Dodaj do ulubionych

Zobacz, jak rowerzysta przejechał dziecko [WIDEO]

12.09.12, 09:38
Jawna manipulacja tytułem, bo po co być obiektywnym? Równie dobrze nagłówek mógłby brzmieć: "Zobacz jak nieupilnowany bachor doprowadza do wypadku i ucieka z miejsca zdarzenia."
Obserwuj wątek
    • angazuj_sie Zobacz, jak rowerzysta przejechał dziecko [WIDEO] 12.09.12, 09:46
      Kolarze szosowi jeżdżą ulicą, to normalne, i cale szczęście, że był to kolarz - gdyby to dziecko tak bezmyślnie wybiegło pod koła samochodu, skończyłoby się to tragicznie i nie dałoby rady uciekać. Życzę dużo zdrowia kolarzowi i dziecku.
      Jeszcze tylko zastanówmy się nad użyciem słowa "przejechał" - nie wystarczyło "potrącił?
    • baaltew Zobacz, jak rowerzysta przejechał dziecko [WIDEO] 12.09.12, 09:59
      Co za bezczelnie zmanipulowany tytuł - dziecko wbiegło pod koła kolarzowi, a wy piszecie że rowerzysta przejechał dziecko - macie problem z oceną rzeczywistości, czy co nie pasuje?
      całe szczęście, ze to tylko kolarz był,a nie samochód, bo inaczej głupi dzieciak byłby zdrapywany z asfaltu, a w tej sytuacji tylko kolarza żal.
      • djrm Re: Zobacz, jak rowerzysta uderzył w dziecko [WID 12.09.12, 16:42
        angazuj_sie napisał:

        > jaki rowerzysta
        > jest w stanie przejechać człowieka?????

        Kiedyś przejechałem dziewczynę. Na przejściu dla pieszych. Trafiła do szpitala.
        Byłem przekonany, że jestem ugotowany, wpadłem w panikę.
        A policjant? Za parę dni zadzwonił do mnie i powiedział, że w wyniku przeprowadzonego dochodzenia stwierdzono, że doszło do NAGŁEGO WTARGNIĘCIA PIESZEDO NA PRZEJŚCIE DLA PIESZYCH, do czego pieszy nie ma prawa. I zapytał mnie, czy nie doznałem żadnego uszczerbku na zdrowiu, bo jeśli tak to ta dziewczyna będzie miała sprawę w sądzie.
        Policjant miał więcej rozumu niż ja i sam chyba zadawał sobie pytanie: czy to jest możliwe, żeby rowerzysta - nawet kolarz - rozjechał człowieka?
    • orzii Re: Zobacz, jak rowerzysta przejechał dziecko [WI 12.09.12, 10:10
      pierwsze :/ czy ten rowerzysta dostanie odszkodowanie? mógł zginąć :/ jest nagranie.
      drugie :/ czemu jechał ulicą? gdyby to był samochód to by było po dziecku. gdzie rodzice? gdzie wychowanie?
      trzecie :/ tam jest chyba ograniczenie prędkości, prawda? czemu rowerzysta tak pędził? są ścieżki od tego, na których widać więcej niż na ulicy gdzie z boku jest jeden wielki parking.

      ps. tak właśnie postępują ludzie, a wy wykrzykujecie że rowerzyści są niebezpieczni nawet na swoich ścieżkach :/ niestety ale prawda jest taka że rowerzyści są ofiarami głupoty pieszych łażących i wbiegających na ścieżki :/
      • frozentime Jakie jest tam ograniczenie prędkości? 12.09.12, 11:40
        50km/h, 30 km/h? Nie sądzę, żeby ten rowerzysta przekroczył którąkolwiek z tych prędkości. Wydaje się, że on jechał szybko, bo rower jest krótki i tak powstaje złudzenie. Gdyby z taką prędkością jechała ciężarówka z naczepą, to byłoby wrażenie, że jedzie powoli.

        A po drogach dla rowerów często źle się jeździ z powodu obecności na nich pieszych - pieszych, którzy tak boją się rowerzystów, że aż włażą na drogi dla rowerów.
          • frozentime Na takich ulicach nie powinno budować się 12.09.12, 11:57
            dróg dla rowerów. Skoro ruch został tam uspokojony, to po co droga dla rowerów? To tylko niepotrzebnie wydane pieniądze. Za te pieniądze można by zbudować drogę dla rowerów wzdłuż jakiejś ruchliwej arterii.

            Na Zachodzie wzdłuż takich ulic nie buduje się ddr. Jeśli dążymy do Zachodu z infrastrukturą, to naśladujmy rozwiązania, które tam się sprawdzają.

            Jeszcze raz powtarzam, że rowerzysta jest zobowiązany do korzystania z ddr, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. W tym miejscu droga dla rowerów jest zbudowana dla kierunku przeciwnego - umożliwia jazdę rowerem niejako "pod prąd" tej ulicy.
                • obraza.uczuc.religijnych Re: Nie. 12.09.12, 12:20
                  Skoro tamci mogli poruszać się ddr to znaczy że była wyznaczona dla ich kierunku ruchu (takiego samego jak kierunek ruchu pechowego rowerzysty) a więc i ów pechowy rowerzysta powinien tamtędy jechać.
                  • frozentime Nie, naucz się czytać ze zrozumieniem. 12.09.12, 12:40
                    "Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza"

                    Nie ma przepisu, który zabraniałby korzystania z ddr, jeśli jest zbudowana dla kierunku przeciwnego. Droga dla rowerów jest z założenia dwukierunkowa. Jeśli jest jest wyznaczona dla kierunku poruszania się rowerzysty, to rowerzysta jest zobowiązany do korzystania z niej. Jeśli ddr są po obu stronach jezdni, to rowerzysta może sobie wybrać, po której będzie jechać, ale nie ma prawa korzystać z jezdni.
                          • realista333 Re: Nie, nie był zobowiązany. 12.09.12, 13:09
                            Niestety, niektórzy żonglują interpretacjami w sposób godny najlepszych sofistów, żeby udowodnić jedynie z założenia słuszną tezę, że rower jest cacy, a wszystko inne (zwłaszcza samochód) be.
                            Oczywiście dzieciak wybiegł na jezdnię na ślepo, jednak na tej ulicy po prostu trzeba jechac wolno i ostroznie, bo tam ludzie po prostu wychodzą na jezdnię, nie oglądając się. Literalnie jednak rowerzysta nie powinien tam się znaleźć.
                            • frozentime Trzech "sofistów" się dobralo. :-) 12.09.12, 14:02
                              Tak naprawdę, ten przepis nie jest wystarczający jasno sformułowany.

                              Czasami korzystanie z ddr jest po prostu niebezpieczne dla rowerzysty i lepiej jest korzystać z jezdni - tak jest np. w Grudziądzu na ul. Korczaka, na zjeździe z osiedla Strzemięcin w kierunku centrum, gdzie ddr jest zbudowana od strony dla wjeżdżających i kończy się płotem z punktu widzenia zjeżdżających.

                              Ja skorzystałbym w tym miejscu z ddr, bo pieszych nie ma tam wielu. W wielu innych miejscach trzeba przeciskać się jadąc rowerem po ddr między pieszymi (np. osiedle Strzemiecin w Grudziądzu), którzy często w rowerach upatrują większe zagrożenie niż w samochodach, ale ładują się prosto pod rower. Często jest efektem wadliwego wytyczania ddr, które powinny być wytyczane obok jezdni o bardzo dużym natężeniu ruchu, często kilkupasowych w jednym kierunku i powinny być lepiej oddzielane od chodnika.

                              Na drogach o mniejszym, ale dość sporym natężeniu ruchu, powinno wyznaczać się pasy dla rowerów w jezdni lub ddr, ale doświadczenia niemieckie pokazują, że pasy dla rowerów są bezpieczniejsze dla rowerzystów.

                              Na lokalnych ulicach o ruchu uspokojonym, a tak ktoś opisał ul. Mickiewicza w Toruniu, dróg dla rowerów można nie wytyczać, gdyż są niepotrzebne ze względu na zakładane spowolnienie ruchu i niezbyt duży ruch.
                                    • frozentime Ile osób ginie z ich winy wskutek tego? 12.09.12, 14:33
                                      Oczywiście, pomijając samych winowajców-rowerzystów?

                                      Samochody jadą za to wspaniale oświetlone 24/dobę, ich kierowcy nigdy nie trzymają telefonów przy uchu, nie jeżdżą z wielką prędkością, bez trzymanki? I ginie kilka tysięcy osób co roku z ich winy.
                                      • realista333 Re: Ile osób ginie z ich winy wskutek tego? 12.09.12, 14:38
                                        frozentime napisał:

                                        > Oczywiście, pomijając samych winowajców-rowerzystów?
                                        > Samochody jadą za to wspaniale oświetlone 24/dobę, ich kierowcy nigdy nie trzym
                                        > ają telefonów przy uchu, nie jeżdżą z wielką prędkością, bez trzymanki? I ginie
                                        > kilka tysięcy osób co roku z ich winy.

                                        A mówimy o wypadku z udziałem nieprawidłowo jadącego samochodu czy rowerzysty?
                                        Uciekasz od tematu, bo prawda w oczy kole.


                                        • julo57 Re: Ile osób ginie z ich winy wskutek tego? 12.09.12, 19:27
                                          Dla przypomnienia. Z raportu GDDKiA za lata 2008 - 2011 wynika, że rocznie ginie w wypadkach spowodowanych przez kierowców ok. 4000 (ponad) ludzi. W tym samym czasie "z rąk" rowerzystów zginęło 5 osób, w tym w roku 2011 1 (jedna). Biorąc pod uwagę ogólną ilość pieszych i ogólna ilość rowerzystów odsetek pieszych chodzących po drogach rowerowych jest kilkakrotnie większy niż rowerzystów jeżdżących po chodnikach. Jednak w tym konkretnym przypadku nie jest istotne, że rowerzysta jechał jezdnią. Równie dobrze dzieciak mógł wpaść pod koła roweru na drodze rowerowej albo pod koła tego rowerzysty, albo tego (patrz film), który jechał po DR sekundy po tym pierwszym. To przypadek, że wpadł pod rower, a nie pod samochód.
                                          • jerzy_gw Re: Ile osób ginie z ich winy wskutek tego? 12.09.12, 22:43
                                            julo57 napisał:

                                            >odsetek pie
                                            > szych chodzących po drogach rowerowych jest kilkakrotnie większy niż rowerzystó
                                            > w jeżdżących po chodnikach.

                                            Skąd takie dane? Sądzę, że jest przeciwnie.
                                            Poza tym, nawet w tym wątku, wspierany jest rowerzysta, który mógł (a może nawet powinien, bo dla mnie cytowany art. jest niejasny w kontekście istnienia dróg rowerowych jednokierunkowych) skorzystać z drogi rowerowej a wybrał jezdnię. Dlaczego więc tyle walk o drogi rowerowe skoro rowerzyści chórem krzyczą, że droga jest, ale lepiej jak jechał ulicą.

                                            Może rowerzyści rozważą więc następujące uzasadnienie pieszych: chodzimy po drogach rowerowych bo wytyczyliście je obok naszego chodnika, który dziesiątki lat był po prostu chodnikiem, a teraz dzieli go namalowany pasek. Czasami droga rowerowa jest z chodnika wycięta i zrobiony piękny asfalt a chodnik to wyboje, stosując więc logikę rowerzystów pieszy powinien iść drogą rowerową a nie chodnikiem bo przecież jak ma iść po takich wybojach. A jak prowadzić na tych wybojach wózek ze śpiącym dzieckiem? Wybór drogi rowerowej na spacer jest wtedy uzasadniony. Wszystko się zgadza?

                                            Moim zdaniem jechał ulicą za szybko i nie został zauważony przez dziecko (które nieprawidłowo przekraczało jezdnię).
                                            • frozentime W jakimś poście było napisane, że ta ulica 14.09.12, 15:23
                                              ma uspokojony ruch. Na ulicach o uspokojonym ruchu - z reguły ograniczenie do 30km/h - nie powinno budować się dróg dla rowerów, bo po co?

                                              Lepiej te pieniądze wykorzystac na budowę dróg dla rowerów na ulicach o bardzo dużym ruchu. Na ulicach o dużym i średnim ruchu wystarczą pasy w jezdni.
                • stefandoopa Re: Nie. 12.09.12, 12:24
                  pier... jak potluczony ale to chyba nie ty jestes na tym filmie??
                  raz tak raz siak, droga jest "pod prad" ale inni ktorzy jechali w kierunku zgodnym z ruchem na jezdni prawa nie zlamali! jest jakis przepis ktorzy decyduje o tym czy droga dla rowerow jest jedno czy dwukierunkowa? skoro tamci prawa nie zlamali to on tez powinien byl jechac ddr!!
                  skad wiesz ze ten koles chcial skrecic? i kiedy powinien byl wjechac na ulice skoro wiedzial ze chce skrecic? to jest zdaje sie kawalek przed skrzyzowaniem z sienkiewicza , wiec powinien wjechac na klonowica na jezdnie? a moze jechal juz wczesniej? no i sprawa dzieciaka! wystarczy rzucic tekstem ze tam mieszka patologia i wsio gra?
                  nikt nie zauwazyl ze dzieciak "rzucil okiem" na droge przed wbiegnieciem?? tyle ze zrobil to w biegu, zza samochodow i nie mial szans zobaczyc rowerzyste za jednym z aut! co innego gdyby zrobil to przy krawedzi jezdni ale tu klania sie edukacja czyli jej brak ;]
                  • frozentime Tak. Droga jest "pod prąd", dzięki 12.09.12, 12:33
                    czemu rowerzyści mogą na niej jeździć w obydwu kierunkach. W Polsce drogi dla rowerów są z założenia dwukierunkowe; możesz poruszać się ddr w obydwu kierunkach po obydwu stronach jezdni, chyba że znaki stanowią inaczej.

                    "> skad wiesz ze ten koles chcial skrecic?"

                    Naucz się czytać ze zrozumieniem. Nic nie napisałem, ze chciał skręcić. Cytowałem tylko artykuł PoRD.
                    • jerzy_gw Re: Tak. Droga jest "pod prąd", dzięki 12.09.12, 22:47
                      frozentime napisał:

                      > czemu rowerzyści mogą na niej jeździć w obydwu kierunkach. W Polsce drogi dla r
                      > owerów są z założenia dwukierunkowe; możesz poruszać się ddr w obydwu kierunkac
                      > h po obydwu stronach jezdni, chyba że znaki stanowią inaczej.

                      No właśnie. Skoro ta więc droga była dwukierunkowa (bo znaki nie stanową tam inaczej), to znaczy, że była wytyczona droga dla kierunku tego rowerzysty. Miał więc obowiązek nią jechać.
                  • frozentime "klania sie edukacja czyli jej brak" 12.09.12, 12:43
                    Byłeś kiedyś dzieckiem? Dziecko możesz edukować, ale ono i tak często zrobi coś po swojemu, zaprzeczając tejże edukacji - gdyż jest dzieckiem.

                    Powiedz, jak korzystają z dróg dorośli? Nie są wcale lepsi od dzieci. Wielu z nich jest wyedukowanych do ruchu na drogach publicznych - posiadają prawo jazdy, a pomimo tego robią błędy lub świadomie nie przestrzegają przepisów, często zachowując się gorzej niż dzieci.
                  • uncle-e Re: Nie. 12.09.12, 13:04
                    Ne rzucił okiem doopo , lecz zareagował na wołanie kolegów z którymi później uciekł do bramy............... zreszta to chyba dziewczynka była. Dzieciaka zawołali koledzy i ot... wpadł bez namysłu na jezdnie.
                  • orzii Re: Nie. 12.09.12, 20:23
                    :D:D:D nie mogę :D:D:D co jeden to bardziej blaznuje.
                    pod jaki prąd, jaka prawa strona, jaki nakaz jazdy ulicą co wy ludzie pird.cie :/ na boga czytać się nie da.

                    co jeden to mądrzejszy a przepis mówi jednoznacznie, jeśli wzdłóż ulicy wiedzie ścieżka rowerowa to ROWERZYSTA MA OBOWIĄZEK jechać ścieżką. kropka. nic więcej nie ma o skrzyżowaniu , rozjazdach ścieżek . na boga gdzieście to wyczytali, kto wam te bzdury nawciskał. skoro tak się na prawie drogowym znacie to nie dziwota że tyle mamy wypadków powodowanych przez rowerzystów na prostych drogach :/

                    sprawa jest taka że facet jechał ulicą i tyle. złamał przepis i tyle. dzieciak mu wbiegł pod rower i tyle. gdyby to był samochód to by mogło być po dziecku i aż tyle.
                    a czy te dzieciaki potem przyleciały do niego czy nie, jakie to ma znaczenie na boga :/ ludzie!
                    opanujcie się. tej dziewczynki nie ma na końcu filmiku bo się wystraszyła i pobiegła do domu :/ inne się patrzyły bo to było dziwne zdarzenie jak to dzieci muszą wszystko wiedzieć. czy nie zainteresowało was to, czemu policja nie przyjechała szybko? czemu karetka po 20 minutach się pojawiła? gdyby to był prawdziwy wypadek to dziecko (ten człowiek ) mógłby już dawno nie żyć? :/ czy naprawdę was martwi tylko to czy ten rowerzysta jechal ulicą a nie ścieżką? :/ czy to coś zmienia? czy gdyby jechał ścieżką to dziecko by nie wpadło pod koła? przecież leciała nie patrząc gdzie więc zapewne i tak by wpadła tyle że na ścieżce.

                    zacznijcie myśleć o ludziach jak o ludziach a nie jak o obiektach które są. :/ to nie przedmioty, niech was martwi to że tak późno przyjechała pomoc, że policja i straszaki miejskie w krzakach buszowały w tym czasie albo po parkach się szlajały zamiast pilnować porządku w tym (jak to sami stwierdziliście i słusznie) jednym z najbardziej specyficznych miejsc w Toruniu - choć ja uważam że takie miejsca są w całym Toruniu.

                    zastanówcie się zanim zaczniecie marudzić kto gdzie jechał nad istotą problemu, czemu te dzieci są bez opieki, w tak ruchliwym miejscu i nikt nic z tym nie robi.
                    za co płacicie (placimy) "stróżom prawa" skoro i tak nie działają jak powinni...

                    to jest ważne bo to jest istota, źródło a nie jakieś głupkowate droczenia kto kiedy jak z kim czemu i po co... :/
                    • frozentime Nie masz racji. 14.09.12, 15:26
                      "jeśli wzdłóż ulicy wiedzie ścieżka rowerowa to ROWERZYSTA MA OBOWIĄZEK jechać ścieżką"

                      Od maja 2011r. obowiązek korzystania z drogi (nie ścieżki) dla rowerów został zmieniony na mniej bezwzględny.

                      • jerzy_gw Re: Nie masz racji. 14.09.12, 15:33
                        frozentime napisał:

                        > Od maja 2011r. obowiązek korzystania z drogi (nie ścieżki) dla rowerów został z
                        > mieniony na mniej bezwzględny.

                        Ale w tym przypadku ten rowerzysta powinien skorzystać z drogi rowerowej. Nie zrobił tego co skończyło się wypadkiem (nie twierdzę, że tylko z jego winy). Nie zrobił tego i został za to ukarany mandatem. Jeśli policjanci wlepili mandat, to chyba nie jechał zgodnie z przepisami.
    • orzii Re: Zobacz, jak rowerzysta przejechał dziecko [WI 12.09.12, 10:23
      zastanawiające jest to jak długo trzeba BYŁO CZEKAĆ na karetkę, :/ zgążyłby umrzeć :/
      kolejna, obejżałem prawie do końca filmik, (czemu nie mozemy w czasie rzeczywistym oglądać przez internet z tej kamery?) i nie doczekałem sie policji :/
      kolejna sprawa, zobaczcie jak wszyscy latają po ścieżkach, stoją na ścieżce stanowią zagrożenie życia. gdzie jest policja, która wlepiałaby mandaty za jazdę po chodniku ? przejechało mnóstwo rowerów chodnikiem, gdzie obok mają ścieżkę...
      W SUMIE NIC TU NIE JEST DOBRZE :/ brak policji, karetka jechała pół godziny, ludzie łażą po ścieżkach zamiast po chodniku i nikt nie reaguje :/ koszmar
      • sonienko Re: Zobacz, jak rowerzysta przejechał dziecko [WI 12.09.12, 10:58
        W miejscu gdzie doszło do zdarzenia mieszka 80% patologicznych rodzin. Matki chleją, ojcowie kradną i chleją - a takie dziecię wojny - co mu tam? Przyzwyczajone do takich obrażeń.

        Jestem zdania, że sprawę należy rozpatrywać na nieco innej płaszczyźnie: kolarz nie jest niedzielnym rowerzystą, śmiga, nie tworzy korków, nie blokuje - nie jest w żaden sposób uciążliwy dla kierowców silnikowych. Dlatego, lokalnie kolarze są tolerowani na ulicy.

        Podpieranie się tu PoRD, że niby miał obowiązek coś tam - świadczy tylko o zidioceniu i braku elementarnej wiedzy u takiego.
    • julo57 Zobacz, jak rowerzysta uderzył w dziecko [WIDEO] 12.09.12, 12:31
      To nie rowerzysta uderzył w dziecko, tylko dziecko wbiegło pod rower. Pytanie. Dlaczego o tej porze szwenda się po jezdni? Piszą ludzie, że rowerzysta powinien jechać po "ścieżce" rowerowej. Po pierwsze nie po ścieżce tylko po drodze dla rowerów (jeśli już) ale poza tym, to z filmu wyraźnie wynika, że gdyby nie pod ten rower to wpadłby pod rower jadący dwie sekundy za tym, który jechał po jezdni. Nie chcę nawet myśleć, co by było, gdyby to był samochód, a nie rower.
      • realista333 Re: Zobacz, jak rowerzysta uderzył w dziecko [WID 12.09.12, 12:51
        > To nie rowerzysta uderzył w dziecko, tylko dziecko wbiegło pod rower. Pytanie.
        > Dlaczego o tej porze szwenda się po jezdni? Piszą ludzie, że rowerzysta powini
        > en jechać po "ścieżce" rowerowej. Po pierwsze nie po ścieżce tylko po drodze dl
        > a rowerów (jeśli już) ale poza tym, to z filmu wyraźnie wynika, że gdyby nie po
        > d ten rower to wpadłby pod rower jadący dwie sekundy za tym, który jechał po je
        > zdni. Nie chcę nawet myśleć, co by było, gdyby to był samochód, a nie rower.

        Czy to usporawiedliwia łamanie przepisów przez rowerzystę?
      • jerzy_gw Re: Zobacz, jak rowerzysta uderzył w dziecko [WID 12.09.12, 22:53
        julo57 napisał:

        > a rowerów (jeśli już) ale poza tym, to z filmu wyraźnie wynika, że gdyby nie po
        > d ten rower to wpadłby pod rower jadący dwie sekundy za tym, który jechał po je
        > zdni.

        Niestety to bzdura wyssana z palca. Nie masz pojęcia o perspektywie - przecież ten drugi rower było o wiele łatwiej dostrzec niż ten niespodziewany (bo wyjątkowo szybki, niskie dziecko, zaparkowane samochody zasłaniające widok i wreszcie to, że nie był na drodze rowerowej).
    • uncle-e Zobacz, jak rowerzysta uderzył w dziecko [WIDEO] 12.09.12, 12:57
      Kolarz w zasadzie zdążył wyhamować przed dzieckiem. Jak kolarze szosowi maja sie wydostac z miasta Waszym zdaniem. Jadac z dusza na ramieniu DR , gdzie a to ktos wejdzie , a to niedzielny rowerzysta nagla stanie , skreci..... ? Nieee dziekuje za takie atrakcje! Kolarz szosowy ( i nie tylko....kazdy kolarz na treningu ) w trosce o SWOJE bezpieczeństwo jedzie jezdnią.
      Padło pytanie , skad wiadomo , że to kolarz....ano wiadomo bo 90% Polaków patrzy na rowerzystę w kasku jak na kosmitę, zapewne tyle samo rowerzystów jeździ bez kasku, w ubiorach kompletnie do tego sie nie nadajacych .
      Dla opornych myslowo.....bo kilka razy już było poruszane . : Kolarz mógł jechac jezdnia jak równiez DR , wybrał jezdnie , a przez znajdujące sie na ulicy dziecko bez opieki , doznał urazu i zapewne zniszczył sprzęt. Swoja drogą ciekawe czy miało powyżej 7 lat to dziecko.....
      • realista333 "A gdyby tutaj było przedszkole w przyszłości" 04.10.12, 08:31
        velobase napisał:

        > A gdyby jechał skuterem, motocyklem, albo samochodem?

        "Szczupak: Tak mówicie? A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę przejechali, tak? A to być może wasza matka!!!
        Kierowca: Jak ja mogę przejechać matkę na szosie, jak moja matka siedzi z tyłu?
        Szczupak (do mikrofonu): Halo, tu brzoza, tu brzoza! Źle cię słyszę! Powtarzam, powiedział, że matka siedzi z tyłu... "Matka siedzi z tyłu!!!" Tak powiedział!!! "

        "Miś", scena 6 (przy drodze)
    • frozentime Ta ulica została źle przebudowana. 12.09.12, 13:43
      Takie jednokierunkowe ulice o spowolnionym ruchu nie powinny mieć osobnych dróg dla rowerów. Samochody powinny poruszać się na jednej jezdni z rowerzystami, a co najwyżej powinien być wyznaczony kontrapas dla rowerzystów, poruszających się "pod prąd" - standardem jest, że na drogach jednokierunkowych rowerzyści mogą jeździć w obydwu kierunkach, widziałem to np. w Gdańsku. Budowanie ddr na takich ulicach jest marnotrawstwem pieniędzy.

      Poza tym, oddzielone od jezdni ddr powodują wzrost zagrożenia dla rowerzystów w porównaniu z rozwiązaniem, w którym dla rowerzystów jest wyznaczony pas w jezdni. Jak ktoś zna niemiecki, może sobie poczytać:

      de.wikipedia.org/wiki/Radverkehrsanlage#Kritik_wegen_stark_erh.C3.B6hter_Unfallgefahr
    • djrm Re: Zobacz, jak rowerzysta przejechał dziecko [WI 12.09.12, 16:13
      Chłopak wcale dzieciaka nie potrącił - na filmie wyraźnie widać, że hamulce miał doskonałe i przednie koło zatrzymało się w miejscu, a chłopak przekoziołkował. Powinien dostać od rodziców nieupilnowanego dzieciaka odszkodowanie, bo to on jest poszkodowany i to nieźle. Jakby dzieciaka potrącił, to nie miałby szans, wszak pędził z niemal maksymalną dozwoloną prędkością. Potrącony dzieciak nie miałby szans na ucieczkę. Swoją drogą - czy policja ustali personalia kilkulatka?
    • skator Zobacz, jak rowerzysta uderzył w dziecko [WIDEO] 12.09.12, 18:21
      Teoretycznie rowerzysta powinien jechać drogą rowerową. Tyle, że przy jego prędkości bezpieczniejszy dla wszystkich uczestników ruchu wydaje się wybór właśnie jezdni, gdzie jest szerzej i gdzie trudniej o wtargnięcie pieszego. Argument, że dzieciak słyszałby samochód jest wątpliwy - dzieciak wybiega zza samochodu (a to potrafi mocno zmienić wrażenia dźwiękowe), ponadto nie wszystkie pojazdy silnikowe wydają głośny dźwięk w trakcie jazdy.

      Ortodoksyjny wyznawca przepisów moim zdaniem miałby rację winiąc kolarza, ale ja zawsze jestem zwolennikiem zdrowego rozsądku, który czasem wykracza poza sztywne ramy przepisów. Przypomina mi się tu opisywana kiedyś przez DailyMail historia ratowników, którzy nie odważyli się ratować kobiety, która zasłabła w wodzie o głębokości 30 cm. Obserwowali umierającą kobietę i czekali na przyjazd służb uprawnionych do działania "na wodach lądowych". Tak to jest z przepisami - rozsądek mimo wszystko powinien być najważniejszy. Koniec końców należy się cieszyć, że nikomu nic się nie stało, zwłaszcza dzieciakowi - którego ewidentnie uratowało to, że wpadł pod rower.

      Ten przykład to kolejny argument za tym, że pędzące rowery mimo wszystko nie są tak zabójcze dla pieszych, jak samochody. Inna sprawa, że slalomujący z dużą prędkością między przechodniami rowerzyści to bezczelne chamy i buraki. Ale proszę też nie potępiajmy w czambuł każdego rowerzysty na chodniku - jeśli jedzie ostrożnie i nie wadzi nikomu, proszę o tolerancję, nie wszędzie jest sens budować osobną drogę a i robienie dróg pieszorowerowych w nadmiarze mogłoby przynieść szkody samym pieszym.
      • frozentime Dobre podsumowanie. 12.09.12, 19:09
        Tak naprawdę o "winie" tego rowerzysty w sensie korzystania czy też niekorzystania z ddr można przesądzić, znając tamtejsze oznakowanie.

        Ze 30 lat temu w Grudziądzu doszło do wypadku, w którym gromadka dzieci przebiegała przez tory tramwajowe, ostatnia dziewczynka nie zdążyła. Dzieci to dzieci, często nie myślą. To dziecko miało sporo szczęścia, że nie wpadło pod samochód.
      • realista333 Re: Zobacz, jak rowerzysta uderzył w dziecko [WID 04.10.12, 08:22
        > > Teoretycznie rowerzysta powinien jechać drogą rowerową. Tyle, że przy jego pręd
        > kości bezpieczniejszy dla wszystkich uczestników ruchu wydaje się wybór właśnie
        > jezdni,

        Praktycznie jeśli chciał jechać z taką prędkością, nie powinien był jechać Mickiewicza. To nie dwupasmowa wylotówka.
        • skator Mickiewicza to nie dwupasmowa wylotówka no i co? 04.10.12, 10:09
          realista333 napisał:

          > Praktycznie jeśli chciał jechać z taką prędkością, nie powinien był jechać Mick
          > iewicza. To nie dwupasmowa wylotówka.

          Przecież dozwolona prędkość nie zależy od tego, czy to dwupasmowa wylotówka czy nie. Coś Cię wali - wykopałeś stary wątek i raz przyjmując postawę o konieczności przestrzegania przepisów (w innym wpisie) a z tu powyżej o konieczności jeżdżenia poniżej dozwolonej prędkości bo to nie dwupasmowa wylotówka (nb. w Toruniu bardzo mało jezdni jest jednopasmowych).

          Rowerzysta złamał obowiązek jazdy wyznaczoną przy jezdni DdR - tyle że będę uparcie twierdził (zgodnie z prawem, wolno mi to) że ten przepis nie jest zbyt szczęśliwy co właśnie obrazuje przypadek kolarza na tej konkretnej jezdni, na której i tak jest zmniejszona prędkość dopuszczalna a tymczasem zgodnie z owym przepisem kolarz ma jechać wąską DdR wijącą się koło licznych pieszych i przemykającą przez liczne poprzeczne ulice. Co z tego że tam ma ciągłość pierwszeństwa, skoro przy swojej prędkości 40 km/h jest tam poważnym zagrożeniem a na jezdni z ograniczeniem 40 km/h nie tamuje ruchu i tylko nierozsądne zachowania innych uczestników ruchu (vide: dzieciak) mogą być przyczyną kłopotów. A nawet jeśli jechał 45 km/h, w co jednak wątpię - aktualne przepisy dopuszczają przekroczenie do 10 km/h bez sankcji karnych.
          • realista333 Re: Mickiewicza to nie dwupasmowa wylotówka no i 05.11.12, 10:06
            > Coś Cię wali - wykopałeś stary wątek

            Doprawdy? A czemu odpowiedziałeś? Przyganiał kocioł garnkowi.


            > Przecież dozwolona prędkość nie zależy od tego, czy to dwupasmowa wylotówka czy
            > nie.

            A zasady dostosowania prędkości do warunków i zachowania szczególnej ostrożności znasz czy tylko umiesz wymieniać przepisy?

            > raz przyjmując postawę o konieczności przestrzegania przepisów (w innym wpisie) a z tu
            > powyżej o konieczności jeżdżenia poniżej dozwolonej prędkości

            Jedno nie wyklucza drugiego. Patrz poprzednie pytanie.

            >> Rowerzysta złamał obowiązek jazdy wyznaczoną przy jezdni DdR - tyle że będę upa
            > rcie twierdził (zgodnie z prawem, wolno mi to) że ten przepis nie jest zbyt szc
            > zęśliwy co właśnie obrazuje przypadek kolarza na tej konkretnej jezdni,

            Aha - czyli ten zły przepis nakazuje jechać DDR, a kolarz jechał jezdnią - więc to przepis jest winny wypadkowi.

            ROTFL!

            > na któr
            > ej i tak jest zmniejszona prędkość dopuszczalna a tymczasem zgodnie z owym prze
            > pisem kolarz ma jechać wąską DdR wijącą się koło licznych pieszych i przemykają
            > cą przez liczne poprzeczne ulice. Co z tego że tam ma ciągłość pierwszeństwa, s
            > koro przy swojej prędkości 40 km/h jest tam poważnym zagrożeniem a na jezdni z
            > ograniczeniem 40 km/h

            Aha - czyli to nie użytkownik drogi ma się dostosować do przepisów, warunków i zachować szczególną ostrożność ze względu na możliwość niespodziewanego pojawienia się zza stojących samochodów dziecka czy osoby starszej, ale wszyscy mają się dostosować do niego, bo on ma dwa kółka i tak mu wygodnie. "Z drogi śledzie, bo pan jedzie"?

            > A nawet jeśli jec
            > hał 45 km/h, w co jednak wątpię - aktualne przepisy dopuszczają przekroczenie d
            > o 10 km/h bez sankcji karnych.

            Co pewnie też usprawiedliwia rozjeżdżanie pieszych?

            Wygląda na to, że po kierowcach, którzy odreagowywali swoje kompleksy, narodziła się kolejna grupa, która uważa się za lepszych od innych uczestników ruchu.


            • skator Re: Mickiewicza to nie dwupasmowa wylotówka no i 05.11.12, 17:33
              realista333 napisał:

              > > Coś Cię wali - wykopałeś stary wątek
              >
              > Doprawdy? A czemu odpowiedziałeś? Przyganiał kocioł garnkowi.

              Wg sortu "od najnowszego": wpisy różnych osób kończą się na wpisach 17.IX, potem 4 sztuki - wyłącznie Twoje, wszystkie z 4.X (dobre 2 tygodnie później) i mój z, tego samego dnia, mniej więcej 1,5h po ostatnim Twoim. Dzisiaj mamy 5.XI (ponad m-c później) i Twój wpis. Odpowiadam na niego tego samego dnia. Przyganiał kocioł garnkowi? Masz niezłe przesunięcia czasowe.

              > A zasady dostosowania prędkości do warunków i zachowania szczególnej ostrożnośc
              > i znasz czy tylko umiesz wymieniać przepisy?

              To teraz powiedz, ile razy w życiu zwalniałeś (wariant: zwalniałeś do prędkości 5 km/h) przed skrzyżowaniem z drogą podrzędną albo przed wyjazdem z posesji albo widząc pieszych na chodniku - bez szczególnego powodu, tylko z samego faktu, że takie miejsca przy Twoim pasie ruchu są (i to licznie!)? Powiedz mi jeszcze, ile razy widziałeś, aby jakikolwiek kierowca samochodu tak zrobił? Nie widziałeś? A czy oczekujesz takiego właśnie zachowania od przepisowo jadącego rowerzysty? Jeśli tak - to dlaczego?

              > Aha - czyli ten zły przepis nakazuje jechać DDR, a kolarz jechał jezdnią - więc to przepis
              > jest winny wypadkowi. ROTFL!

              Śmieszny jesteś - nagłe wkroczenie na jezdnię jest dużo bardziej niebezpieczne niż nagłe wkroczenie na drogę rowerową bo po jezdni legalnie mogą jeździć z dużą prędkością bardzo masywne pojazdy. Gdyby dzieciak trafił pod rozpędzony samochód (a nie każdy słychać!) to miałby małe szanse przeżycia. Szczęście go nie ominęło o tyle, że wpadł pod rower. To, że ten rower nie miał prawa tam być to zupełnie odrębna kwestia i moim zdaniem przepisy w tym zakresie powinny być zmienione.

              > Aha - czyli to nie użytkownik drogi ma się dostosować do przepisów, warunków i
              > zachować szczególną ostrożność ze względu na możliwość niespodziewanego pojawie
              > nia się zza stojących samochodów dziecka czy osoby starszej,

              Ile razy widziałeś, aby ktoś zwalniał samochodem do prędkości 5 km/h z tego tylko powodu, że obok jego pasa ruchu znajduje się zaparkowany samochód i ktoś mógłby zza niego wybiec? I tak wzdłuż całej długości ulicy, przy KAŻDYM samochodzie. Tak szczerze, widziałeś kiedyś coś takiego?

              Na przestrzeni lat orzecznictwo wyraźnie zmieniło się w tym zakresie. Ale to chyba jednak zbyt mądre dla Ciebie sprawy skoro nawet na zwykłą odpowiedź na forum potrzebujesz od dwóch tygodni do miesiąca namysłu.
              • jerzy_gw Re: Mickiewicza to nie dwupasmowa wylotówka no i 05.11.12, 23:00
                skator napisał:

                > inęło o tyle, że wpadł pod rower. To, że ten rower nie miał prawa tam być to zu
                > pełnie odrębna kwestia i moim zdaniem przepisy w tym zakresie powinny być zmien
                > ione.

                Tak, zmieńmy przepisy bo kolarze chcą sobie pojeździć jezdnią a nie tylko drogami rowerowymi. Proponuję też zmianę przepisów by tzw. niedzielni kierowcy mogli jeździć po chodnikach i drogach rowerowych gdyż nie za dobrze czują się na jezdni itp.
                • skator Re: Mickiewicza to nie dwupasmowa wylotówka no i 06.11.12, 06:27
                  jerzy_gw napisał:

                  > Tak, zmieńmy przepisy bo kolarze chcą sobie pojeździć jezdnią a nie tylko droga
                  > mi rowerowymi.

                  Nie dlatego, że chcą, ale dlatego, że tak jest bezpieczniej dla wszystkich. Przynajmniej ja tak uważam i mam do tego nie tylko prawo ale i argumenty.

                  > Proponuję też zmianę przepisów by tzw. niedzielni kierowcy mogli
                  > jeździć po chodnikach i drogach rowerowych gdyż nie za dobrze czują się na jez
                  > dni itp.

                  Sorry, ale to nie jest rozsądna propozycja i na tyle ufam Twojej inteligencji, że nie będę tłumaczył, dlaczego.
                  • jerzy_gw Re: Mickiewicza to nie dwupasmowa wylotówka no i 06.11.12, 22:31
                    skator napisał:

                    > > Tak, zmieńmy przepisy bo kolarze chcą sobie pojeździć jezdnią a nie tylko
                    > droga
                    > > mi rowerowymi.
                    >
                    > Nie dlatego, że chcą, ale dlatego, że tak jest bezpieczniej dla wszystkich. Prz
                    > ynajmniej ja tak uważam i mam do tego nie tylko prawo ale i argumenty.

                    Bezpieczniej będzie jak kolarz pojedzie sobie za miasto, a przy okazji będzie to zgodnie z przepisami. OK, może właśnie wybierał się za miasto, ale w tej sytuacji, póki tam nie dotarł, powinien jechać zgodnie z przepisami - podobnie jak kierowca jadąc przez teren zabudowany powinien zwolnić, a dopiero za nim rozwinąć prędkość.

                    Ponadto mam wątpliwości czy na Mickiewicza po jej przebudowie bezpiecznie jest gdy rowerzysta zajmuje i tak już wąską jezdnię.

                    > > Proponuję też zmianę przepisów by tzw. niedzielni kierowcy mogli
                    > > jeździć po chodnikach i drogach rowerowych gdyż nie za dobrze czują się
                    > na jez
                    > > dni itp.
                    >
                    > Sorry, ale to nie jest rozsądna propozycja i na tyle ufam Twojej inteligencji,
                    > że nie będę tłumaczył, dlaczego.

                    Oczywiście, że to nie była rozsądna propozycja, podobnie jak nie jest rozsądną by kolarstwo było uprawiane w centrum miasta.
    • usergazety 50 zł mandatu 12.09.12, 21:15
      Wg tego co mówili w programie TELESERWIS w TVN24 bez mandatu się nie obeszło. Wg komentarzy na Youtube gość dostał 50 zł za swoje wykroczenie (jazda po ulicy).
        • marcin.grzegorz Re: Opinia policji 13.09.12, 07:00
          Z całej dyskusji wynika jedno... że w przypadku rowerów mamy cały czas minimalną wiedzę na temat prawidłowego poruszania się po ścieżkach czy innych ddr'ach, na temat pierwszeństw, kierunków jazdy, oświetlenia prawidłowego (ostatnio znowu zmieniły się przepisy) itd. itp.
      • jerzy_gw Re: Ze strony głównej gazety 14.09.12, 22:03
        > polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,12481993,Wypadek_w_Toruniu__Czy_kolarz_uratowal_dziecku_zycie_.html

        Kolarz został poturbowany, nie zazdroszczę mu, brawo za to, że zareagował właściwie na sytuację. Natomiast wychwalanie go, że uratował dziecko (przed sobą), to spore nadużycie. Nie dziwi mnie to jednak, bo wychwala go własne środowisko. No i jeszcze Policja, która nagrodziła go mandatem. Autor artykułu (jak wielu rowerzystów) nie zna chyba przepisów drogowych. Dlaczego piszę, że jak wielu rowerzystów - otóż dlatego, że wielu z nich nie posiada (wbrew sugestii ww. artykułu) nie posiada prawa jazdy.
        • uncle-e Re: Ze strony głównej gazety 14.09.12, 22:50
          Chłopie , co ty gadasz. Wiekszosc rowerzystów traktujacych rower sportowo ( a o takim człowieku jest ten watek ) ma prawo jazdy. Przestańcie ludzie traktowac rower jako sprzet dla biedaka , którego nie stac na samochód!
          • realista333 Re: Ze strony głównej gazety 17.09.12, 11:17
            uncle-e napisał:

            > Chłopie , co ty gadasz. Wiekszosc rowerzystów traktujacych rower sportowo ( a o
            > takim człowieku jest ten watek ) ma prawo jazdy.

            Dysponujesz rzetelnymi danymi czy to tylko twoja opinia?
            Z samego faktu, ze rowerzysta NIE MUSI zdawać egzaminu na prawo jazdy wynika całkiem spore prawdopodobieństwo, że przepisów nie zna, bo nie musiał ich poznac. Albo zna je wyrywkowo, z portali rowerowych, na których są one nagminnie nadinterpretowane na korzyść rowerzystów.