skator
24.08.12, 16:35
Chciałbym podziękować panu kierowcy samochodu, który przy pl. Honorowych Dawców Krwi nie rozjechał mnie autem, co więcej, nawet ustąpił pierwszeństwa gdy jechałem drogą rowerową. Niemniej informuję, że mnie dość solidnie wystraszył swoim nieoczekiwanym skrętem w prawo (z Konstytucji w Ligi Polskiej). Nie sygnalizował zamiaru skrętu kierunkowskazem. Nawet skrętu nie sygnalizował. Pewnie mu to do niczego nie było potrzebne. Mnie tylko wystraszył. A przecież mógł zabić. Dziękuję za uratowanie życia.
Rowerzysta.