ef_em
28.05.12, 07:47
Czyż to miasto nie jest rządzone przez "gospodarza"?
Racja, zapomniałem. "Gospodarz" ma inne problemy.
A to wybory w "jego" spółdzielni, a to trzeba pokazać się gdzieś na wsi u wpływowego biznesmena, a to przejście podziemne ludziom na siłę wciskać i tak można wymieniać pozoracje "gospodarza".
Mieszkam tu od urodzenia i tak tragicznych dla miasta lat jak te pod rządami "gospodarza" jeszcze nie było.
Buduje nam zbędne obiekty za które długi nasze wnuki i prawnuki będą spłacać ale cel ma szczytny. Dostać się do Senatu RP.
A miasto?
Przetrwało ponad 750 lat i to i przetrwa jego ale w jakim stanie?
Co do tematu artykułu i tej inwestycji.
Jestem pełen podziwu dla inwestora.
Osobiście na jego miejscu pewnie zabrał bym fundusze, rodzinę i poszukał przyjaźniejszego miejsca w Polsce.