bialy.murzyn
15.06.12, 12:35
Mniejsza o większość. Panowie wymieniali drzwi, wiercąc w posadzce uszkodzili kabel doprowadzający prąd do mieszkania. Zadzwoniłem po spółdzielnianego elektryka. (SM "Na Skarpie). Przyszedł facet, zrobił nowe podłączenie i wziął za to 50 zł. Nie mam pretensji (choć przy czynszu bliskim 450 zł spółdzielnia mogłaby się zlitować i nie kasować za taki bzdet). I tu mam pytanie- pan nie wydał mi nic, żadnego rachunku, KP, paragonu, faktury czy czegokolwiek. Oni biorą tą kasę do kieszeni a mają to robić w ramach czynszu czy jak to jest? Panowie którzy wcześniej wymieniali u mnie zawory wody i gazu też nie wydali mi żadnego potwierdzenia wpłaty mimo mojego pytania o taki kwitek... Jak to jest?