czasem oglądam. ale nie za często odkąd podczas serii różnych prestiżowych imprez zdarłam sobie gardło od śpiewania na cześć naszych i wywichnęłam sobie ramiona od wymachiwania biało-czerwonym szalikiem, a potem nawet piwa na wiwat nie można było otworzyć :-/ Zadem mężczyzna mnie tak w życiu nie zawiódł, jak polscy piłkarze ;-)

      ale fakt: wstyd, ze w kraju mamy taki poziom sceny muzycznej.
      • hobbes1980 Re: Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golon 05.05.12, 22:01
        > a wie Pan, że czasem oglądam. ale nie za często odkąd podczas serii różnych pre
        > stiżowych imprez zdarłam sobie gardło od śpiewania na cześć naszych i wywichnęł
        > am sobie ramiona od wymachiwania biało-czerwonym szalikiem, a potem nawet piwa
        > na wiwat nie można było otworzyć :-/ Zadem mężczyzna mnie tak w życiu nie zawió
        > dł, jak polscy piłkarze ;-)

        Tym bardziej dziwie się postawionej tezie ze kibic podczas meczu bedzie intonował "kokokoko", oraz ze "plebejskość" futbolu to właśnie tego typu klimat. No ale cóz- moze miejsce kobiet w piłce nożnej powinno byc takie same jak podczas gal boksu czy MMA? ;-)
        • natalia.waloch Re: Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golon 05.05.12, 22:13
          hobbes1980 napisał:

          > Tym bardziej dziwie się postawionej tezie ze kibic podczas meczu bedzie intonow
          > ał "kokokoko", oraz ze "plebejskość" futbolu to właśnie tego typu klimat. No al
          > e cóz- moze miejsce kobiet w piłce nożnej powinno byc takie same jak podczas ga
          > l boksu czy MMA? ;-)

          myślę jednak, że kibic będzie intonowal. może dla jaj, może z powodu ilości piwa, ale będzie. ludzie intonują to, co im się odpowiednią ilość razy zagra, a to będzie grane na okrągło. poza tym wrogość przekieruje się z piosenki na konkurencyjne reprezentacje ;-)
          co do miejsca kobiet w piłce, to wie Pan - wszystko zależy tak od poziomu piłki, jak i kobiety ;-p
          • hobbes1980 Re: Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golon 06.05.12, 09:02
            Oj wątpię. Mysle ze jezeli faktycznie ktos bedzie starał sie zarazic kibiców ta Cepelią, to efekt bedzie podobny do osiagnietego u mnie- rozgladam się za jakims obcojęzycznym kanałem do oglądania Euro. Kibice (przynajmniej płci męskiej;) będa raczej intonowac standardowe przyspiewki stadionowe, czyli "nic sie nie stało, Polacy nic sie nie stało", czy może "j...ac PZPN" itp.
            Nawiasem mowiac przypadkiem usłyszałem wczoraj jedna ze wspomnianych przez Pania w artykule piosenek (ta góralsko-hip-hopową) i musze powiedzieć że bardzo wybiórczo Pani do niej podeszła sugerując że kokokokokokokokokokoko ma lepszy tekst- w artykule zacytowała Pani bodaj najgłupszą linijkę (która i tak w porównaniu z "wygrac im sie uda, ucieszy się Smuda" zasługuje na nagrode NIKE), podczas gdy poza tym piosenka ma, moim zdaniem, jest całkiem znośna. Owszem- na stadionie sie tego nie pośpiewa, ale gdakac kibice też nie bedą.

            > co do miejsca kobiet w piłce, to wie Pan - wszystko zależy tak od poziomu piłki
            > , jak i kobiety ;-p

            No więc właśnie- powyzej poziomu na którym kibice krzycza do przyjezdnych "nie ma na mapie, tej wioski nie ma na mapie", idea tego typu "hymnu" dla reprezentacji to szczyt żenady.
      • bdg_student Re: Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golon 06.05.12, 01:33
        Najzabawniejsi w całym zamieszaniu z "Koko" są ci ofiarni Polacy deklarujący z zapałem wstydzić się za swoich "buraczanych" współrodaków przed wielkimi panami europejskimi kibicami:) Rodacy! Trochę dystansu! Wstyd, to będzie jak kibica w pociągu PKP wyprzedzi traktor jadący po drodze obok. Ale z powodu folkloryzującej piosenki? Cała Europa jest dumna ze swojego folkloru, więc niby czemu my mamy się go wstydzić. Mi piosenka bardzo się podoba. Ale ja za dzieciaka parę lat śmigałem w "Ziemi Bydgoskiej" więc mam trochę spaczony gust:P

        No i trzeba przyznać babeczkom z "Jarzębiny", że wygrały z konkurencją zupełnie zasłużenie.
    • bardzozimnylk Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golonkę... 06.05.12, 01:10
      Kurde, to może to można na euro zagrać , www.youtube.com/watch?v=jDUzMGgjkA0 , kawałek jest sprzed paru lat , ale nawet nie wiem jak porównać i czy przystoi porównywać Marka Torzewskiego do koko...
    • giewu.pl Waloch, piwo i inni dziennikarze 06.05.12, 01:40
      Na forum jakoś Pani Redaktor pisuje normalnie o piciu piwa, ale w artykule Pani Redaktor pisze: „Przy meczu żłopie się piwo..”. Jakoś tak sobie Pani Redaktor wyszło… Słabo wyszło. powiem… Taki jakiś język „z pod budki”, no chyba, że to jest zamierzona dziennikarska prowokacja :) Innych zwrotów się nie czepiam, a mógłbym, ale to „o żłopaniu” mnie ruszyło.

      A co Pani powie o piosence z finałowej 10-tki kolegów dziennikarzy?
      W artykule chyba nic na ten temat nie widzę, no chyba, że coś nagle się pojawi :)

      Konia z rzędem temu, kto wskaże mi wśród finałowej dziesiątki lepszą piosenkę”.

      Nie popierać kolegów to wstyd…

      A tak zupełnie btw. Poparzeni Kawą Trzy mieli najlepszy kawałek!
      Wszystkie piosenki miały mierne teksty i melodie”. O gustach się nie dyskutuje, ale tekst dziennikarzy oceniać jako mierny…




    • gilbert.grape Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golonkę... 06.05.12, 09:06
      Wygrała piosenka najlepsza. Nawet piszący tu krytycy "Koko" nie wymieniają utworów z pozostałej 9-ki, które wpadły im w ucho, bo takowych nie było. Konkurencja "Jarzębiny" swoimi wykonami, uzmysłowiła mi, skąd się wzięło słowo "wykon". Ano z wykonem mamy do czynienia, gdy artysta próbuję wykończyć słuchacza swoją twórczością. ;-)

      Zupełnie nie rozumiem tych, dla których występ zespołu ludowego (całkowicie niekomercyjnego, wszak to nie "Śląsk" ani "Mazowsze") jest powodem do wstydu. To przejaw jakiś kompleksów. Założenia z góry, że jesteśmy gorsi i musimy przedstawiać się w świetle znacznie lepszym niż otaczająca rzeczywistość, a jakiekolwiek nawiązanie do folkloru upewnia obcokrajowca, że tak wygląda cała Polska. Widok niemieckiego bauera w krótkich spodniach na szelkach i piórkiem w kapelusiku jest powodem do zrobienia fajnej fotki i wysłania jej znajomym, nie zaś do wystawienia Bawarii cenzurki zacofanego regionu.

      Więcej luzu, krytycy Jarzębinek! Luzu w stylu Platiniego, który ostatnio wizytując jakiś polski stadion stwierdził: "Musicie wymienić murawę, bo wasza drużyna gra zbyt technicznie, aby biegać po takiej jak ta".


      Wszelkie uroczystości otwarcia Igrzysk czy mistrzostw prawie zawsze nawiązują do lokalnego folkloru, historii, kultury. Gospodarze nie wstydzą się tego pokazywać. Komentujący zwykle takie otwarcia red. Szaranowicz ukuł na tę okoliczność nawet takie słowo jak "ludyczność" - powtarza zwykle, że impreza otwarcia miała charakter ludyczny. :-)

      Na pocieszenie krytykom ludowej kapeli dodam tylko, że mecze polskich kopaczy oglądamy tylko my, kibice naszych przeciwników, zagraniczni dziennikarze (z obowiązku) oraz kilku masochistów z krajów trzecich. ;-)

      Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można stwierdzić, że dla Polaków emocje skończą się po 180 minutach gry (to tylko 3 godziny), a winą za sportową klęskę można będzie obarczyć "Jarzębinę", tak jak poprzednio Edytę Górniak, Howarda Webba czy Niemców, z sobie tylko znanych powodów starających się strzelić bramkę nawet w doliczonym czasie gry. ;-)

      P.S. Czy Pani redaktor wie, co to "spalony"? :-)
    • wizja.lokalna Waloch: "Koko Euro spoko" jak wódka pod golonkę... 06.05.12, 11:12
      Piosenka jest świetna i jak najbardziej wpisuje się w klimat piłkarskich igrzysk. Ze względu na durny pierwszy wers, jest tym zabawniejsza i chętniej podśpiewywana.
      W Toruniu już się przyjęła! :-) Śpiewają dorośli w sobotnią noc na Starym Mieście, śpiewają dzieci w piaskownicy, oraz straganiarze na targowisku. I ja. :D

      Folklor jest wpisany w naszą tradycję i absolutnie możemy być z niego dumni, a nie się wstydzić. Lepiej, gdyby hymn dla Polaków śpiewały mdle roznegliżowane małolaty?

      A słyszeliście Państwo oficjalny hymn UEFA? "Ło-o-o-oł", "je-e-e-ej" rzeczywiście pozostawia wiele możliwości interpretacyjnych, a i śpiewany przez zagraniczną i anglojęzyczną wiochą nie jest. Poza tym wideoklip z afrykańskich plaży, z czarnoskórą młodzieżą... :)
      www.youtube.com/watch?v=5EVhiBGvVFc

Pełna wersja