jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 26.08.12, 22:17 Ale po co oni jechali tego nikt nie wie. Na zdjęciach marnie to wygląda niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
rozczarowana-torunianka Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 26.08.12, 22:44 po sławę jechali;) Odpowiedz Link Zgłoś
pakeroso Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 26.08.12, 23:41 A po co jeździ się na rowerze ? Podpowiem - dla zdrowia i przyjemności. Zawsze to dobry pretekst do wyjścia z domu i zażycia ruchu, zamiast siedzieć cały dzień na forum GW i narzekać. Zwłaszcza, że w Toruniu nie ma gdzie pojeździć na rowerze. I filmik z przejazdu youtu.be/v9Il2XM8zgA Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Nie tylko, kolego. 27.08.12, 09:43 Rowerem dojeżdża się także do pracy, do sklepu. Rower jest elementem systemu komunikacyjnego w mieście i na wsi. Wiele osób błędnie uważa, że rower służy wyłącznie do rekreacji i turystyki. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 11:58 Tak, dla zdrowia w obstawie policji. Wielu z nich w końcu miało pretekst by legalnie jechać niezgodnie z przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
hobbes1980 Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 12:09 Ależ zrzędzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 12:16 Skoro jeżdżenie rowerem jest takie normalne i fajne to czemu organizują te przejazdy? Przecież skoro to takie super to każdy sam chętnie będzie jeździł i bez tego. Byłoby fajnie, gdyby poprawili swój wizerunek zamiast nakłaniając do budowania wielu bezsensownych dróg rowerowych nakłonili rowerzystów do korzystania z istniejących. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Wiele dróg rowerowych jest bez sensu. Przykłady: 27.08.12, 13:51 Grudziądz, ul. Chełmińska na wysokości Przedmieścia Chełmińskiego. Droga dla rowerów obok lokalnej drogi, służącej do dojazdu do okolicznych budynków. Ruch samochodowy bardzo mały. W tym miejscu droga dla rowerów jest zbyteczna. Rowerzyści mogą bezpiecznie jechac po jezdni. Grudziądz, teren po jednostce wojskowej na ul. Chełmińskiej, przerobionej na odsiedle mieszkaniowe. Droga dla rowerów obok drogi oznaczonej znakiem "Obszar zamieszkania". Zupełnie bez sensu. Nie buduje się dróg rowerowych obok takich dróg. Ruch absolutnie lokalny, minimalne natężenie. Grudziądz, ul. Magazynowa. Lokalna ulica, choć jest trochę ruchu w godzinach pracy; drogi dla rowerów zbyteczne, lepiej było lekko poszerzyć jezdnię i zrobić pasy ruchu dla rowerów w obydwie strony. Pieniądze, które poszły na zbudowanie tych dróg dla rowerów, można by lepiej wykorzystać na budowę dróg rowerowych wzdłuż ulicy Chełmińskiej tam, gdzie ich do tej pory nie ma pomimo tego, że jest to najruchliwsza ulica w Grudziądzu. Odpowiedz Link Zgłoś
skator Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 14:22 jerzy_gw napisał: > Skoro jeżdżenie rowerem jest takie normalne i fajne to czemu organizują te prze > jazdy? Przecież skoro to takie super to każdy sam chętnie będzie jeździł i bez > tego. Naprawdę tak sądzisz? To dlaczego wielu z tych, co jeżdżą rowerami po mieście jeżdzi po chodnikach? Z prostych przyczyn. 1. Ze strachu. Bo kierowcy samochodów nie znają lub nie przestrzegają przepisów chroniących rowerzystę lub wręcz jeżdżą niebezpiecznie. 2. Bo tam gdzie jadą nie ma drogi rowerowej a ruch samochodowy duży. 3. Bo drogi rowerowe w wielu miejscach są fragmentaryczne a nawet jak są, to ich stan jest zły. Przykładem niech będzie choćby tak z pozoru banalna sprawa krawężników, których niwelacja okazuje się być poważnym problemem dla MZD nawet na nowych drogach rowerowych! (np. spaprany i poprawiany przejazd przez ul. Winnica wzdłuż ul. Lubickiej). Ciekawe, że na jezdniach nie stawia się krawężników co sto metrów, a jadącemu drogą rowerową w mieście rowerzyście trudno gładko przejechać taki odcinek bez skakania po krawężnikach. To wszystko się poprawia - ale właśnie Masa służy temu, by pokazać innym, w tym kierowcom samochodów i stosownym władzom, że rowerzyści istnieją. Że to też ludzie, mieszkańcy, nierzadko płacący podatki a nie jakiś mityczny, wypchnięty na margines cywilizacji podgatunek. > Byłoby fajnie, gdyby poprawili swój wizerunek zamiast nakłaniając do budo > wania wielu bezsensownych dróg rowerowych nakłonili rowerzystów do korzystania > z istniejących. Ależ nakłaniają - stowarzyszenie Rowerowy Toruń wiele wysiłku wkłada w sprawdzanie i opiniowanie projektów dot. dróg rowerowych, tak aby były faktycznie funkcjonalne co może zobaczyć każdy, kto zaznajomi się z korespondencją publikowaną na ich stronie. I tam, gdzie te drogi rowerowe są funkcjonalne efekt jest widoczny - rowerzyści po nich jeżdżą. A że nie wszędzie być powinny i że rowerzyści powinni umieć jeździć po zwykłych jezdniach? Pełna zgoda - przyuczeniu tych rowerzystów też służy Rowerowa Masa Krytyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 18:28 skator napisał: > Naprawdę tak sądzisz? To dlaczego wielu z tych, co jeżdżą rowerami po mieście j > eżdzi po chodnikach? Z prostych przyczyn. 1. Ze strachu. Bo kierowcy samochodów > nie znają lub nie przestrzegają przepisów chroniących rowerzystę lub wręcz jeż Zgadzam się, mam na myśli jednak jeżdżenie po chodnikach w przypadku gdy istnieje droga rowerowa o czym napisałem niżej. > To wszystko się poprawia - ale właśnie Masa służy temu, by pokazać innym, w tym > kierowcom samochodów i stosownym władzom, że rowerzyści istnieją. Że to też lu > dzie, mieszkańcy, nierzadko płacący podatki a nie jakiś mityczny, wypchnięty na > margines cywilizacji podgatunek. Przecież wiadomo, że rowerzyści istnieją a jeśli będą drogi rowerowe i cena benzyny wysoka to będzie ich jeszcze więcej. Każdy to wie, urzędnicy też skoro buduje się tyle tych dróg. > Ależ nakłaniają - stowarzyszenie Rowerowy Toruń wiele wysiłku wkłada w sprawdza > nie i opiniowanie projektów dot. dróg rowerowych, tak aby były faktycznie funkc > jonalne co może zobaczyć każdy, kto zaznajomi się z korespondencją publikowaną > na ich stronie. I tam, gdzie te drogi rowerowe są funkcjonalne efekt jest widoc > zny - rowerzyści po nich jeżdżą. A że nie wszędzie być powinny i że rowerzyści > powinni umieć jeździć po zwykłych jezdniach? Pełna zgoda - przyuczeniu tych row > erzystów też służy Rowerowa Masa Krytyczna. Rowerzyści powinni umieć jeździć też drogą rowerową. Nowa droga rowerowa na ul. Mickiewicza nie jest uczęszczana (chodzi o jej fragment przy parku przy akademikach) bo rowerzystom się nie chce przejechać na drugą stronę ulicy. Nie wiem czy powinna tam być czy nie ale skoro jest to czemu zawalają chodnik i lawirują między pieszymi? Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Rozumiem Twoje argumenty, ale 28.08.12, 08:35 rowerzysta absolutnie nie ma prawa "przestawiać" pieszych na chodniku. Ma tak jechać, żeby nie potrącić pieszego bez względu na to, co pieszy zrobi - pieszy ma przecież prawo do zrobienia zwrotu w tył zupełnie nagle bez jakiegokolwiek ostrzeżenia, a rowerzysta i tak musi go bezpiecznie minąć. Wczoraj zostałem potrącony przez rowerzystę na chodniku. Na szczęście jechał powoli. Ja natomiast zmieniłem "pas ruchu", bo z naprzeciwka szła kobieta, a rowerzysta nie przewidział, że nie będę chciał zaliczyć z kobietą "czołówki". Wczoraj miałem tez inną sytuację. Idę środkiem chodnika, bo było pusto, jedzie naprzeciwko mnie rowerzystka, więc schodzę na lewo, żeby mnie wyminęła, a ona skręciła tak, że jedzie prosto na mnie, więc ja "odbiłem" na prawo i usłyszałem dźwięk gwałtownie hamującego za mną roweru. Gamoń za mną nie przewidział, że będę chciał wyminąć rowerzystkę. Ja nie mam oczu z tyłu, jako pieszy nie noszę lusterka wstecznego i nie oglądam się za siebie, jak zmienię "pas ruchu" na chodniku. Dziś rano zostałem z kolei potrącony przez rowerzystkę, jak schodziłem z przejścia dla pieszych, a ona na nie wjeżdżała - zderzyliśmi się barkami, wskutek czego pani się przewróciła. Na szczęście nic jej się nie stało, ale chciała na mnie wyzywać, że to moja wina, na co odparłem, że mogę zadzwonić na policję celem rozstrzygnięcia winy. Chodniki są dla pieszych. Toleruję na chodnikach tych rowerzystów, którzy jeżdżą powoli i nie przepychają się między pieszymi, ale nie toleruję "pedalarzy", którzy traktują pieszych na chodniku jako intruzów, przeszkadzających im w jeździe. PS. Sam jestem aktywnym rowerzystą. Zgadzam się z Twoimi opiniami, dotyczącymi infrastruktury rowerowej i traktowaniu rowerzystów przez kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
skator Re: Rozumiem Twoje argumenty, ale 29.08.12, 18:22 frozentime napisał: > rowerzysta absolutnie nie ma prawa "przestawiać" pieszych na chodniku. Ma tak j > echać, żeby nie potrącić pieszego bez względu na to, co pieszy zrobi > ... > Chodniki są dla pieszych. Toleruję na chodnikach tych rowerzystów, którzy jeżdż > ą powoli i nie przepychają się między pieszymi, ale nie toleruję "pedalarzy" Dokładnie tak. Też kiedyś miałem wypadek jako pieszy: rowerzysta wjechał mi prosto między nogi - dosłownie. Bo się zagapił. Wybaczyłem mu. Ale - nie zapomniałem. Niemniej wcale nie zmieniło to mojego zdania o rowerzystach, więcej, sam nim zostałem jakiś czas później. To fajny sposób na poruszanie się. Na rowerze trzeba tylko koniecznie myśleć o innych uczestnikach ruchu, bo jednak rowerzysta porusza się znacznie szybciej niż pieszy. I tam gdzie rowerzysta korzysta z chodnika "po uprzejmości" musi być absolutnie "w cieniu". 5 km/h to jest prędkość w miarę szybko idącego pieszego i wystarczy mieć to na uwadze, aby nikomu nie zrobić krzywdy (czyli nawet nie wystraszyć). Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Rower jest bardzo fajny. 30.08.12, 08:54 Mój ojciec nigdy nie miał samochodu, kiedyś miał motocykl, ale zawsze miał też rower. Jeździł nim sporo jeszcze za komuny, bo wtedy paliwo było droższe w stosunku do zarobków niż dziś (tak powiedział ojciec). Dziś ma 73 lata i czasami wybierze się nawet na kilkudziesięciokilomterowy rajd rowerowy. Ja jeżdżę rowerem po ulicy od dziecka. Bardzo lubię jeździć rowerem. Efekt jest taki, że w wieku 45 lat mam lepszą kondycję niż wielu kolegów z pracy młodszych ode mnie o 15-20 lat, którzy wszędzie jeżdżą samochodami. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_dupek Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 14:35 jureczku, piszesz takie bzdury, bo dawno na rowerze nie siedziałeś. Naszym celem jest " zwrócenie uwagi władz i ogółu społeczeństwa na zwykle ignorowanych rowerzystów". Skoro myślisz, że na drogach jest tak super to wsiądź na rower i śmigaj cały dzień po turoniu. Wnioski wyciągniesz szybko. Piesi, rowerzyści i kierowcy wszyscy jesteśmy użytkownikami i szanujmy się na drogach. dla przykładu podam: stoję z żoną i dzieckiem w wózku przy pasach czekam aż jakiś inteligent się zatrzyma, po chwili stwierdzam ze trzeba zrobić krok w przód (Bo mógłbym tak stać do wieczora) będąc na 1/4 długości pasów WYMIJA MNIE AUTO(auto nie jechało szybko ) przejeżdża 10 metrów i wpuszcza malucha z podporządkowanej - ABSURD CZY RZECZYWISTOŚĆ? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 15:04 A ja podchodzę z dzieckiem na ręku do przejścia dla pieszych, samochody są dość daleko więc wchodzę na przejście, samochody zwalniają aż do zatrzymania a nagle zza nich wyskakuje rowerowy debil i przejeżdża mi w zasadzie po stopach. Jego zasady poruszania się na przejściu dla pieszych nie obowiązują. Odpowiedz Link Zgłoś
hobbes1980 Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 17:59 I to było jedyne traumatyczne przeżycie jakie spotkało Cie jako pieszego? Naprawdę 100% twoich negatywnych doświadczeń to właśnie rowerzyści? Skąd się w ludziach bierze ta żółć? Jak chamski kierowca prawie rozjedzie pieszego na pasach, to taki statystyczny pieszy po 10 minutach o tym zapomina. Wyglada na to że jako społeczeństwo osiagnelismy ten poziom w ktorym chamstwo kierowców przyjmuje się za czynnik tak powszechny i naturalny, ze właściwie niewarty uwagi. Za to jak to samo zrobi rowerzysta to nagle jest to trauma na całe życie i powód żeby wszystkich rowerzystow wrzucic do jednego wora i wyzywać. Czyżby chodziło o to że koncesje na chamstwo zostały juz przyznane i teraz po prostu nalezy zwalczac wyłacznie rowerzystów jako nowych na rynku? Na dodatek znajdują się ludzie czytając ktorych można odnieśc wrazenie że 'rowerzysta' to ktos kto praktycznie spi na siodełku, nienawidzi pieszych i nie jeździ nigdy samochodem. Naprawde, ludzie ogarnijcie się- to środek transportu a nie religia, a rowerzyści sa tez pieszymi, a często równiez kierowcami. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 07:58 A kolegi powyżej nie mogłeś zapytać czy przedstawione przez niego zdarzenie było jedynym traumatycznym? Czy po prostu uczepiłeś się bo napisałem o debilu rowerzyście? Odpowiedz Link Zgłoś
hobbes1980 Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 09:23 'Przyczepilem sie', bo denerwuje mnie takie jednostronne podejście jakie zaprezentowałes. Założe się że doswiadczenia przeciętnego pieszego sa takie ze niebezpieczne sytuacje lub przypadki chamstwa spowodowane przez rowerzystów zdarzają się 20 razy rzadziej niz te spowodowane przez kierowców- tyle ze z jakiegos powodu zwraca uwagę tylko na te pierwsze. Jestes w stanie odpowiedzieć dlaczego sam tak robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 09:28 Robię tak bo rowerowi aktywiści lansują tutaj rowerzystów na wielce kulturalnych użytkowników dróg i chodników chociaż ci wcale takimi nie są. nie chcę by w świat szedł zafałszowany obraz. Odpowiedz Link Zgłoś
hobbes1980 Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 09:39 No bez jaj... I to jest powód do takich generalizacji? Naprawde wierzysz że wszyscy rowerzyści (lub ich zdecydowana większośc przynajmniej) to nieszanujące innych chamy na drodze? Jeśli tak, to nie mam pytań- nie ma sensu dalej gadac. Jesli nie, to dlaczego tak zafałszowany obraz z kolei Ci nie przeszkadza? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 10:04 Tak, w sytuacji gdy na chama robi się z rowerzystów święte krowy to każde niebezpieczne zdarzenie z udziałem chamskiego i bezmyślnego rowerzysty warte jest nagłośnienia. Gdy jeden z drugim pisze mi o tym jak to wredny kierowca nie włączył kierunkowskazu skręcając w boczną ulicę i nie ustąpił pierwszeństwa to ja mu napiszę o kolejnym bezmózgim rowerzyście który przed przejściem dla pieszych nie rozglądając się na boki wsiadł na rower i wjechał mi tuż przed maskę samochodu i wymusił na mnie pierwszeństwo. Każda grupa ma swoje grzechy: piesi przechodzą przez ulice w miejscach do tego nieprzeznaczonych i szalenie niebezpiecznych (jak ci którzy przechodzą z galerii Copernicus przez Skłodowskiej-Curie do przystanków przy dw. wschodnim mimo że 50 m dalej mają przejście podziemne), kierowcy nie przepuszczają pieszych/rowerzystów, ogólnie jeżdżą niebezpiecznie, ale to z z rowerowym bezczelnym PRem mamy do czynienia od dłuższego czasu. Tutaj wszyscy są źli tylko rowerzyści są ok. Więc jak ktoś mi pisze posta że samochód przejechał mu po stopach na przejściu dla pieszych to ja pisze o czymś podobnym w wykonaniu rowerzysty. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 10:08 piesi przechodzą przez ulice w miejscach do tego > nieprzeznaczonych i szalenie niebezpiecznych Zgoda, ale w razie wypadku ucierpi wyłącznie pieszy. kierowcy nie przepuszczają pieszych/rowe > rzystów, ogólnie jeżdżą niebezpiecznie, W razie wypadku ucierpi przede wszystkim pieszy lub rowerzysta. Nie mówię, że rowerzyści są w porządku. Ale nieprawidłowe zachowania rowerzystów niosą zdecydowanie mniejsze zagrożenie dla innych użytkowników dróg niż nieprzestrzeganie przepisów przez kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 10:18 Ale niosą zagrożenie i o tym trzeba mówić. O tym że w starciu człowiek-samochód ten pierwszy ma mniejsze szanse wiadomo od dawna, natomiast należy odkłamywać obraz bezpiecznie jeżdżących rowerzystów nie stanowiących zagrożenia. Bo ogromne niebezpieczeństwo dla innych użytkowników drogi stanowi rowerzysta, który z Żółkiewskiego wjeżdża ulicą na wiadukt Kościuszki pomimo tego że obok ma ścieżkę rowerową. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 10:31 należy odkłamywać > obraz bezpiecznie jeżdżących rowerzystów nie stanowiących zagrożenia. Przeczysz sam sobie. Rowerzysta, jadący bezpiecznie, nie stanowi zagrożenia, gdyż - w moim pojęciu - bezpieczna jazda oznacza jazdę zgodną z przepisami. A rowerzysta, który jedzie zgodnie z przepisami, korzysta z chodnika w wyjątkowych przypadkach, określonych w PoRD, ustępując przy tym miejsca pieszym. Taki rowerzysta jedzie albo jezdnią, albo ddr, czyli w 90% przypadkach jezdnią. Bo ogromn > e niebezpieczeństwo dla innych użytkowników drogi stanowi rowerzysta, który z Ż > ółkiewskiego wjeżdża ulicą na wiadukt Kościuszki pomimo tego że obok ma ścieżkę > rowerową. Nieprawda. Jadąć w sposób niezgodny z prawe zagraża wyłącznie sobie. Jeśli wpadnie pod samochód, to ucierpi na tym wyłącznie rowerzysta. Kierowcę ochronią blachy samochodu. Dużo większe niebezpieczeństwo dla rowerzystów stwarzają kierowcy, nieprzestrzegający art.27 ust.1a PoRD, co jest nagminne. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 11:06 Tak samo kierowca jadący bezpiecznie nie stanowi zagrożenia, no ale może pojawić się jakiś inny kierowca/pieszy/rowerzysta który nie pomyśli i nie jest bezpieczny. Poza tym kierowca w 99,99% jeździ ulicą. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Zgadzam się. Dotyczy to wszystkich użytkowników 28.08.12, 11:20 dróg, którzy przestrzegają przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Prawda jest taka, że częściej spotykam się 28.08.12, 10:05 z łamaniem przepisów przez kierowców niż przez rowerzystów. Do tego to pierwsze jest bez porównania bardziej niebezpieczne od drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Prawda jest taka, że częściej spotykam się 28.08.12, 10:18 A ja spotykam się równie często. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Tak czy siak, szansa, że zginiesz z winy 28.08.12, 10:32 rowerzysty jest kilkaset razy mniejsza niż szansa na śmierć z winy kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Tak czy siak, szansa, że zginiesz z winy 28.08.12, 11:07 Trudno się spodziewać czego innego, skoro nie ma rowerów ważących kilkaset kilogramów. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Tak czy siak, szansa, że zginiesz z winy 28.08.12, 11:14 frozentime napisał: > rowerzysty jest kilkaset razy mniejsza niż szansa na śmierć z winy kierowcy. I co z tego? To znaczy, że nie należy piętnować nieprawidłowo jeżdżących rowerzystów, stanowiących zagrożenie? To prawda, że szansa na śmierć z winy kierowcy jest większa, nie wiem więc czemu nie pójdziesz do wątku o paradzie samochodowej zwolenników zastąpienia chodników jezdniami i tam o tym nie napiszesz, a nie w tym wątku. To wątek o rowerzystach a Ty o kierowcach piszesz. Nie pomyliłeś czegoś? Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Ależ tak, należy walczyć z zagrożeniami. 28.08.12, 11:26 Dlatego poruszyłem także temat poziomu zagrożeń, które na drogach powoduja kierowcy, żeby nagle tysiaćiom ofiar na polskich drogach nie stali się winni przede wszystkim rowerzyści. Ostatnio bardzo dużo pisze się w GW o rowerzystach szalejących po chodnikach - i dobrze, że pisze się, bo to jest problem. Nie pisze się zupełnie w GW o kierowcach szalejących po naszych drogach. Jest to o tyle dziwne, że zagrożenie, jakie powodują kierowcy, jest bez porównania większe od zagrożenia, jakie wprowadzają rowerzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Ależ tak, należy walczyć z zagrożeniami. 28.08.12, 11:33 frozentime napisał: > Dlatego poruszyłem także temat poziomu zagrożeń, które na drogach powoduja kier > owcy, żeby nagle tysiaćiom ofiar na polskich drogach nie stali się winni przede > wszystkim rowerzyści. Chwila, nikt tutaj nie napisał, że rowerzyści zagrażają komuś na drogach. Dlatego uważam, że mylisz wątki. > Ostatnio bardzo dużo pisze się w GW o rowerzystach szalejących po chodnikach - > i dobrze, że pisze się, bo to jest problem. > > Nie pisze się zupełnie w GW o kierowcach szalejących po naszych drogach. Jest t > o o tyle dziwne, że zagrożenie, jakie powodują kierowcy, jest bez porównania wi > ększe od zagrożenia, jakie wprowadzają rowerzyści. To osobna sprawa. Może i fakt, ale np. mimo, że pisze się ile osób ginie w wypadkach drogowych, sytuacja w tej kwestii się nie poprawia. Chyba po każdy się przyzwyczaił i ignoruje takie wiadomości, nie docierają do niego. Jeśli ktoś jedzie samochodem przez całą Polskę i nie czuje się zagrożony na drodze, to musi być bardzo nieświadomym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime W prawie każdym wpisie pod tym artykułem 28.08.12, 11:54 autor wpisu pisze, jak wielkim zagrożeniem są rowerzyści. > Chwila, nikt tutaj nie napisał, że rowerzyści zagrażają komuś na drogach. > Dlatego uważam, że mylisz wątki. > To osobna sprawa. Może i fakt, ale np. mimo, że pisze się ile osób ginie w wypa > dkach drogowych, sytuacja w tej kwestii się nie poprawia. Chyba po każdy się pr > zyzwyczaił i ignoruje takie wiadomości, nie docierają do niego. Jeśli ktoś jedz > ie samochodem przez całą Polskę i nie czuje się zagrożony na drodze, to musi by > ć bardzo nieświadomym człowiekiem. Dokładnie tak jest, jak mówisz. Ludzie oswoili się z tym, że na polskich drogach giną tysiace ludzi. Co ciekawe, większość uważa, że to wina dróg, z czym się nie zgadzam. Jestem także użytkownikiem samochodu, jeżdżę nim prawie codziennie (w większości poza miastem) i to, co ludzie wyprawiają na drogach, może spowodować zawał serca u co niektórych. Władze nie robią nic, żeby sytuacja się poprawiła - z wyjątkiem stawiania kolejnych fotoradarów. Nie poprawia się jakość szkolenia kierowców (w Szwecji każdy musi przejść szkolenie na specjalnych torach, gdzie uczy się np. wychodzenia z poślizgu), kursant spędza parę godzin na placu manewrowym celem nauczenia się cofania tyłem po łuku zamiast czas ten spędzić na normalnej jeździe. Instruktor jeździ z kursantem głównie po trasie egzaminu (bo zawsze jest taka sama lub prawie taka sama). Na egzaminie oblewa się, bo ktoś cofając do zatoczki zahaczył lekko o krawężnik, co robi wielu kierowców, mających prawo jazdy. Drogi. Pasy ruchu w miastach mają po 3,5m szerokości - po co? 3,5m to standard na drogach szybkiego ruchu, gdzie dopuszczalna prędkość to 120km/h. 3,5m w mieście "zachęca" do przyciśnięcia pedału gazu, gdyż kierowca nie ma poczucia niebezpieczeństwa (efekt Pelzmana). Przecież wystarczyłby pas o szerokości 2,75m lub 3m tam, gdzie jedżą autobusy. Wygospdarowaną przestrzeń można by pzeznaczyć np. na pas ruchu dla rowerów w jezdni, dzięki czemu rowerzysta jest lepiej widoczny dla kierowcy niż na ddr - dotyczy zwłaszcza sytuacji, gdy kierowca skręca w prawo i przecina trasę rowerzysty, jadącego prosto. Więcej powinno być w miastach stref 30 - tylko przelotowe drogi w mieście powinny mieć ograniczenie 50km/h, lokalne ulice, na których nie ma ruchu tranzytowego lub międzydzielnicowego, powinny mieć konstrukcję uniemożliwiającą szybszą jazdę. Drogi krajowe. Wiele z nich ma pobocza. To aż zachęca do wyprzedzania "na trzeciego", co jest częstą przyczyną wypadków. Jeden da drugiemu "margines", drugi wyprzedza licząc, że pojazd nadjeżdżający z przeciwka też zjedzie na margines i tragedia gotowa. Pobocza powinny zostać zlikwidowane, a uzyskana przestrzeń przeznaczona na drogę dla rowerów i pieszych, odizolowaną od jezdni. Pobocza nie ma np. na DK nr 55 między Stolnem i Grudziądzem i nie spotkałem się tam z wyprzedzaniem na trzeciego ani z szaleńczą jazdą, gdyz pasy ruchu są stosunkowo wąskie. Tak, wiem, odszedłem trochę od wątku rowerowego. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Rowerzysta zachował się nagannie, ale 28.08.12, 08:46 głównym zagrożeniem dla pieszych są jednak kierowcy. To kierowcy co roku powodują śmierć kilkuset pieszych. Ilu pieszych zabijają rowerzyści? W 2011r. żadnego. W przypadku zderzenia z rowerzystą zostaniesz poturbowany, jak będzie mieć mniej szczęścia, w przypadku zderzenia z samochodem - najprawdopodobniej zostaniesz co najmniej cięzko ranny. Wczoraj jechałem rowerem na ul. Hallera w Grudziądzu. Jest tam odcinek ok. 100m, gdzie nie ma drogi dla rowerów, więc jechałem jezdnią. Przez przejście dla pieszych chciał przejść człowiek, więć zatrzymałem się, żeby go przepuścić. Niestety, 4 samochody przejechały drugim pasem ruchu, omijąc pojazd, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych celem ich przepuszczenia. Pieszy widział te samochody, więc poczekał, ale gdyby zamiast rowerzysty zatrzymał się kierowca w dostawczaku, zza którego nie widać, co jedzie po drugim pasie ruchu? Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek czytał artykuł na jakimkolwiek portalu o tego typu zachowaniach kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Rowerzysta zachował się nagannie, ale 28.08.12, 10:21 frozentime napisał: > głównym zagrożeniem dla pieszych są jednak kierowcy. To kierowcy co roku powodu > ją śmierć kilkuset pieszych. Ilu pieszych zabijają rowerzyści? W 2011r. żadnego > . Gwoli ścisłości to właśnie w 2011 w Toruniu rowerzysta zabił pieszą na ul. Józefa. > W przypadku zderzenia z rowerzystą zostaniesz poturbowany, jak będzie mieć mnie > j szczęścia, Bardzo często mijają mnie na chodniku rowerzyści "na pełnym gazie" i o centymetr. Zastanawiam się jak może wyglądać to ewentualne poturbowanie. Policja nic z tym nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Re: Rowerzysta zachował się nagannie, ale 28.08.12, 10:42 > Gwoli ścisłości to właśnie w 2011 w Toruniu rowerzysta zabił pieszą na ul. Józe > fa. Dziękuję za informację. Wyślij to na policję, niech zaktualizują raport dotyczący wypadków w roku 2011. Powiedz, ilu pieszych zginęło w ubiegłym roku na przejściach dla pieszych, korzystając z nich zgodnie z przepisami? Paruset. > Bardzo często mijają mnie na chodniku rowerzyści "na pełnym gazie" i o centymet > r. Zastanawiam się jak może wyglądać to ewentualne poturbowanie. Policja nic z > tym nie robi. Parę razy napisałem, że jestem przeciwny agresywnej jeździe po chodniku. Dziś widziałem, jak policjant złapał rowerzystkę, która przejeżdżała przez przejście dla pieszych. Parę dni temu widziałem, jak SM pouczała rowerzystę, który jechal po chodniku. Wczoraj, jadąc rowerem w Grudziądzu na Hallera, zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych, żeby przepuścić pieszego. W tym czasie ominęły mnie cztery samochody po drugim pasie ruchu. Takie zachowanie kierowców jest nagminne i jest śmiertelnie niebezpieczne dla pieszych. Rowerzysta praktycznie nigdy nie stworzy takiego zagrożenia, jak ta czwórka bałwanów za kółkiem. Policja nic z tym nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Rowerzysta zachował się nagannie, ale 28.08.12, 11:03 frozentime napisał: > > Gwoli ścisłości to właśnie w 2011 w Toruniu rowerzysta zabił pieszą na ul > . Józe > > fa. > > Dziękuję za informację. Wyślij to na policję, niech zaktualizują raport dotyczą > cy wypadków w roku 2011. > > Powiedz, ilu pieszych zginęło w ubiegłym roku na przejściach dla pieszych, korz > ystając z nich zgodnie z przepisami? Paruset. Ależ to tylko odniesienie do Twojego fałszywego stwierdzenia, że nie piesi nie giną w kolizji z rowerzystami. Nigdzie nie napisałem, że nie giną w kontakcie z samochodami lub, że ginie ich w tym przypadku mniej. Nie rozumiem po co Twój komentarz w tej kwestii. > Wczoraj, jadąc rowerem w Grudziądzu na Hallera, zatrzymałem się przed przejście > m dla pieszych, żeby przepuścić pieszego. W tym czasie ominęły mnie cztery samo > chody po drugim pasie ruchu. Takie zachowanie kierowców jest nagminne i jest śm > iertelnie niebezpieczne dla pieszych. Rowerzysta praktycznie nigdy nie stworzy > takiego zagrożenia, jak ta czwórka bałwanów za kółkiem. Policja nic z tym nie r > obi. Ale gdyby to widziała to by zareagowała, a w przypadku jazdy rowerzysty po chodniku wiele razy widzę, że policja jest a nie reaguje. O tę różnicę mi chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime To było w październiku 2010r. 28.08.12, 11:19 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110322/TORUN01/60742481 Szczerze m mówiąc, nie rozumiem rowerzystów, którzy nie mają oświetlenia przy rowerach. Przecież po zmroku nie da się jechać nic nie widząc i nie będąc widzianym. Miałbym pietra jak diabli. Sam jeżdżę rowerem często po zmroku (bo jest mniejszy ruch) przez cały rok, ale jestem oświetlony jak przyslowiowa choinka - oprócz oświetlenia wymaganego przez prawo (w tym mocna przednia lampa, w której świetle odbijają się znaki z odległości 100m), mam też paski diodowe na rękach (do uwidocznienia sygnalizacji skrętu) i nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: To było w październiku 2010r. 28.08.12, 11:24 OK. Przepraszam za wprowadzenie w błąd. Byłem przekonany, że to 2011. I ja nie mam zastrzeżeń do takich rowerzystów ja Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 18:36 A ja idę z dzieckiem na ręku chodnikiem w kierunku pasów prawie zderzam się z pędzącym na biegnącej równolegle do pasów drodze rowerowej rowerzystą, który prosto z tej drogi pakuje się z rozpędem na chodnik między ludzi nie zważając, że nie ma tam już drogi rowerowej. Nie będę jednak dyskutował z człowiekiem, który aby mi odpowiedzieć na post założył chamski nick próbując od razu na starcie mnie obrazić. Brawo Rowerowy Toruń - macie doskonałych reprezentantów! Proszę się nie dziwić, że później jesteście postrzegani jako pędząca, nieszanująca praw innych hołota. Odpowiedz Link Zgłoś
skator Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 18:48 jerzy_gw napisał: > Brawo Rowerowy Toruń - macie doskonałych reprezentantów! > Proszę się nie dziwić, że później jesteście postrzegani jako pędząca, nieszanuj > ąca praw innych hołota. Tym sposobem uogólniając to łatwo dojść do wniosku, że hołota udziela się w tym wątku. Daleko nie szukać... Choć może raczej nie w tej gałązce wątku, to jednak smród się niesie. :) Ale naprawdę nie piję do Ciebie, rozumiem twój punkt widzenia, choć się z nim nie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 18:58 Może nie wyraziłem się precyzyjnie. Nie napisałem, że to ja postrzegam RT jako hołotę (w ogólności). Nie podobają mi się jego akcje i nadmierna aktywność, która niestety pomija pewne aspekty, o których pisałem. Rozmówców jednak staram się szanować i szanuje ich punkt widzenia. Chamstwa nie toleruję i dlatego sam decyduję nie dyskutować z jego reprezentantami niż schodzić do ich poziomu. Pozdrawiam normalnych rowerzystów :-) Odpowiedz Link Zgłoś
julo57 Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 14:14 To zupełnie tak samo, jak 90% kierowców, też niezgodnie z przepisami, też legalnie, tyle że (niestety) bez obecności policji. Szanowny jerzy_gw! Czy zna Pan kierowcę jadącego przepisowe 40km/h tam, gdzie są ograniczenia prędkości? Dlaczego samochody stoją na chodnikach, chociaż obok jest pusta zatoka postojowa, dlaczego kierowcy skręcający w prawo zajeżdżają drogę rowerzystom jadącym na wprost po drodze rowerowej, dlaczego jeżdżą be świateł, nie włączają kierunkowskazów, a niemal wszyscy rozmawiają przez "komórki" prowadząc samochód, dlaczego pod sklep wjeżdżają po pasach dla pieszych, dlaczego po nocach odbywają się na ulicach dzikie wyścigi samochodów a głównie motocykli? jerzy_gw napisał: > Tak, dla zdrowia w obstawie policji. Wielu z nich w końcu miało pretekst by leg > alnie jechać niezgodnie z przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 18:41 Jadąc szybciej niż przepisowo kierowca naraża się na mandat u policjanta. Rowerzysta jadąc chodnikiem, czy po chamsku czy też bezpiecznie, w praktyce nie naraża się na nic. Naraża jedynie zdrowie pieszych. Na Pana pytania nie odpowiem, proszę je zadawać tymże kierowcom. Ja używam kierunkowskazów, nie staję nieprzepisowo na chodnikach i nie zajeżdżam drogi prawidłowo jadącym rowerzystom gdy skręcam. Podobne pytania mogę zadać rowerzystom jadącym nagminnie! chodnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
skator Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 19:14 jerzy_gw napisał: > Jadąc szybciej niż przepisowo kierowca naraża się na mandat u policjanta. To jest nieprawda. Policja nie łapie za drobne przekroczenia prędkości. W aktualnym stanie prawnym można prawie legalnie przekroczyć prędkość do 10 km/h. Prawie - bo teoretycznie należy się przynajmniej upomnienie, skoro nie mandat, ale w rzeczywistości policjanci nie zawracają sobie głowy planktonem a radary są wręcz ustawione na "+30" bo inaczej byłoby za dużo roboty (w stosunku do zysków). A proszę sobie wyjechać choćby do Czech czy Słowacji i przy pierwszym terenie zabudowanym zadać sobie pytanie "dlaczego wszyscy nagle zwolnili i jadą poniżej 50 km/h". Dokładnie tak. Poniżej 50 km/h jadą tam wszyscy przytomni użytkownicy dróg. Dlaczego tak jest? > Rowerzysta jadąc chodnikiem, czy po chamsku czy też bezpiecznie, w praktyce nie > naraża się na nic. Rozumiem że miało być "niebezpiecznie". W wielu miejscach ścieżki nie są połączone - urywają się nagle, zdarza się, że bez możliwości dalszej jazdy (np. koło Netto przy Kaszowniku) co oznacza, że trzeba by po prostu zsiadać i rower prowadzać ewentualnie wielokrotnie przekraczać jezdnie (np. próbując jechać ścieżką od Kaszownika do ścieżki prowadzącej do ul. Antczaka). To jest jawna kpina i choć nie jest to oczywiście argument do łamania prawa może warto sobie zadać pytanie, czemu te "tzw. ścieżki" mają służyć? Czy one są faktycznie dla rowerzystów - jak chcą tego przeciwnicy rowerów - czy raczej po to, żeby ich wyeliminować z ruchu bo wymóg jazdy "lege artis" raczej przypomina nękanie prawne. Zakładając dobrą wolę twórców tych niedoskonałych ścieżek rowerowych i chcąc z nich faktycznie korzystać trzeba zgodzić się na pewne - mam głęboką nadzieję, że bardzo tymczasowe - kompromisy. Choć oczywiście niestety i ludzie niekulturalni wsiadają na rowery i zdaje się, że właśnie takie typy są macho w stosunku do pieszych. Wszystkiego policją się nie załatwi, trzeba więcej edukować, zwracać uwagę a może i rzeczywiście czasem liczyć na służby porządkowe. Byle tylko owe służby nie wylały dziecka z kąpielą, poprawiając statystyki zatrzymywaniem dzieci za drobiazgi typu "brak instalacji oświetleniowej w dzień" (zgodnie z przepisami rower nie musi mieć w dzień włączonych świateł!) zamiast łapać prawdziwych rowerowych łobuzów. I proszę tylko pamiętać, że walka z rowerzystami (jako sposobem na dojazdy) to zachęcanie do zwiększania ruchu samochodowego (bo wielu rowerzystów ma samochody a skoro jeżdżą, to zazwyczaj dlatego, że muszą się przemieszczać) i zagęszczania parkingów. Rowerzyści to sprzymierzeńcy tych kierowców, którzy nienawidzą korków i zatłoczonych centrów miast. Choć może czasem wchodzimy sobie w drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 19:51 skator napisał: > zabudowanym zadać sobie pytanie "dlaczego wszyscy nagle zwolnili i jadą poniżej > 50 km/h". Dokładnie tak. Poniżej 50 km/h jadą tam wszyscy przytomni użytkownic > y dróg. Dlaczego tak jest? Nie wiem, natomiast kierowca przekraczając prędkość robi to na własne ryzyko, łamie przepisy i naraża się na mandat, ew. upomnienie, a rowerzysta łamie przepisy i nie naraża się na nic. To ich zachęca. > > Rowerzysta jadąc chodnikiem, czy po chamsku czy też bezpiecznie, w prakty > ce nie > > naraża się na nic. > > Rozumiem że miało być "niebezpiecznie". W wielu miejscach ścieżki nie są połącz > one - urywają się nagle, zdarza się, że bez możliwości dalszej jazdy (np. koło > Netto przy Kaszowniku) co oznacza, że trzeba by po prostu zsiadać i rower prowa > dzać ewentualnie wielokrotnie przekraczać jezdnie (np. próbując jechać ścieżką > od Kaszownika do ścieżki prowadzącej do ul. Antczaka). To jest jawna kpina i ch Nie, miało być tak jak jest. Jeśli jadąc samochodem muszę objechać naokoło park to czy nie jest to kpina? ;-) Czy nie powinno się pobudować dróg choćby w linii przekątnych? A może ich brak usprawiedliwia przejechanie samochodem środkiem parku między pieszymi i przez drogę rowerową tam biegnącą? Jeśli droga rowerowa przechodzi na drugą stronę ulicy to należy tam przejechać (niekoniecznie przeprowadzić) i dalej korzystać z tej drogi. Usprawiedliwiasz pieszych chodzących ulicą kiedy po jednej jej stronie (tej drugiej) biegnie chodnik? > Choć oczywiście niestety i ludzie niekulturalni wsiadają na rowery i zdaje się, > że właśnie takie typy są macho w stosunku do pieszych. Wszystkiego poli > cją się nie załatwi, trzeba więcej edukować, zwracać uwagę a może i rzeczywiści > e czasem liczyć na służby porządkowe. I o to chodzi, może RT zacznie edukować także rowerzystów. > I proszę tylko pamiętać, że walka z rowerzystami (jako sposobem na dojazdy) to > zachęcanie do zwiększania ruchu samochodowego (bo wielu rowerzystów ma samochod > y a skoro jeżdżą, to zazwyczaj dlatego, że muszą się przemieszczać) i zagęszcza > nia parkingów. Rowerzyści to sprzymierzeńcy tych kierowców, którzy nienawidzą k > orków i zatłoczonych centrów miast. Choć może czasem wchodzimy sobie w drogę. Znów zgoda, ja chcę by było dużo (sensownych) dróg rowerowych i dużo rowerzystów, ale nie na chodnikach tylko na tych właśnie drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar.jonik Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 06:55 > > zabudowanym zadać sobie pytanie "dlaczego wszyscy nagle zwolnili i jadą p > oniżej > > 50 km/h". Dokładnie tak. Poniżej 50 km/h jadą tam wszyscy przytomni użyt > kownic > > y dróg. Dlaczego tak jest? > > Nie wiem, natomiast kierowca przekraczając prędkość robi to na własne ryzyko, ł > amie przepisy i naraża się na mandat, ew. upomnienie, a rowerzysta łamie przepi > sy i nie naraża się na nic. To ich zachęca. Kierowca nie przekracza prędkości na własne ryzyko tylko ryzykuje życie innych osób - w wielu przypadkach jest potencjalnym zabójcą. Jestem głównie kierowcą ale uważam, że 1000 razy bezpieczniej jest gdy rowerzysta jedzie chodnikiem niż gdy kierowca przekracza prędkość. Przy tym jak ludzie zachowują się na drogach w zasadzie nikt nie czuje się bezpiecznie - ilość wypadków śmiertelnych powoduje to , że wiele osób boi się gdziekolwiek wjechać na drogę rowerem. Policja na szczęście w większości przypadków ma na tyle rozsądku, że rozumie, że spokojnie jadący rowerzysta nie stanowi jakiegokolwiek zagrożenia nawet jeśli jedzie chodnikiem - tu wystarczy zwyczajna kultura i dobra wola poruszających się chodnikiem, tak, żeby każdy czuł się bezpiecznie i komfortowo. Tak kultura i poszanowanie innych - tyle wystarczy, żeby każdy mógł poruszać się bez problemu. Jeśli rowerzysta stanowi zagrożenie to normalnie dostaje mandat - sam byłem świadkiem kilkukrotnie takich sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Zgadzam się z kolegą. 28.08.12, 09:10 Fajnie usłyszeć zdanie kierowcy, że jazda samochodem z nadmierną prędkością zagraża także innym użytkownikom dróg, przede wszystkim pieszym i rowerzystom. Myślę, że przy takich kierowcach jazda rowerem po jezdni nie byłaby ryzykiem. Zbyt wielu jest kierowców, którzy uważają, że jeżdżą "szybko, ale bezpiecznie" i jedyne, czym ryzykują, to mandat. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 10:29 waldemar.jonik napisał: > Kierowca nie przekracza prędkości na własne ryzyko tylko ryzykuje życie innych > osób - w wielu przypadkach jest potencjalnym zabójcą. Nie zrozumiałeś. Tutaj chodziło mi o ryzyko otrzymania np. mandatu. Rowerzysta ma prawdopodobieństwo bliskie zeru, że dostanie taki mandat. I nie mów, że rowerzysta na chodniku nie stanowi zagrożenia, przecież są też przypadki, że staje się zabójcą. > Policja na szczęście w większości przypadków ma na tyle rozsądku, że rozumie, ż > e spokojnie jadący rowerzysta nie stanowi jakiegokolwiek zagrożenia nawet jeśli > jedzie chodnikiem - tu wystarczy zwyczajna kultura i dobra wola poruszających > się chodnikiem, tak, żeby każdy czuł się bezpiecznie i komfortowo. Tak kultura > i poszanowanie innych - tyle wystarczy, żeby każdy mógł poruszać się bez proble > mu. Ależ stanowi zagrożenie! Nie stanowi go jedynie rowerzysta dostosowujący swoją jazdę do ruchu pieszych. Nieliczni rowerzyści gdy jest tłum pieszych schodzą z roweru i prowadzą go na tym fragmencie chodnika co powinno być naturalną reakcją rowerzysty jadącego nielegalnie chodnikiem. A nie jest, bo przecież zejść z roweru, zatrzymać się to hańba dla rowerzysty. Nawet przed pasami nie schodzi, gdzie zagrażają mu samochodu, to czemu miałby na chodniku zejść. O takich zachowaniach rowerzystów piszę. A propos, dla przekory: chyba rowerzyści tak bardzo nie boją się samochodów, liczą na niesamowitą sprawność i rozwagę kierowców skoro nagle z chodnika wjeżdżają pod ich maski na pasy. > Jeśli rowerzysta stanowi zagrożenie to normalnie dostaje mandat - sam byłem świ > adkiem kilkukrotnie takich sytuacji. Ja nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją. Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar.jonik Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 29.08.12, 13:54 > Ależ stanowi zagrożenie! Nie stanowi go jedynie rowerzysta dostosowujący swoją > jazdę do ruchu pieszych. Stanowią ale znikome w porównaniu do samochodów - są wypadki ale nieliczne i zazwyczaj konsekwencje w życiu ludzkim znacznie mniejsze. > A propos, dla przekory: chyba rowerzyści tak bardzo nie boją się samochodów, li > czą na niesamowitą sprawność i rozwagę kierowców skoro nagle z chodnika wjeżdża > ją pod ich maski na pasy. ja jako kierowca widzę , że większość rowerzystów jeździ prawidłowo i bezpiecznie. jakoś nie słyszałem o o codziennych wypadkach z udziałem pieszy-rowerzysta. poza tym mi jako kierowcy rowerzyści niespecjalnie przeszkadzają. na chodniku też nieczęsto mam sytuacje takie, że ktoś stanowi zagrożenie rowerem. większość pieszych i rowerzystów porusza się tak jak im pozwalają warunki i problemów nie ma, nawet przy dużym zatłoczeniu chodnika. problemy zwykle dotyczy to durnowatych nastolatków, których nie wychowali rodzice lub pijaczków na wioskowych trasach gdy ciągną się na rowerze np w nocy bez świateł. nie czuje jakiś fobii do rowerzystów czy innych uczestników ruchu, miliony ludzi porusza się po chodnikach i tragedii nie ma a każdy ma inne problemy niż to czy rowerzysta jedzie obok. W razie czego zapraszam na spotkanie na ulicy, popatrzymy na ruchliwe przejścia - pół godzinki np na grudziądzkiej czy chełmińskiej - w ten sposób da się normalnie zaobserwować, że tragedii tu nie widać i wszyscy poruszają się dość bezpiecznie. > > > Jeśli rowerzysta stanowi zagrożenie to normalnie dostaje mandat - sam był > em świ > > adkiem kilkukrotnie takich sytuacji. > > Ja nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją. ja niejednokrotnie, może po prostu należy pojechać i trochę odpocząć od tych stresów wywołanych przez rowery bo widzę w wypowiedziach za duże ciśnienie w stosunku do wagi problemu :) człowieku wyluzuj - ludzie są naprawdę przyjaźni i zwykle nikt nikomu nie zagraża :) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 30.08.12, 01:49 waldemar.jonik napisał: > Stanowią ale znikome w porównaniu do samochodów - są wypadki ale nieliczne i za > zwyczaj konsekwencje w życiu ludzkim znacznie mniejsze. Tak, ale te wypadki na chodniku są zazwyczaj dlatego, że rowerzysta nielegalnie nim jechał, gdyby nie było tego, nie byłoby wypadku. OK, może jestem tutaj trochę purystą w kontekście przepisów ale takie są fakty. Dlatego taka sytuacja bardziej mnie drażni od tej, że rowerzysta czy motocyklista "urwał" komuś lusterko od samochodu, bo jeden i drugi miał prawo jechać w tym miejscu, zdarzył się jednak wypadek i ktoś zrobił błąd. > ja jako kierowca widzę , że większość rowerzystów jeździ prawidłowo i bezpieczn > ie. Nie, większość jeździ nieprawidłowo, bo większość jeździ nielegalnie chodnikami. > jakoś nie słyszałem o o codziennych wypadkach z udziałem pieszy-rowerzysta. poz > a tym mi jako kierowcy rowerzyści niespecjalnie przeszkadzają. na chodniku też > nieczęsto mam sytuacje takie, że ktoś stanowi zagrożenie rowerem. większość pie > szych i rowerzystów porusza się tak jak im pozwalają warunki i problemów nie m > a, nawet przy dużym zatłoczeniu chodnika. Mimo, że jestem może purystą co do przepisów, naprawdę nie przeszkadza mi jeśli rowerzysta jedzie chodnikiem szanując ruch pieszych. > problemy zwykle dotyczy to durnowatych nastolatków, których nie wychowali rodzi > ce lub pijaczków na wioskowych trasach gdy ciągną się na rowerze np w nocy bez > świateł. Możliwe, aczkolwiek do zweryfikowania. > nie czuje jakiś fobii do rowerzystów czy innych uczestników ruchu, miliony ludz > i porusza się po chodnikach i tragedii nie ma a każdy ma inne problemy niż to c > zy rowerzysta jedzie obok. Fobia to może (jeszcze) nie, ale czuję naprawdę już niechęć jak widzę kolejnego rowerzystę pędzącego chodnikiem (na mnie :-), tych z tyłu w ogóle nie widać, i zastanawiam się czy skręci i ile cm przede mną. Jeśli ktoś taki pędzi chodnikiem, to prędzej czy później spowoduje wypadek, z moim udziałem lub bez. > W razie czego zapraszam na spotkanie na ulicy, popatrzymy na ruchliwe przejścia > - pół godzinki np na grudziądzkiej czy chełmińskiej - w ten sposób da się norm > alnie zaobserwować, że tragedii tu nie widać i wszyscy poruszają się dość bezp > iecznie. Ciekawa propozycja, rzeczywiście należałoby się skupić i poobserwować, ale aby wychwycić te problemy, o których piszę spotkanie musiałoby mieć miejsce raczej na szerokich chodnikach, jak obok NOTu czy na początku ul. Mickiewicza. > ja niejednokrotnie, może po prostu należy pojechać i trochę odpocząć od tych st > resów wywołanych przez rowery bo widzę w wypowiedziach za duże ciśnienie w stos > unku do wagi problemu :) człowieku wyluzuj - ludzie są naprawdę przyjaźni i zwy > kle nikt nikomu nie zagraża :) Dziękuję za miłe słowa. Rzeczywiście jestem na te sprawy wyczulony. A to dlatego, że zupełnie są sprzeczne z moim odczuciem tych sytuacji. Rowerzysta na chodniku to dla mnie coś takiego jak korzystanie z czyjejś uprzejmości, w tym wypadku pieszych. Ja w takich sytuacjach (korzystania z czyjejś uprzejmości) maksymalnie respektuję wszystkie prawa a nawet zachcianki osób które mi daną uprzejmość, przysługę wyświadczyły. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Dlaczego w Czechach in Słowacji zwalniają w 28.08.12, 09:05 terenie zabudowanym? Bo tam nie ma tolerancji. Jedziesz 51km/h w terenie zabudowanym, płacisz mandat, jak zarejestrowała to policja. "kierowca przekraczając prędkość robi to na własne ryzyko" I to jest zupełnie błędne rozumowanie polskiego kierowcy. Kierowca, jadąc z nadmierną prędkośćią, robi to też na ryzyko innych uzytkowników, zwłaszcza tych niechronionych. Dane na temat wypadków drogowych nie kłamią - co roku kierowcy powodują śmierć i ciężkie obrażenia u wielu tysięcy pieszych i rowerzystów, którzy nie ponosili winy za wypadki, w których uczestniczyli. "rowerzysta łamie przepi > sy i nie naraża się na nic." Bzdura. Dziś widziałem, jak policjant zatrzymał rowerzystkę, która przejeżdżała przez przejście dla pieszych. :Jeśli droga rowerowa > przechodzi na drugą stronę ulicy to należy tam przejechać" Nie. Zgodnie z prawem można pojechać po jezdni, jeśli ddr nie jest wyznaczona dla kierunku, w którym rowerzysta się porusza lub zamierza skręcić. Art. 33 ust.1 PoRD Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Dlaczego w Czechach in Słowacji zwalniają w 28.08.12, 10:34 frozentime napisał: > "kierowca przekraczając prędkość robi to na własne ryzyko" > > I to jest zupełnie błędne rozumowanie polskiego kierowcy. Kierowca, jadąc z nad > mierną prędkośćią, robi to też na ryzyko innych uzytkowników, zwłaszcza tych ni Już się odnosiłem ale jeszcze raz. Kierowcy są zagrożeniem dla pieszych i rowerzyści na chodnikach też. W ww. wypowiedzi mam na myśli ryzyko otrzymania mandatu, które rowerzysta ma bliskie zeru. > "rowerzysta łamie przepi > > sy i nie naraża się na nic." > > Bzdura. Dziś widziałem, jak policjant zatrzymał rowerzystkę, która przejeżdżała > przez przejście dla pieszych. Jakoś ja nigdy tego nie widuję, widuję za to codzienni policjantów wlepiających mandaty kierowcom. > :Jeśli droga rowerowa > > przechodzi na drugą stronę ulicy to należy tam przejechać" > > Nie. Zgodnie z prawem można pojechać po jezdni, jeśli ddr nie jest wyznaczona d > la kierunku, w którym rowerzysta się porusza lub zamierza skręcić. Art. 33 ust. > 1 PoRD OK. Ale rowerzysta, o którym mówię (pisałem o tej sytuacji w winnej wypowiedzi) dalszy fragment trasy pokonał chodnikiem na pełnej prędkości prawie zderzając się ze mną. A po drugiej stronie ulicy miał drogę rowerową (początek ul. Mickiewicza przy parku). > Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Re: Dlaczego w Czechach in Słowacji zwalniają w 28.08.12, 10:55 >Kierowcy są zagrożeniem dla pieszych i rowerzyści na chodnikach też. Jeden z dyskutantów udzielił mi informacji, że w ubieglym roku w Toruniu zginęła kobieta, potrącona na chodniku przez rowerzystę. W tym samym czasie na chodniku zginęło przynajmniej 5 pieszych, potrąconych tamże przez samochody. Innymi słowy, jest znacznie większa szansa na śmierć na chodniku wyniku potrącenia przez samochód niż w wyniku potrącenia przez rower. > Jakoś ja nigdy tego nie widuję, widuję za to codzienni policjantów wlepiających > mandaty kierowcom. Rowerzyści dostają mandaty rzadziej, bo skala zagrożenia powodowanego przez rowerzystę jest zdecydowanie mniejsza niż skala zagrożenia powodowanego przez kierowcę. > OK. Ale rowerzysta, o którym mówię (pisałem o tej sytuacji w winnej wypowiedzi) > dalszy fragment trasy pokonał chodnikiem na pełnej prędkości prawie zderzając > się ze mną. A po drugiej stronie ulicy miał drogę rowerową (początek ul. Mickie > wicza przy parku). Parę razy mówiłem, że nie akceptuję agresywnej jazdy rowerem po chodniku. Miał dwie opcje do wyboru - jazda po jezdni lub po ddr po drugiej stronie ulicy. Obydwie zgodne z prawem; wybrał trzecią - niezgodną z prawem. Szczerze mówiąc, jako aktywny rowerzysta nie rozumiem jego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Dlaczego w Czechach in Słowacji zwalniają w 28.08.12, 11:29 Piesi giną potrącani na chodniku? Gdzie samochody jeżdżą po chodnikach? Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Pogooglaj sobie. 28.08.12, 11:58 Na pierwszej stronie znajdziesz co najmniej 5 różnych wypadków ze skutkiem śmiertelnym, w których pieszy został potrącony przez samochód na chodniku. Niecały miesiąc temu na chodniku w Warszawie zginął 9-letni chłopiec, potrącony przez samochód. Oczywiście, samochody normalnie nie jeżdżą po chodnikach; wpadają tam, bo ktoś na jezdni pojechał jak bałwan. Tym niemniej na skutek takich zdarzeń ginie co roku więcej pieszych na chodnikach niż na skutek potrącenia pieszego przez rowerzystów, których na chodnikach jest całkiem sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Pogooglaj sobie. 28.08.12, 12:37 Wpisałem "nie żyje pieszy potrącony na chodniku" i wyszedł mi jeden wynik na pierwszej stronie, z Warszawy gdzie śmiertelnie potrącił pieszego autobus miejski. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime A ja wpisałem "śmierć na chodniku" 28.08.12, 14:36 bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35241,10593002,Smierc_na_chodniku_pod_kolami_BMW.html Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Re: Pogooglaj sobie. 28.08.12, 14:37 mikolow.naszemiasto.pl/artykul/572588,smierc-na-chodniku,id,t.html Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime "śmierć pieszego na chodniku" 28.08.12, 14:40 www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/476807,Rozpedzone-BMW-wjechalo-w-pieszych-na-chodniku www.bielsko.biala.pl/21472,aktualnosci polskalokalna.pl/galerie/galeria/bmw-wjechalo-na-chodnik-zgineli-piesi/zdjecie/duze,1551047 Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime 6 sierpnia w Warszawie zginęło dziecko, potrącone 28.08.12, 14:43 przez kierowcę na chodniku. W grudniu 2011r. 6-latek zginął na chodniku, potrącony przez samochód. Rodzice i rodzeństwo zostali ciężko ranni. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: 6 sierpnia w Warszawie zginęło dziecko, potrą 28.08.12, 15:34 Kluczowa różnica to fakt, że kierowcy nie jadą świadomie po chodnikach i z tego tytułu nikt nie ginie, może nawet nie był nigdy poturbowany. Co innego rowerzyści na co dzień świadomie łamiący prawo poruszający się wśród pieszych na chodnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Zgadzam się, tym niemniej 29.08.12, 11:01 większym zagrożeniem dla pieszych na chodnikach są samochody jeżdżące po jezdni niż rowerzyści nagminnie korzystający z chodników. Dane z wypadków drogowych są tu niepodważalne. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Dlaczego w Czechach in Słowacji zwalniają w 28.08.12, 11:29 frozentime napisał: > Jeden z dyskutantów udzielił mi informacji, że w ubieglym roku w Toruniu zginęł > a kobieta, potrącona na chodniku przez rowerzystę. W tym samym czasie na chodni > ku zginęło przynajmniej 5 pieszych, potrąconych tamże przez samochody. Innymi s Ale czy ci kierowcy wjechali sobie na chodnik świadomie z premedytacją jak rowerzyści? Czy też był to wypadek? > > się ze mną. A po drugiej stronie ulicy miał drogę rowerową (początek ul. > Mickie > > wicza przy parku). > > Parę razy mówiłem, że nie akceptuję agresywnej jazdy rowerem po chodniku. Miał > dwie opcje do wyboru - jazda po jezdni lub po ddr po drugiej stronie ulicy. Oby > dwie zgodne z prawem; wybrał trzecią - niezgodną z prawem. Szczerze mówiąc, jak > o aktywny rowerzysta nie rozumiem jego wyboru. Właśnie o to chodzi. Nie mówimy przecież także o kierowcach jadących zgodnie z przepisami. Podkreślam tylko nagminność takich wyborów przez rowerzystów - wyborów jazdy niezgodnie z przepisami z zagrożeniem dla pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Re: Dlaczego w Czechach in Słowacji zwalniają w 28.08.12, 12:05 > Ale czy ci kierowcy wjechali sobie na chodnik świadomie z premedytacją jak rowe > rzyści? Czy też był to wypadek? Nie wjechali świadomie. Tym niemniej szansa na śmierć pieszego na chodniku w wyniku potrącenia przez samochód jest znacznie większa niż w wyniku potrącenia przez rower. Bez względu na to, czy wjazd na chodnik nastąpił z rozmysłem czy też nie, takie są fakty. PS. Jak już parokrotnie powiedziałem, agresywni rowerzyści muszą zniknąć z chodników. Tym niemniej nie chcę, żeby przy poruszaniu tematu zagrożenia, jakie wprowadzają rowerzyści, zapomniano o znacznie większym zagrożeniu, jakie wprowadzają kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Dlaczego w Czechach in Słowacji zwalniają w 28.08.12, 15:38 Zgoda. Nie musimy się tutaj spierać bo chodzi nam o to samo. Ja nie muszę piętnować kierowców, że jeżdżą po chodnikach bo tego nie robią. Te wszystkie wypadki na chodnikach to przez ich nieodpowiednią jazdę i bezmyślność na drodze. Ostatni raz powtarzam, mowa tu o rowerzystach a nie kierowcach. Chciałbym, żeby beznadziejni kierowcy, pijani kierowcy itp. zniknęli z dróg. Tutaj jednak nawołuję by rowerzyści zniknęli z chodników, agresywni, nieprzewidujący, nieodpowiedzialni. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Cóż, całkowicie się z Tobą zgadzam. 29.08.12, 11:32 Jestem za karaniem rowerzystów korzystających z chodników. Jazda po jezdni nie jest wcale aż tak niebezpieczna, jak się wielu rowerzystom wydaje. Co ciekawe, niektórzy moi znajomi boją się jeździć rowerem po jezdni, z której korzystają jako kierowcy. Ciekawi mnie, dlaczego... Jeżdżę po jezdni rowerem 35 lat i przy przestrzeganiu przepisów i zdroworozsądkowej jeździe da się jechać. Jest, co prawda, sporo kierowców, którzy coś chcą rowerzystom udowodnić, miałem trochę niebezpiecznych sytuacji, ale generalnie nie jest tak źle, jak wielu uważa. Do tej chwili nie miałem wypadku ani nawet stłuczki z samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 08:55 "> Jadąc szybciej niż przepisowo kierowca naraża się na mandat u policjanta." Naraża także zdrowie i życie innych użytkowników dróg, zwłaszcza tych niechronionych. Jadąc z nadmierną prędkością trudniej jest przecież wyhamować. Prosty przykład jak z lekcji fizyki w szkole średniej: Załózmy, że mamy dwa identyczne pod każdym względem samochody z identycznymi kierowcami. Jeden jedzie z prędkością 60km/h, drugi 50 km/h. Obydwa zaczynają hamować w dokładnie tym samym momencie i podlegają takiemu samemu tarciu. Jaka będzie prędkość szybszego samochodu w miejscu, w którym wolniejszy wyhamuje do zera? Odp.: ok. 32 km/h. W ubiegłym roku kierowcy pozbawili życia kilkuset pieszych i rowerzystów. Niektórzy z tych pieszych zginęli na chodnikach, gdzie "przyfrunęły" samochody, które wcześniej jechały z nadmierną prędkością po jezdni. Ile zgonów osób postronnych spowodowali rowerzyści w 2011r.? Odp: 1 i nie był to pieszy. PS. Nie oznacza to, że przyzwalawam na agresywną jazdę rowerem po chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 11:12 frozentime napisał: > "> Jadąc szybciej niż przepisowo kierowca naraża się na mandat u policjanta > ." > > Naraża także zdrowie i życie innych użytkowników dróg, zwłaszcza tych niechroni > onych. Jadąc z nadmierną prędkością trudniej jest przecież wyhamować. Nie zauważyłem tego wpisu, odniosłem się do tego pod Twoim innym. > W ubiegłym roku kierowcy pozbawili życia kilkuset pieszych i rowerzystów. Niekt > órzy z tych pieszych zginęli na chodnikach, gdzie "przyfrunęły" samochody, któr > e wcześniej jechały z nadmierną prędkością po jezdni. Ile zgonów osób postronny > ch spowodowali rowerzyści w 2011r.? Odp: 1 i nie był to pieszy. jw. > PS. Nie oznacza to, że przyzwalawam na agresywną jazdę rowerem po chodniku. No i to jest sedno sprawy. Nikt nie gani rowerzystów za jazdę chodnikiem kiedy przepisy na to pozwalają ani nawet gdy zachowują szczególną ostrożność i dostosowują prędkość do ruchu pieszych, gdy przepisy nie pozwalają na jazdę chodnikiem. Należy zrozumieć fakt, że pieszy na jezdni (poza pasami) jest intruzem tak samo jak rowerzysta na chodniku dla pieszych (poza sytuacjami dopuszczonymi w przepisach). Różnica w efekcie jest jednak ogromna, w tym drugim przypadku to intruz (rowerzysta) naraża zdrowie a czasami życie uprawnionych użytkowników tego miejsca, a więc pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Całkowicie się zgadzam z Twoim ostatnim 28.08.12, 11:28 akapitem. Też nie przeszkadzają mi rowerzyści, którzy jadą chodnikiem ruchliwej ulicy powoli, respektują pierwszeństwo pieszych na chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
skator Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 27.08.12, 17:19 patrz_realniej napisała: > /nic nie nadaje się do cytowania/ > --- > komturia toruńska Twój rycerz nie nauczył cię kultury? Może znajdź sobie pachołku forum dla podobnych sobie i tam się obrzucajcie wyzwiskami a nie pisz na forum "Toruń" bo wstyd miastu przynosisz. Odpowiedz Link Zgłoś
red.bmx Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 28.08.12, 09:41 Mieszkam na wsi a właściwie w lesie, ze 3 km od wsi. I prawdę mówiąc BOJĘ SIĘ ROWERZYSTÓW. Są nieprzewidywalni. A wieczorem to włosy stają dęba. Nieoświetlony, bez kamizelki i często pod wpływem. Zdaję sobie sprawę, że w mieście jest inaczej. Ale kiedy przyjadę do Torunia to rowerzyści tez nie są "aniołkami". Kierowcy lepiej lub gorzej ale znają przepisy. Piesi i rowerzyści nie zawsze. Jednak by być sprawiedliwym, to cała trójka: piesi, rowerzyści i kierowcy są w przybliżeniu /moim zdaniem/ tak samo winni. Czyli jak u Reja w krótkiej rozmowie między panem, wójtem i plebanem. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Ja rowerzystów się nie boję. 28.08.12, 10:22 Jak mnie trafi, to skończy się na siniaku. Jak trafi mnie kierowca swoim samochodem, to jeśli wyląduję na miesiąc w szpitalu, będę mógł mówić o dużym szczęściu. > Są nieprzewidywalni. Niestety, to dotyczy wszystkich użytkowników dróg. > Nieoświetlony, bez kamizelki i często pod wpływem. Oświetlenie jest obowiązkowym wyposażeniem roweru i powinno być egzekwowane przez odpowiednie służby. Ale nie gwarantuje bezpieczeństwa na drodze, o czym przekonała się rodzina w Podlaskiem - troje zginęło potrąconych przez nieprzewidywalnego bałwana za kółkiem, chociaż ich pojazdy były prawidłowo oświetlone. Naprawdę, włosy się jeżą, jak patrzy się, jak jeżdżą kierowcy i jakie spustoszenie powodują na drodze. Rowerzysta nawet, jak zachowa się niezgodnie z przepisami, powoduje bez porównania mniejsze zagrożenie od kierowcy. > Kierowcy lepiej lub gorzej ale znają przepisy. Mylisz się. Wielu nie zna przepisów. Wczoraj, jadąc rowerem po ulicy Hallera w Grudziądzu (dwupasmówka, po dwa pasy ruchu w każdym kierunku, świeżo po remoncie) na odcinku, gdzie nie ma drogi dla rowerów, zatrzymałem się przed przejściem dla pieszych, żeby przepuścić pieszego. W tym momencie zostałem ominięty przez kilka samochodów, których kierowcy nie znają przepisów. Dodam, że większość znanych mi rowerzystów ma prawo jazdy. Dlaczego więc nie przestrzegają przepisów? > Jednak by być sprawiedliwym, to cała trójka: piesi, rowerzyści i kierowcy są w > przybliżeniu /moim zdaniem/ tak samo winni. Żeby być sprawiedliwym, inna jest skala zagrożenia, gdy przepisy przekroczy pieszy lub rowerzysta, inna gdy przepisy przekroczy kierowca. Pieszy i rowerzysta zaszkodzą praktycznie wyłącznie sobie, kierowca zagraża także innym, a jego grzechy wobec pieszych i rowerzystów są dla nich śmiertelnie niebezpieczne - co roku z winy kierowców ginie lub odnosi ciężkie obrażenia kilka tysięcy pieszych i rowerzystów. > I prawdę mówiąc BOJĘ SIĘ ROWERZYSTÓW. Ciekawe jest, że nie boisz się kierowców, gdyż to oni stanowią bez porównania większe zagrożenie niż rowerzyści. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Ja też się nie boję 28.08.12, 10:28 jak taki debil na rowerze będzie wymuszał na mnie pierwszeństwo to właśnie on wpadnie mi pod koła i spędzi parę tygodni w szpitalu i jeszcze będzie mi bulił za naprawę. Ale inni mogą mieć mniej szczęścia i mogą wziąć udział w jakimś karambolu spowodowanym przez takiego rowerowego cwaniaczka. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Co roku ponad setka rowerzystów ginie w wypadkach 28.08.12, 10:49 z własnej winy. Nie od razu są "rowerowymi cwaniaczkami". Niektórzy po prostu korzystali z drogi z rozsądkiem, ale chwila nieuwagi i koniec drogi. Więcej jednak ginie z winy kierowców. Niestety, lista nieprawidłowych zachowań kierowców wobec rowerzystów, prawidłowo korzystających z jezdni, jest całkiem spora. Ale inni mogą mieć mniej szczęścia i mogą wziąć udział w jakimś kara > mbolu spowodowanym przez takiego rowerowego cwaniaczka. Masz rację. Tylko ile takich wypadków ma miejsce co roku? Zgodnie z opracowanie GDDKiA w ubiegłym roku rowerzyści spowodowali śmierć jednej postronnej osoby w wypadkach. Innymi słowy, szansa na taki wypadek jest mniejsza, niż śmierć pieszego na chodniku w wyniku potrącenia przez samochód (w ubiegłym roku co najmniej 5 pieszych zginęło na chodnikach w wyniku potrącenia przez samochody). Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Ja rowerzystów się nie boję. 28.08.12, 11:22 I znów porównujesz rowerzystów do kierowców w wątku o rowerzystach. Jasne, że kierowcy stanowią realnie większe zagrożenie na drogach. Ale odpowiedz na pytanie kto stanowi większe zagrożenie dla pieszych idących chodnikiem, kierowca czy rowerzysta? Owszem są przypadki zjechania na chodnik, ale żaden kierowca umyślnie nie pcha się na chodnik tak jak rowerzysta. Myślę, że przedmówca ma na myśli to, że kierowca ma prawo jazdy, musiał zdać egzamin, zapłacić za to i mógł też stracić to prawo jazdy. Jest więc świadomym użytkownikiem drogi, więcej ryzykuje stłuczką (choćby tylko to, że samochód kosztuje), nie wyjeżdża więc raczej nie znając przepisów, tym bardziej bez prawa jazdy, za duże ryzyko. Natomiast rowerem jeździ u nas każdy i wiele osób korzystających z roweru nie zna żadnych przepisów kodeksu drogowego. Traktuje jazdę rowerem jak jazdę na wrotkach. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Re: Ja rowerzystów się nie boję. 28.08.12, 11:33 >Ale odpowiedz na pytani > e kto stanowi większe zagrożenie dla pieszych idących chodnikiem, kierowca czy > rowerzysta? Owszem są przypadki zjechania na chodnik, ale żaden kierowca umyśln > ie nie pcha się na chodnik tak jak rowerzysta. Kierowca. Więcej osób ginie na chodnikach potrąconych przez samochody niż przez rowery. Nie wnikam, dlaczego kierowca znalazł się na chodniku - najczęściej z własnej winy lub winy innego kierowcy; tak czy siak, nie powinno go tam być (rowerzysty też nie zresztą, z nielicznymi wyjątkami). Wielkość zagrożenia należy rozpatrywać przez pryzmat ofiar, które z niego wynikają, a nie miejskich legend lub tego, co nam się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Ja rowerzystów się nie boję. 28.08.12, 11:37 Gdzie znajdę ten świat, w którym brutalni kierowcy jeżdżą po chodnikach? W grach komputerowych? Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime W Polsce: 28.08.12, 12:30 www.google.de/#q=pieszy+potr%C4%85cony+na+chodniku+przez+samoch%C3%B3d&hl=en&prmd=imvnsfd&psj=1&ei=nZo8ULLfM4iKhQfY-YHYAw&start=0&sa=N&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.&fp=1d6e92f54034dd59&biw=1366&bih=616 Poczytaj. Lektura jest zatrważająca. Nie ma tu odnośnika do informacji o potrąceniu przez samochód całej rodziny, spacerującej po chodniku, w wyniku czego zginął 6-letni chłopiec, a kilka osób odniosło bardzo poważne obrażenia. Stało się to w grudniu 2011r. niedaleko Gdańska. Myślę, że podane przykłady są wystarczającą ilustracją tezy, że kierowcy są większym zagrożeniem dla pieszych na chodniku od rowerzystów bez względu na przyczyny, dzięki którym samochody i rowery znalazły się na chodniku. Potrącenia pieszych przez rowerzystów na chodniku zdarzają się, ale ich skutki bardzo rzadko są tragiczne. W zdecydowanej większości przypadków kończy się co najwyżej na siniakach. Tym niemniej, jestem przeciwny agresywnej jeździe rowerem po chodniku, jak również jestem zdecydowanie bardziej przeciwny agresywnej jeździe samochodem po drogach jako niosącej bez porównania bardziej tragiczne skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: W Polsce: 28.08.12, 12:40 Żaden z linków nie mówi o śmiertelnym potrąceniu a w jednym z linków jest nawet napisane "dość rzadko dochodzi do potrącenia przez samochód pieszego idącego… chodnikiem" Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Poczytaj dobrze, zmień parametry wyszukiwania. 28.08.12, 14:21 Chciałem dodać linki do konkretnych stron, ale forum uznało to za spam. Prawdą jest, że takie zdarzenia są rzadkie. Tym niemniej z reguły bardzo tragiczne. Ilość zabitych pieszych w takich wypadkach w porówaniu z ilością zabitych pieszych przez rowerzystów jest znacznie wyższa. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Poczytaj dobrze, zmień parametry wyszukiwania 28.08.12, 15:01 To chyba jest jasne ze względu na gabaryty pojazdów. Niemniej twierdzenie że samochody jeżdżą po chodnikach to stanowcze nadużycie, w żadnym z przedstawionych wypadków kierujący samochodem nie zamierzał poruszać się samochodem po chodniku, znalazł się tam ze względu na swoją głupotę i nierozwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
skator Re: Poczytaj dobrze, zmień parametry wyszukiwania 28.08.12, 17:40 obraza.uczuc.religijnych napisał: > kierujący samochodem nie zamierzał poruszać się samochodem po chodniku, > znalazł się tam ze względu na swoją głupotę i nierozwagę. I ze względu na tę głupotę i nierozwagę, bezczelność (niektórzy tłumaczą to "asertywnością"), brak przewidywania lub szacunku do innych użytkowników ruchu, a zwykle mieszankę tego wszystkiego (w różnych proporcjach) wielu rowerzystów po prostu boi się jeździć jezdnią. Mnie dzisiaj obtrąbił przeciągłym klaksonem kierowca, gdy ze zjazdu z południowej strony wiaduktu przy dw. Wschodnim włączyłem się przed placem Skarbka w ruch w stronę Żółkiewskiego. Przy tej jezdni ciąg pieszorowerowy znika przed pl. Skarbka i pojawia się ponownie dopiero za przystankiem autobusowym więc rowerzysta musi zjechać na jezdnię (a miejsca jest dosyć dla wszystkich) jednak pewny swego kierowca uznał chyba, że to ja jestem bezczelny "bo przecież rowerzyści niech sobie jeżdżą swoimi ścieżkami a nie po jezdni" (takie coś też już usłyszałem). Dodam, że taki klakson też może spowodować zawał serca i jeśli tu się przytacza wielokrotnie przykład staruszki która zginęła pod kołami rowerzysty, to nie mówi się o tym, że stan zdrowia staruszki mógł być taki, że mogła dostać zawału od samego dzwonka rowerowego i rowerzysta (choć jechał nielegalnie chodnikiem) miał po prostu pecha. A jechał chodnikiem bo bał się jechać jezdnią. Bo choć na ul. Św. Józefa jest ograniczenie 40 km/h to mało kto nie jedzie tam szybciej. Bo "przecież samochód nie jest od tego, żeby jeździć nim tak powoli". Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Poczytaj dobrze, zmień parametry wyszukiwania 28.08.12, 18:05 skator napisał: > Mnie dzisiaj obtrąbił przeciągłym klaksonem kierowca, gdy ze zjazdu z południow > ej strony wiaduktu przy dw. Wschodnim włączyłem się przed placem Skarbka w ruch > w stronę Żółkiewskiego. Przy tej jezdni ciąg pieszorowerowy znika przed pl. Sk > arbka i pojawia się ponownie dopiero za przystankiem autobusowym więc rowerzyst > a musi zjechać na jezdnię (a miejsca jest dosyć dla wszystkich) jednak pewny sw > ego kierowca uznał chyba, że to ja jestem bezczelny "bo przecież rowerzyści nie > ch sobie jeżdżą swoimi ścieżkami a nie po jezdni" (takie coś też już usłyszałem > ). Takie zachowanie kierowcy jest niedopuszczalne. > Dodam, że taki klakson też może spowodować zawał serca i jeśli tu się przytacza Zgadza się. > wielokrotnie przykład staruszki która zginęła pod kołami rowerzysty, to nie mó > wi się o tym, że stan zdrowia staruszki mógł być taki, że mogła dostać zawału o > d samego dzwonka rowerowego i rowerzysta (choć jechał nielegalnie chodnikiem) m > iał po prostu pecha. A jechał chodnikiem bo bał się jechać jezdnią. Bo choć na > ul. Św. Józefa jest ograniczenie 40 km/h to mało kto nie jedzie tam szybciej. B > o "przecież samochód nie jest od tego, żeby jeździć nim tak powoli". Akurat w tym przypadku rowerzysta potrącił poszkodowaną. Ja z kolei przed chwilą widziałem rower pod kołami pojazdu tam gdzie Świętopełka dochodzi do Kościuszki. Wyglądało na to, że kierowca uderzył w rowerzystę, gdy ten przekraczał Świętopełka (na drodze rowerowej) jadąc wzdłuż Kościuszki. Nie znaczy to jednak, że należy ignorować ciągły nielegalny niebezpieczny ruch rowerowych na chodnikach. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Widzisz, nikt nie pisze, że samochody jeżdżą po 29.08.12, 11:37 chodnikach, bo jest to zdecydowanie rzadsze niż w przypadku rowerów. Po chodnikach nagminnie jeżdżą rowerzyści, co jest niezgodne z prawem i czego nie akceptuję. Tym niemniej samochody, jadące na jezdni, stanowią większe zagrożenie dla pieszych na chodnikach niż rowerzyści, którzy niezgodnie z prawem jeżdżą tamże. Wynika to z ilości ofiar potrąceń pieszych na chodnikach przez rowerzystów i przez samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Widzisz, nikt nie pisze, że samochody jeżdżą 29.08.12, 11:53 Sądzę raczej że wynika to z liczby poruszających się samochodów która przewyższa liczbę poruszających się rowerów. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Ja myślę, że wynika to z tego, że zagrożenie, 29.08.12, 12:15 jakie wprowadza samochód, jest o kilka rzędów wielkości większe od zagrożenia, jakie wprowadza rower. Gdyby zniknęły samochody i w ich miejsce pojawiłyby się rowery, to co roku byłoby pewnie co najwyżej 20-30 ofiar śmiertelnych w wypadkach zamiast kilku tysięcy. PS. Nie oznacza to, że domagam się zniknięcia samochodów z ulic. Odpowiedz Link Zgłoś
julo57 Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Toruń... 29.08.12, 11:02 Według Raportu GDDKiA za lata 2008 - 2011 rowerzyści byli sprawcami 1 do 2 wypadków ze skutkiem śmiertelnym w ciągu roku, tzn. ktoś zginął na skutek nieprzepisowej jazdy rowerzysty. Proszę to sobie porównać z kilkoma tysiącami śmiertelnych ofiar jazdy kierowców samochodów. To a' propos "hołoty na rowerach". A, co do "przed chwilą", to chcę zaznaczyć, że Świętopełka jest ulicą podporządkowaną i każdy pojazd wyjeżdżający z tej ulicy na Kościuszki musi ustąpić pierwszeństwa przejazdu KAŻDEMU pojazdowi jadącemu Kościuszki, także rowerowi (rowerzyście). Zobowiązuje do tego znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu" oraz znak "przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów". W takim przypadku nie ma miejsca tzw. "nagłe wtargnięcie rowerzysty, bądź pieszego", bo to oni mają pierwszeństwo. Drugie "przed chwilą" - pół godziny temu na Lubickiej przy Gołębiej na czerwonym zatrzymał się samochód (prawy pas). Sekundę później, gdy przechodzili piesi wjechał lewym pasem inny samochód. Cud, że nikt nie zginął. To tak, dla otrzeźwienia umysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Na wykopie są filmiki z akcji policyjnych, 29.08.12, 11:57 pokazujące niebezpieczne (czasami śmiertelnie niebezpieczne) dla pieszych zachowania kierowców. Wielu kierowców nawet nie zdaje sobie sprawy, że popełniło bardzo poważne wykroczenie drogowe, za które policja daje 9 lub 10 punktów. Mają szczęście, że popełniają to w Polsce, gdzie mandaty należą do najniższych w Europie w stosunku do zarobków, a punkty są anulowane już po roku. W Niemczech punkty są anulowane po dwóch latach w przypadku drobniejszych wykroczeń, zaś w przypadku poważnych wykroczeń punkty są anulowane po 5 latach. W przypadku wykroczeń po spożycou alkoholu punkty w Niemczech anuluje się po 10 latach. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Re: Świetlna Masa Krytyczna przejechała przez Tor 30.08.12, 01:58 Z tą 'hołotą' to już zaznaczałem, że nie mówię, że tak postrzegam rowerzystów. Co do Świętopełka, oczywiście droga rowerowa miała pierwszeństwo. Przy okazji zwrócę uwagę na jedną z ulic, którą ostatnio przejeżdżałem: Moniuszki a dokładniej skrzyżowanie Moniuszki z Chopina. Jest tam nowa droga rowerowa ale jej istnienie nie jest sygnalizowane znakiem, oznakowanie poziome mocno wytarte. Wyjeżdżając z Moniuszki na Chopina bardzo łatwo "przetrącić" rowerzystę, który nie zatrzyma się przed ulicą, zwłaszcza jak wyjedzie z prawej strony zza rogu. Może Rowerowy Toruń zainteresuje ta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy_gw Wypadek na Świętopełka 30.08.12, 02:08 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120829/TORUN01/120829040 Odpowiedz Link Zgłoś