chcialbymbyc 30.05.12, 22:40 Pani Natalio, może tak znajdzie sobie Pani kogoś ciekawego do rozmowy o toruńskiej służbie zdrowia... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rts44 Bunt lekarzy: bierzcie recepty na 3 miesiące 31.05.12, 09:05 znowu lekarze podnoszą larum!!Im należy się duuuużo kasy bez jakiejkolwiek odpowiedzialności!Czy na studiach medycznych należy uczyć medyków wypisywania PRAWIDŁOWEGO recept z jednoczesną znajomością komputera i odpowiednich refundacji wypisanych w kompach???Czy lekarze obawiają się kontroli NFZ bo dalej pracują 25 godzin na dobę i nigdzie dobrze? Sami lekarze boją się reformy bo w tym bałaganie najlepiej się poruszać lekarzom bo pacjentów zawsze mieli w głębokim poważaniu.Pacjent potrzebny jest do szantażu ministra i przełożonych lekarzy!!!POLSKA TO DZIKI KRAJ! Odpowiedz Link Zgłoś
anka5515 Re: Bunt lekarzy: bierzcie recepty na 3 miesiące 31.05.12, 12:27 Zanim się wypowiesz może doczytaj o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
dodo20 Re: Bunt lekarzy: bierzcie recepty na 3 miesiące 31.05.12, 09:13 Nie na miejscu takie stwierdzenie, Pani Waloch jest chyba jedyną dziennikarką która pisze bez wszelkich zahamowań i pisze prawdę o rzeczywistości. Jest zawsze na posterunku. Pani Waloch wielkie dzięki za Pani pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin 'Lkarze nie mają prawa kserować' 31.05.12, 09:27 Widzi Pani Redaktor jak łatwo się pomylić? A Pani miała do tego jeszcze spelczeka. Odpowiedz Link Zgłoś
tupolej154 Re: 'Lkarze nie mają prawa kserować' 31.05.12, 09:29 Jak to dotyczy tylko toruńskich lekarzy to ja jestem spokojny bo ja na szczęście nie z tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
anka5515 Re: 'Lkarze nie mają prawa kserować' 31.05.12, 12:25 Nie tylko. W całej Polsce lekarze rezygnują z podpisywania umów. Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp prawo musi jednakowe dla wszystkich - 31.05.12, 09:59 - kazdy musi odpowiadac za to co np. napisal i placic za bledy; kary za bledy powinny byc zroznicowane w zaleznosci od tego ile osob czyta tekst - wiec dziennikarze w gazetach z duzym nakladem powinni placic od 300 zl w gore od 1 bledu interpunkcyjnego , za blad ortograficzny od 500 zl w gore, za bledy merytoryczne cena wyzsza - wedlug widzimisie urzednika ; bledy nie powinny sie przedawniac przez 5 lat a w przypadku wykrycia bledu z opoznieniem do kary dodaje sie % za czas pomiedzy popelnieniem bledu a jego wykryciem (% zgodny z oprocentowaniem kont bankowych) - ten przyklad mniej wiecej pokazuje o co chodzi lekarzom, autor artykulu zapomnial zas dodac ze lekarze juz teraz tak jak wszyscy odpowadaja za bledy przed sadami ale NFZ wprowadza odpowedzialnosc przed urzedem (NFZ) oblozna kara tak wysoka ze moze zniszczyc finansowo byt lekarza i te wysokie kary sa za bledy nie scigane przez kodeks karny czy cywilny i bez instancji odwolawczej !!! Odpowiedz Link Zgłoś
butlun Re: prawo musi jednakowe dla wszystkich - 31.05.12, 10:10 Nie ma sensu tłumaczyć. Ludzie widza tylko tych lekarzy, którym sie dobrze wiedzie. A co do uzmysłowienia społeczeństwu o co w tym wszystkim chodzi wystarczyłoby zacząć pracować scisle wg obowiązujących przepisów i kazdy lekarz nie wiecej niż 40 godzin tygodniowo. A co :-). Mozna by nawet na tydzien zamknąć prywatne gabinety... Ale by była checa. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.grzegorz Re: prawo musi jednakowe dla wszystkich - 31.05.12, 13:27 Lekarzom chodzi też o to, że rząd obiecał, że wycofa się z pewnych uregulowań, a te uregulowania po cichu wprowadza NFZ. Żenująca postawa rządu i jego kadr. Lekarzom chodzi też o to, że co chwila publikuje się nowe listy leków refundowanych i różne procenty zniżek - i jest to robione w sposób bardzo zagmatwany i niejasny często, bo Ministerstwo Zdrowia ma np. problemy z kolejnością alfabetyczną i popełnia błędy merytoryczne! Lekarzom chodzi także o to, że są od leczenia, a nie od sprawdzania na 333 sposoby, czy dana osoba jest ubezpieczona i w jaki sposób, bo przecież przysięga Hipokratesa jakoś nie rozróżnia na ubezpieczonych mniej i bardziej i nie zobowiązuje lekarzy do odpowiedzialności finansowej za leczenie w imię tej przysięgi z okazji ubezpieczeń. Lekarzom chodzi także o wielki i bzdurny rozrost biurokracji i liczby numerków i danych, które wszędzie muszą wpisywać i wstęplowywać po 100 razy. Teraz lekarzom pisanie zajmuje 3x więcej czasu niż badanie, a za wiele błędów - literówek grożą kary. Lekarzom chodzi także o to, że z jednej strony NFZ narzuca bzdurne limity ilości przyjmowania pacjentów (limity wykonywanych usług), i karze lekarzy za przekraczanie tych limitów, a z drugiej strony NFZ karze lekarzy i zamyka przychodnie, gdy np. lekarze zrealizowali danego dnia listę przyjętych pacjentów i chcą wcześniej wyjść do domu. Nie mogą przyjąć pacjenta bo grozi kara, nie mogą iść do domu, bo też kara. I w wielu przychodniach lekarze siedzą po 3-4 godziny patrząc w ścianę, bo nie mogą przyjmować i leczyć. Lekarzom chodzi także o to, że NFZ pozamykał wiele przychodni w Toruniu z rzadkimi specjalizacjami z błachych powodów "dla dobra pacjenta" i z okazji tego pozamykania ludziom w wielu przypadkach wydłużyły się kolejki o wiele tygodni - miesięcy, a pewno w niektórych chorobach będzie trzeba jeździć do Bydgoszczy, czy Bóg wie gdzie. Lekarzom chodzi także o to, że w przypadku niektórych chorób NFZ narzuca całe cykle niepotrzebnych badań bez których nie można podać od razu pacjentowi określonych leków, a cykle trwają tak długo - czasami kilka dni, że w międzyczasie pacjent może jeszcze gorzej zachorować bo nie można podać mu właściwych leków, bo NFZ coś sobie wymyśliło. Lekarzom chodzi także o to, że przychodnie zmuszone polityką NFZ narzucają lekarzom umowy gdzie lekarzom z pensji potrąca się część kosztów zleconych przez nich badań!!!!! Czyli im więcej będą chcieli i dokładniej badać tym mniej lekarze zarobią. Co już kłóci się całkowicie z jakąkolwiek logiką właściwej opieki medycznej, zdrowym rozsądkiem itd. Może pani Natalia zajmie się i tymi kwestiami, o których nie wie 99% pacjentów? Odpowiedz Link Zgłoś
naubyd Re: prawo musi jednakowe dla wszystkich - 31.05.12, 14:41 Jeśli tak, to należy zadać pytanie panu ministrowi, czy wie jaki mamy rok i czy wie, że pracują już sieci, chmury, komputery, serwery itp? Jeśli wie to dlaczego pani w rejestracji nie może sprawdzić przez wpisanie pesela czy mam ubezpieczenie czy nie? Dlaczego ja jako pacjent musze targać ze sobą aktualne kwity? A czy nie powinno być tak, że lekarz wpisze nazwę leku na odpowiedniej stronie ministerstwa a ta odpowie mu czy jest refundowany i czy ma odpowiedniki? Ale oczywiście na taki system musi być przetarg. Badania rynku - 10 mln zł, analizy - 5 mln itp. itd. Potem realizacja oczywiście wygra niezastąpiony ProCom albo jego bliźniacza spółka. Potem 10 lat jak w przypadku ZUS uruchamiania i realizacji. Kuźwa to jest praca dla firmy na rok. Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp Re: prawo musi jednakowe dla wszystkich - 01.06.12, 00:13 "... czy lek jest refundowany czy nie .. " jest to sprawa bardzo skomplikowana przez NFZ ktory chce by leki stoswac zgodnie z tym jak sa zarejestrowane - poniewaz jak dotad zadnemu z dziennikarzy nie udalo sie tego objasnic wiec ich tu wyreczam - listy lekow refundowanych oglaszane przez ministerstwo nie wystarcza do okreslenia czy dany lek jest refundowany czy nie bo NFZ chce by leki byly refundowane tylko gdy sa stosowane zgodnie ze specyfikacja jaka producent podal przy rejestracji leku w Polsce - wiec np jesli lek zawiera substancje czynna ktora pomoze pacjentowi ale zostal zarejestrowany jako lek dla ludzi z przerostem prostaty o 50 ml i w wieku powyzej 42 lata oraz o masie ciala powyzej 70 kg - to lekarz nie moze go przepisac jako lek refundowany komus kto ma 41 lat lub mase ciala 69 kg lub przerost prostaty 20 ml , a jesli to zrobi to NFZ naliczy mu kare - nawet po 5 latach - przy czym leki na liscie lekow refundowanych nie sa podlinkowane z lista charakerystyki leku no i ta charakterystyka leku to bywa dosc dluga i zawila - wiec jak lekarz nie chce leczyc 4 lekami ktore wykuje i o ktorych wie ze sa refundowane dla wszystkich to albo ryzykuje albo bedzie na pacjenta tracil z 30 min studiujac opisy rejestracji lekow (w koncu bywa ze dopiero za 3 czy 4 razem znajdzie lek ktory i leczy i ma taka rejestracje ze pacjent dostanie refundacje) - to moze wytlumaczy czemu lekarze chca by o refundacji decydowal NFZ a oni bede tylko podawac na recepcie nazwe substancji czynnej , ew. moze aptekarze beda pomagac pacjentowi znalezc lek ktory w jego przypadku bedzie refundowany . O tym czemu firmy rejestruja w Polsce niektore leki wasko a nie szeroko to juz tu nie bede pisal - jak ktos chce to niech sam poczyta i wymysli abo moze moge w ramach korepetycji czy jako niezalezny ekspert od spraw zawilych dac objasnienie Odpowiedz Link Zgłoś
natalia.waloch Re: prawo musi jednakowe dla wszystkich - 31.05.12, 15:27 @marcingrzegorz: spieszę poinformować, że większością tematów, które Pan zaproponował zajmowałam się wielokrotnie, nawet całkiem niedawno (zamykanie poradni). ba! o niektórych sprawach może Pan przeczytać nawet w tekście, który Pan komentuje (weryfikacja ubezpieczennia pacjenta) oraz w artykułach z nim powiązanych, do których linki znajdują się w boksie po lewej stronie. @turpin podobny zarzut dostałam w liście od pewnego lekarza (a może to Pan, Panie doktorze?), więc spieszę z odpowiedzią: - po pierwsze sprawdziłam swoją wersję tekstu i nie ma w niej żadnych literówek, więc uwaga jest niekoniecznie do mnie, choć oczywiście w imieniu ”Gazety” za nią przepraszam - po drugie edytor tekstów nie cieszy się moim poważaniem, gdyż podkreśla na czerwono również słowa poprawne (np. zupełnie nie zna zasad pisania ”nie” z czynnymi i biernymi imiesłowami) - po trzecie to uproszczenie i małostkowość. literówka w 'zwykłym' wyrazie to bez wątpienia wstydliwy 'fafoł'. niemniej zapewniam, że pisząc w swoich tekstach imiona, nazwiska, funkcje, czy daty, zwracam na nie szczególną uwagę i kilkukrotnie sprawdzam, czy nie popełniłam błędu. przez 9 lat pracy jeden raz zdarzyło mi się pomylić imię. rozumiem wiele argumentów lekarzy w obecnym konflikcie, ale uważam, że poprawne wpisanie numeru PESEL nie powinno przerastać ludzi, którzy są w stanie dłubać mi w mózgu, robić zastrzyki w gałkę oczną i wkręcić śrubę w kolano zresztą, na Boga, mamy XXI wiek! mój lekarz rodzinny ma moje dane w komputerze i wszystkie recepty drukuje, nie martwiąc się, że coś pomyli. @dodo20: dziękuję :-) ------------------ wszystkich pozdrawiam, nw Odpowiedz Link Zgłoś
naubyd Re: prawo musi jednakowe dla wszystkich - 31.05.12, 15:32 pani Natalio, szacun za odpowiedź. Większość red. ma nas głęboko gdzieś tam. Przykładem jest pan Aładowicz Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp Re: prawo musi jednakowe dla wszystkich - 01.06.12, 00:20 wiekszosc z tego co pan pisze - zwlaszcza o edytorze tekstow - jest nie na temat - na tematy zwiazane z np. problemami refundacji leku mozna co niec poczytac w moim poscie powyzej. Zas oglonie chodzi o to ze NFZ wprowadza takie przepisy ktore pozwola kazdego lekarza "zahakowac" i wykonczyc finasowo wiec normalny czlowiek, jesli tylko ma wybor to nie wejdzie w taki uklad. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Dziwię się Kolegom, którzy ciągle w Polsce pracują 01.06.12, 09:25 Pani Redaktor: Pani odpowiedź doskonale ilustruje konfuzję wśród Szerokiej Publiczności co do istoty sprawy - skupia się Pani i zapętla na jej kompletnie trzeciorzędnych aspektach. Te pierwszorzędne to: 1. Zmuszenie do uprawiania medycyny nie według aktualnej wiedzy medycznej, lecz według współczesnego odpowiednika prawa powielaczowego nieudolnie generowanego w zakurzonych kątach Min. Zdrowia. Dla większości lekarzy to kłopot, dla części pacjentów to tragedia. Temat warto rozwinąć na łamach prasy, ale wymaga to pewnego wysiłku. Nakaz ordynowania leków wg wskazań rejestracyjnych jest chyba największym absurdem wygenerowanym w polskiej publicznej służbie zdrowia od czasu jej powstania. 2. Praktyka, z jaką NFZ traktuje lekarzy, zrównując de facto przypadki nadużyć refundacyjnych z trywialnymi pomyłkami, nie mającymi żadnych konsekwencji medycznych czy finansowych. Dla urzędników NFZ to najwyraźniej wszystko jedno. 3. Obciążenie lekarzy tym, czego nie muszą robić w tzw. krajach cywilizowanych, gdzie mogą spokojnie zajmować się medycyną. Naprawdę nie widzi Pani różnicy w pomyłce przy wpisywaniu PESEL-u i pomyłce w 'dłubaniu w mózgu'? Naprawdę? Jeśli był to chwyt retoryczny, to raczej na miarę 'Faktu' czy 'Superkespresu', a nie najlepszej polskiej gazety. Jeśli rzeczywiście Pani tak sądzi, to wolę chyba na tym zakończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
naubyd ja tu czegoś nie rozumiem 31.05.12, 14:35 drodzy lekarze, Jesteście wykształconymi ludźmi. Czy to jest dla Was problem wypełnić prawidłowo krateczki z PESELem? To ja pytam JAK DAJECIE RADĘ Z DOKUMENTACJĄ MEDYCZNĄ która jest stokroć ważniejsza od recept? Czy nie przyznajecie się samo do niekompetencji? Nie znam się na leczeniu i ufam lekarzom, ale moi drodzy wypełnianie druków to Wasz obowiązek. Bez skrupulatności nie ma mowy o skutecznym leczeniu. Proszę Was nie ośmieszajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin.grzegorz Re: ja tu czegoś nie rozumiem 31.05.12, 15:44 naubyd napisał: > drodzy lekarze, > Jesteście wykształconymi ludźmi. Czy to jest dla Was problem wypełnić prawidłow > o krateczki z PESELem? To ja pytam JAK DAJECIE RADĘ Z DOKUMENTACJĄ MEDYCZNĄ któ > ra jest stokroć ważniejsza od recept? Czy nie przyznajecie się samo do niekompe > tencji? Nie znam się na leczeniu i ufam lekarzom, ale moi drodzy wypełnianie dr > uków to Wasz obowiązek. Bez skrupulatności nie ma mowy o skutecznym leczeniu. > > Proszę Was nie ośmieszajcie się. Ale zgodzisz się, że wraz ze wzrostem ilości druków, druczków i rubryczek rośnie również możliwość popełnienia pomyłki? A jeżeli właśnie ta ilość druczków rośnie w zastraszającym tempie i służą one wyłącznie kolejnemu mnożeniu druczków i rozrostowi pseudosprawozdawczości w NFZ to jest już jakaś paranoja? Jeżeli wypełnianie druczków powoduje, że czas wizyty rośnie 3, czy 4 krotnie, a nie przekłada się na sprawność i dokładność wykonywanego badania to jest to jakaś paranoja i po prostu... biurokracja? Odpowiedz Link Zgłoś
naubyd Re: ja tu czegoś nie rozumiem 31.05.12, 16:12 Być może. Nie znam tej pracy. Jednak lekarze powinni inaczej tłumaczyć w mediach swoje decyzje. DO pacjentów dociera jedynie, że nie chcą wypisywać recept które i tak musieli wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp Re: ja tu czegoś nie rozumiem 01.06.12, 00:25 wlasnie nie rozumiesz a piszesz ! czy to ladnie ? A sorawa jest prosta : lekarze nie chca ryzykowac ze rodzina pojdzie na bruk i tyle , zas co do rzetelnosci i robiena bledow to - skoro nie mozesz przyswoic tego co pisza powzyej gdzie jest wytlumaczone ze wiele z tych bledow to niejako pulapki wygenerowane przez NFZ - brak precyzji w przepisach , niespojne przepisy , etc - to jakim prawem sie wypowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
naubyd Re: ja tu czegoś nie rozumiem 01.06.12, 07:53 Ja sobie mogę przyswoić. Nie rób ze mnie debila kształcony doktorku. Chodzi o to, że do nas mówicie "bierzcie recepty bo niedługo nie będziemy wypisywać. A co to jest? Łaska jakaś? Na prywacie wypiszesz tak? Na pewno bop stracisz klienta. W szpitalu już nie, bo protestujesz? To Wasz zasrany obowiązek przestrzegać przepisów i wypisywać recepty, które ratują nasze zdrowie. Piszę tylko o receptach. Reszta mnie nie interesuje. Chcesz strajkować? Nie wypisuj kwitów do MSZ a nie działaj na szkodę pacjentów. Jeśli nie umiesz wypełniać kwitów zostań kierowcą albo Agatką. Tam nie trzeba a praca także pożyteczna. Może gdzieś istnieją biedni lekarze, których egzystencja może zostać zagrożona przez 300 zł mandat. Ja takich nie znam. Dostanie? Przyłoży się lepiej do swojej pracy. Może nawet zacznie wypisywać zwolnienia do szkoły dla dzieciaków. Rozpasaliście się moi drodzy. I piszę tylko o tym z czym się stykam. Każdy z ans pracuje i każdy ma jakieś obowiązki i ponosi konsekwencje swoich błędów. Dojdzie Wam pracy? Trudno. Życie. Każdy dostaje teraz więcej obowiązków. Odpowiedz Link Zgłoś
pogodny_pesymista Re: ja tu czegoś nie rozumiem 01.06.12, 11:16 Naubyd, nie ma co się podniecać. To po pierwsze. Po drugie w swojej odpowiedzi raczyłeś popełnić kilka błędów, które chętnie sprostuję. Pierwszy błąd- jeśli przyjdziesz do szpitala czy poradni dostaniesz, przynajmniej na razie refundowaną receptę. Natomiast na 100% nie dostaniesz jej właśnie w prywatnym gabinecie. A dlatego, że w gabinecie lekarz nie będzie miał umowy z NFZ, a w poradni, czy szpitalu będzie pisał, bo te jednostki taka mają... Po drugie, czemu każesz nie pisać kwitów do MSZ???!! Lekarze raczej nie piszą do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Po trzecie czemu nie chce Ci się wypisać zwolnienia swojemu dziecku do szkoły?? Nieładnie! Przecież jest to zarządzenie Ministerstwa Szkolnictwa i to obowiązujące już od wielu lat. Nie chcesz wywiązywać się ze swoich obowiązków, a innych chcesz kazać? Co do zasranego obowiązku... cóż ilość bzdurnych rozwiązań i przepisów kiedyś spowoduje, że inni też zaprotestują. Zauważ, że mnie nie jest potrzebny ani NFZ ani ministerstwo zdrowia do tego, żeby leczyć. Jeśli źle zorganizowali ochronę zdrowia w Polsce niech sami rozwiązują ten węzeł gordyjski, a nie rękami zapracowanych lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
naubyd Re: ja tu czegoś nie rozumiem 01.06.12, 13:04 Dziękuję za odpowiedź, Przyjmuje do wiadomości. Z poważaniem pozdrawiam. literki pokitrałem rzeczywiście :) Odpowiedz Link Zgłoś
jottsp Re: ja tu czegoś nie rozumiem 01.06.12, 11:44 wyluzuj bo dostaniesz zawalu i trafisz na SOR :) . Ja nie jestem lekarzem wiec polowa twoich ordynarnosci jest nie na temat. odpowiedzi na reszte chamskich uwag nie bedzie - nie moj poziom. radze sie leczyc na nogi bo na glowe juz za pozno. milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
naubyd Re: ja tu czegoś nie rozumiem 01.06.12, 13:06 ordynarny być nie chciałem a chamski nie byłem. Ale ok. jesli obraziłem przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
blue.badyl Re: ja tu czegoś nie rozumiem 01.06.12, 12:03 łaska to może nie- ale dowód na to, że "doktorki" myślą o pacjencie, w przeciwieństwie do NFZ z Paszkiewiczem oraz MZ z Arłukowiczem. My się martwimy, za co pacjent wykupi leki, chociaż de facto nic nas to nie powinno obchodzić. Jak widać- martwimy się niepotrzebnie, bo i tak dostajemy wiadra pomyj. Lekarz leczy, urzędnicy księgują, refundują, rozliczają itd. Czy to takie trudne do zrozumienia? A propos zwolnień ze szkoły- gdzie jest podstawa prawna do wypisywania zwolnień przez lekarzy ? "Bo pani w szkole kazała?" Zwolnienie ze szkoły czy z wf piszą rodzice. Pieczątka lekarska ma - według szkoły- służyć temu, żeby poświadczyć , że Kowalska pisze prawdę o niezdolności córki/syna do pójścia do szkoły. Ja bym się czuła upokorzona przez takie żądania "pani ze szkoły" na miejscu rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
naubyd Re: ja tu czegoś nie rozumiem 01.06.12, 13:11 no tak. Być może przegiąłem. Część lekarzy martwi się o nas. Znasz jednak swoje środowisko i sam może powiedzieć jak jest u niektórych, a tylko takich właściwie się widzi i zauważa. Tak więc generalizowałem. Sorki. Co do zwolnień to bym się spierał. Rodzice nieraz mają więcej kłopotów ze sobą niż ich dziecko. Papier przyjmie wszystko. W czym problem na karteczce napisać datę i że był chory? Nauczyciel nie musi respektować zwolnień od rodziców jeśli zachodzi podejrzenie że nie sa rzetelne. Odpowiedz Link Zgłoś
sid666sid Bunt lekarzy: bierzcie recepty na 3 miesiące 31.05.12, 23:41 Witam wszystkich:) Pracuje w aptece. I powiem szczerze, iż większą część mojego czasu zajmuje mi zwykła biurokracja. Co kilka miesięcy (czasami tygodni) wchodzą w życie nowe rozporządzenia odnośnie realizacji recept. Człowiek po prostu za tym nie nadąża. Opowiem Wam sytuację z życia wziętą: Do apteki przychodzi Pani z receptą na lek refundowany X (ratujący życie, cena 1op ok. 900zl). Na recepcie lekarz zapisał 3 op. na trzy miesięczną kurację. W lewym dolnym rogu w rubryce: "data realizacjo od" wpisał datę. Przez lata oznaczało to, iż można wydać lek na miesięczną kurację (w tym przypadku 1 op.) Tak też zrobiłem. Pacjentka poszła do lekarza pierwszego kontaktu i poprosiła o kolejną receptę. Lekarz odmówił, twierdząc, iż powinna dostać 3 op. Po kilku rozmowach z lekarzem postanowiłem zadzwonić do kuj.-pomorskiego NFZ o wyjaśnienie. Pani inspektor stwierdziła, iż w tym przypadku można wydać tylko 1 op. Ponowne rozmowy z lekarzem i prośba lekarza o pisemne uzasadnienie i podanie rozporządzenie, które o tym mówi. Napisałem e-mail, w którym dostałem obszerne wyjaśnienie, że MOGĘ!!!! wydać w tym przypadku 3 op, tak jak było na recepcie (najnowsze rozporządzenie z marca). Rozmawiałem z wieloma kierownikami aptek (sieciowych, prywatnych) i nikt nie wiedział o takich zmianach. Cały proces trwał prawie 30 dni. Na koniec dostałem e-mail od prezesa kuj.-pom. NFZ, w którym lekko mnie opieprzył, iż nie znam prawa i zawracam im tylko czas. Tak to niestety wygląda. A slogan "wszytko dla dobra pacjenta" to po prostu farsa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stjack My nie będziemy refundować, to jest rola płatnika 02.06.12, 20:32 Pierwszy raz odbyła się wczoraj w Wwie wspólna manifestacja pacjentów i lekarzy przeciwko biurokracji i absurdom tworzonym przez NFZ i MZ. Tylko razem możemy coś zmienić w tym chorym systemie. Przecież nie ma się co łudzić, że MZ samo, bez nacisku coś zmieni na lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś